REGULAMIN KSIĘGI GOŚCI:
1. Nie pisz pod wieloma nickami.
2. Nie prowadzimy prywatnych korespondencji.
3. Nie nawracaj twórców strony ani jej czytelników.
4. Jeżeli wklejasz link do filmu czy do artykuły podaj jego tytuł.
5. Wiesia nie analizuje już dat urodzenia pod względem numerologicznym.
6. Nie pisz bardzo długich wpisów, nie mamy czasu ich czytać i analizować.
7. Nie pisz całego wpisu dużymi literami, zachowaj prawidłową wielkość liter.
8. Wpisy są moderowane i nie każdy zostanie zamieszczony (nie pytaj dlaczego).
9. Nie używaj emotek pisząc z tabletu lub telefonu, gdyż wpis może zostać ucięty.
10. Nie pisz kilku postów pod rząd, postaraj się zawrzeć wszystko w jednym wpisie.
11. Nie udzielamy indywidualnych porad medycznych, ani nie uleczamy poprzez internet.

 

DODATKOWE INFORMACJE:
1. Aby wrócić na stronę główną kliknij w baner powyżej.
2.
Podawanie swojego emaila publicznie wiąże się z pewnym ryzykiem (nigdy nie wiesz czy ktoś niechciany nie zacznie do ciebie pisać więc miej to na uwadze gdy zdecydujesz się go tu ujawnić).
3. Pytania prywatne lub oficjalne do twórców strony mogą nigdy nie doczekać się odpowiedzi, nie mniej jednak gdy piszesz pytanie prywatne (tylko i wyłącznie w ważnych sprawach) zaznacz to wyraźnie na początku swojego wpisu i podaj koniecznie swój adres email aby ewentualna odpowiedź mogła zostać udzielona... niemniej jednak pisanie publiczne jest mocniej preferowane i daje większą szansę na odpowiedź.

 

Nasza strona nie jest stroną religijną, jest jedynie zbiorem informacji duchowych, o naturalnym leczeniu oraz o manipulacji tym światem i ma na celu otworzenie ludziom oczu na te sprawy.

Imię:
Twój wpis:
 

 




Grażyna
2018-10-22 19:41:54

DS.
Z tego co piszesz to chemtrails nie jest szkodliwe dla ludzi i przyrody? To czym ono jest i po co to rozpylają?

Pozdrawiam serdecznie.

Dobry Samarytanin
2018-10-22 19:23:18

Justyna1: Myślę, że najprawdopodobniej to tylko strachy na lachy, ale jak ktoś chce może protestować lub się bać, życzę powodzenia w obu tych kwestiach. Ogólnie ten artykuł pisał jakiś fanatyk religijny, co widać po końcówce artykułu (obsesja na temat czasów ostatecznych). W Szwecji już sobie ludzie wszczepiają chipy pod skórę, aby w ten sposób płacić za zakupy i co? I nico. Miało nas "zabić" również 4G... i co? Również nico. To samo tyczy się chemtrails. Miało nas zabić i nie zabiło, bo chemtrais nie jest tym czym ludziom "od teorii spiskowych" się wydaje itd (sam się w tej kwestii myliłem przez wiele lat). Koleś nawet podobno banuje ludzi za (cytuję) "Forsowanie swej religii, np Maytreia itp" - jestem ciekawy co to za religia, może warto do niej dołączyć jak taka zakazana

Justyna1
2018-10-22 18:47:22

Co o tym sądzicie? Artykuł o 5G

http://detektywprawdy.pl/2017/10/10/niebezpieczenstwo-zwia...

Bubi
2018-10-22 17:50:13

Też tak myślę Grażynko, że mają jakieś znaczenie, dobrze wiem po sobie, że miały one na mnie wpływ Dobrze wiem, że to są układy fraktalne, kiedyś już czytałem tutaj na RoS właśnie te artykuły o których mówiłaś, jednak wtedy ich nie rozumiem, dziękuję że mi o nich przypomniałaś

Po przeczytaniu jednego artykułu tam, doszło do mnie coś o czym bardzo dobrze wiedziałem, jednak nie byłem tego do końca świadomy... to co robię jest swego rodzaju medytacją... już prędzej zauważyłem, że zależnie od stanu jaki aktualnie mam i od skupienia, to takie figury mi wychodzą, im jestem bardziej spokojny, to też wtedy najlepiej mi się rysuje. Na Religi zawsze mi najlepsze wychodzą, ciekawe dlaczego

U mnie też pojawiała się przed oczami, momentami, w białym kolorze ma czarnym tle... jednak wtedy brałem narkotyki i wydawało mi się, że po prostu za dużo się na nie napatrzyłem i jak zamykam oczy to je mam przed oczami... z innymi rzeczami często tak było od zmęczenia więc nie do końca wiem czy to pochodziło z mojego wnętrza, czy może jednak zbliżałem się do psychozy

Miejmy nadzieję Pani Wiesiu, że ten moment kiedyś nastąpi
Choć na pewien sposób już we mnie ona krąży, w końcu skądś się to wzięło, a sam po sobie widzę, że wychodzą mi one coraz lepiej... są coraz bardziej dla mnie zachwycające.

Dziękuję Wam wydaje mi się, że dziś trochę zrozumiałem i bardzo mnie to cieszy... może w końcu idę do przodu

kochani

Wiesława
2018-10-22 16:53:17

Bubi,
jak ta sekretna geometria ożyje w tobie
będziesz z zachwytu odchodził od zmysłów...
to wszystko będzie żywe i będzie zmieniać kolory, wzory, tworzyć przepiękne obrazy...
żywa sekretna geometria towarzyszy mi od 18 lat .....

pewnie jeszcze nie raz będziemy o tym rozmawiać ...
a ja znowu dziś jadę w góry, wykorzystujemy ładną pogodę...
tym razem nasze kanadyjskie i blisko domu....
ale akurat na tym szlaku jeszcze nie byłam.

Stokrotka
2018-10-22 13:52:35

NAUCZ MNIE śpiewa HANIA
https://www.youtube.com/watch?v=u9WfmIoa0u8

Grażyna
2018-10-22 13:02:07

Bubi:
To rysowanie ma napewno jakieś znaczenie w twoim życiu. U mnie takie spontaniczne rysowanie nastąpiło od 2006r. Malowałam fraktale całymi godzinami, najczęściej w nocy. Do dzisiaj je maluję, aczkolwiek rzadziej. Miałam je przed oczami. Nieraz to były piękne wzory. Kiedyś nie wiedziałam co to jest ale dzięki ROSE OF SHARON dowiedziałam się czym one są. Poczytaj sobie: / Zmiany w dna / tam jest o sekretnej geometrii i o fraktalach.

Pozdrawiam serdecznie.

Dobry Samarytanin
2018-10-22 12:40:47

Hans: alkohol, dragi, kłamstwo, depresja, nerwica, lęki, nadzieja, prawda
https://www.youtube.com/watch?v=Dmufu6uR2cQ

Bubi
2018-10-21 23:59:55

Ostatnimi czasy zacząłem bardziej zastanawiać się nad moją własną osobą... zauważyłem, że mam w sobie dużo takich zachowań, które całkowicie odróżniają mnie od innych... nigdy prędzej nie patrzyłem na to w ten sposób. Zacząłem zastanawiać się skąd wzięły się u mnie te zachowania, z nadzieją, że zrozumiem w końcu swoją własną egzystencję.

Zauważyłem, że w głębi siebie mam swój własny świat, lubię odłączać się od innych i być sam na sam ze sobą, nigdy mi to nie przeszkadzało.

Mniej więcej w okresie mojego wkroczenia na duchową ścieżkę zacząłem na lekcjach w szkole interesować się figurami geometrycznymi, próbując je rozgryźć... potem na RoS natrafiłem na Merkabe, której w rzeczywistości nie jestem w stanie tak łatwo zrozumieć, jednak mnie zafascynowała... kilka chwil potem zacząłem rysować różne figury geometryczne na lekcjach, zamiast notować notatki, jednak podczas rysowania jestem cały czas obecny i nie przeszkadza mi to w słuchaniu tego co nauczyciel do mnie mówi.

Takie coś pojawiło się u mnie spontanicznie i jest już prawie od trzech lat, jednak dopiero niedawno zaczęło mnie to zastanawiać, dlaczego ja tak właściwe zacząłem to wszystko rysować i jakie znaczenie ma to w moim życiu?

Stwierdziłem, że to również może być coś co pomoże mi zrozumieć kim tak właściwe jestem... osobiście te figury nazwałem znakami świadomości, jednak nie wiem czy mogę je tak nazywać, bo w rzeczywistości nawet nie wiem co znaczą.

A oto to co Bubi robi na lekcjach...

http://imgur.com/gallery/MnTXW2W

Wszystkie te figury są rysowane bez linijki, jednak przy udziale kratek.

W miarę możliwości... pomóżcie zrozumieć mi kim jestem, dajcie wskazówki, sugestie... Dobrze wiem, że wszystko jest w moich własnych rękach i jestem tego świadomy

Niech Bóg wam błogosławi przyjaciele, bowiem to On jest naszą światłością, miłością i życiem!

Bubi
2018-10-21 23:08:15

Rzeczywiście Pani Wiesiu... rzeczywiscie to tak działa, sam pamiętam jak nieraz moja złość zmieniała się w wielką determinację, aby osiągnąć swój cel. Jednak wtedy to było o wiele łatwiejsze, nie wiem czemu, może dlatego, że mniej ciężaru leżało na moich barkach.

No i zgadza się, podczas gdy widzę jak w naszą rzeczywistość wpuszcza się coraz więcej nieprawidłowości, to boli mnie i wywołuje wewnętrzny konflikt, często właśnie, gdy czuje się bezsilny wobec bliskich. Jednak w wielu przypadkach jestem po prostu wściekły na samego siebie, co jest dla mnie destrukcyjne, ale to może właśnie dlatego, że ciężko mi jest właśnie zapanować nad tą energią... Teraz już wiem na czym się skupić, dziękuję

Teraz pozostaje tylko dobrze wyczuć i wykorzystać ten impuls... kontrola nad własną energią, poczucie tego płomienia i próba zrozumienia, wykorzystania go... to to czego potrzebuje

Energia od zawsze mnie fascynuje, już dawno powinienem się na tym skupić, jednak nigdy nie wiedziałem jak, teraz już chyba wiem

Grażynko, Tomku, dziękuję, macie rację, trzeba iść do przodu mimo wszystko

Tomek37
2018-10-21 20:23:57

Dodam, że gniew duszony w sobie się rozrasta i czasami najlepszym wyjściem iść do lasu i się wykrzyczeć, paść, upaść, nie wyżywać się na ludziach, w Gniewie dziwnie się myśli, nawet spokojny człowiek ma Gniew, system tak to zrobił, że sami musimy dbać o szczęście, nikt Ci nie da bezinteresownie, wiedzy, pieniędzy, spokoju, radości, dlatego ceńmy kogoś, kto próbuję, społecznościowo ,duchowo, telewizja, dba o naszą rozrywkę, ale każdy powinien mieć swój rozum, wiedzieć, gdzie jest bezinteresowna miłość, gdzieś tutaj są dobzi ludzie, którzy chcą nam pomóc, dowodem na to RofS. czasami żeby pozbyć się gniewu, najlepszą rzeczą jest zatańczyć, albo zaśpiewać, wyzwolić się z patrzących oczu, wznieść się, wykrzyczeć, przy nadjeżdżającym pociągu, lub gdzieś, gdzie na całą przestrzeń , rozniesie się nasz głos, w przestrzeni, gdy się złościmy i gniewamy, wsłuchamy się, co wyraża nas głos, czy jest to żal, czy jest to cząstka miłości, słuchać siebie, swojego głosu, w nim są odpowiedzi, a słowa w internecie są tylko słowami, które czytają tłumy, napisać coś mądrego, lub napisać coś, dla Wszystkich to duża sprawa, najważniejsze by ktoś coś wziął dla siebie, jak trafi się do jednego, trafiać się będzie do wielu, oraz samemu naukę trzeba brać ze swoich słów, to domena oświeconych i nauczycieli. Każda chwila, jest szansą, na wzrost, Bubi Grażynka ciekawa konwersacja, w tym wszystkim, trzeba pamiętać, że nie stracisz świadomości Bubi nigdy, dopóki nie zachorujesz umysłowo, ale i z tego wyjdziesz silnieszy, tylko tak można stracić świadomość, inaczej każdej chwili ona wzrasta, i każdego dnia, jest lepsza nowsza, ulepszona.... wiec się nie martw. Pozdrawiam Wszystkich Serdecznie.

Wiesława
2018-10-21 19:58:32

Gniew, miłość .... to ta sama gałąź .... tak, tak ...
i wiedzą to duchowi nauczyciele ...
miłość i gniew są jednym ogniem ducha...

ale żeby rozpoznać ta filozofię życia
trzeba być już na odpowiednim stopniu duchowej dojrzałości...
aby zrozumieć, skąd ta złość, gniew zapłonęła i w jakim celu?

I wszstko zależy, jak człowiek przekształci te energie...
bo ludzka kontrolowana złość może przekształcić się w moc,
która może poruszyć światem i dokonać wielu pozytywnych zmian.

Lecz nie wolno pozwalać
aby złość, gniew nas zdominowały...
abyśmy w tym stanie nie dokonali głupich wyborów.

Każdy z nas złości się ... i to nawet jest bardzo łatwe ...
ale być złym na właściwą osobę, we właściwym czasie,
we właściwym celu i we właściwy sposób, to nie jest łatwe
- ale to jest nasz protest przeciw złu ...

i musimy umieć tak skierować tą energię
aby dzięki naszej złości, gniewowi dokonać pozytywnej rzeczy
a nie zamienić ich w niszczycielską siłę.

Lepiej złościć się na zło i zrobić z nim porządek
niż na niego płakać przez całe życie...
bo ci ludzie nic z tym nie robią tylko płaczą i się smucą...
przez co tracą jeszcze więcej energii i niszczą własne zdrowie...
a to w zdrowym ciele mieszka zdrowy duch ....

złość właściwie wyważona
może przynieść nam wiele pozytywnych zmian ...
to jedna strona medalu.... a druga?

Gniew wzrasta w nas kiedy budzi się nasza świadomość...
kiedy widzimy wokół nas zatrutą prawdę,
szczególnie kiedy tyczy to tych, których kochamy...i ten nasz ból,
którego wówczas doświadczamy, przeradza się w złość, gniew...

i w takiej chwili nawet najbardziej spokojny człowiek
wybucha jak wulkan, który otwiera swoje zawory bezpieczeństwa
aby jego wewnętrzne ciśnienie nie rozwaliło całego globu ...

i uważajcie na gniew gołębia
też potrafi wycisnąć z nas łzy kiedy się rozłości,
też umie wbić pazury i użyć dzioba ....

i przytoczę tu mądre słowa z Biblii.
"Gniewajcie się lecz nie grzeszcie,
niech słońce nie zachodzi nad gniewem waszym"...

bo tam, gdzie walczymy o prawdę
zawsze musimy gniewać się na kłamstwo...
sama nasza miłość tu nie wystarczy.

Ania 7
2018-10-21 18:51:06

... jakież to PIĘKNE i jakież .... EDUKACYJNE i ..... WZRUSZAJĄCE zarazem .....

.... Bezwględna MIŁOŚĆ i CZUŁOŚĆ .....

"Smooches and kisses"

https://imgur.com/gallery/lVvhByT

Grażyna
2018-10-21 18:25:42

I tak trzymaj Bubi! Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.

Pozdrawiam serdecznie.

Bubi
2018-10-21 18:14:41

Właśnie Tak! Mam nadzieję, że w tym wszystkim prawidłowo wykonam swoje zadanie i dam radę iść na przód, mam nadzieję że nie załamie się pod tym ciężarem.

Gdzieś tam w głębi siebie mam również nadzieję, że to wszystko to proces oczyszczający... Tak bardzo bym tego chciał

Grażyna
2018-10-21 16:33:04

Bubi:
A co do tęsknoty powrotu do naszego Domu...
Ja także tęsknię, tęsknię każdego dnia ale wiem też, że Bóg dał mi życie i szansę na mój rozwój duchowy. Cokolwiek mnie spotka to wiem, że jest dla mnie ważne. Jestem tu potrzebna tak jak i ty jesteś potrzebny bo masz do wykonania swoje zadanie.

Pozdrawiam serdecznie.

Bubi
2018-10-21 15:59:30

Dziękuję Grażynko, też tak właśnie myślę i czekam z niecierpliwością na ten spokój, na te światło.

Również zwróciłem uwagę na ten artykuł i jestem za niego wdzięczny przeczytałem go dziś rano i miałem wrażenie jakby był skierowany do mnie... ogólnie mimo wszystko jest lepiej niż było, ponieważ zacząłem zbliżać się do tego aby osiągnąć spokój, zacząłem robić postępy, w przeciwieństwie do tego co było, gdy zaczął się ten stan

Grażyna
2018-10-21 14:01:41

I jeszcze dodam Bubi, że sobotni artykuł Wiesi o szczęściu jest bardzo pomocny w zrozumieniu samego siebie.

Pozdrawiam serdecznie.

Grażyna
2018-10-21 12:30:57

Bubi:
Jeżeli pozwolisz, to się wtrącę do twojej wypowiedzi.
To co przeżywasz, też nie jest mi obce. Stany gniewu, irytacji, kłócenia się z sobą miałam wiele lat temu. Nawet nie wiem kiedy, to minęło samoistnie. Przyszedł spokój ducha i odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. Są jeszcze zawirowania emocji ale tylko chwilowe bez znaczenia. Zawsze otrzymuję podpowiedź co mam robić.
Myślę, że i ty przejdziesz ten stan i osiągniesz spokój. To napewno trochę potrwa ale trzeba być cierpliwym.

Pozdrawiam serdecznie.

Wojtek2
2018-10-21 09:53:50

Dziękuję Wiesiu...

Bubi
2018-10-21 00:42:00

Dziękuję Pani Wiesiu, od jutra zacznę podawać kotku zioła strzykawką, tak też myślałem że muszę zrobić

A tak poza tym to mam jeszcze jedno pytanie... cały czas próbuje zrozumieć siebie, tym bardziej ostatnio, w ciężkim dla mnie okresie. A konkretnie chodzi mi o to, że z mimo wszystko zrównoważonej i nie denerwującej się osoby zmieniłem się do osoby, która momentami nie potrafi zapanować nad nerwami, które mi puszczają. Zmieniło się to w naprawdę krótkim czasie, bowiem w moim otoczeniu pojawiło się kilka czynników, które mogły na to wpłynąć.

Nienawidzę tego, w momencie gdy puszczają mi nerwy jestem w stanie zrobić coś naprawdę dla mnie skrajnego, po czym po chwili załamuje się i zaczynam się wstydzić, tak bardzo tego żałować, niejednokrotnie płacząc z tego powodu... taka kolej rzeczy jest naprawdę bardzo ciężka i tylko dodaje ciężaru na moje barki, który trzeba dźwigać...

Ostatnio zrozumiałem, że gdzieś po drodze zagubiłem swoją miłość ( oczywiście zrozumiałem to dzięki RoS), przestałem kochać wszystko co mnie otacza... W momencie gdy to dostrzegłem moja sytuacja diametralnie się zmieniła, znów zacząłem podchodzić do wszystkiego lepiej, inaczej... jednak zgromadzone negatywne emocje nadal pozostały...

Emocje, te wszystkie nerwy, boję się ich... Tak łatwo mogą wytknąć się spod kontroli, a do tego wystarczy tylko jeden czynnik, który popchnie te domino... czuje jakie to jest dla mnie destrukcyjne i jak bardzo ma wpływ na moją rzeczywistość... staram się sobie pomagać, ale z tego co widzę ta energia wcale taka łatwa do opanowania nie jest...

I tu rodzą się pewne pytania...
... czy tego typu sytuacja może w pewnym stopniu oznaczać mój spadek świadomości? Nie ukrywam, nie chce się oszukiwać, ale bardzo się tego boję... boję się, że prócz stania w miejscu robię krok wstecz... Tak bardzo boję się, że oddałam się od Boga.

... czego powinienem się chwycić? Wiem, że wszystko zależy ode mnie, próbowałem sobie pomóc sam już przez dłuższy czas, ponieważ bardzo dobrze wiem, że po upadkach przychodzą wzloty, jednak moja cierpliwość... również się kruszy. Wiem, że to o co proszę Boga zostanie wysłuchane, jednak czasami mam wrażenie, że sam przez swoje nerwy blokuje to o co tak bardzo proszę, przez to boję się, że stoję w miejscu....

Człowiek to naprawdę słaba istota... wszystkie odpowiedzi na moje problemy mam na wyciągnięcie ręki, przecież wszystko jest takie oczywiste... jednak dlaczego tak ciężko jest mi to zrozumieć i wprowadzić w swoje życie... jednak w tej słabej istocie, gdzieś tam głęboko kryje się ten Boski Płomień, który mimo wszystko pomaga przeżyć każdy następny dzień... jedyny mym marzeniem jest, aby wrócić do naszego wspólnego Domu...

Wybaczcie za to... musiałem to napisać, dziękuję

Nadzorca
2018-10-20 22:14:43

https://www.youtube.com/channel/UC7RswyY8VfbSdikz_8wdp3w/v...
Polecam. Ciekawa wiedza psychologiczna

Wiesława
2018-10-20 21:21:51

Wojtek2,
każda choroba jest uleczalna ... chociaż są tacy, którzy w to nie wierzą...
i wiem, że są tacy, u których to wyzdrowienie bywa długą drogą.
Wprzódy należy znaleźć właściwą wiedzę na temat danej choroby,
nie tylko tą akademicką, posłuchać też tych z drugiej strony barykady...
wyciągnąć odpowiednie wnioski i zastosować właściwe metody uzdrawiania własnego nie tylko ciala ale i duszy....
to prawda, osoba z problemami z tarczycą potrafi napsuć otoczeniu krwi ....
i trzeba umieć do takiej osoby trafić... i nie jest to łatwe, bo to związane jest z 5 czakrą, która jest narzędziem naszej komunikacji... a zaburzona czakra 5 nie pozwala na właściwą komunikację.
Robić wszystko aby w otoczeniu tej osoby wibrowały energie, które wyciszą cz. 5. Może to być aromatoterapia (olejki), czy herbatki ziołowe)...
i tu kłania się: bazyl, rumianek, cyprys, mięta pieprzowa, szałwia... dym z szałwii pomaga w depresji, otwiera górne kanały w klatce piersiowej, energia może płynąć swobodniej, nie ma uczucia duszenia się, lewanda - uniwersalne zioło na wszystkie 7 czakr.
To tak z grubsza, wysłuchaj jeszcze Harmonia człowieka, cz. 5.
Wprowadzić w otoczenie,, ubranie dużo koloru niebieskiego, podobnie z kamieniami szlachetnymi, można niebieski równoważyć pomarańczem, to kolor radości, szczęścia.


Wiesława
2018-10-20 20:53:07

Son....
daj sobie już spokój i nie przeceniaj swoich zasług...
i nie oczekuj, że inni będą tak samo zainteresowani tobą, jak ty sam ....
nie dokuczaj ludziom to będziesz miał z nimi kontakt....
a tak nie miej do nikogo pretensji, że jesteś izolowany...


Grażyna
2018-10-20 16:29:23

Wiesiu: Cudowne krajobrazy i niezapomniane doznania. Zauważyłam tam dużo starszych osób. Oto jak można wrtościowo dla siebie spędzić czas. Tyle młodych ludzi trawi swój czas na bezmyślne rozrywki a tu natura daje nam to, co ma najlepszego. Daje radość życia, zdrowie, komfort psychiczny. Twoje wyprawy Wiesiu są dla nas przykładem, że życie jest piękne.

Dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

Wojtek2
2018-10-20 14:22:25

Wiesławo cudnie

Wiesława
2018-10-20 12:10:39

Mount Baker (Chain Lakes Loop Trail) - 18.10.2018
https://imgur.com/a/VbulJ8L

Na końcu są załączone widea

Wiesława
2018-10-20 11:12:45

Obok Mt Baker jest jedna Góra Stołowa....
lada moment będą następne zdjęcia ... jest ich trochę ....
chcę Wam przybliżyć to naprawdę piękne miejsce.
Nasze góry przerabiałam kiedy mieszkałam w Polsce, nie są mi obce....
i przyznaję, są piękne...
na pierwszy szlak weszłam w wieku 17 lat....
mam dłuższe i krótsze przerwy, ale ciągle wracam w góry.

Rafał Śiwa Brodźiucha
2018-10-20 10:53:49

Niech bedzie.

Broda

Elektryczny księżyc
2018-10-20 10:48:47

Wiesławo, pięknie tam w górach. I te Góry Stołowe... cudne.
Aż ma się ochotę samemu, na taki wypad, bo nasze góry również są piękne. Pozdrawiam.

Strony: < 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, >
Emaile Archiwalne