REGULAMIN KSIĘGI GOŚCI:
1. Nie pisz pod wieloma nickami.
2. Nie prowadzimy prywatnych korespondencji.
3. Nie nawracaj twórców strony ani jej czytelników.
4. Jeżeli wklejasz link do filmu czy do artykuły podaj jego tytuł.
5. Wiesia nie analizuje już dat urodzenia pod względem numerologicznym.
6. Nie pisz bardzo długich wpisów, nie mamy czasu ich czytać i analizować.
7. Nie pisz całego wpisu dużymi literami, zachowaj prawidłową wielkość liter.
8. Wpisy są moderowane i nie każdy zostanie zamieszczony (nie pytaj dlaczego).
9. Nie używaj emotek pisząc z tabletu lub telefonu, gdyż wpis może zostać ucięty.
10. Nie pisz kilku postów pod rząd, postaraj się zawrzeć wszystko w jednym wpisie.
11. Nie udzielamy indywidualnych porad medycznych, ani nie uleczamy poprzez internet.

 

DODATKOWE INFORMACJE:
1. Aby wrócić na stronę główną kliknij w baner powyżej.
2.
Podawanie swojego emaila publicznie wiąże się z pewnym ryzykiem (nigdy nie wiesz czy ktoś niechciany nie zacznie do ciebie pisać więc miej to na uwadze gdy zdecydujesz się go tu ujawnić).
3. Pytania prywatne lub oficjalne do twórców strony mogą nigdy nie doczekać się odpowiedzi, nie mniej jednak gdy piszesz pytanie prywatne (tylko i wyłącznie w ważnych sprawach) zaznacz to wyraźnie na początku swojego wpisu i podaj koniecznie swój adres email aby ewentualna odpowiedź mogła zostać udzielona... niemniej jednak pisanie publiczne jest mocniej preferowane i daje większą szansę na odpowiedź.

 

Nasza strona nie jest stroną religijną, jest jedynie zbiorem informacji duchowych, o naturalnym leczeniu oraz o manipulacji tym światem i ma na celu otworzenie ludziom oczu na te sprawy.

Imię:
Twój wpis:
 

 




Andre
2017-07-20 12:10:20

Witam!
Jakiś czas temu miałem możliwość poznania jednego ze swoich poprzednich wcieleń. Poznałem je przez sen który opiszę, ponieważ doszedłem do ciekawej refleksji. Poza tym uświadomił mi on pewną traumę której przyczyny za nic nie mogłem znaleźć.
Otóż byłem młodą, drobną dziewczyną w wieku może 18 lat ubraną w strój podobny do tego jaki mają zakonnice. Chyba wszyscy moi bliscy mieli jakiś związek z kapłaństwem, ezoteryką, magią. Być może ta wiedza była wtedy po prostu bardzo powszechna. W każdym razie grupa z którą byłem związany mogła mieć bliższy związek z pełnieniem funkcji kapłańskich. Mogłem być członkiem jakiegoś klasztoru. Wśród ludzi rozpoznałem kobiety też ubrane podobnie jak zakonnice, które są moimi znajomymi z teraźniejszego wcielania. Otóż w wyniku pewnego wydarzenia chyba wszystkie bliskie mi osoby nagle zbuntowały się przeciwko mnie. Byłem przez nich uznany za osobę nienormalną i opętaną. Ja natomiast jednak jako jedyny z nich wiedziałem, że nastąpiło jakieś przykre wydarzenie na dużą skalę w wyniku którego dopadła ich jakaś amnezja, zapomnieli kim są i zostali przejęci przez złe siły. Chroniło mnie przed tymi siłami coś w rodzaju silnego utożsamiania się z tym kim jestem, takim jakby JESTEM (ciężko mi to nazwać). Miałem też ponadnaturalne zdolności. Natomiast oni zostali zamknięci w swoich ciasnych wcieleniach zapominając kim na prawdę są, w wyniku czego stracili moce. Ja natomiast miałem wrażenie, że cały świecę i widziałem wokół nich te ciemne siły. Kompletnie nie czułem strachu przed tymi siłami bo nic nie mogły mi zrobić, jednak to wydarzenie wywołało we mnie ogromny smutek, który później przerodził się w płacz. Ten smutek towarzyszył mi do tego wcielenia. Ci zniewoleni bliscy próbowali mi pomóc, ponieważ dla nich to ja byłem opętany i chyba zostałem przez nich zmuszony do odbycia egzorcyzmów. Pamiętam, że w trakcie tego egzorcyzmu na mnie, kobieta ubrana podobnie jak ja (obecny znajomy) chcąc wypędzić ze mnie złego ducha i trzymając swoją dłoń na mojej głowie, zaczęła się dziwnie szarpać a ja czułem jak coś próbuje mi wejść do głowy. Wyszarpałem się jej i zacząłem z niej z całych sił wypędzać złego ducha. Zaczęła się jeszcze bardziej szarpać a wszędzie wokół zaczęły wibrować ciemne energie. Przyglądało się temu trochę osób i być może uznali, że to ja próbuję ją opętać. Nie pamiętam co było dalej. Być może nie wszystko było dokładnie tak jak przedstawił mi ten sen.

Pomijając wrażenia z przypomnienia sobie tego wcielenia, naszła mnie taka ciekawa refleksja. Otóż przeciętnie każdy z nas utożsamia się z taki jakby JA JESTEM (np. tym JA jesteś ty, czyli osoba z imieniem i nazwiskiem żyjąca na tym świecie). Natomiast jeśli usuniemy z tego JA JESTEM słowo JA, czyli ego lub utożsamianie się z obecnym wcieleniem, to pozostaje tylko JESTEM. I tutaj rodzi się pytanie, które chyba warto sobie zadać: Kim jestem? Czy jestem tylko tym, kogo widzę w lustrze?
Przykładowo mając na imię Ania widzę w lustrze Anię, jednak to imię zostało mi nadane w tym życiu a wygląd cały czas się zmienia, ponieważ ciało się starzeje, więc to moje JA w tym życiu po prostu przemija i utożsamiamy się z nim krótko, inkarnując się później w kolejne JA, przyjmując inne imiona i inny wygląd.
Warto więc zastanowić się kim tak na prawdę jesteśmy.

Pozdrawiam!

Żaneta
2017-07-20 08:07:23

Wiesławo oraz DS bardzo proszę o modlitwę, o oczyszczenie energii o uzdrowienie ciała i ducha. Istnieje możliwość, aby się z Wami spotkać ? W regulaminie w punkcie 11 jest informacja, że nie uleczacie poprzez internet, wobec tego może na żywo jest taka możliwość ?

Wiesława
2017-07-19 20:02:58

Tylko nie pęknij ze śmiechu ......
bo to tak jakbyś się potknął o własny cień i rozwalił sobie głowę!

zło
2017-07-19 18:27:51

mam cie hahahahhahahahhahahahhahahhahahahah

Dobry Samarytanin
2017-07-19 13:46:49

Bozena2: jeszcze trochę ich będzie w następnych dniach

"Sprawny bez barier" Dawid "Tulejson" Tulej
https://www.youtube.com/watch?v=kkKaJY2OHZ8

Bozena2
2017-07-18 20:56:43

Dobry Samarytaninie ,dziekuje za piekne przemyslenia,sa naprawde piekne .

Dorota
2017-07-17 22:10:19

Bardzo dziękuję z cierpliwość ,pomoc.

Wiesława
2017-07-17 22:03:58

https://www.vismaya-maitreya.pl/swiat_energii_smuzenie_czy...

https://www.vismaya-maitreya.pl/swiat_energii_poganskie_ry...

Dorota
2017-07-17 21:56:19

Przepraszam że nie pisze o co mi chodzi .tak właśnie to wiem ale ile jej palić ?

Dobry Samarytanin
2017-07-17 21:53:51

To jest szałwia do palenia (dymienia)... dzięki niej odstrasza się "złe" energie.

Dorota
2017-07-17 21:51:42

Codziennie tyle szałwii -5gram czy może być mniej ?

Dobry Samarytanin
2017-07-17 21:01:09

Dorota: może rozwiń swoją myśl, bo nie wiadomo o co chodzi...

Dorota
2017-07-17 20:21:23

Codziennie(jak nie ma powodu więcej)łyżeczkę stosować czyli tak około 5gram? Proszę o dpowiedź

Dobry Samarytanin
2017-07-17 19:55:19

Zbieranie szałwii
http://imgur.com/a/LSbpk

Kamil i Kinga
2017-07-17 19:41:12

Pani Wiesławo, dziękujemy za odpowiedź.

Dobry Samarytanin
2017-07-17 19:08:33

Chciałem podziękować przyjaciołom Wiesi, którzy pomagali nam w przemieszczaniu się po Vancouver i Brytyjskiej Kolumbii, szczególnie Małgosi i Jarkowi P. (za długą i bardzo interesującą podróż do Okanagan, w pustynne okolice Komloops, uroczą dolinę rzeki Thompson i Fraser Canyon, przejechaliśmy wspólnie około 1000km)... Sławkowi i Kaili za gościnę w swoim domu (pozdrowienia dla osiołka i kózek!)... Irenie za samochodowe podróże i zwiedzanie szczytów górskich w Whistler... Peli za cierpliwość dla spóźnialskich i zwiedzanie ciekawych miejsc, których pewnie bym nie zobaczył, gdyby nie Ty (PS. Mama dziękuje za prezent!)... Joli, Małgosi, Irenie, Bognie za fajne przyjęcia ... Małej Gosi za kilka ciekawych podróży i za odbiór i dostarczenie mnie na lotnisko... oraz Bognie i Wiesiowi za gościnę na Sunshine Coast i mile spędzony tam czas, w tym niezapomniane odcumowywanie łodzi oraz pokazanie mi domku Indianina, który nadal żyje bez dobrodziejstwa dzisiejszej cywilizacji, chociaż obok niej, i doskonale sobie radzi i żyje szczęśliwie bez prądu, komputera... Pozdrawiam również Darka, Kasię, Bartka, który dostarczał nam jonizowaną wodę i kilka innych fajnych osób, które poznałem podczas mojego pobytu w Kanadzie

Nigdy nie myślałem, że poznam w Kanadzie tylu ludzi, którzy swoją życzliwością i gościnnością przybliżyli mi ten kraj i uczynili, że mój 6 tygodniowy pobyt na kanadyjskiej ziemi pozostanie dla mnie niezapomniany

Rose
2017-07-16 22:35:40

To prawda co napisałaś Wiesława niestety dotknęło mnie to w szczególnie bolesny sposób. Proszę o pomoc Archaniola Michała.

Wiesława
2017-07-16 19:47:03

Lipiec: czas zaufania, miłości i połączenia.
Nasze życie jest jak rzeka, płynie nieustannie ... i podobnie jak rzeka życie nie zawsze jest spokojne i ciche ... i wiele razy musimy płynąć pod prąd, stąd czujemy się słabi, zmęczeni ponieważ tracimy całą swoją energię .... lecz zdarza się, że musimy zużyć więcej energii aby osiągnąć swój cel. W życiu często wpływamy w nieznane obszary, robimy za dużo rzeczy w tym samym czasie i zamiast dotrzeć do prawdziwych marzeń rozbijamy swój statek życia o skałę.

Każdy z nas powinien nauczyć się ochraniać własne energie, nie szastać nimi bez potrzeby. Trzeba wykonać wiele pracy aby odzyskać utracone energie a jeśli człowiek tego nie potrafi chodzi jak we mgle, brak mu zrozumienia, chociaż wiedza na ten temat jest w zasięgu jego ręki ... potrzebuje ochrony, nie ma siły wspinać się pod górę. Górska wspinaczka przypomina zdobywanie nowych energii ... energii potrzebnych nam do życia. To wyższe wibracje trzymają nas w zaufaniu, miłości i łączą pozytywnie z innymi polami. To wówczas można żyć spokojnie w pokojowym świecie pełnym radości.

Lipiec jest miesiącem zniszczenia i odnowy ... tu można dużo zyskać ... i można wszystko stracić ... tu można zebrać wszystkie swoje plony i bezpiecznie przewieść do swojego spichlerza .... tu można spotkać tornado, które zniszczy nam wszystko .... toteż trzeba być świadomym własnych emocji, unikać argumentów, odpowiednio reagować na wszystkie prowokacje z zewnątrz, które próbują cię zniszczyć .... szczególnie na ludzi, którzy chcą zranić twoje uczucia, twoją duszę, obedrzeć cię bez litości z twoich wartości ... czyhają na ciebie aby roztoczyć nad tobą swoją władzę, chcą kontrolować twój świat, nie tylko w ciele fizycznym ale i duchowym ....

nie pozwólmy na takie zniewolenie, poczujmy w sobie własne lipcowe energie, które wniosą w nasze życie bogactwo, miłość i pokój ... i tymi pokojowymi energiami oddychajmy i spełniajmy własne marzenia.

Pamiętajmy, cokolwiek dobrego dzieje się w naszym ciele również umysł i duch zostaje wzbogacony. Wówczas i twój lipiec będzie pełen słońca, radości.....już twoi duchowi przewodnicy zadbają o to!

AgnieszkaZ
2017-07-16 19:11:32

Witaj Wiesławo,
Mam pytanie, czy po 2012 r. jesteśmy już w 5-tym wymiarze i czy wszystko z Ziemią po tym przejściu jest w porządku?

Serdecznie pozdrawiam

AgnieszkaZ
2017-07-16 16:11:43

Dzień dobry Wiesławo,
napisałaś, że aby mógł zajść proces transformacji na wyższy poziom, ciało musi być przygotowane. Studiuję Twoją stronę od półtora roku. Wspaniale i przejrzyście wiele rzeczy opisujesz. To wielka pomoc dla każdego kto chce rozwijać się duchowo. Proszę napisz na co przede wszystkim należy zwrócić uwagę żeby jak najlepiej przygotować własne ciało do procesu transformacji.
Serdecznie pozdrawiam
AgnieszkaZ

Wiesław
2017-07-16 11:45:35

Jestem bez żadnych wątpliwości dzieckiem Indygo.
Zdecydowanie moim przesłaniem jest uratowanie Ludzkości i Ziem i posiadam na to dowody:
- ogromna wiedza astronomiczna, która zmienia podstawy obecnie przekazywanej wiedzy na ten temat.
- epokowy wynalazek, który zmieni losy Ludzkości na zawsze.

Moja wiedza, zdecydowanie jest w stanie uratować Ludzkość i Ziemię od obecnych i przyszłych kataklizmów, w tym również od zagrożeń kosmicznych.

Chciałbym z Wami porozmawiać na ten temat, gdyż oczekuję pomocy w opisach tych wszystkich zdarzeń.

Dobry Samarytanin
2017-07-16 05:35:10

Ale za to newsy zaczną się pojawiać

PS. Jestem rozregulowany... wracam do spania

Jola z To.
2017-07-16 05:29:36

Canada jest smutna bez Ciebie.....
zdjec juz nie bedzie

Wiesława
2017-07-15 22:18:52

DS odezwał się z lotniska w W-wie, doleciał szczęśliwie.

Wiesława
2017-07-15 20:53:28

OŚWIECENIE BEZ DEFINICJI

Oświecenie nie ma zwięzłej definicji.... poznaje się go po bogatych i złożonych doświadczeniach, które polegają na osiągnięciu pewnego stopnia zrozumienia życia, siebie i naszego bycia na tej Ziemi.
Duchowe doświadczenie to przede wszystkim wszystkie zmiany w sobie, poznanie własnej duchowości i zdolności widzenia swoich już minionych złudzeń czy błędów.

Wszyscy ludzie, którzy rzeczywiście doświadczają oświecenia przede wszystkim analizują własne życie, jego duchową stronę, śledzą siebie od najwcześniejszych lat, analizują swoje relacje z rodzicami i uzdrawiają to co zostało zachwiane, szczególnie w pierwszym okresie życia kiedy to człowiek popełnia dużo błędów i starają się powiązać różne rzeczy. Aby ten okres dobrze przejrzeć, zrozumieć, uleczyć trzeba pozbyć się złudzeń, przebudować nasz świat, zwłaszcza naprawić relacje z rodzicami, rodzeństwem, wykazać dojrzałość, która jest najbardziej istotnym elementem oświecenia. I nikt tego za nas nie zrobi, to nasza świadomość buduje nam nowy świat. Następnie przechodzimy do relacji z innymi ludźmi, tu się kłania dar przebaczania ... bo przebaczyć innemu człowiekowi to WIELKI DAR! To on eliminuje złe relacje z innymi ludźmi i wzmacnia pokój na świecie.

Modlicie się o dobre zdrowie, dbacie o dietę, ćwiczenia, cudowne zioła ... ale nie znacie daru przebaczania... a nawet kiedy go znacie wykręcacie się do niego plecami bo wasza duma i ego rządzą waszymi umysłami a serca są za płytkie do pokonania tej przeszkody... zagrody do waszego prawdziwego szczęścia, zdrowia, dobrobytu.
To przebaczanie jest najistotniejszym błogosławieństwem dla naszego zdrowia, to ono pokona każdego lekarza, uzdrowiciela.

Oświecenie to również nauka przez cały czas ... a nie siedzenie na zielonej łące i pouczanie innych, co najczęściej jest tresurą dla otaczających nas ludzi.
I jacy biedni są ci ludzie, którzy myślą sobie, że już pozjadali wszystkie rozumy, odkryli wszystkie rzeczy a ich nauki są najważniejsze dla zbawienia całego świata. Ciągłe uczenie się jest procesem ewolucyjnym, jest naturą naszego życia.

Kto nie umie wybaczyć i żyje ciągłą nienawiścią nigdy nie doświadczy szczęścia i radości niezależnie od tego jakie posiądzie szkoły i kursy duchowe.
Oświecenia nie zdobywamy w szkole, przynosi go nam w prezencie nasze życie ... i nie kupisz go za żadne pieniądze, poza tym chodzenie na smyczy religii i nadmierna własna dyscyplina duchowa tylko wam utrudnią ten proces!
Człowiek musi być wolny i uczciwy dla świata i siebie, nie wolno oszukiwać innych i samego siebie ... to nasze życie osobiste daje wystarczająco dużo nauki i zrozumienia aby dotrzeć do duchowego oświecenia.... ten dar mamy już z samego naszego dziedzictwa - bycia człowiekiem, trzeba tylko umieć go wykopać z piasku własnej pustyni.

Dobry Samarytanin
2017-07-15 18:20:20

Potwierdzam

Wiesława
2017-07-15 18:16:50

DS wraca do domu, właśnie jest w Londynie, za parę minut będzie już w samolocie do W-wy.

Dobry Samarytanin
2017-07-15 17:08:37

Kamil i Kinga, regulamin punkt nr. 2.

Kamil i Kinga
2017-07-15 16:19:23

Witam serdecznie Wiesławę i Dobrego Samarytanina. Adres email to kaem-93@o2.pl
Moja dusza i mojej dziewczyny się budzi, dostałem miłość i złote pocałunki od swojej dziewczyny, potrafiliśmy zmienić rzeczywistość na dobrą. Proszę o odpowiedź, sytuacja wymknęła się spod kontroli i potrzebujemy rozmowy z wami. Pozdrawiamy serdecznie.

Dobry Samarytanin
2017-07-14 07:30:28

Moje ostatnie zakupy w Vancouver - 13.07.2017
http://imgur.com/a/GK2LP

Strony: < 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, >
Emaile Archiwalne