REGULAMIN KSIĘGI GOŚCI:
1. Nie pisz pod wieloma nickami.
2. Nie prowadzimy prywatnych korespondencji.
3. Nie nawracaj twórców strony ani jej czytelników.
4. Jeżeli wklejasz link do filmu czy do artykuły podaj jego tytuł.
5. Wiesia nie analizuje już dat urodzenia pod względem numerologicznym.
6. Nie pisz bardzo długich wpisów, nie mamy czasu ich czytać i analizować.
7. Nie pisz całego wpisu dużymi literami, zachowaj prawidłową wielkość liter.
8. Wpisy są moderowane i nie każdy zostanie zamieszczony (nie pytaj dlaczego).
9. Nie używaj emotek pisząc z tabletu lub telefonu, gdyż wpis może zostać ucięty.
10. Nie pisz kilku postów pod rząd, postaraj się zawrzeć wszystko w jednym wpisie.
11. Nie udzielamy indywidualnych porad medycznych, ani nie uleczamy poprzez internet.

 

DODATKOWE INFORMACJE:
1. Aby wrócić na stronę główną kliknij w baner powyżej.
2.
Podawanie swojego emaila publicznie wiąże się z pewnym ryzykiem (nigdy nie wiesz czy ktoś niechciany nie zacznie do ciebie pisać więc miej to na uwadze gdy zdecydujesz się go tu ujawnić).
3. Pytania prywatne lub oficjalne do twórców strony mogą nigdy nie doczekać się odpowiedzi, nie mniej jednak gdy piszesz pytanie prywatne (tylko i wyłącznie w ważnych sprawach) zaznacz to wyraźnie na początku swojego wpisu i podaj koniecznie swój adres email aby ewentualna odpowiedź mogła zostać udzielona... niemniej jednak pisanie publiczne jest mocniej preferowane i daje większą szansę na odpowiedź.

 

Nasza strona nie jest stroną religijną, jest jedynie zbiorem informacji duchowych, o naturalnym leczeniu oraz o manipulacji tym światem i ma na celu otworzenie ludziom oczu na te sprawy.

Imię:
Twój wpis:
 

 




Meduzes 82
2019-02-07 10:21:04

Nadzorca: "Od niedawna czuję wielką potrzeba odkrycia tego."

Meduzes 82
2019-02-07 10:14:49

Nadzorca: "Skoro los jest z góry przesądzony to rozwoj duchowy jest bezsensu"

Więc odpuść ... I zajmij się życiem ... Przecież w koło jest tyle zabawek którymi można się zająć, którymi można wypełnić czas ... życie sporo oferuje ...

Ale Ty tego nie zrobisz Nie odpuścisz Szybko wrócisz do poszukiwań ...

Skąd zatem ta potrzeba zrozumienia ?! Skąd ta niezrozumiała motywacja, ta drażniąca, męcząca, często wkurzająca potrzeba duchowości !? Dlaczego zabawki tego świata są dla Ciebie już niewystarczające ... dlaczego wszystko inne jest mniej znaczące, dlaczego inne rzeczy Ciebie tak nie absorbują, nie wydają się tak motywujące !?

Skąd to odczucie ?!

=====

Mam brata ... kocha prędkość, samochody, adrenalinę, rywalizacje, jego życiem jest zapach spalin, on tym oddycha, to go napędza. Gdy go zapytam o duchowość to spojrzy na mnie jak na głupka i powie: Chłopie zobacz jakie życie jest piękne, krótkie, szkoda czasu na duchowość ... I jest w tym prawdziwy, szczery ... kiedy zabierzesz mu tą możliwość realizacji i dążeń chłopak powoli umiera ... on musi żyć ... agresywnie, nieodpowiedzialnie na skraju bezpieczeństwa ... to go napędza, w tym się realizuje !!!!!

=====

Skąd więc u Ciebie potrzeba duchowości ... a u mojego brata potrzeba życia pełną parą ?!?

=====

A dlaczego nie urodziłeś się w Etiopii i nie walczysz o życie z głodem, chorobami ??

=====

Więc co tutaj robisz Nadzorca ... Dlaczego jesteś tu i teraz i zajmujesz się tym a nie czym innym ??

=====

Pozdrawiam ciepło

Wiesława
2019-02-07 09:12:30

Nadzorca,
ja napisałam w tym temacie parę zdań... wiem, że to może za mało...
ale kto miał zrozumieć to już zrozumiał....nie muszę nic do tego dodawać...

a kto nadal nie rozumie to już jego problem....
widocznie potrzebuje jeszcze więcej czasu ...

Wiesława
2019-02-07 09:09:07

Warto obejrzeć....
jest także o energoterapii/boenergoterapeutach...
nie jeden raz mówiłam do DS,
-healing najbardziej owocuje kiedy podczas healingu burczy w brzuchu chorego...i lubię to u ludzi, którym podaje energię, bo wiem, że moja energia pracuje na wysokich obrotach, leczy choroby ...
ja słyszę dodatkowo podczas healingu u wielu chorych również warczenie w płucach...
i proszę, panowie lekarze też znają to zjawisko a nawet nazwę....
myślę, że DS nawet doświadczył tego zjawiska i może to potwierdzić...
https://www.youtube.com/watch?v=6lcODSzVGHM

Darek
2019-02-07 06:39:46

Nadzorca. A skąd wiesz że Twoim przeznaczeniem nie jest właśnie powrót do Boga. Więc ja bym nie lekceważył tego rozwoju duchowego. Osobiście uważam że cześć ludzi grzęźnie w materii, a część idzie ku Bogu i musi się zająć takim rozwojem duchowym. Dla utrzymania równowagi na ziemi, potrzebni są i jedni i drudzy. Są to dwa kanały, wstępujący (ku Bogu) i zstępujący (ku ciężkiej materii). Jedni więc zajmują się rozwojem, a drudzy takie coś kwestionują. Dla równowagi jedni i drudzy są potrzebni aby utrzymywać ten ziemski system.

Nadzorca
2019-02-06 22:52:59

Skoro los jest z góry przesądzony to rozwoj duchowy jest bezsensu 0_o

Wojtek2
2019-02-06 21:45:35

Hmmm.... Bardzo ciekawe to
https://www.vismaya-maitreya.pl/zakryte_zagadki_jak_dziala...

Darek
2019-02-06 18:59:31

Poszukiwacz . Rozwój duchowy (nie mówię o religiach) wymaga pogodzenia tego z życiem w naszej materii. Trzeba nauczyć się znaleźć równowagę pomiędzy duchowością, a życiem materialnym. Przegięcie w jedną (zamknięcie w pustelni) i drugą (tylko konsumpcjonizm) stronę jest niewskazane dla naszego ducha. Przestań tyle czytać a na pewno nie zajmuj się już polityką. Zobacz co Ci w Duszy gra (jakie masz sny one Tobie podpowiadają którędy Twoja droga).

Grażyna
2019-02-06 18:53:10

Trudno zrozumieć działanie drugiego człowieka. Czym tak naprawdę jest to spowodowane i gdzie leży przyczyna okrutnych procederów w odniesieniu do ludzi i zwierząt. Czym kierują się takie osoby? Kto nimi dyryguje? Zadaję sobie pytanie i niby znam odpowiedź ale nie do końca. Nie mogę oceniać ale cierpię na samą myśl o cierpiących. Każdego dnia dziękuję Bogu, że stworzył mnie taką jaką jestem na chwilę obecną. Niczego więcej nie pragnę tylko tej jedynej w swoim rodzaju mądrości pochodzącej od Boga. To złoto wyrwane ludziom napewno nie przyniosło szczęścia nikomu, choć pozornie mogłoby się tak wydawać.

Pozdrawiam serdecznie

Poszukiwacz
2019-02-06 16:31:20

Nie wiem co robić.
Po skonczeniu szkoły w maju 2018, totalnie nic nie robie!
Miałem plany na prace, byłem na paru kursach, ale co z tego,
cały dzień przed komputerem czytam o psychologii, polityce,
a teraz doszły religie. Nie wiem czy to tak ma być, czy poprostu
jestem jakiś dziwny...

Inna Bajka
2019-02-06 12:39:29

Pink Floyd - "High Hopes"

https://www.youtube.com/watch?v=7jMlFXouPk8

"Za linią horyzontu miejsca, gdzie żyliśmy gdy byliśmy młodzi,
W świecie magnesów i cudów.
Nasze myśli błądziły stale i bez granic,
Oto rozbrzmiał Dzwon Podziału.

Wzdłuż Długiej Drogi i dalej nabrzeżem,
Czy oni wciąż się tam spotykają?

Istniała banda obdartusów, która podążała z naszymi krokami,
Gnaliśmy, nim czas odebrał nam nasze marzenia,
Zostawiając miriady stworzeń, próbujących przywiązać nas do ziemi,
Do życia trawionego powolnym rozkładem.

Trawa była zieleńsza,
Światło było jaśniejsze,
Otoczeni przyjaciółmi,
W pełne cudów noce.

Patrząc wstecz na żar płonących za nami mostów,
Na przelotnie wspomnienie, jak zielono było tam po drugiej stronie,
Kroczymy naprzód, lecz lunatykujemy wstecz,
Ciągnięci mocą wewnętrznego pływu.

Na większej wysokości, z rozpostartą flagą,
Osiągnęliśmy zawrotne szczyty, o jakich marzył świat.

Obarczeni na wieki pragnieniami i ambicją,
Wciąż odczuwamy niezaspokojony głód.
Nasze znużone oczy wciąż błądzą po horyzoncie,
Mimo, że jest to droga, którą już tyle razy szliśmy.

Trawa była zieleńsza,
Światło było jaśniejsze,
Smak był słodszy,
Noce zastanowień
Otoczeni przyjaciółmi,
Mgła świtu błyszczała,
Woda płynęła
Niekończącą się rzeką.

Na zawsze i bez końca"

Dobry Samarytanin
2019-02-06 08:52:53

Złoto dentystyczne w Auschwitz. Ile ton kruszcu naziści pozyskali z zębów mordowanych więźniów?
https://ciekawostkihistoryczne.pl/2019/02/04/zloto-dentyst...

Wiesława
2019-02-06 08:18:50

Nagonka na dr. Huberta Czerniaka...
nam potrzeba właśnie takich lekarzy, a nie konowałów z tytułami...
https://www.youtube.com/watch?v=O8VRyfCW0YM&t=1s

Leśny
2019-02-06 08:17:13

Nadzorca, w życiu okoliczności jakie Cię spotykają nie zależą od Ciebie, jednak postawa jaką przyjmiesz jest własna, a jeśli chodzi o właściwą postawę to umysł przeważnie Cię oszuka, trzeba słuchać serca, intuicji

Wiesława
2019-02-05 22:51:44

No to odkrywaj odkrywco swój nieznany ląd ....

Nadzorca
2019-02-05 22:34:09

Dzięki. Jestem 5.


Od niedawna czuję wielką potrzeba odkrycia tego.

Wiesława
2019-02-05 22:18:28

Nadzorca...
odczytaj solidnie swoje metryki urodzenia i zbadaj jaki masz prawdziwy potencjał ... i wybierz drogę w tym kierunku... zobacz co masz na prawym biegunie ... i czego masz się strzec - lewy biegun ... dodatkowo masz swój los wypisany na dłoni ( i nie tylko), to twoje DNA...
a nie rzucaj się na głębokie wody, szczególnie kiedy nie umiesz pływać... bo nieszczęście gotowe...
i kiedy zdobędziesz wiedzę , jakie cechy i prawdziwy potencjał ma twoja dusza, lecz nie zagub zdrowego rozsądku... bo np znajdziesz, że jesteś numerologiczną 11 i już myślisz, że jesteś wielki guru...i wielka misja jest przed tobą ....
tu trzeba jeszcze zbadać miejsce narodzenia, godzinę, imię i nazwisko.... i jeszcze inne czynniki, które nam towarzyszą w chwili urodzenia... np znaki na ciele i w środowisku ( jak to robią tybetańscy mnisi szukając swojego guru.... i wiemy, że w tym dniu urodziło się wielu ale tylko ten jeden jest tym wybrańcem na to stanowisko....

musimy wiedzieć, że jedna jedenastka nie jest równa drugiej... bo mamy 11, 29/11, 38/11, 47/11 itd ...
podobnie jak jedynka nie jest równa jedynce: 1, 10/1, 19/1 ... itd... duża to ilość kombinacji i każda będzie inna.... bo inne towarzyszą jej oklicznosci i gwiazdy urodzenia.

Grażyna
2019-02-05 22:14:15

Wiesiu:
Właśnie czytałam o takich dzieciach i ich błogosławieństwie. Serce topnieje na sam widok tych istotek.
Bardzo chętnie poczytam sobie te Astro-Wedy, lubię takie tematy.
A z tymi osobami pozytywnymi lub negatywnymi wielokrotnie miałam możność się spotkać w swoim życiu. Też myślę, że to nie są zwykłe przypadki.

Pozdrawiam serdecznie

Nadzorca
2019-02-05 22:00:41

Dzięki Wiesławo za odp. Teraz nasuwa się pytanie... jak odkryć swoje przeznaczenie?

Wiesława
2019-02-05 21:59:40

Mamy to swoje przeznaczenie, przyszło razem z nami w chwili narodzenia... i nawet je pamiętamy, chociaż nie dokładnie .... to jakieś tam majaki nam wpadają w świadomość i wyraźnie się czegoś boimy... albo przemy naprzód, bo jesteśmy tego pewni .... jakbysmy z góry znali odpowiedź.
Wspominałam moja przyjaciółkę, która zmarła ku zaskoczeniu wszystkich, nawet jej męża lekarza... to był szok dla nas wszystkich... znałyśmy się od dzieciństwa, byłyśmy jak siostry...
zawsze bała się przedwczesnej i nieoczekiwanej śmierci... śpieszyła się... b. szybko zrobiła doktorat .... i miała tyle wyrzutów sumienia, że źle wykorzystuje czas ...
już po jej śmierci zadałam sobie pytanie - czy jej dusza jej to już szeptała - masz krótki czas...
a może tym strachem wywołała zły los?

Luna
2019-02-05 21:42:25

Dodam tylko do swego wywodu ... są rzeczy, które są nam przeznaczone ( jak pisał DS ) ... może to też jest nasz wybór (?), choć czasem trudno go zrozumieć, skąd się bierze ... gdzieś tam, kiedyś wzięliśmy określony los na swoje barki ... pewnie nie bez powodu ... nie ma co walczyć z przeznaczaniem ...

Wiesława
2019-02-05 21:41:36

KALEKIE DZIECI CZĘSTO SĄ WSPANIAŁYMI DUSZAMI... już gdzieś pisałam na ten temat... wielokrotnie oczyszczają całe drzewo genealogiczne rodziny, właśnie pomagają wszystkim tym duszom co się gdzieś tam pogubiły i płacą za nich ich rachunki, oczyszczają całe rody... w takim Mexico kiedy w rodzinie rodzi się taka upośledzona osoba, znaczy ten ród jest błogosławiony... dostał swoją szansę...
ale są też inne przypadki, dusza została upośledzona z powodu zniszczenia jej ciała mentalnego, np wybuch bomby atomowej lub zaistniało inne wydarzenia... tu trzeba dobrze rozeznać.

Człowiek i demon na jego drodze ...
to ciężkie wyzwanie dla człowieka,
zazwyczaj demon wybiera silne osoby i spycha ich z ich drogi... i tu trzeba obejrzeć dobrze swój horoskop urodzeniowy, kto nam drogę zabiega.... proponuję zapoznanie się z Astro-Wedami Grzesia Skwarka... dobry jest w te klocki...

ci atakowani to są osoby tzw, Hioby, ... które przechodzą tutaj swój bojowy chrzest-wielki test...
i czy my to sobie programujemy?
Może, bo to w nasze życie wchodzi taki element, chociaż pod tym samym dachem mieszka dużo osób lecz nie mają takich doświadczeń...
tutaj mają znaczenie planety z jakimi się w życiu spotykamy, które przecinają naszą drogę życia mocniej oddziałowując na nie... i albo nam w życiu łatwiej ... albo całkiem beznadziejnie... bo to są osobiste wyzwania dla nas...
ale my możemy to wyzwanie podjąć albo uciekać przed nim ....
co wiemy, nie zawsze się udaje, bo to i tak nas dopada... niczym ten demon... znajdzie nas w każdym zakamarku świata, nawet w kościele ....
Każde nasze życie jest indywidualne i tak należy go rozpatrywać.

Mają na nie również wpływ inne osoby, z którymi wchodzimy w relacje, znaczy tworzymy z nimi wspólna karmę ... i często trudno się wyrwać z spod ich wpływu... dopóki się karma nie wypali... albo ktoś z nienacka wchodzi w nasze życie... spotykamy następną karmiczną osobę... tak jak to Ola spotkała w autobusie.... bo to nie był zwykły przypadek....
pewnie zauważyliście, że nawet rozmawiając z jakąś osobą, nawet po raz pierwszy, rozmawia się wam z nią dobrze, jesteście od razu otwarci na siebie, nie możecie się nagadać... macie magnetyczne przyciąganie, te same zainteresowania.... i uzupełniacie swoje energie, wzmacniacie własny potencjał... ale zdarza się, że pojawia się w waszym życiu któs, przy kim nie możecie sklecić jednego zdania i nie czujecie się z tą osobą dobrze.... widać, że tu nadajecie na różnych wibracjach... że się zakłócacie ....
czasami ktoś wchodzi w nasze życie, choćby na chwilę, aby nasze plany mogły się dopiąć,
czasami ktoś je nam rozwala, jest niczym prokurator, ciągle nas o coś podejrzewa, oskarża...
każdy z nas ma swojego dobrego adwokata ... i tego złego oskarżyciela też .... to widać dobrze w kulturze Majów, w ich kinach narodzenia.... i oba te bieguny towarzyszą nam przez całe życie....

Grażyna
2019-02-05 20:50:28

Nadzorco:
W zasadzie Wiesia już napisała wszystko. Ja może dodam parę słów.
Nie zgodzam się z tym co napisałeś. Powodem są te oto argumenty:
Gdzie tu jest miejsce na rozwój duchowy człowieka?
Brakuje tu wiary w Boga.
Co powiesz o kalekich dzieciach co przychodzą na ten świat. Czy się o to prosiły?
Gdzie tu miejsce na światło i dobroć, szacunek do matki Ziemi?
A co powiesz o duszach i demonach, których spotykamy na swojej drodze. To też sobie programujemy?
Więcej wyliczać nie będę bo za dużo tego.
Myślę, że za bardzo naukowo podszedłeś do tematu.
Ale nie musisz się ze mną zgadzać.

Pozdrawiam serdecznie

Wiesława
2019-02-05 20:39:38

Wojtek2,
"Biały dźwięk", to Duch Prawdy...
niestety tylko osoby na wysokim poziomie duchowym go postrzegają...
"biały dźwięk"różni się od "białego hałasu/chaosu"(błędu)...
tutaj przykładem może być biblijny biały anioł światłości.
"Biały Dźwięk" to inaczej Duch Święty... i nie każdy przemawia w Jego Imieniu!

"Biały dźwięk chaosu to są 'światowe" osoby i głoszą światowe mowy...
a ten świat ich słucha i jest nimi zauroczony... a to najczęściej ci "nauczyciele" niby nas nauczają ale wszystko co nas uczą to są półprawdy, czyli wprowadzają w Prawdę hałas/chaos i zwodzą ludzi... ale niestety to ludzie najczęściej ich wybierają i w tym im pomagają ...
to ty człowieku musisz rozeznać tą różnicę ...
bo póżniej daremno się tłumaczyć, że siadłeś za kierownicą, ale nie znałeś znaków drogowych i spowodowałeś wypadek ....

Luna
2019-02-05 20:37:57

Vismaya,
Pojechałaś po całości ... i dobrze. Nie każdy daje radę to zrozumieć ... nie każdy sięga na wyższą półkę, nawet nie zawsze sięga na swoją ... w szkole uczą się ci którzy chcą, reszta prześlizguje się po klasach, bo tak łatwiej (?!) Mój znajomy zawsze powtarzał, że ludzie dzielą się na samouki i nieuki, każdy sam zdobywa wiedzę i mądrość ... zawsze wolna wola jest pierwsza ... a można zwalać swoje niepowodzenia na wszystkich, na nie taki zachód słońca niż się myślało, na cokolwiek, byle mieć pretekst, usprawiedliwienie dla własnego lenistwa ( niemocy?) Znowu Bóg winny ???

Wiesława
2019-02-05 20:11:22

Dobre...
cyt "Chcesz karmy - będziesz miał karmę. "

A ja mam do ciebie nadzorca jedno pytanie
- co to jest karma?

Czy czasami wszystkie twoje działania, tak złe i dobre to nie twoja karma?
Wszystko co dzisiaj uczyniłeś, co dostałeś od życia lub co ci życie zabrało,
to czasami nie twoja karma?
A ja tu widze, wszystko co robisz podzieliłeś na pół... złe to karma.... a to dobre co dostajesz od życia - to jak sie to nazywa?
I pewnie myślisz, że jesteś taki cwany i nie masz karmy?! ... he, he, he

I już samo to, że latacie po wróżkach w poszukiwaniu swojej przyszłości już świadczy o tym, że wierzycie w swoje przeznaczenie... a nie we własne działania.... a panie i panowie wróżki zapytają was tylko o datę urodzenia i czytają was jak otwarte księgi... a wielu z nich i tego nie potrzeba, czytają wasze ciała... a tam nasz los jest wymalowany i podzielony na dwa ... pójdziesz drogą na lewo to ci może się wydarzyć to i to ... pójdziesz drogą na prawo - unikniesz tego co może dla ciebie być złe... i wydarzy ci się dobrze .... cała filozofia .... czyli nic innego tylko wiedza!


A nasze życie na tym świecie można przyrównać do szkoły, w której uczycie się zawodu i tam zdobywacie swoje szlify .... a jakie - to nie zależy od waszego nauczyciela tylko od was!
Jak wybierzecie się na universytet i chcecie zostać biologiem... siłą rzeczy macie jako temat główny biologię ... i w żaden sposób tego przedmiotu nie możecie pominąć... to wasz los na waszej drodze - uczyć się biologii... jeśli nie - nie skończysz szkoły ... nie będziesz biologiem... a właśnie po to przyszedłeś na ten świat (weszłeś do tej szkoły) aby tego doświadczyć/dokonać.

Aby nam się te nasze plany wypełniały rodzimy się pod patronatem pewnych gwiazd, które nas prowadzą, pomagają nam, nadają nam odpowiednie cechy charakteru aby ta nasza karma wypełniała się lepiej .... ale jak wszystko na tym świecie i gwiazdy mają 2 bieguny... i ten dobry i ten zły.... a teraz cała sztuka abyśmy umieli znaleźć ten biegun odpowiedni dla naszego planu.

Planety mają swoje częstotliwości, oznaczone są numerami, np słońce to 1, księżyc to 2, jupiter to 3... itd... a jak wiemy nawet z numerologii, która jest także ściśle połączona z astrologią, każdy numer ma swoją wartość tak pozytywną jak i negatywną i jest czymś z góry nacechowany.... i takie wibracje cię prowadzą, wzmacniają na tej drodze życia jakie masz w dacie urodzenia gwiazdy...
ale to nie wszystko, od ciebie jednak zależy jaki biegun wybierasz...
czy może przyjdzie ci się zmagać z jeszcze inną przeszkodą jaka wchodzi w twoje życie, która chce cię zakłócić... i może cię zupełnie wypchnąć z twojej drogi, gdzieś tam na manowce, jak nie znajdziesz w sobie wystarczająco siły ....
i jaki biegun ty wybierzesz, taką masz karmę ... to my tą karmą powozimy jak koniem, tu mamy wolną wolę - co wybierzesz? ... dobre działania, chociaż dla ciebie zbyt ciężkie i nawet wydaje się nieopłacalne... czy wolisz zejść z tej ścieżki i wziąć z drugiej półki coś łatwego i opłacalnego - ale dla naszej karmy totalnie złego .... to już nasza wolna wola .... i zamiast budować sobie dobrą karmę robimy w swoim życiu totalne zamieszanie ....
i jak widać cały czas... tu się kłania nasza wiedza!

A z tego co ja tu często czytam, wielu z was ma w głowie groch z kapustą .... i nie rozumiecie ani swojego przeznaczenia... ani nawet sami siebie.... brakuje tej wiedzy, madrości... i często bierzecie z tej półeczki, która wam bardziej pasuje do waszej filosofii życia (czyli poziomu waszej wiedzy i mądrości) ... ale niestety - mija się z prawdą.

Ola
2019-02-05 20:01:53

Chciałam coś napisać o pewnym przypadku. Mieszkam w mieście liczącym ponad milion ludności. Wracałam z pracy autobusem przez dzielnicę odległą od mego miejsca zamieszkania. Tłok w autobusie, korki na ulicach. Chyba samochody się stuknęły. Stoimy w miejscu lub posuwamy się w żółwim tempie.
W pewnym momencie kobieta stojąca koło mnie dzwoni do siostry, żeby poszła do szkoły na zebranie do córki, bo nie zdąży dojechać. A ja również jadę na zebranie i jak na złość zapomniałam komórki. Po mojej prośbie dała mi telefon i zadzwoniłam do męża. Później okazało się , że jedziemy nie tylko do tej samej szkoły ale i do tej samej klasy. A klas na każdym poziomie jest przynajmniej trzy. Był wrzesień, nowa szkoła, rodzice się jeszcze nie znali. Nie wiem jakim cudem może zdarzyć się taki przypadek.

Serdecznie pozdrawiam

Wojtek2
2019-02-05 19:37:54

Wiesławo a ten "biały dźwięk" to jaki?

https://www.vismaya-maitreya.pl/zmiany_w_dna_kolor_dzwiek_...

Nadzorca
2019-02-05 18:49:17

Jedni uważają, że los znajduje się w rękach jego posiadacza.Inni wierzą, że jest on przesąd-
zony. Trzeci idą jeszcze dalej, postrzegając los jako przeznaczenie z góry zesłane człowiekowi i uwarunkowane jego postępkami
z poprzednich żyć. Który punkt widzenia jest najbardziej zbliżony do prawdy?
Każdy.Wszystkie te postawy są słuszne, a nawet równoprawne.Czyż może być inaczej na świecie, który jest zwierciadłem?
Każdy,stojąc przed nim, otrzymuje potwierdzenie obrazu swoich myśli.Nie ma sensu pytać lustra, czy jest Ci sądzone zobaczyć
w odbiciu swoją twarz smutną czy wesołą.Z jednej strony,tam odbija się to, co jest, a z drugiej - jakim życzysz sobie siebie ujrzeć,
takim właśnie będziesz w zwierciadle. Dlatego kwestia losu to kwestia wyboru: wybrać los przesądzony czy oddać pierwszeństwo
wolnemu losowi.Wszystko to jest tylko kwestią Twoich przekonań - otrzymujesz to, co wybierasz.
Jeżeli człowiek jest przekonany, że los to przeznaczenie i od niego nie da się uciec,to faktycznie urzeczywistnia się pewien
przesądzony z góry scenariusz,W przestrzeni wariantów niewątpliwie istnieje oddzielny strumień,wzdłuż którego będzie po-
suwać się stateczek życia, jeżeli puści się go na fale,"Skazaniec", nurzając się w swojej infantylności, z lubością zadziera głowę
ku niebu, skąd jak szyszki sypią się "ciosy od losu": "Taki los! Takie przeznaczenie!". W rzeczywistości zaś wcale nie “los jest
mu pisany", a na czole ma wypisane, że głupek znajduje się w mocy nieświadomego i niezwykle niedorzecznego snu, na który
sam się skazał.
Lecz kiedy człowiek bierze ster w swoje ręce, jego życie przestaje zależeć od okoliczności. Stateczek można skierować w
dowolną stronę daleko od tego "losu", który rzekomo jest wyznaczony,Wszystko jest bardzo proste: życie jest jak rzeka. Jeżeli
wiosłujesz sam, to możesz wybrać kierunek, a jeżeli po prostu oddajesz się nurtowi, to zmuszony jesteś płynąć w łożysku stru-
mienia, w którym się znalazłeś. Chcesz karmy - będziesz miał karmę. Myśląc o tym, że Twoja dola zależy od jakichś nieubła-
ganych okoliczności lub błędów popełnionych w poprzednich życiach, urzeczywistniasz odpowiedni wariant. Twoja wola -
przecież jesteś synem Boga, No, a jeśli pragniesz być Sprawcą, to również to leży w Twojej mocy, Dualne zwierciadło zgodzi
się na wszystko. Pytanie tylko, czy umiesz się z nim obchodzić.
W ramach modelu Transerfingu wszystko to jest całkowicie oczywiste.Jedyną niezrozumiałą zagadką pozostaje przestrzeń
wariantów, Kto "umieścił" tam wszystko to, co się w niej znajduje? Skąd ono się tam wzięło? Po co? I co było, zanim to zostało tam umieszczone?
Powiem uczciwie: nie wiem. Mogę tylko wysunąć hipotezę: przestrzeni wariantów nikt nie "stworzył" - ona istniała
zawsze. Ludzki umysł jest tak skonstruowany, że wydaje mu się, iż wszystko na tym świecie jest przez kogoś lub przez coś
stworzone, ma swój początek i koniec. Widocznie nie wszystko. Obawiam się, że nawet jeśli świadomość człowieka wzniosła
by się w stopniu, w jakim przewyższa ona świadomość ostrygi, to i tego byłoby mało, by uświadomić sobie podobne rzeczy, Są
na świecie kwestie, które leżą daleko poza zasięgiem możliwości umysłu.Przecież umysł - to zaledwie posiadający zdolność ab-
strakcyjnego myślenia automat logiczny.
Tak więc poziom mojego abstrakcyjnego myślenia pozwala mi jedynie na zbudowanie prymitywnego matematycznego
modelu.Jeżeli czyjś umowny poziom świadomości zwiększy się do nieskończoności, przy której poziom świadomości człowieka
zamienia się w punkt,to postawione pytanie sprowadza się do następującego:"Dlaczego mnie, punktowi, pozwala się zajmować
dowolne położenie w układzie współrzędnych? Kto stworzył układ współrzędnych? Komu jest to potrzebne? I co było zanim
...? Niepojęte ...". A jeżeli owemu punktowi powie się, że oprócz płaszczyzny istnieje jeszcze trójwymiarowa i N-wymiarowa
przestrzeń, to w ogóle zwariuje.
Łatwiej uwierzyć w to, że los został przesądzony przez jakieś siły wyższe, jak również w to, że można go "wyliczyć" i
przepowiedzieć, niż w istnienie niepojętej przestrzeni wariantów, w której znajduje się absolutnie wszystko, W każdym razie
ludziom nieprzyjemnie żyje się z brakiem wiedzy,starają się uzyskać jakąkolwiek podpowiedź co do przyszłości, dlatego też udają
się do astrologów,wróżbiarzy, interpretatorów znaków.I tu znowu rodzi się kwestia zasadniczego wyboru.Jaki jest mój zamiar:
dowiedzieć się, co mnie czeka, czy też stworzyć to, co zechcę?
Jeżeli wybrana zostaje postawa pasywna, wówczas oczywiście pozostaje jedno - zwracać się do tego, kto ma czelność
twierdzić, że orientuje się w Księdze losów ludzkich. A czy to możliwe? Czy ktoś jest w stanie przepowiedzieć lub "obliczyć"
przyszłość? Bez wątpienia. Co więcej,staje się to możliwe właśnie ze względu na istnienie przestrzeni wariantów.Inaczej skąd
jasnowidze braliby fragmenty przeszłości i przyszłości?
Niewątpliwie zdarzenia nie mogą rozwijać się w sposób przypadkowy. Sektory przestrzeni wariantów powiązane są w
łańcuchy związków przyczynowo-skutkowych - linie życia, które podlegają określonym prawidłowościom, A jak ustalić te
prawidłowości? Oczywiście przy pomocy jakichś zewnętrznych przejawów i oznak, w charakterze których mogą służyć sny,
położenie ciał niebieskich, przypadkowe kombinacje kart i nawet fusy od kawy.Nie ma mowy o przypadkowości.Pojęcie przy-
padkowości - to tylko szczególny sposób postrzegania skutku przy braku szczegółowej informacji o przyczynach.
Lecz znowu właśnie ze względu na istnienie przestrzeni wariantów - tego magazynu filmów o przeszłości i przyszłości -
prognozy nie zawsze się potwierdzają. Liczba wariantów jest nieskończona, zatem nie ma żadnej gwarancji, że "z półki wzięto
ten film", który powinien "dostać się do projektora". Można mówić jedynie o niewielkim prawdopodobieństwie.
Jedną z "najdokładniejszych" była bułgarska jasnowidząca - Vangelia Dimitrova, na całym świecie znana jako Vanga.
Straciwszy jeszcze w dzieciństwie wzrok, zyskała dar "widzenia" przestrzeni wariantów. Lecz nawet przy jej unikalnych zdol-
nościach "procent trafień", zarówno w przeszłość, jak i w przyszłość, wahał się w okolicy siedemdziesięciu osiemdziesięciu.
Przepowiednie są wypaczane przez percepcję samych jasnowidzów i potem ich interpretację. "Centurie" Nostradamusa
wciąż są interpretowane w najróżniejszy sposób.W prognozach często próbuje się dostrzec to, czego w nich nie ma i na odwrót,
nie zauważa się tego, co oczywiste. Kiedy Vanga przepowiedziała, że "Kursk pogrąży się pod wodą", nikt niczego nie zrozumiał.
Przecież od Kurska do morza jest bardzo daleko. Lecz kiedy zatonęła łódź podwodna o tej samej nazwie, to z pewnością tym,
którzy znali tę przepowiednię, ciarki przeszły po plecach.
A jednak, jeżeli można mówić tylko o prawdopodobieństwie tego, że wieszcz zobaczy "właściwy" sektor przestrzeni wari-
antów, to dlaczego dokładność trafień okazuje się dość duża? Dlatego że przepowiednia zapisana w pamięci człowieka chcąc
nie chcąc staje się jego zamiarem.
Stosunek do przeróżnych interpretacji i horoskopów jest osobliwy - jest to bilans wiary i nieufności. Z jednej strony,
człowiek nie jest skłonny całkowicie ufać takim rzeczom, a z drugiej - gdzieś w głębinach jego podświadomości siedzi myśl: a
nuż? Ważność w interpretacji jest minimalna: może spełni się, a może nie.To swego rodzaju gra, którą prowadzi się jednocześnie
na niby i na serio.W rezultacie powstaje pewna "ukryta" jedność duszy i umysłu.W takich warunkach powstaje przelotny, lecz
wyraźny obraz, który zwierciadło świata chętnie zmienia w rzeczywistość. Człowiek sam mimo woli urzeczywistnia to, co mu
przepowiedziano - oto dlaczego uzyskuje się prawdopodobieństwo wyższe od przeciętnego.
Czytając biografię samej Vangi odnosi się wrażenie, jakby już podczas dziecinnych zabaw celowo programowała swój
dalszy los. Jej ukochanym zajęciem było .,leczenie" dzieci sąsiadów - "pacjentów". Umiała też opowiadać różne zmyślone
historie, których wszyscy słuchali jak zaczarowani. Oprócz tego Vanga pasjonowała się pewną dziwną grą: chowała coś w
zacisznym miejscu, a następnie zaczynała szukać tego na oślep, zbliżając się do tego po omacku. Jak widać, wizje tworzonych
przez nią obrazów były do tego stopnia bez zarzutu, że zwierciadło świata dokładnie odtworzyło je w rzeczywistości.Vanga stała
się uzdrowicielką i jasnowidzącą, a wzrok straciła w wypadku.Kiedy miała dwanaście lat, porwał ją huragan, po czym znaleziono
dziewczynkę w polu, zasypaną piaskiem.

Dobry Samarytanin
2019-02-05 12:41:56

Wszyscy mamy wolną wolę... ale są rzeczy, które na nas spadają i nie możemy z nimi nic specjalnie zrobić... musimy je przetrawić... i to pomimo naszej wolnej woli...

Strony: < 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, >
Emaile Archiwalne