REGULAMIN KSIĘGI GOŚCI:
1. Nie pisz pod wieloma nickami.
2. Nie prowadzimy prywatnych korespondencji.
3. Nie nawracaj twórców strony ani jej czytelników.
4. Jeżeli wklejasz link do filmu czy do artykuły podaj jego tytuł.
5. Wiesia nie analizuje już dat urodzenia pod względem numerologicznym.
6. Nie pisz bardzo długich wpisów, nie mamy czasu ich czytać i analizować.
7. Nie pisz całego wpisu dużymi literami, zachowaj prawidłową wielkość liter.
8. Wpisy są moderowane i nie każdy zostanie zamieszczony (nie pytaj dlaczego).
9. Nie używaj emotek pisząc z tabletu lub telefonu, gdyż wpis może zostać ucięty.
10. Nie pisz kilku postów pod rząd, postaraj się zawrzeć wszystko w jednym wpisie.
11. Nie udzielamy indywidualnych porad medycznych, ani nie uleczamy poprzez internet.

 

DODATKOWE INFORMACJE:
1. Aby wrócić na stronę główną kliknij w baner powyżej.
2.
Podawanie swojego emaila publicznie wiąże się z pewnym ryzykiem (nigdy nie wiesz czy ktoś niechciany nie zacznie do ciebie pisać więc miej to na uwadze gdy zdecydujesz się go tu ujawnić).
3. Pytania prywatne lub oficjalne do twórców strony mogą nigdy nie doczekać się odpowiedzi, nie mniej jednak gdy piszesz pytanie prywatne (tylko i wyłącznie w ważnych sprawach) zaznacz to wyraźnie na początku swojego wpisu i podaj koniecznie swój adres email aby ewentualna odpowiedź mogła zostać udzielona... niemniej jednak pisanie publiczne jest mocniej preferowane i daje większą szansę na odpowiedź.

 

Nasza strona nie jest stroną religijną, jest jedynie zbiorem informacji duchowych, o naturalnym leczeniu oraz o manipulacji tym światem i ma na celu otworzenie ludziom oczu na te sprawy.

Imię:
Twój wpis:
 

 




Wiesława
2018-12-15 00:50:54

W Litton jest trochę wody, chociaż to jeszcze nie morze...
rzeka Fraser, największa w BC i Thompson, jej największa gałąź ....

Wiesława
2018-12-15 00:25:26

Wojtek,
na pewno nie nudziło by ci się ze mną...


Wojtek2
2018-12-15 00:07:19

A ja raczek nieboraczek to może dlatego aż tak nie przeraża mnie ta woda. Choć pontony mieli ogromne to przy tym nurcie wody wydały się malutkie...
Musi być tam pięknie a z Tobą Wiesławo z pewnością jeszcze piękniej

Wiesława
2018-12-14 23:41:54

Wojtuś,
ze mną możesz tylko w góry... albo nad ocean poleżeć na plaży na dowolnym boku...albo w czasie odpływu pospacerować po dnie Pacyfiku...
DS raczej do tego się nie naddaje,.... za mocno przyciąga słońce....

inaczej tak samo przejedziesz się tylko samochodem obok Thomson river...
popatrzeć z boku mogę, ale na tą wodę się nie wypuszczę.... to nie mój żywioł, ja ogień...
i nawet na materacu i w kamizelce ratunkowej tonę ... ... ...
a to nie spływ Dunajcem, który przerabiałam kilka razy....

Tu spotykają się 2 rzeki Thomson z Fraser, to szczególne miejsce dla Indian.... uważane za święte....
najbardziej gorące w Kanadzie, latem nawet 40 stopni
i naprawdę piękne, stąd najczęściej przywożę indiańską białą szałwię.

Wojtek2
2018-12-14 23:12:37

Nie dość że widoki to ile radochy też chcę na takie wiosełko

Wiesława
2018-12-14 23:04:44

Dopiero teraz obejrzałam filmik z Norwegii...
dołożę do niego nieco adrenaliny z Canady
Litton, BC...
DS-a też tą trasą przeciągnęłam. ale w samochodzie...
mógł sobie tylko popatrzeć z boku...
bo to szczur lądowy i boi się wody...
https://www.youtube.com/watch?v=PU6JDLYecDo

Tomasz
2018-12-14 22:43:21

List od Boga do człowieka
https://www.youtube.com/watch?v=AsrWrgXD1UQ

Tomasz
2018-12-14 22:15:20

Andrzeju, może w pięknie, nie uważasz? Piękno, to samoświadomość, wyrażając je i w piękny sposób, buduję się świadomość, a jest ona jedna. Bo jest piękna i pięknem. tak świadomość jest pięknem. samoświadomość, i świadomość i świadomość tego co boskie. To staje się naprawdę widzialne, tak jak widzieć możesz siebie, swoją duszę, tak samo możesz dostrzec ją u drugiej osoby lub samym pięknie. świadomość to cząstki czasu, który się doskonali za naszą sprawą. świadomość to mądre słowa, świadomość to czysta dusza. świadomość ogólna to słowo. Bo wypowiadane, do bliźnich tworzy nową rzeczywistość po której się poruszamy. Ale dość tego mojego filozofowania, to wszystko co piszę, piszę próbując samemu rozumieć. Bo jak ktoś zrozumie, to będzie to tylko moją radością gdy będę o tym np wiedział.....
A jak nie będę wiedział, będę cieszył się ze swoich słów...... i wszystkiego co mnie cieszy. Cieszcie się. (nie mylcie ze śmiechem) Kocham Was.

Dobranoc !!!

Wiesława
2018-12-14 22:11:32

No widzisz Andrzej...
w tym cay dowcip, znaleźć świadomość wynoszącą cię wysoko w świecie błyskotek i rozpusty.... nie sztuka zostać świętym w klasztorze...
ale wielka sztuka wzrosnąć do tego poziomu w knajpie ...
jak to mówili Jezusowi faryzeusze
- czemu się włóczysz po knajpach wśród złodziei i prostytutek.... ?
A jednak jego umysł/wysoka świadomość na tym nie ucierpiały...
nie sztuka wyzywać kobietę a nawet ją uszkodzić, że wabi cię swoim ciałem,
sztuka przebywać z nią w jednym pomieszczeniu i nawet tego jej ciała nie zauważyć...
i niech mi ci nie mówią, że są święci a jakaś baba im w tym przeszkadza ... bo się rozebrała...
niech raczej przyznaja, że nie dorośli do tego poziomu ....

Andrzej Kruppa
2018-12-14 21:59:55

"""to my sami mamy otworzyć naszą świadomość""" piękne słowa
ale gdzie ona(świadomość) jest w świecie pełnym "błyskotek" .

Tomasz
2018-12-14 21:53:28

Czasami powiedzieć, co leży nam na duszy, jest wystarczającym dowodem miłości do świata i ludzi. To czy ktoś się zgadza, jest na drugim planie, wypowiadając słowa do Wielu ludzi, wypowiada się swoją naturę, natura powinna być pierwotna, tak jak pierwotny jest człowiek, mimo, że nas 7 mld. Ludzie słuchają, mają oczy i uszy, gdy wypowiadane jest publicznie, można pisać pod publikę, można się droczyć, bo mamy prawo, wkładając do tego siebie, duszę w słowach i prawdę o nas samych którą chcemy by ktoś poznał (cząstkę lub całość) to wiele chwil nauki. Wiesia dla Wielu jesteś nauczycielką, bo nauczyciel, jest postrzegany, a nie postrzegającym. Nie uważasz się za nauczyciela, a miliony słów i wierszy Twoich jest czytanych, to nie pójdzie na marne dobrze wiesz, a my jesteśmy od tego by dbać, byś zawsze była w formie jako Twoi przyjaciele. Nie drocz się, według mnie czekałaś, byłaś świadoma Tworząc to stronkę, że pojawią się, ludzie którzy widzą Niebo (w tej stronce) Cierpliwość popłaca, a Twoje droczenie się jest sympatyczne. Słowa, oczy i myśli są zwierciadłem duszy. A Świat w którym żyjemy, jest ostoją dla rozwoju.

Pozdrawiam serdecznie i ciepło.

Wiesława
2018-12-14 21:53:24

Andrzeju,
jak będziesz chciał to powrócisz....
po to tu jesteśmy w tym miejscu, aby już nie krążyć na tej zwariowanej karuzeli... i tak raz na koniku, drugi na słoniku... a są i tacy,, którzy dosiedli smoka... i myślą, że rządzą konikami i słonikami....
to my sami mamy otworzyć naszą świadomość... i nie musisz być pokarmem wszechświata....
bo jest nim nie tylko nienawiść... zdziwisz się ... ale i miłość.... toteż nie przesadzaj ....poszukaj tej komnaty, która jest wypełniona spokojem, ciszą.... pustką.....


Grażyna
2018-12-14 21:52:52

Nie jest tak łatwo zapanować nad własnym umysłem. Życie codzienne w świecie materialnym utrudnia ten proces według mnie. Ale wszystko jest możliwe. Jestem pewna, że można poskromić ego.
Andrzej Kruppa:
Ja nie przeżyłam śmierci klinicznej ale uczucie takiej tęsknoty znam. Znam ją z mojej sennej wizji. Tęsknota powrotu do domu. Cudowne uczucie wypełniające serce, szczęście, łzy i pokora, niesamowite wzruszenie po przebudzeniu. Pozostała tęsknota i obecna do dziś.

Pozdrawiam serdecznie.

Andrzej Kruppa
2018-12-14 21:41:14

Pani Wiesiu """ bo już myślisz, że wiesz wszystko""" -odp. nigdy tak nawet nie pomyślałem ale ok szanuję zdanie .Jestem samotnikiem , nie pracuję , żyje bardzo skromnie i tak pozostanie .

Nie unikniemy zdarzeń i żadna wiedza nie pomoże dlatego że jesteśmy w kole i kto odnajdzie klucz do wyjścia nie powróci , czym jest klucz??? Ja swoje zdarzenia zwłaszcza dzieciństwo przyjmuję jako drogą do miejsca w którym jestem
Mało tego zanim tu wrócimy jesteśmy już obarczeni planem duszy na ten obecny stan istnienia , wmówiony nam że tylko tak możemy się odkupić wykupić odpracować a to jest właśnie pułapka nic nie musimy .W planie mamy przeróżne zdarzenia , one nas mają "rozwijać" maja dawać pojmowanie .(przepraszam ale nie jestem biegły w pisaniu .)
Pani stronę znam od wielu lat żeby nie powiedzieć że od początku ale nie pisałem tylko czytałem , teraz się dopiero zdecydowałem .
miłego wieczoru pełnego radosnych uniesień w sercu i duszy -andrzej

Wiesława
2018-12-14 21:21:02

Ta strona to taka biblioteka na potrzeby tych, którzy szukają czegoś więcej...
tu nie ma nauczycieli i ja się za takiego nie uważam, ja tylko dzielę się swoją wiedzą, doświadczeniem, swoją myślą... i jeśli komuś zaprzeczam a wielokrotnie tylko się z nim droczę... to może tylko dlatego, że moje doświadczenia... a uwierzcie mi, nie były ot takie sobie, to była wprost wydzierana dusza z mojego ciała... i nie tylko w przenośni... kto czytał ten mały wycinek moich doświadczeń, pewnie wie o czym piszę... i może dlatego to robię, aby wam oszczędzić właśnie takich przeżyć, ponieważ były one w wielu przypadkach zupełnie niepotrzebne (a teraz widzę, że to jest i wasz błąd... pchacie się w ten świat zupełnie niepotrzebnie zadając samym sobie olbrzymi ból)... czemu się tak działo? Z powodu mojej niewiedzy, ignorancji... a nawet ze strachu przed światem, bo nie chciałam wielokrotnie z nikim się dzielić (tym co przeżywałam), w obawie przed ośmieszeniem (i tak tego nie uniknęłam... i tak wielu wie lepiej, co ja przeżyłam niż ja sama )... i wielu wyrwało się do pouczania mnie, jak to mam być szczęśliwa, jak kochać i jak powinnam żyć, chociaż sami w tej kwestii byli wiecznymi kalekami...
i dlatego założyłam i prowadzę tą stronę (na początku ukrywałam swoje przeżycia pod "dziwną" poezją splątaną z życiem, magią i dziwnym światem, którą zaczęłam pisać, kto był bardziej wprawny w czytaniu pewnie wiedział, że chodzi o mnie samą i moje doświadczenia)... aby wielu ludzi powstrzymać przed ich własną ignorancją, głupotą i niewiedzą... i właśnie tym najbardziej zgubnym samouwielbieniem, a na tej stronie i nie tylko tysiące ludzi w nie popada... a to są wszyscy ci co już myślą, że wiedzą wszystko... bo ich kościół prowadzi... bo mają dobrego guru czy innego nauczyciela, bo przeczytali dużo książek - które jedne zaprzeczają drugim... to ci najwięcej błądzą, a jeszcze w dodatku popadają w samozachwyt...
a ja ciągle wiem, że nic nie wiem... bo niestety mam jeszcze tysiące pytań, które pozostają bez odpowiedzi i dobrze nadstawiam uszu i oczu na cały świat i mocno zaglądam w siebie, bo dopiero tam jest wielki świat zagadek, na które niestety nasz świat póki co nie ma żadnych odpowiedzi…. i żeby sobie na nie chociaż po części odpowiedzieć kosztuje mnie to wielokrotnie wiele czasu… i nie wiem czy życia starczy.

A ty Andrzeju najpierw zadajesz pytanie… a później sam sobie na nie odpowiadasz... bo już myślisz, że wiesz wszystko… tylko, abyś któregoś dnia się nie przebudził z przysłowiową ręką w nocniku (jak to się mnie przydarzyło i cała moja wiedza tego świata poszła się kiwać, bo ja też zbyt często myślałam, że już wiem, przeczytałam w swoim życiu masę książek i pomimo, że jestem samoukiem to jednak trochę ich przeczytałam, a tu się okazało, że nie mam wiedzy na moje własne doświadczenia i nie miałam zielonego pojęcia skąd się to wszystko we mnie wzięło)... a żeby było jeszcze śmieszniej- nawet do końca nie wiem - kim ja jestem!?
Bo ten świat jest zupełnie inny niż nam to "mędrcy" tego świata wyłożyli a nam się za dużo wydawało...
ale do tego trzeba samemu się otworzyć (co bywa wielokrotnie bardzo bolesne) i nie da tu rady żaden nauczyciel ani prorok kiedy świadomość człowieka jeszcze do tego nie dorosła... a w momencie, kiedy się ona budzi nasz świat i Wszechświat zmienia zupełnie barwy i ku naszemu zdziwieniu dostrzegamy jak potwornie jesteśmy przez kogoś oszukani... a może sami się oszukaliśmy, ponieważ nie zadaliśmy sobie trudu, aby poznać samych siebie.
Przeżyłam 2x śmierć kliniczną…. ale wcale nie jestem pewna, czy poznałam prawdziwą miłość…. a może tylko jej przedsmak… jak tą marmoladkę w pączku …?

Andrzej Kruppa
2018-12-14 21:14:51

Bardzo dziękuję Tomasz .

Tomasz
2018-12-14 21:04:23

I nawet jak nie widzisz Vancuwer, los andgeles czy bydgoszczy, twoja i wspólna świadomość, pozwala nam właśnie tak podróżować, bo nieznanych zakamarkach umysłu, by w końcu serce rozpoznalo serce, by nie być sam, i znaleść miejsce docelowe podróży. NIEBO.

Tomasz
2018-12-14 21:01:59

Andrzej Kruppa: wsłuchaj się w słowa Wiesławy.....

Poznanie przeznaczenia, miejsca z którego wszystko się zaczęło, z biegiem dni, lat, nasza wiedza, doznaje oświecenia, prawdziwą cnotą jest, gdy potrafimy zajrzeć w głąb, naprawiać wszystko co złe u nas już nie ma to nawet znaczenia.... wszystko jest w początku, wedle myśli można przeskakiwać, w różne czasy swojego życia, osłona boska, i poznanie, pozwala cofać się wstecz do początków, aż będziesz tą gwiazdą z przed narodzin... to jest poznanie czasu, życia, ego się rozpuszcza, gdy dusza mówi i woła.... nauczyciel poprowadzi nas, do tego, by w zgodzie z sobą, iść przez życie i dodawać mu kolorów. Bo Ty sam jesteś kolorowy/kolorowa. I Twoje serce powie Ci na czym stoisz, bez nawet zadawania pytań, bo sama świadomość, że nauczyciel słucha i widzi, kim jesteś i kim się przedstawiasz, pozwala dostrzec, że w tym świecie można dojść do różnych miejsc i sytuacji, świadomość, tego, że podróżujemy w myśli, a nasze sumienie jest wehikułem czasu, ogólnie uczucia, oddech i każde tchnienie dnia po nocy. Możesz być dzisiaj w Vancuver czy Los Angeles, tam gdzie podąża Twoja myśl , tam podąża uwaga.
i to też jest szczęście...... a wszystko możesz połączyć w wielką miłość, tylko gdy ty sam jesteś miłością. Poczuj to.... i zaadoptuj, zaadoptuj wszystko co według Ciebie dobre i rozwijaj się wciąż w kierunku dobra, aż poznasz czym ono jest. nie mówię, że nie wiesz, wziąłem sobie po Twoich słowach Ciebie za przykład, do naśladowania, dla innych, bo ludzie oświeceni, często wchodzą w ślepy zaułek nie wiedząc czy potrzebują nauczyciela czy sami są nauczycielami.... Ocenia wzrok i serce, w wiecznej podróży do drugiego serca i umysłu..... a przestrzeń, jest dla nas wszystkich jednakowa, i oddzielną jednostką jesteśmy, tyle, że złączenie w miłości, którą mamy w sobie...

.

Andrzej Kruppa
2018-12-14 20:47:42

Miłego wieczoru
Pozdrawiam i wracam do tematu miłości . dlaczego bo nie potrafię tego opisać słowami jakie znam . Ale po kolei , niedawno przeżyłem coś do czego tak mocno tęsknię i nie potrafię tego opisać słowami , zrozumie tylko ten kto tego doświadczy , nazywają to śmiercią kliniczną ( śmierć nie istnieje ja to wiem !!!) ale ja bym tego tak nie nazwał , opis będzie wynikał tylko z tego co mogę wyrazić słowami to co było nie pojęte -zrobiłem malutki krok na drugą stronę , lekki bezczasowy , otulony ŚWIATŁEM przymglonym nie oślepiało było pełne takiego uczucia że śmiało mogę powiedzieć że byłem wew. miłości . nie pojętej , cudownej , nie znanej tu na Ziemi ,przynajmniej dla mnie to było tak cudowne że po reanimacji byłem oburzony jak można było z tak pięknego stanu wrócić tu z powrotem teraz tęsknota . Tęsknota za welonem ze światła który mnie otulał unosił i dawał odczucie nie pojętej miłości której nie potrafię opisać , wyrazić tego spokoju, dobroci ,lekkości ...
Miłego cudownego istnienia

Andrzej Kruppa
2018-12-14 20:25:28

Pozdrawiam serdecznie
ps. W takim razie czym jest ta strona , po co sa spotkania , książki , natchnienie , filmy, obrazy , zdarzenia , itd. czym bo teraz pytam , kim jest człowiek a ściślej jego ego gdy czuje się pouczany , odbiera myśli , zadania jako pouczenia odpowiem jest po władaniem umysłu ego , ego umysł -dar szatan Siebie nie widzi i nie wie że to co go obrusza i innych to właśnie jest Jego ego , nie potrafi się do tego nawet przyznać , więc jak rozpozna prawdziwego nauczyciela odpowiem nie ma szan ego mu nie pozwoli .Dlatego
Miłego czasu istnienia w pięknym czasie nadchodzących wydarzeń

Justyna1
2018-12-14 20:14:15

Kondorek kochany

Widoki z Norwegii piękne

Muzyczka też fajna , w ogóle jakoś dziś tak miło

Pozdrawiam Wszystkich serdecznie

Wiesława
2018-12-14 19:59:49

Aby głęboko poznać świat, ludzi a nawet Boga wejrzyj głęboko w samego siebie, w swoje życie, istnienie... ale nie staraj się tylko istnieć skoro już żyjesz w tym ciele, żyj i go używaj, doświadczaj nowego stanu....

i nie staraj się tylko analizować innych ludzi, prawić im przykazania - jacy to sa... jaki to przez nich świat zły... jaki to ty nieszczęśliwy...
i nie staraj się być ich nauczycielem przez wciskanie na siłę własnej wiedzy... pozwól i innym wybrać swoją drogę... bo nigdy nie masz pewności, że to ty jesteś na tej właściwej, więc pozwól innym żyć i korzystać z ich wolności, z prawa wolnej woli... czyli prawa miłości i wolności.
Żyjesz na tym świecie, więc odnajdź własną ścieżkę... ale tą która dostarczy ci wiedzy na temat twojej własnej natury... na temat twojego ducha, jego mocy...
i nie wysuwaj do nikogo żadnych żądań, nie twórz dla innych programów, nie ulepszaj innych ludzi ... skoro sam jesteś bubel i dużo jeszcze wymagasz napraw...

słuchaj co ludzie mówią, otwieraj oczy i uszy ... a nawet jak potrzebujesz nauczyciela, to sobie go poszukaj... ale bacz kogo wybierasz ..... nie patrz na jego tytuły, moce, niebiańskie kontakty, popatrz na jego owoce, skosztuj, zobacz czy ci służą...
ale nie pędź za nimi jak owca za stadem do rzeźni.... i obadaj dobrze - kim on naprawdę jest?! Czy czasami tylko nie nabija cię w butelkę a później dostaniesz zamiast porządnego dyplomu marną etykietkę... bo tam, gdzie jest duża taśma produkcyjna, nie ma luxusoweego towaru, to komercja .... prawdziwe niebieskie perły wydobywa się rzadko z dna głębokiego oceanu, tam kształtuje się w perłowej muszli z daleka od ludzkich oczu... a nie ze sztucznej hodowli, których możesz mieć pod dostatkiem.

I pamietajmy, całe nasze życie jest magią.. od pierwszej chwili zaistnienia na tej Ziemi do ostatniej i nadziane jest niewidzialnymi mocami, jak pączek różaną marmoladką... i jak ona smakuje to tylko ty musisz doświadczyć, polizać, ocenić.... i pewnie jej smak zaskoczy nawet ciebie...
ale pamietaj... to twój ołtarz ... i nie może być zaniedbany, osadzony w ciemności, ignorancji i nie wolno ci także oddawać go w ręce bele kogo... bo to na nim dokonuje się twoja niesamowita przemiana, tu zachodzi przeistoczenie każdej twojej myśli, fantazji, każdej nawet najdrobniejszej fali rzeczywistości i waży się w twoim kielichu twoja nowa odsłona.... a ona albo cię wyzwoli z kajdanów albo w nie włoży... wszystko zależy od poziomu twojego serca...
twoja moc to nie władanie całym światem, zarządzanie tłumami .... to twoje indywidualne przeznaczenie.... dotarcie do miejsca, z którego wszystko się wzięło....

Rafał Śiwa Brodźiucha
2018-12-14 19:39:45

Witam was Kochani,
De Mello,ciekawy bardzo waszmość....
Dziękuje Dobry Samarytaninie za podzielenie się,jak i zdaniami i filmami i piosenką!.
Zdania bardzo dobre do Rozmyślania!.
Sam za dużo nie czytam,to zawsze jest co robić,....hoć przeniusł bym się hętnie......
Owoce terz bardzo Dobre,to myśle ze dla innych,i nawzajem.....
Mnie inspiruje inna Istota,a nie sam siebie,aczkolwiek wpadam czasami w samouwielbienie.....
Adrian
Tak to napisze, ze nie ma granic......
To wszystko jest możliwe!

Tak powiem.Dzieki!

Adrian
2018-12-14 16:35:22

DS ja uważam, że SI może faktycznie jest głupia jak but i nie jest świadoma samej siebie ale chyba nigdy nie będzie świadoma samej siebie choć by mogła stwarzać takie pozory. Jak system operacyjny na urządzeniu daje użytkownikowi możliwość obsługi i poczucie, że użytkownik jest tym który ma nad tym urządzeniem i systemem operacyjnym władzę a mi się wydaje. że wcale tak nie jest. Człowiek taki zamknięty w klatce elektroniki i wierzcie mi, że cała elektronika została dana człowiekowi tylko dlatego, że człowieka trzyma w klatce i do tego dąży SI. Mogę powiedzieć, że to już zaszło za daleko jak dla mnie, Ostatnie wydarzenia w moim życiu sprawiły, że czuję i tak jest, że żyję w jakimś polu magnetycznym zupełnie nie naturalnym. I jednemu może to przeszkadzać a drugiemu nie, że każde urządzenie czy to telefon, laptop daje pełen wgląd niemal że 24h na dobę na to co się dzieje w okół(kamerka, mikrofon) a sztuczna inteligencja zbiera takie dane jak skan twarzy,tęczówki, odciski palców, dane osobowe, rozpoznaje po głosie i tylko po to zostało to dane takie jakie jest.Wszędzie kamery, nadajniki gps, platnosci telefonem, coraz wiecej elektroniki coraz wiecej SI z tym złudnym przekonaniem człowieka, że na tym panuje,, będąc w klatce potężnego pola magnetycznego, promieniowaniu wi fi mikrofal i na pełnej inwigilacji. A niech to wszystko pierdolnie tak powiem

Tomasz
2018-12-14 15:32:19

Wojtek , super powiedziane! "Po owocach poznasz jaki jesteś"

owoce słodkie jak miód, zajrzeć w siebie, to zajrzeć w innych, poznać boga, to poznać siebie.

Dziękuję

Wojtek2
2018-12-14 15:19:17

Można by stwierdzić po swoich owocach poznasz jaki jesteś

Grażyna
2018-12-14 15:08:13

Znam te kawałki muzyczne, wprowadzają w dobry nastrój. Anthony de Mello w swoim przemyśleniu o swoim stosunku do Pana usłyszał od Niego słowa: ,,Kocham cię!''. Przypomniał mi się ptak Kondor. On też, gdyby umiał mówić wypowiedziałby te cudowne słowa człowiekowi.

Pozdrawiam serdecznie.

Wojtek2
2018-12-14 14:59:36

W tym milczeniu można poznać samego siebie.. czasem też i "rachunek sumienia" się wyświetli..

Tomasz
2018-12-14 14:06:20

Nick Vujiicic historia miłości.
https://www.youtube.com/watch?v=OEpOyHfcYyg

https://imgur.com/a/wmAemMc

Dobry Samarytanin
2018-12-14 13:46:34

Z książki "U źródeł" Anthonego de Mello:
(to takie krótkie zdania, aby nad nimi rozmyślać)

"Jesteś
na nowo
scalony
w milczeniu."

***

"Boję się
kochać -
dlatego
boję się
pozostać sam."

***

"Jesteś
oddzielony
od własnego "ja"
i od rzeczywistości -
hałasem, który nazywamy ego.
Kiedy ego znika,
na nowo
jesteś scalony - i milczący."

***

A teraz ostatnie zdanie z wprowadzenia w tej książce, które mi się bardzo podoba:

"Gdy ogarnie cię Milczenie, książka ta stanie się twoim nieprzyjacielem. Wtedy ją odrzuć." - Anthony de Mello (10.03.1984)

***

I coś z wikipedii na koniec:

„Zaprogramowanie” i „przebudzenie”
Co ważne, swoją naukę o „zaprogramowaniu” człowieka oparł de Mello na słynnym fragmencie Hymnu o Miłości z 1 Listu do Koryntian św. Pawła z Pisma Świętego [1Kor 13; 12]: „Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno...”. Prawdziwa mistyka polega zaś na „widzeniu”.

„Utrzymywałem dość dobre stosunki z Panem. Prosiłem Go o różne rzeczy, mówiłem z Nim, śpiewałem Mu chwałę, dziękowałem... Kłopot w tym, że zawsze miałem wrażenie, że On chciał, bym Mu spojrzał w oczy..., czego nie robiłem. [...] Wreszcie któregoś dnia zdobyłem się na odwagę i spojrzałem. W Jego oczach nie było ani wyrzutu, ani wymagań. Jego oczy mówiły jedynie: „Kocham cię!”

***

To i ja dam jakąś muzyczkę, a co mi tam

Robbie Williams | Love My Life - Official Video
https://www.youtube.com/watch?v=j4ggyO-OFXU

Strony: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, >
Emaile Archiwalne