REGULAMIN KSIĘGI GOŚCI:
1. Nie pisz pod wieloma nickami.
2. Nie prowadzimy prywatnych korespondencji.
3. Nie nawracaj twórców strony ani jej czytelników.
4. Jeżeli wklejasz link do filmu czy do artykuły podaj jego tytuł.
5. Wiesia nie analizuje już dat urodzenia pod względem numerologicznym.
6. Nie pisz bardzo długich wpisów, nie mamy czasu ich czytać i analizować.
7. Nie pisz całego wpisu dużymi literami, zachowaj prawidłową wielkość liter.
8. Wpisy są moderowane i nie każdy zostanie zamieszczony (nie pytaj dlaczego).
9. Nie używaj emotek pisząc z tabletu lub telefonu, gdyż wpis może zostać ucięty.
10. Nie pisz kilku postów pod rząd, postaraj się zawrzeć wszystko w jednym wpisie.
11. Nie udzielamy indywidualnych porad medycznych, ani nie uleczamy poprzez internet.

 

DODATKOWE INFORMACJE:
1. Aby wrócić na stronę główną kliknij w baner powyżej.
2.
Podawanie swojego emaila publicznie wiąże się z pewnym ryzykiem (nigdy nie wiesz czy ktoś niechciany nie zacznie do ciebie pisać więc miej to na uwadze gdy zdecydujesz się go tu ujawnić).
3. Pytania prywatne lub oficjalne do twórców strony mogą nigdy nie doczekać się odpowiedzi, niemniej jednak gdy piszesz pytanie prywatne (tylko i wyłącznie w ważnych sprawach) zaznacz to wyraźnie na początku swojego wpisu i podaj koniecznie swój adres email aby ewentualna odpowiedź mogła zostać udzielona... niemniej jednak pisanie publiczne jest mocniej preferowane i daje większą szansę na odpowiedź.

 

Nasza strona nie jest stroną religijną, jest jedynie zbiorem informacji duchowych, o naturalnym leczeniu oraz o manipulacji tym światem i ma na celu otworzenie ludziom oczu na te sprawy.

Imię:
Twój wpis:
 

 




Grażyna
2019-04-01 14:55:24

No cóż...ręce opadają nad absurdem czynu.
Można spalić wszystko co zawadza ale czy to jest mądre posunięcie?
Jeżeli księża boją się już książek tzn. że koniec ich panowania dobiega końca.
Przypomina mi to średniowiecze.

Pozdrawiam serdecznie

Dobry Samarytanin
2019-04-01 12:58:10

Kościół pali książki... w tym Harrego Pottera, Osho... a nawet oberwało się białym słonikom z trąbami skierowanymi do góry :/
https://www.facebook.com/story.php?story_fbid=254507745883...

Bubi
2019-03-31 20:15:38

Dziękuję Pani Wiesiu za tak szeroką odpowiedź
Zgadza się, nieraz czytałem jak "powietrze" potrafiło Panią pobić i zawsze łapałem się za głowę i nawet nie wiedziałem co o tym myśleć, a tym bardziej jak sobie to wyobrazić... po prostu rzecz nie z tej ziemi...

Dziękuję, tak myślałem, że każdy może mieć inne ataki... w końcu tak samo jak każdy ma inne doświadczenia... źle byty pewnie bardzo dobrze wiedza jak atakować :/

Dziękuję Pani bardzo

Wiesława
2019-03-31 19:27:44

Bubi...
tu zmiana mieszkania nie pomoże, cokolwiek by to nie było pójdzie za nimi. Trzeba oczyścić mieszkanie, środowisko i dopiero siebie samego, oddalić od siebie negatywne wpływy.... to robota na kilka frontów... a ja walczyłam tak dzień w dzień przez więcej niż 5 lat. Biorę pod uwagę tylko ten okres, kiedy byłam już tego świadoma - co się dzieje i już w miarę próbowałam sama się przed tym wszystkim bronić. To co ja przeżyłam to horror, materiał na niejedną książkę... a ile razy z tego powodu lądowałam w szpitalu, pobita, poraniona do krwi, ile mam blizn na głowie, ciele, ile szwów było zakładanych a nawet mi groziła trepanacja czaszki po jednym z takich ataków... 3 wypadki samochodowe, jeden po drugim ...a jak już nie wsiadałam za kierownicę to mną zamiatało na ulicy .... idąc spacerkiem miałam takie upadki, że lądowałam w szpitalu, było na mnie podarte ubranie. Może starsi czytelnicy pamiętają ten mój pamiętny wypadek na basenie, przedziwny i świadkiem tych wydarzeń było ze 20 osób.... siedziałam na ławce oparta plecami o ścianę i nagle coś mną zaczęło potrząsać i rzuciło na betonową posadzkę, straciłam przytomność, kiedy ją odzyskałam kiedy byli już na miejscu ratownicy - straciłam wzrok, było masę krwi i potężny bump na głowie, w życiu nie miałam takiego guza, oczywiście wylądowałam na emergency, byłam szykowana do trepanacji czaszki... a świadkowie tego wydarzenia kiedy zeznawali co się stało, nie mogli tego pojąć, całe towarzystwo tam zebrane było w szoku... bo ja sobie grzecznie siedziałam i czekałam aż się zwolni jakiś prysznic... i nikt mnie paluszkiem nie ruszył... jak ja mówiłam powietrze mnie biło.... dlatego to nie są żarty... i wielki ignorant ten, kto się z tych rzeczy naśmiewa. .... role szybko mogą się odwrócić...
Zanim zamieszkamy w jakimkolwiek mieszkaniu nawet tym nowiutkim, wprzódy go oczyszczamy, pisałam o tym wiele razy... tu kłania się biała szałwia, może być też inna, jednak biała jest w tym przypadku najbardziej skuteczna. Mam jej cały składzik i zapalam co najmniej 1 x dziennie, wskazane jest także przed snem. Szałwię można też pić jako herbatki, ma silne wibracje. Wywietrzyć mieszkanie i później zapalić szałwię. Dobra jest sól, woda święcona-błogosławiona. To jest podstawa, no i oczyszczać modlitwą, puszczać odpowiednią muzykę, która rozbija wredne wibracje.
A tak naprawdę, to w przypadku takich ataków trudno komuś coś doradzić, wydaje mi się, że każdy musi wypracować swój indywidualny program. Każdy ma też inne ataki... coś co dla drugiego wydaje się straszne dla mnie inaczej to może wyglądać ale tak czy owak przeważnie zaczynają się one dziać kiedy podnosi się w nas nasz poziom światła.
Mogą też poruszać się rzeczy a nawet znikać ... i znowu się pojawiają często za wiele m-cy... i np jak w moim przypadku... po 3-ch miesiącach znajduje je na środku pokoju na podłodze .... i jak to wytłumaczyć laikowi... kto je tu nam ponownie podłożył .... dziwne, nieprawdaż.... a jednak prawdziwe....
w Moich Doświadczeniach znajdziecie nie jeden taki dziwny opis...

https://www.vismaya-maitreya.pl/nasze_doswiadczenia_znowu_...

Bubi
2019-03-31 19:23:45

Grażyna,
Dla pewności spytałem się siostry, ona mówi, że już sama nie wie czy to było naprawdę czy może jej się przewidziało... w końcu była noc

Ale masz rację, może i warto zainteresować się tematem telekinezy

Grażyna
2019-03-31 15:57:34

Bubi:
Nie daje mi spokoju ten opis o siostrze. Tak sobie pomyślałam i mogło by to być racjonalne wytłumaczenie w przypadku tych poruszanych przedmiotów. Siostra może mieć zdolności telekinetyczne, lecz nie zdaje sobie z tego sprawy. Warto poczytać na ten temat i może coś się wyjaśni.

Pozdrawiam serdecznie

Bubi
2019-03-31 15:30:16

Dobrze, rozumiem, dziękuję DS, będę szukał

Po prostu chciałem spróbować uderzyć w medytacje, z nadzieją, że to ona będzie tym złotym środkiem... chociaż gdzieś tam z tyłu przypomina mi się jak Pani Wiesia kiedyś powiedziała, że medytacja sama przyjdzie jak będzie na nią pora

Czytając Twoje doświadczenia DS motywujesz mnie widzę jak dużo serca wkładaleś w swój rozwój. Widzę jak całą swoją energię i cały czas poświęcałeś temu... Jak sobie przypominam, to gdy odnalazłem Waszą stronę, to też cała swoją energię poświęciłem na Boga, samokontrole, kontemplację i rozwój... teraz gdy założyłem rodzinę i muszę martwić się o to aby ją utrzymać jest to o niebo trudniejsze, jednak jak wiadomo nie niemożliwe

Dziękuję

Dobry Samarytanin
2019-03-31 13:07:29

Bubi: Dla mnie książka okazała się pomocna... natomiast nie mogę dać gwarancji, że każdy powinien zacząć od właśnie tej pozycji... dla jednego okaże się strzałem w dziesiątkę, a dla innego bardziej przydatna byłaby inna lektura. Jakbym miał coś doradzić to przestudiowanie dokładnie Anthonego de Mello jest bardzo dobre na początek, szczególnie "Odkrywanie życia na nowo", a później seria "Awareness" oraz wszelkie pozostałe pozycje (z napisami pl). Warto poświęcić na to co najmniej z dekadę swojego życia... po tej dekadzie już człowiek sam będzie wiedzieć co i jak robić. Oczywiście warto też pewnie zahaczyć o Eckharta Tolle... czy różne filmy związane z Tybetem... natomiast człowiek sam intuicyjnie czuje, w którym kierunku powinien iść... więc nawet moje rady mogą być nietrafne odnośnie twojej osoby... musisz sam szukać i smakować... każdy ma inną drogę, ja jedynie mogę wskazywać na to co mi okazało się pomocne, ale ja to ja, a ty to nie ja (chociaż są różne teorie na ten temat)

Bubi
2019-03-31 12:19:13

Och... No tak, przepraszam DS za te głupie pytanie... po prostu zacząłem się zastanawiać nad tym jakiś czas po przeczytaniu i zapomniałem że pisałeś tam o tym...

A dlaczego myślisz że to może nie być dla mnie najlepsze? Samokontrola by mi się przydała... chyba, że metody nie te

Dobry Samarytanin
2019-03-31 10:36:25

Bubi: Cytuje ze swoich notatek na stronie:

"Zacząłem czytać książkę "Samokontrola Umysłu Metodą Silvy" i zacząłem medytować według tego, co tam pisało."

Natomiast nie wiem czy dla ciebie będzie to najlepsze... dla mnie wtedy było jak mniemam.

Bubi
2019-03-31 08:49:20

A i jeszcze jedno...
DS, mam pytanie odnośnie Twoich doświadczeń... ponownie zacząłem je czytać i zauważyłem, że dwa lata temu wgl ich nie rozumiałem

... i tu chciałem się zapytać o Twój początek... jakiej techniki medytacyjnej używałeś i w jaki sposób ogólnie podchodziłeś do medytacji? Nie ukrywam, że medytacja jest dla mnie naprawdę intrygującym tematem... chciałbym medytować, jednak z reguły ciężko jest mi wytrzymać, przez co nie ciągnie mnie tak do niej...
Nie wiem czy robię to zbyt mało swobodnie, czy może mój wybuchowy temperament mi na to nie pozwala... poza tym muszę uważać, bo w moim przypadku mało wiele co i potrafię zasnąć

Bubi
2019-03-31 08:43:05

Moja siostra razem z swoim narzeczonym ostatnimi czasy bardzo zbliżyli się do Boga... Całe swoje życie budują na tym solidnym fundamencie, którym jest Bóg, moja siostra nawet przeszła na wegetarianizm jednak pojawił się jeden problem, w którym ja nie mogę im pomóc bo nawet nie wiem co o tym powiedzieć... Mianowicie chodzi o nocne ataki, które wywołują masę strachu i przerażenia... jednak one są trochę inne niż te co opisujecie na RoS (chyba, że coś przeoczyłem i tak zamierzam dalej szukać u Was na stronie wskazówek )

W krótkim czasie przeprowadzali się już dwa razy + raz byli na tygodniowym wyjeździe i za każdym razem te negatywne byty za nimi szły (nocne ataki nie były powodem przeprowadzek).
Za pierwszym razem siostra opowiadała mi, że widziała w nocy kobietę, czuła przy tym duże przerażenie i szok, nie wiedziała co ma zrobić (nie pamiętam szczegółów)
Innym razem bez powodu czuła tak olbrzymi strach, że nie wiedziała jak ma sobie z nim poradzić... to też stało się w nocy...
... a ostatnio opowiadała mi, że najpierw widziała jak się przedmioty przesuwają, po czym czuła jakby ktoś jej usiadł na nogę...

U tu kłania się moje pytanie... czy tego typu ataki to też ataki związane z wzrostem świadomości? Czy może jednak mają inne podłoże?

Ja sam osobiście przeżywałem tylko paraliże senne i to podczas, gdy rzucałem amfetaminę (miałem silne wrażenie, jakby coś chciało, abym tego nie rzucał)... innych silniejszych ataków raczej nie miałem...

Dodam jeszcze, że moja siostra, gdy była w gimnazjum to była bardzo wierząca i podobne zjawiska nie były jej obce... potem gdzieś w pędzie życia zaniedbała swoją wiarę i ataki ustąpiły, a teraz gdy wróciła ponownie na ten tor, to wszystko nabiera ponownie jeszcze większego tępa... Co dla mnie jest oczywiste, że jest to związane z jej wzrostem świadomości...

Wojtek2
2019-03-30 22:09:00

DS w tym silniku dzięki polu magnetycznemu nie występuje żadne tarcie czyli sprawność takiego urządzenia jest w zasadzie 100%-towa. I sam wirnik, który się unosi i obraca jest mega lekki. Ciekawe jak się to sprawdzi przy dużym obciążeniu mechanicznym np ze spreżarką. I sam silnik jakiej masy musiał by być wtedy choć w zasadzie myślę proporcjonalnie gigantyczne magnesy wtedy to nie problem.
Pole magnetyczne jest ciekawą siłą. A ludzie o tym chyba jeszcze mało wiedzą. Na razie mamy pociągi magnetyczne, które unoszą się w powietrzu, dzięki temu poruszają się z dużą prędkością i są przy swojej masie energooszczędne...
Ziemia to też chyba taka kula magnetyczna. Mając jakiś patent może rzeczywiście można ominąć przyciąganie ziemskie i inne prawa fizyki przy okazji...

Wiesława
2019-03-30 19:55:27

WDZIĘCZNOŚĆ TO TWOJA OBFITOŚĆ

Świat duchowy człowieka rozpoczyna się od miejsca
kiedy czuje się dobrze w małych rzeczach tego świata...
kiedy budzi się rano ... i jest wdzięczny za to....

wdzięczność budzi twoje serce i przekłada się na cały dzień...
każdego dnia Wszechświat dostarcza ci cudów
i każdy ma do nich dostęp ... tylko czy ty je widzisz?

Ale i ty na nie nie czekaj.. też coś rób ...
uczyń ten dzień wyjątkowym...
bądź wdzięczny rodzinie, znajomym,
tym co pojawili się w twoim życiu...
ciesz się z nimi tą teraźniejszością,
nie odkładaj na jutro... wspólnego jutra może nie być...
i jeśli tego nie uczynisz będziesz w połowie pusty...
oni po to są w twoim życiu aby cię czegoś nauczyć,
dać większą siłę ... chociaż rozpętają nad tobą nie jedną burzę...

w życiu i burza jest potrzebna
abyś nauczył się lepiej żeglować
i nie zagubił się w najciemniejszych dniach...
aby lepiej żyć nie potrzeba więcej pieniędzy
...ani wspaniałego partnera
... nie potrzeba alkoholu, narkotyku
to tylko sposoby na znieczulanie swojego umysłu...

to świadomy umysł jest nam najbardziej potrzebny
do osiągnięcia pełnego szczęścia...
i rozszerz swoje serce wobec innych...
na tych, którzy są jeszcze zagubieni...

i nawet kiedy nie znajdziesz ich wdzięczności,
otwierasz swoje drzwi... mocy, mądrości,
wypełniasz swój dom światłem...
wdzięczność jest nauczycielką mądrości,
wyprowadza cię z komnaty ego
i przenosi do Wyższej Jaźni...
wdzięczność wibruje w tobie ...
a ty rozumiesz, kim jest twoja dusza.

My wszyscy płyniemy na tym samym oceanie,
doświadczamy tylko różnych lądów,
rozbijamy się o różne brzegi...
nasz statek życia płynie po spokojnych i burzliwych morzach
ale wszystkie te dni są ci potrzebne
aby przywitać ten nowy ląd...
lecz kiedy nie uruchomisz wdzięczności
nie poczujesz obfitości płynącej w twoją stronę...

Dobry Samarytanin
2019-03-30 16:54:04

grecj ana: Punkt 2 regulaminu - jakby coś to pisz otwarcie tutaj.

grecj ana
2019-03-30 16:52:12

Wiesławo, jak można się z tobą skontaktować? Potrzebuję wsparcia- kundalini..

Luna
2019-03-30 14:09:07

Wojtek,
Prawda zawsze leży po środku ... Laska jest do podpierania się, zawsze dotyka ziemi, potrzebuje oparcia by służyć za podporę ... Nikt sprawny laski nie potrzebuje ... Różdżkę trzyma się wyciągniętą do góry, do nieba, jak antenę ...

Każdy może interpretować jak chce ...

Pozdrawiam

Dobry Samarytanin
2019-03-30 13:45:45

Bubi: KG niestety ostatnio często pada... więc może wysłałeś posta w momencie, w którym nie było z "serwerem" kontaktu... i post przepadł... :/

Dobry Samarytanin
2019-03-30 13:29:02

Silnik z magnetycznymi łożyskami z magnesów trwałych i pirolitycznego grafitu.
https://www.youtube.com/watch?v=wNcgnooayDc

"Jeśli facet nie pomylił się w obliczeniach - może działać dziesiątki tysięcy lat na jednej baterii."

Bubi
2019-03-30 12:55:25

DS, Niemożliwe! ×,×
Trudno... najwyżej potem się wysilę i jeszcze raz zapytam, ale teraz nie mam czasu pisać, a mam kilka pytań, bardzo dla mnie ważnych

Dziękuję

Dobry Samarytanin
2019-03-30 11:58:05

Bubi: Pewnie nie wpisałeś xywki i przepadł.

Bubi
2019-03-30 11:35:53

Mój post, który napisałem w nocy nie dotarł? :o

Wojtek2
2019-03-30 11:15:17

Luna chodziło raczej o laske niż różczkę. Ktoś to poprostu zinterpretował po swojemu. Co zresztą jak dziś widać modne jest przekrecanie prawdy.

Wojtek2
2019-03-30 10:52:00

No i wszystko jasne...

Wiesława
2019-03-29 22:31:00

Już na tej stronie popłynęło masę słów w tym temacie; a wszystko sprowadza się do jednego ...
https://www.vismaya-maitreya.pl/kundalini_symbol_weza.html
https://www.vismaya-maitreya.pl/miecz_prawdy_laska_aarona_...
https://www.vismaya-maitreya.pl/miecz_prawdy_waz_asklepios...

Luna
2019-03-29 22:02:22

Dodam,
Mojżesz miał laskę ... a, Aaron różdżkę, położona przed Arkę, jako jedyna z 12 zakwitła i wydała owoce ... To gdzieś jest w Księdze Liczb

Luna
2019-03-29 21:46:54

Gdyby ktoś nie znał ( polecam ) ...
Alchemik

,, Książka opowiada historię pasterza o imieniu Santiago, wędrującego ze swoim stadem owiec po Andaluzji. Miał on zostać księdzem, ale porzucił naukę dla podróżowania. Jest zakochany w dziewczynie z miasta. Miewa on powtarzający się sen o zakopanym gdzieś przy egipskich piramidach skarbie. Gdy przychodzi do jakiegoś miasteczka sprzedać wełnę udaje się do Cyganki, która mówi mu, że powinien iść do Egiptu szukać skarbu. Zawiedziony radami Cyganki udaje się na spacer po mieście. Spotyka starca, który przedstawia się jako król Salem. Król zachęca go do podróży do Egiptu. Twierdzi również, że każdy człowiek ma swoją Własną Legendę, czyli jakąś życiową misję, która powinna być zrealizowana, choćby za cenę największego poświęcenia. Santiago wyrusza w podróż. Po dotarciu do Afryki zostaje okradziony. Po drodze pracuje u sprzedawcy kryształów. Ma zamiar wracać, nie robi tego jednak i nadal pragnie iść do Egiptu. Po licznych perypetiach i spotkaniu tytułowego alchemika, uczy się co tak naprawdę znaczy życie; że wszystko jest połączone. Rozmawia z Duszą Świata, przemienia się w wiatr... "


Santiago dostał od króla Salem 2 kamienie w woreczku, na wypadek gdyby nie wiedział co zrobić, wybrać ... młody wędrowiec nieraz pełen zwątpienia, nie wiedząc co dalej począć, chciał sięgnąć ... nigdy jednak tego nie zrobił ...

Wiesława
2019-03-29 21:29:13

Mojżesz miał rozpoznanie w terenie... nie tylko wodę znalazł ale i dokładnie pokazywał paluszkiem fałszywych proroków ... podobnie czynił Jezus... ileż to ich nawyzywał od faryzeuszy .... nie ubierał ich w złotka tylko zdzierał z nich obłudę.... bo był nauczycielem Prawdy, jednym z najlepszych jakich miał świat.
Prawdziwi nauczyciele demaskują kłamstwo, obłudę,
bo jaki to nauczyciel, kiedy uczeń robi błąd a ten milczy i udaje, że wszystko jest w porządku...

Luna
2019-03-29 21:29:10

Wojtek,
Dwa magiczne kamienie – Urim i Tumim

z netu :

,,Zdaniem wielu biblistów Urim i Tummim były losami. W przekładzie Jamesa Moffatta w Wyjścia 28:30 zostały nazwane „świętymi losami”. Niektórzy uważają, że składały się one z trzech elementów: na jednym było napisane „tak”, na drugim „nie”, a trzeci był czysty. Kiedy je ciągnięto, otrzymywano odpowiedź na zadane pytanie; wyciągnięcie niezapisanego elementu oznaczało brak odpowiedzi. Inni przypuszczają, że były to dwa płaskie kamienie, białe po jednej stronie, a czarne po drugiej, którymi rzucano. Dwie białe powierzchnie oznaczały „tak”, dwie czarne — „nie”, a biała z czarną — brak odpowiedzi. "

Ola
2019-03-29 21:19:46

Kiedyś byli prawdziwi, uzdolnieni do tego różdżkarze, którzy wyszukiwali miejsc pod wykopanie studni. Jest rzeczą oczywistą, że występuje promieniowanie ziemi i różne skamieliny czy woda inne dają promieniowanie.

Ale określanie za pomocą wahadełka stanu zdrowia chorego to wielkie nadużycie.


Pozdrowionka

Strony: < 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, >
Emaile Archiwalne