REGULAMIN KSIĘGI GOŚCI:
1. Nie pisz pod wieloma nickami.
2. Nie prowadzimy prywatnych korespondencji.
3. Nie nawracaj twórców strony ani jej czytelników.
4. Jeżeli wklejasz link do filmu czy do artykuły podaj jego tytuł.
5. Wiesia nie analizuje już dat urodzenia pod względem numerologicznym.
6. Nie pisz bardzo długich wpisów, nie mamy czasu ich czytać i analizować.
7. Nie pisz całego wpisu dużymi literami, zachowaj prawidłową wielkość liter.
8. Wpisy są moderowane i nie każdy zostanie zamieszczony (nie pytaj dlaczego).
9. Nie używaj emotek pisząc z tabletu lub telefonu, gdyż wpis może zostać ucięty.
10. Nie pisz kilku postów pod rząd, postaraj się zawrzeć wszystko w jednym wpisie.
11. Nie udzielamy indywidualnych porad medycznych, ani nie uleczamy poprzez internet.

 

DODATKOWE INFORMACJE:
1. Aby wrócić na stronę główną kliknij w baner powyżej.
2.
Podawanie swojego emaila publicznie wiąże się z pewnym ryzykiem (nigdy nie wiesz czy ktoś niechciany nie zacznie do ciebie pisać więc miej to na uwadze gdy zdecydujesz się go tu ujawnić).
3. Pytania prywatne lub oficjalne do twórców strony mogą nigdy nie doczekać się odpowiedzi, nie mniej jednak gdy piszesz pytanie prywatne (tylko i wyłącznie w ważnych sprawach) zaznacz to wyraźnie na początku swojego wpisu i podaj koniecznie swój adres email aby ewentualna odpowiedź mogła zostać udzielona... niemniej jednak pisanie publiczne jest mocniej preferowane i daje większą szansę na odpowiedź.

 

Nasza strona nie jest stroną religijną, jest jedynie zbiorem informacji duchowych, o naturalnym leczeniu oraz o manipulacji tym światem i ma na celu otworzenie ludziom oczu na te sprawy.

Imię:
Twój wpis:
 

 




hhhh
2017-05-09 03:08:38

Sorrry Bo czytalem wasze wypowidz regulamin I artykuly a tego belkotu na kg już jest dość
Eksperci i zero empatii co u niektórych osób
"Jeszcze dodam, że kokaina w małych dawkach działa neuroprotekcyjnie. Tubylcy, zarzywający codzinnie kokę nie mają żadnych zmian neurologicznych ani nerek ani wątroby. Co więcej dzięki liściom koki zdolni są oni pić morską słoną wodę. Normalny człowiek jakby taką pił to w niedługim czasie by się odwodnił i umarł."

hhhh
2017-05-09 02:58:17

Cpajcie I ru*** Nara I pozdro

Wiesława
2017-05-09 00:29:39

"Nawet alkohol mnie nie klepał. "

Masz szczęście w swojej głupocie, .... póki co ..... ... ja widziałam ludzi, których śmierć klepnęła łopatą po zadku już po pół tabletki jakiegoś świństwa ..... i nie było - zmiłuj się Boże!

Wiesława
2017-05-08 23:59:37

lolo,
może lepiej będzie dla ciebie jak przedstawisz całą swoją wiedzę naukowcom .... oni to badają i ogłaszają, z nimi podyskutuj ....to nie mój wymysł!

Ja mogę tylko w to co oni mówią wierzyć albo nie .... naukowcem nie jestem ... a tobie też nie mam obowiązku ani potrzeby wierzyć .... bo jesteś dla mnie tylko anonimem, który chce pokonać moją wiedzę i życiowe obserwacje... osobiście nie jeden raz stawiałam na nogi uzależnionych kawą ....
i nie widzę potrzeby aby cię pokonywać w czymkolwiek ... i możesz wierzyć w co chcesz....


lolo
2017-05-08 23:24:36

Jak dla mnie lepszą opcją na kaca jest uzupełnienie minerałów (szczególnie sodu), i mała ilość jakiegoś antagonisty NMDA (60 mg DXMu wystarczy). Do tego DXM niweluje ekscytotoksyczność wywołaną nadaktywnością glutaminianu następnego dnia po popijawie. Mówiąc po ludzku: nie dopuszcza i odwraca uszkodzenia neuronów wywołane alkoholem.

Używanie kokainy powoduje upregulację transporterów dopaminy, noradrenaliny i serotoniny, desensetyzację receptorów nikotynowych. Kawa natomiast działa tylko na glutaminian, receptory adenozyny i glicyny, przy których kokaina nie miesza. Nie wiem o jakich zmianach mówisz. Wytłumacz.
Jeszcze dodam, że kokaina w małych dawkach działa neuroprotekcyjnie. Tubylcy, zarzywający codzinnie kokę nie mają żadnych zmian neurologicznych ani nerek ani wątroby. Co więcej dzięki liściom koki zdolni są oni pić morską słoną wodę. Normalny człowiek jakby taką pił to w niedługim czasie by się odwodnił i umarł. Pozwoliło to im przetrwać okres okupacji cywilizowanych (sic) najeźdźców z Europy (jakże lepszych od ich ofiar).

Nie mówię, że kawa jest zła. Mówię tylko, że mi nie służy. Siada mi na układ krwionośny bardziej niż metylofenidat.

Natomiast ibogaina. Pozwolę sobie ty zacytować mądrzejszego ode mnie człowiek w tej materii. Z góry przepraszam za słownictwo - nie moje.
"Ibogaina jest lekiem na WSZYSTKIE uzależnienia. Wliczając w to uzależnienie od sacharozy, oglądania serialów czy grania w gry. Ja jem codziennie małe dawki ibogainy od 5 miesięcy. Taki sposób spożywania pozwala ograniczyć efekty uboczne oaz uzyskać dużo szerszy efekt antyuzależnieniowy. Ibogaina pomoże każdemu bez wyjątku, ale każdy potrzebuje innej dawki.

Działanie ibogainy wynika tylko i wyłącznie z antagonistycznego działania na receptory nikotynowe(nACHr). Blokuje ona desensytyzację nACHr, jednocześnie powodując upregulację tychże receptorów. Zablokowanie przewodnictwa przez nACHr powoduje halucynacje i zablokowanie działania prawie wszystkich narkotyków. Z czasem nACHr się upregulują i i ibogaina zamiast halucynacji powoduje stymulację. Wtedy również do mózgu jest wgrywany jakby nowy system operacjny, bo każda zmiana siły przewodnictwa nACHr się nadpisuje. Minusem tej kuracji jest to, że by cokolwiek mnie sklepało muszę jeść sporo cholinergików, a jeden buch papierosa powoduje u mnie silną ataksję i w chuj mocny adrenalinowy kop. Do tego palenie fajek do ibogainy bardzo wzmacnia jej blokujące nACHr działanie i przez palenie do ibogainy spowodowałem u siebie lekkie dysocjacyjne halucynacje, które mam już od jakichś 2-3 miesięcy. Ukazują się one tylko w ciemnych pomieszczeniach i są to głównie wzorki jakie widywałem na tryptaminach. Powoli to schodzi.
Jako ciekawostkę dodam, że ibogaina blokuje również efekty uboczne narkotyków i spokojnie pod jej wpływem mogłem spożyć naraz 60mg nikotyny i nic nie poczuć lub śmiertelne dla mnie dawki morfiny, amfetaminy czy czegokolwiek innego. Nawet alkohol mnie nie klepał. Niestety na efekt antyuzależnieniowy ibogainy również z czasem wyrabia się tolerancja.

Ibogaina powoduje awersje do ćpania i wyłącza nagradzające działanie narkotyków bez znaczenia czy tego chcesz czy też nie
Przypominam, że ja brałem mikrodawki(20-30mg na dobe). Do tego dowiedziałem się jak kontrolować to antyuzależnieniowe działanie za pomocą agonistów nikotynowych. Ibogaina to potężne narzędzie, tylko trzeba wiedzieć co się robi jak się ją bierze.

Ibogaina daje trochę inne efekty. Daje stan w którym czujesz że jest dobrze tak jak jest. Czujesz się trzeźwiejszy niż normalnie i choćbyś nie wiem jak bardzo się starał, nie potrafisz sobie przypomnieć dlaczego ćpanie jest fajne. Pamiętasz jak co klepie i pamiętasz wszystkie wspomnienia z tripów, ale nie pamiętasz dlaczego to jest fajne. Czujesz się jak ktoś kto nigdy nie próbował narkotyków. Dzieje się tak również z innymi aspektami życia(przy stosowaniu długotrwałym). Po pewnym czasie nie potrafisz sobie przypomnieć dlaczego seks jest fajny, nie rozumiesz łączenia się w pary ludzi. Nie rozumiesz jedzenia słodyczy czy wykonywania czegokolwiek dla przyjemności. Po prostu wchodzisz w stan całkowitego braku kompulsywności i uzależnień.
Niestety tak jest do czasu. Jak przesadzisz to ibogaina może wywołać straszną depresję.

" Czyżby ibogaina w jakiś sposób powodowała wybiórczą amnezję? Coś mi tu nie gra z tym cudownym lekiem - ibogainą, samo się zrobi bez terapii?"
Samo się robi. Podawałem ludziom ibogaine jako "coś co klepie" i efekty były identyczne. Również dawki nie muszą być wysokie. Dużo lepsze efekty dają dawki małe podawane często. Ibogaina nie powoduje amnezji, tylko otwiera ci oczy i pozwala popatrzeć na dragi obiektywnie.
Ibogaina jest najbardziej nieprzewidywalną substancją jaką znam. Kilka miesięcy spędzone na niej były tak pojebane, że do teraz nie potrafię ogarnąć co ibogaina potrafi z człowiekiem zrobić. Ona fizycznie usuwa chęć na ćpanie, wspomnienia o ćpaniu, nawyki towarzyszące ćpaniu, wszystko co odróżnia ćpuna od niećpuna. Usuwa depresje, psychozy, lęki, każde zaburzenie jakie tylko można sobie ćpaniem wywołać. Do tego powoduje stan w którym jedyną pożądaną przez ciebie przyjemnością jest przyjemność z bycia. Nawet słodyczy jeść nie potrafiłem, bo smakowały ohydnie. Dzięki ibogainie również bardzo poprawiłem swoją dietę. Klasyczne psychodeliki nie dają nawet 1% tego co ibogaina potrafi.

Uzależnienie wynika z alternatywnego zaspokajania niedoborów w móżgu. Masz niedobór cukru to zamiast coś zjesz to sobie przykurwisz kreske, która ci cukier momentalnie do móżgu wepcha. Masz niedobór sodu to zapalisz szluga, który ten sód do komórek wrzuci. Tutaj jest ćpanie dla fazy.
Masz tez uzależnienie które polega na przeciwdziałaniu irytacji. Taki uzależnieniem jest tytoń, a mogą być też opiaty. Ćpasz je nie dla fazy tylko przez brak fazy. Tak samo ciśnienie na szluga można zmniejszyć zwykłym wysiłkiem fizycznym, bo CO2 jest agonistą TRPA1.
Ibogaina jest tak skuteczna bo naprawia obie te rzeczy i do tego blokuje dostęp do wspomnień i uzależniona osoba nie jest w stanie sobie przypomnieć dlaczego ćpanie jest przyjemne. Jest tak dlatego, że nie ma już tych niedoborów oraz zniknęła irytacja i nie ma już przed czym uciekać. Ibogaina sprowadza cię do baseline.
"

Ten gościu wie co mówi. Sam nie próbowałem ibogainy, ale są inne podobne do niej środki (choćby DXM) i wiem, że te substancje odpowiednio użyte robią więcej dobrego niż złego.

hhhh
2017-05-08 23:24:14

ZAHIR wiesz , nie jestes sama . Pomodlić się mogę za twoja dusze . Badz spokojnej myśli

Wiesława
2017-05-08 21:46:21

lolo,
to jeszcze masz małą wiedzę na temat kawy .....

Alkohol pity w nadmiernych ilościach doprowadza do marskości wątroby ... i pewnie dobrze wiesz, że po całonocnej imprezie alkoholowej to kawa stawia na nogi, pobudza funkcjonowanie mózgu, koncentrację, zapobiega negatywnym skutkom picia alkoholu i zmniejsza ryzyko marskości wątroby .... to czarna kawa bywa tu najlepszym detoxem ....

kawa również blokuje zmiany w mózgu związane z używaniem kokainy, łagodzi uzależnienia od kokainy ... u kobiet kokaina zmienia cykl menstruacyjny a kawa blokuje te zmiany, przywraca cykl menstruacyjny.

lolo
2017-05-08 21:00:07

Kawa nie leczy uzależnień. Iboga, kurkuma, imbir, rumianek, voganga africana, cynamon leczą uzależnienia, ale nie kawa.

lolo
2017-05-08 20:58:14

Ja przepraszam bardzo, Wiesławo, ale czy ty podważasz Wedy i wiedzę pierwotnych kultur i ludów? Ludzie pierwotni byli bardziej zżyci z naturą i lepiej się znali na jej prawach niż ktokolwiek dzisiaj.
I nieczego nie bronię. To nie moja "używka". Chociaż nikotyna dla mnie jest spoko i to tylko podawana w plastrze transdermalnym. Do palonego tytoniu czuję duży wstręt.

ZAHIR
2017-05-08 19:41:43

Dzięki ... ale sama chyba nie wiem o co w tym wszystkim już chodzi....

hhhh
2017-05-08 19:08:03

ZAHIR jesli mogę zapytać to powiedz o co chodzi , moze postaramy się jakoś wesprzeć ? Napisz czy o coś się pomodlić nawet pozdrawiam.

hhhh
2017-05-08 19:05:13

Cześć wszystkim chciałbym cos powiedziec o swoich doświadczeniach.... Mialem do czynienia z narkotykami , alkoholem , robiłem przez to krzywdę sobie i innym nie dbałem on swoją czystość i uważałem to za normalne lub nawet postępowe myślenie.... Przy tym od zawsze czułem ze jest coś wiecej na tym świecie i ze to czego nas uczono to system który próbuje uczynić z nas masę ludzi do kontrolowania i zagłębiałem się właśnie jakie to sily tym sterują.... Uważałem sie za kogoś przebudzonego w swoim środowisku wiedząc o illuminati , okultyzmie , biorąc dragi uważałem zgłębiając szeroko pojęte teorie spiskowe ze taki jestem .... Jednak zacząłem poznawać i odczuwać. skutki takiego myślenia i mam wniosek ze bylem i byc moze jestem głęboko uśpiony odciągając sie od prawdziwego piękna które daje ten świat, tak chce zerwać kajdany starego myślenia i zmienić postepowanie ale czuje ze trzymają mnie mocno i tylko wierze , ze mogę dać temu rade oczywiście juz nie sam .... Powywracałem wszystko do góry nogami i tak bardzo chce wstąpić na swoja drogę i drogę do jedności z Bogiem . Ciężko opisać co się czuje w takich momentach kiedy bylo się po stronie na której juz się nie chce być a metodą prób i błędów stara isc dalej i nie błądzić , zrywając pęta dostając przy tym dalej w kość a kiedyś to nie przeszkadzało a boli dzisiaj podwójnie. Co z tym dalej robic ? Nie poddawać się tak mysle . Wiem ze tak ogólnie wszystko ale to jest życie ze świadomościa swoi h v błędów które sie powtarzaja Bo czuje wewnetrzne rozbicie krotmo mowiac . Namast

Wiesława
2017-05-08 16:25:29

Darek,
kawa a nawet herbata, nie są obojętne dla naszego organizmu. Duchowe aspekty picia kawy są mieszane. Z jednej strony służą naszemu systemowi: kawa zwiększa przepływ krwi, poprawia krążenie, leczy uzależnienia, eliminuje pasożyty (candida i inne patogeny nie zakłócając flory bakteryjnej). Kawa działa bardziej na dolne części naszego ciała, toteż rozsądne dawki kawy nam nie zaszkodzą ... lecz kiedy zaczynamy picie dużej ilości kawy w dodatku mocno palonej może to spowodować, że górne czakry stają się rozchwiane, taka osoba robi się nerwowa, podekscytowana, zmienia się niekorzystnie jej aura.
A czym jest wznoszenie duchowe?
Docieranie do wyższych pól świadomości, toteż duże dawki kawy (również alkoholu, podobnie działają narkotyki) prowadzą do wchodzenia w podświadomość co daje człowiekowi relaks, może go odprężyć lecz niestety zbyt częste przebywanie na tym poziomie ma na niego negatywny wpływ.
Prawdziwie duchowy człowiek dąży do stanu nadświadomości, duże ilości kawy/alkoholu sprawiają, że słabnie nasza siła woli .... i nie możemy osiągnąć stanu nadświadomości ... nie możemy wchodzić na drabinę duchową.

Lecz bez obawy, jedna, dwie filiżanki kawy dziennie nie zaszkodzi a nawet odrobina alkoholu ... warunek .... musisz nad tym wszystkim mieć doskonałą kontrolę aby nie osłabić swojej silnej woli.

Darek
2017-05-08 05:08:56

Witam
Pani Wiesławo, a kawa jako używka ma jakiś wpływ na ogólnie tzw. rozwój duchowy,
szkodzi , czy też jest neutralnie obojętna ?
Pozdrawiam

ZAHIR
2017-05-08 01:40:03

Nigdy nie czułam się tak bardzo samotna... nic już nie rozumiem i nic już nie wiem...

Bubi
2017-05-07 23:41:02

Dziękuję bardzo właśnie o taką odpowiedź mi chodziło, odrazu bardziej jasne co i jak działać i jak zwykle intuicyjnie czułem to ale nie byłem do Końca pewien, swego....

Kuba wiem co to znaczy być uzależnionym, ale dzięki wielkie. Osobiście czuję że właśnie teraz powinienem powiedzieć chwilowo "nie" zielonej herbacie

przemek
2017-05-07 23:08:51

To ja się podzielę z wami ciekawym i jak dla mnie cudownym odkryciem. Ostatnimi czasy mam problemy z chodzeniem przez jakąś infekcje w małym palcu, chyba grzybiczą. Przeczytałem min tutaj o olejkach eterycznych, moja mama zresztą na oprysk roślin stosuje olejek z drzewa herbacianego. stwierdziłem wiec ze grzyb to grzyb działa na ogórku zadziała na skórze. próbowałem różnych rzeczy smarowałem i po dobie przeszło jak ręką odjął normalnie cud jakiś. Swoja droga tak samo rewelacyjnie działa na zajady. Te olejki to można tez pić(ponoć pichtowy?) tak by profilaktycznie wytłuc wszelkie zarazki niepotrzebne w środku? próbowaliście lub wasi znajomi? w necie na ogół na ten temat można przeczytać odnośnie przeziębień infekcji dróg oddechowych a moze to ma wszechstronne działanie? coś czuję ze te olejki mają w "sobie ducha" i wielki niewykorzystany potencjał. Jak możecie polećcie mi jakieś dobre książki opracowania ludzi którzy tym sie parają/lecza.
2. Wypróbowałem też to oddychanie (wdech nosem wydech ustami)- i to dobre jest! ostatnio duzo roboty mam i mało czasu-śpie mniej niż normalnie ok6 godzin a niechce się spać za bardzo, cały czas jestem pełen energi jak małe dziecko a nie zyebanany jak koń po westernie. Tylko to chyba z tymi olejkami do pary takie dziwne efekty uboczne daje takie czasem sny realne jakby jawa nie sen, że z ciała wychodzę Jezus mnie za rękę po zaświatach oprowadza takie dziwne ciekawe miejsca i emocje

Kuba
2017-05-07 20:24:00

Bubi, uzależnienie to szerokie zagadnienie. Być uzależnionym tzn. być zależnym od czegoś. Jezeli coś sprawia, że Twój nastrój się zmienia, oznacza to, że jesteś w czyjejś władzy. Pozwalasz komuś bądź czemuś wpływać na Twoje życie. A ten tylko jest niewolnikiem, kto sam mianuje siebie panem otoczenia. Człowiek prawdziwie wolny nie scierpi czyjegoś poddanstwa i sam wie, kiedy powiedzieć komuś /czemuś "nie" a kiedy "tak".Co jednego dnia jest trucizną, kolejnego dnia może uratować życie.

Wiesława
2017-05-07 16:29:38

Witam już z Vancouver, jeszcze zmęczona, wczoraj byłam w podróży od 5 rano, w domu wylądowałam o 11, 30 wieczorem .... i po wejściu do mieszkania ciągle jeszcze leciałam ... ... pospałam parę godzin ale jeszcze nie chce mi się pisać na necie .... zrobiłam sobie solidny odpoczynek od komputera i mam się z tym całkiem dobrze.

Patrząc na wpisy na kg, wpadacie z jednej paranoi w drugą .... jak nie polityczne to religijne ... a nawet widzę co niektórym podpadła zielona herbata ... za to wywyższyli nikotynę ...
ja kto woli ... jeden bułki drugi pączki ... i tak będzie wyglądał jego punkt siedzenia i dyskusji.

Nigdy w niczym nie wskazana jest przesada, w naszym życiu musi być zachowany balans jeśli chcemy funkcjonować w miarę sprawnie na wszystkich polach .... nawet fanatyczne przesadzanie na duchowym polu, nadmierne dręczenie się modlitwą, medytacją może stanąć ością w gardle ... nie tylko dla praktykujących, również dla środowiska ... religijny, duchowy fanatyzm może także okazać się bardzo szkodliwy.... nie jeden raz udowodniła nam to historia.


Zielona herbata /sorki, po angielsku/
https://www.youtube.com/watch?v=D-6dqEcUzlE

i raczej zielona herbata służy bardziej zdrowiu, nie koniecznie rozwojowi duchowemu ... chyba, że spojrzymy na to w ten sposób, że w zdrowym ciele jest zdrowy duch ....
lecz nie wszyscy zdrowi bywają oświeceni ... niestety ....

... i jeszcze jedno, zielna herbata nie równa jest zielonej herbacie, jest mnóstwo zielonej herbaty na rynku, trzeba wiedzieć, którą kupić ... i ta najlepsza nie jest taka tania, mała paczuszka potrafi kosztować nawet 100$.

A tytoń ... skoro uważacie, że taki wspaniały, ja go wam nie zabronię brać, tak jak i narkotyki, alkohol .... ja tylko później patrzę ze smutkiem na opłakany stan co niektórych obrońców wielu używek.

Bubi
2017-05-07 14:15:48

Hahahahah Kuba osobiście udzieliłem sobie podobnej odpowiedzi,no bo rzeczywiście jak stać się wolnym gdy mój umysł jest niewolnikiem uzalezniajacych substancji, również zacząłem już działać wymieniając zielona herbatę na czystek, który nie zawiera teiny, ale pomyślałem że nie zaszkodzi zapytać ekspertów

Milo mi że się że mną zgadzasz

Kuba
2017-05-07 10:41:01

Bubi, mnie się wydaje, że żadne uzależnienie nie pomaga w rozwoju duchowym. Jak chcesz być wolnym człowiekiem, skoro sam nakladasz sobie łańcuchy, kajdany?

Ilona
2017-05-07 00:13:28

Dobry wieczór

Pani Wiesławo, czy pamięta może Pani, w którym artykule pisała Pani o tym, że wniebowstąpieni będą wykonywać proste prace, proste czynności żyjąc w komunii z Bogiem? Przejrzałam ich wiele i nie mogę tego znaleźć. Jakaś mała podpowiedź może..? Byłabym wdzięczna.

lolo
2017-05-06 22:18:22

http://www.vismaya-maitreya.pl/kryzys_ducha_palenie_tytoni...
Akurat nikotyna jest całkiem naturalna, tak jak tytoń. Tytoń jest czczony w wielu pierwotnych kulturach, nie zanieczyszczonych zwirodnieniami cywilizacji, jako święta roślina. Poza tym tytoń =/= się nikotyna, tak jak kawa =/= kofeina. Tytoń, oprócz nikotyna zawiera kilka tysięcy innych substancji. Kwiatostany konopi też są święte według wed.

Nikotyna odpowiednio wykorzystana robi więcej dobrego niż złego, np pobudza neurogenezę w korze przedczołowej, zapobiega zachorowaniom na Parkinsona czy Alzheimera, u zdrowych ludzi także poprawia pamięć i koncentrację. Tylko jeszcze raz zaznaczam: nikotyna nie równa się papierosy, a papierosy nie równa się palone papierosy, bo skład dymu tytoniowego a tytoniu, który sobie leży na stole, jest zupełnie inny.

Ola
2017-05-06 20:32:16

Bardzo dziękuję za filmy "Na poddaszu".

Bubi
2017-05-06 11:54:45

Witam serdecznie chciałem się zapytać czy picie codziennie, a raczej uzależnienie od zielonej herbaty sprzyja rozwoju duchowemu

Szymon
2017-05-05 22:03:31

ZŁOTE SCHODY - artykuł

Piękne słowa!

Rafal
2017-05-05 21:34:13

Przepraszam za PAN/PANI ale boje sie tego i wysylam to do wszystkich. Jesli jest mi Pani w stanie pomoc. prosze odpisac na emaila mmbutuu@gmail.com

Rafal
2017-05-05 21:32:24

Hala Wampirow Energetycznych. Witam. Nazywam sie Rafał Różański. 31.01.1991r. Pisze do Pana gdyz nie wiem do kogo mam sie z tym zwrocic. pracuje w holandi z duza liczba osob i prawie kazda osoba wyciaga w moja strone otwarta dlon!! lub kieruje dlon blisko swojej twarzy w moja strone tak abym nie widzial i wciagaja powietrze.. mi to wyglada jakby podczepili sie do mojej aury i ja kradna. rowniez robia rozki z dloni kolo swojego czola i kierują w moja strone. Zaczynam powoli sie bac tego wszystkiego. pracuje od dluzszego czasu a teraz to zauwazylem. czy jestescie mi w stanie z tym pomoc,wyjasnic. jak sie przed tym bronic?! co chwile turcy holendrzy oraz polacy wyciagaja w moja strone otwarta dlon.. naprawde boje sie tego.. . raz u kolegi ktory teraz mi robi ta otwarta dlon w moja strone widzialem ksiazke o aurze czlowieka a na polce stala swieczka. ludzie na hali maja na dloni zalozony pierscionek (wszyscy taki sam).. wtedy to co chwile robia ta dlon w moja strone.. gdy z nimi rozmawiam machaja na obkolo mojej glowy i sie ciesza.. prosze mi pomoc bo nie wiem czy moge sie przed tym obronic czy zmienic prace chodz wolalbym nie ;/ dolacze swoje zdjecie by zobaczyl Pan czy cos jest ze mna nie tak oraz podejzana figure geometryczna ktora stoi na palecie, nad glowa gdy podchodze do komputera wbic liste. pracuje tu duzo mlodych polakow ktorzy nie wiedza i nie widza tego a oni wyciagaja w ich strone otwarta dlon kilkanascie razy dziennie. czy oni cos widza?! czy oni widza aure czlowieka i kradna energie zyciowa na potege?! dodam ze pracuje z odbiornikiem radiowym i sluchawkami ktory nosze

Wiesława
2017-05-05 17:07:43

Mateusz,
Człowiek wolny, duchowo przebudzony bada wszystkie religie, nie ogranicza się w jednej, nie uważa jej za tą najlepszą, nie walczy też z pozostałymi....
ale głosi prawdę nawet w przypadku kiedy spotyka zło w tej swojej wybranej .... nie ukrywa jej brudów, nie zamiata pod dywan ...
I które miejsca ty wybierasz to twoja sprawa...
Dowcip w tym, że to ty masz kształtować w sobie, niezależnie od religii cnoty prawdziwego człowieka i możesz być spokojny, włos ci nie spadnie z głowy..

Mateusz
2017-05-05 12:01:25

Dzień dobry,
Ostatnio pojawiają się mnie mocne przemiany, widzęj lepiej rzeczy dobre i złe. Odstawilem wszystkie używki i przyjemności, ponieważ nie chcę wciągnąć się w nic po tym co ostatnio przeszedłem. Zmieniam swoje życie i materialne dobra odrzucam. Szukam nowej drogi, a szczególnie spokoju i ciszy miejsca gdzie mogę zapytać siebie kim jestem dlaczego ja i co mam robić dalej?
Pytanie:
Gdzie i jakie miejsca mogę odwiedzić? Klasztory, poznać katolicyzm, buddyzm bez nagonki na jedną wiarę?

Strony: < 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, >
Emaile Archiwalne