REGULAMIN KSIĘGI GOŚCI:
1. Nie pisz pod wieloma nickami.
2. Nie prowadzimy prywatnych korespondencji.
3. Nie nawracaj twórców strony ani jej czytelników.
4. Jeżeli wklejasz link do filmu czy do artykuły podaj jego tytuł.
5. Wiesia nie analizuje już dat urodzenia pod względem numerologicznym.
6. Nie pisz bardzo długich wpisów, nie mamy czasu ich czytać i analizować.
7. Nie pisz całego wpisu dużymi literami, zachowaj prawidłową wielkość liter.
8. Wpisy są moderowane i nie każdy zostanie zamieszczony (nie pytaj dlaczego).
9. Nie używaj emotek pisząc z tabletu lub telefonu, gdyż wpis może zostać ucięty.
10. Nie pisz kilku postów pod rząd, postaraj się zawrzeć wszystko w jednym wpisie.
11. Nie udzielamy indywidualnych porad medycznych, ani nie uleczamy poprzez internet.

 

DODATKOWE INFORMACJE:
1. Aby wrócić na stronę główną kliknij w baner powyżej.
2.
Podawanie swojego emaila publicznie wiąże się z pewnym ryzykiem (nigdy nie wiesz czy ktoś niechciany nie zacznie do ciebie pisać więc miej to na uwadze gdy zdecydujesz się go tu ujawnić).
3. Pytania prywatne lub oficjalne do twórców strony mogą nigdy nie doczekać się odpowiedzi, nie mniej jednak gdy piszesz pytanie prywatne (tylko i wyłącznie w ważnych sprawach) zaznacz to wyraźnie na początku swojego wpisu i podaj koniecznie swój adres email aby ewentualna odpowiedź mogła zostać udzielona... niemniej jednak pisanie publiczne jest mocniej preferowane i daje większą szansę na odpowiedź.

 

Nasza strona nie jest stroną religijną, jest jedynie zbiorem informacji duchowych, o naturalnym leczeniu oraz o manipulacji tym światem i ma na celu otworzenie ludziom oczu na te sprawy.

Imię:
Twój wpis:
 

 




Wiesława
2017-03-31 18:15:59

Wierzyć się nie chce ... a jednak...
dzisiejsi pasterze kościoła katolickiego ...
i przybywa takich coraz więcej ....
a wierni donoszą im tylko pieniądze na ich zachciewajki ....

https://www.youtube.com/watch?v=YRh7fPSoGLE

Anna 711
2017-03-31 14:42:12

Pani Wiesławo po moim wpisie o tej pani z Polski co ją tak wykorzystano miałam w nocy wizytę, albo pozdrowienia ...
Miałam sen, że z zachodu zbliża się do mojego domu z szybkością wichury jakiś byt, który wszedł przez uchylony balkon. Ja wiedziałam, że się zbliża, chociaż był niewidzialny i włożył rękę przez splot słoneczny i schwycił moją duszę i zaczął ją ściskać z taką łatwością jak silny mężczyzna podnosi za gardło do góry kogoś słabszego. Zdążyłam pomodlić się do Aniołów i zwrócić myśli do Matki Przenajświętszej i zaczęłam jakby tracić świadomość i on nagle zniknął. Ze mną w domu była jakaś młoda kobieta o farbowanych kasztanowych włosach, które miała związane w kucyk, ale nie pamiętam po co do mnie przyszła.

Bartos13
2017-03-31 14:30:52

Jakie jest wasze zdanie o here kryszna? Można to powiązać z naukami Chrześcijańskimi?

Wiesława
2017-03-31 13:02:44

Dzisiejszej nocy i ja miałam wstrętny atak, dokładnie o 3-ej godzinie, ciężko było mi się samej wydostać z tych szponów, musiałam prosić Boga o pomoc, byłam sparaliżowana i bezsilna ale jakoś udało mi się ten paraliż przerwać, i odepchnąć tego typa, to był wampir w całej swojej krasie.... to był jeden z paskudniejszych ataków jakie przeżyłam, z takim typem nie miałam jeszcze spotkania.... a już myślałam, że ci odeszli z naszego globu na zawsze.
Wydostałam się z łóżka, zapaliłam szałwię, odmówiłam modlitwy .... i ciągle jestem pod wrażeniem tego ataku ..... i myślę, że znowu stanę w poprzek komuś złemu na drodze, znowu czeka mnie jakaś walka o czyjąś duszę .... i już dostałam zaliczkę.

I wy uważajcie, ten okres przed wielkanocny jest wzmocniony w takie imprezy dla ludzi.
Jest ktoś kto bardzo nie lubi kiedy ludzie świętują ukrzyżowanie Jezusa Chrystusa i atakują Jego ludzi. To jest czas kiedy astral mocniej otwiera dla nich swoje bramy i wpuszcza ich w nasze wymiary. I ja co roku o tej porze obrywam lanie z 4 wymiaru od czarnoksiężników pomimo, że nie jestem gorliwą katoliczką.... ale oni dobrze wiedzą, kim dla mnie jest Jezus Chrystus.

Nieznajomy
2017-03-30 20:17:07

Phil Collins- Another day in Paradise https://www.youtube.com/watch?v=Qt2mbGP6vFI

Bozena2
2017-03-30 18:23:01

Pani Wiesiu,piekne wiersze ktore zawsze daja mi sile ,wiare na lepsze,dziekuje

Wiesława
2017-03-30 17:36:20

Na początku była światłość ...
ale jak widać człowiek już pierwszym swoim słowem ją zaciemnił .....


Marcin Różal
2017-03-30 12:35:50

https://www.youtube.com/watch?v=OiNvtS3MSc0
Na początku była światłość

Zajebisty film, polecam każdemu, wzmacnia swiadomosc i daje duzo wiedzy

Adrian1111
2017-03-30 05:32:19

Witam serdecznie ostatnio pokazują i manifestują mi się jakieś ultra fioletowe kropeczki i inne nie wiem czy to jakieś mind control ?

Wiesława
2017-03-29 20:54:36

Człowiek żyjąc na tym świecie jeśli nie dotyka choćby odrobiny szczęścia
czuje się martwy, samotny, kruchy,
ta odrobina szczęścia jest jego zapachem, smakiem
i ziemia rusza naprzód pod stopami
i niestrudzone marzenia poruszają serce ...

a serce ma się świetnie zainspirowane nowymi odkryciami
bo może zobaczyć Wszechświat oczami tego co niszczy smutek,
przezwycięża przeszkody, daje nadzieję żyć lepiej,
rozwijać moc ciała i umysłu ...
szczęście to część życia, akceptacja w nim nas samych
bez względu na nasze braki ...

dlatego daj sobie szansę być szczęśliwym ...
i wiedz, że nie decydują o tym żadne pieniądze
tylko twoje własne serce i stan umysłu.

Andrzej vel best59
2017-03-28 19:22:39

O rany jak się cieszę że taka strona portalowa istnieje , kocham medytacje yogę którą uprawiam i kocham was za to żeście ją STWORZYLI , bądźcie zdrowi.

Bartosz
2017-03-28 16:28:09

Dobry samarytanin, kuknij na film YT,, homo bomba i mutacja ludzkiego gatunku,, "prawda o kurczakach" i prawda o rybach" dane sa wrecz przytlaczajace

Dobry Samarytanin
2017-03-28 09:23:13

Bartos13: nikt praktycznie nie zgłasza nam żadnych modlitw więc nie widzę w tym sensu. Jak ktoś będzie chciał, aby się o niego pomodlić to niech tutaj to napisze i tyle, nie musimy się modlić czy medytować o konkretnej godzinie.

-----------------------------------

Bartosz: umowa o wolnym handlu (CETA) wcale nie jest taka zła. Ludzie się jej boją, bo za dużo czytają o niej urojeń ludzi, którzy jej nie czytali... a tak w ogóle to prawie nikt w Polsce jej nie czytał oprócz może kilku osób w Polsce. Moim zdaniem nie ma zagrożenia GMO powodowanego ustawą CETA, bodajże każdy kraj może nie wpuścić takiej żywności do swojego kraju o ile dobrze pamiętam. Zniesienie ceł w 97% jest super, a co do arbitrażu to jest na lepszych warunkach niż mieliśmy to zrobione wcześniej.

Bartos13
2017-03-28 08:56:32

Sebastian, to jest dobry pomysł...może zrobić na księdze gości jakąś zakładkę z intencjami modlitw i podanymi czasami wspólnych modlitw i medytacji? Po bokach jest sporo miejsca, a mogłoby to być dosyć ciekawe...
Pani Wiesławo, DS co o tym myślicie?

Bartosz
2017-03-28 06:04:02

Najczęściej używany w gmo i pestycydach uzywanych jak roundup, a ostatnio podpisali umowe o wolnym handlu :]

Dorota
2017-03-28 00:01:16

Znalazłam artykuł przez google w którym napisano że atrazynę zakazano w europie

Bartosz
2017-03-27 22:47:58

No i zmiany genetyczne narzucane przez rzad wpychajacy uzywanie srodkow jak atrazyna :/ wlasnie pokukalem na jakies solidne filtry usuwajace fluor i atrazyne. Duzo pseudofiltrow ale znalazłem 2 godne uwagi propur i aquagear, normalnie masakra ile tego dziadostwa pompuja w ludzi

Sebastian
2017-03-27 22:34:48

Witam kiedy jakas wspolna modlitwa pani Wieslawo ))

Wiesława
2017-03-27 20:42:20

Wszystkie maszty, nadajniki to też część konspiracji ... i stacja sterowania ludźmi ... a nawet doszło do tego, że mogą nas podglądać przez komputery i TV, nawet kiedy mamy je wyłączone ... i nawet się z tym już nie kryją ... ostatnio w kanadyjskiej TV była na ten temat audycja ... niby mówią, że robią to tylko tam, gdzie istnieje zagrożenie terroryzmem ...
aha .... dzisiaj każdy to potencjonalny terrorysta!

Wiesława
2017-03-27 20:34:35

Tak, to jest konspiracja przeciw naszej duszy ... niby robi się dużo dla ciała, np farmacja ... i nie powiem, dużo leków ratuje życie .. ale za to ratowanie ciała jest duża cena ... zabija się ducha ... człowiek staje się zupełnie innym tworem ... lecz ciągle mało ludzi to rozumie.... w dodatku dla wielu właśnie to ciało jest ważniejsze ....
a ja ze swojego przykładu wiem, że w słabym ciele jest silniejszy duch ....
i tu kto bada wnikliwie nauki Jezusa, znajdzie i te nauki.
Jeśli chcemy żyć normalnie musimy wybalansować ciało i duszę.... ale wówczas nie mamy za dużych szans na wyższy rozwój duchowy.... tu trzeba przechylić szalkę ... niestety, większość przechyla ją w stronę materialną ... dużoooo mniej w duchową.

i to widać na każdym kroku, jaki mamy pęd ludzi ... i pomimo, że wielu z nich mówi tyle o duchowości to niestety, jest to tylko pusty duchowy frazes ..... daleko jeszcze tym ludziom nawet do tej ścieżki.

Alexis
2017-03-27 20:27:53

Kilka miesięcy przed tym, miałam coś takiego, że bardzo szukałam prawdy pośród ogólnego kłamstwa w świecie i w ogóle Boga. Znaczy wcześniej już widziałam obłude i manipulacje świata ale wtedy jakby intensywniej szukałam i zanim nastąpiło to BUM to zaszły też we mnie wewnętrzne przemiany ale na dobre. I co ciekawe wiele razy chciałam posłuchać sobie muzyki a właśnie nie mogłam. Miałam wrażenie, że mi głowe i uszy rozsadzi i zawsze rezygnowałam. Także muzyki słuchalam naprawdę niewiele. A wtedy tej nocy nie wiem co mnie napadło, ale nie zdążyłam posłuchać tej muzyki długo. Medytacją czy otwieraniem czakr się wcześniej też nie zajmowałam. W ogóle się nie zajmowałam takimi sprawami. Moja duchowość opierała się o przekonania i codzienne zachowanie, nie praktykowałam nic i nadal tego nie robię. Nie znam się na tym. Po prostu.

Alexis
2017-03-27 20:16:38

Panie Wiesławo,
tak, ale jakoś nałogowo to nie. Właściwie to rzadko słucham muzyki, ale jak już słucham to owszem na słuchawkach.

Tak się właśnie zastanawiałam czy to co mnie spotkało to było coś dobrego czy nie. Z jednej strony czułam, że tak ale coś mi cały czas nie dawało i nie daje spokoju.

Bartosz
2017-03-27 20:09:28

Bede musial przjrzec sie jakims dobrym filtrom wody, rok temu destylowalem wode z kranu i w 4 litrach wody jest tyle paskudnej mazi ze nie wierzylem własnym oczom. Dziekuje za info. Tak na marginesie wyglada to jak jakas konspira rządu by ludzi,, stlumic,, :]

Wiesława
2017-03-27 20:08:55

Alexis,
mam tylko jedno pytanie:
czy słuchasz muzyki przez słuchawki?


I tu jeszcze dodam do tematu o szyszynce ... bardzo szkodliwe dla szyszynki są telefony komórkowe i te słuchawy na uszach, które już co niektórym nie wypadają z uszu.
Własnie potrafią wywołać takie dziwne efekty .... podobnie jak narkotyki, które otwierają górne czakry .... tylko fundamenty liche i wcześniej czy później ta cała fasada się wali i to z wielkim hukiem a człowiek jest w opłakanej i paskudnej sytuacji.

Wiesława
2017-03-27 19:54:03

Bartosz,
nadal jest dużo produktów, którymi można oczyścić szyszynkę, choćby zioła rosnące na pustkowiach ... wystarczy tylko zrobić sobie w maju-czerwcu wycieczkę w takie miejsca i zebrać, np pokrzywę, skrzyp, mlecz i inne .... ususzyć i używać przez cały rok, nie tylko jak dopadnie choroba.
I należy pamiętać aby na codzień nie wprowadzać do organizmu, w dodatku często świadomie trucizn, które ją zatruwają.... nawet w małych ilościach ... bo to oczyszczanie wówczas na nic się zdaje ... co trochę oczyścisz to na nowo zatruwasz .... a dzis ludzie masowo wkładają w siebie masę trucizn, choćby w postaci "leków", które niby jedno leczą a drugie kaleczą ... nie tylko wątrobę, serce także mózg w tym szyszynkę ... te wszystkie cudowne syntetyczne specyfiki powinny być wyeliminowane do zera .... inaczej można sobie oczyszczać swoją szyszynkę w nieskończoność. Piszę o tym cały czas, z daleka od syntetycznej chemii jeśli chcesz mieć zdrowe ciało i ducha ... !!!

Pierwsze co najbardziej uszkadza naszą szyszynkę to kranówka ... kup sobie chociaż dzbanek z filtrem węglowym do oczyszczania wody ....
pasta do zębów z fluorem co stosuje ją większość ludzi ...
szkodliwe są suplementy wapnia, który znajduje się w przetwarzanej żywności, trzeba samemu przygotowywać swoje posiłki a nie jeść z puszek czy kartoników ...
rtęć ( tutaj jako numer 1 kłaniają się szczepionki), bardzo zabójcze dla szyszynki ... choroba Alzhaimera i inne mózgu
i wczesne starzenie się to przede wszystkim wina zatrutej szyszynki ...
pestycydy, cukier słodziki, słynny już aspartam, nadmierne spożywanie kofeiny, alkohol, tytoń, narkotyki ...
jeśli postarasz się wyeliminować ze swojego życia choćby te szkodliwe czynniki wyważysz ciało/umysł ... wzrośnie twój potencjał energetyczny.

Bartosz
2017-03-27 18:44:46

Paste juz wymieniłem dawno temu, kiedyś przeglądałem pani rady co brać i staram sie tego trzymać choć ciezko w dzisiejszych czasach o dobre produkty.

Alexis
2017-03-27 18:34:06

Mam jeszcze jedno pytanie...takie trochę bardziej złożone. A złożone dlatego, że po prostu chciałabym wiedzieć co mi się przytrafiło. Mam pewne podejrzenia i swoje przypuszczenia z zebranych informacji ale wolę zapytać się osób doświadczonych. A przytrafiło mi się to w grudniu zeszłego roku w moje imieniny(12.12.), a właściwie w nocy z 12 na 13 grudnia. Leżałam już w łóżku, słuchałam muzyki sobie jeszcze i po prostu nagle jak mnie coś trzepnęło. W pierwszej chwili myślałam, że mam zawał albo stan tuż przed. No kompletnie nie wiedziałam co się ze mną dzieje. Pobiegłam biedną mamę obudzić. Szarpię ją, że coś jest nie tak, że coś się dzieje ze mną. Młoda jestem, serce mam zdrowe, więc tak trochę dziwnie. Ciśnieniomierz po dziadku w domu jest, więc usiadłam na kanapie i mierzę to ciśnienie. Jest ok, tętno było podwyższone ale powodów do paniki nie było, a ja czułam się tak jakby mi serce miało zaraz z klatki piersiowej wyskoczyć, słyszałam jak mi dudni w uszach i zaraz kolejne chlast. Zaczyna mnie telepać całą. Drgawki jakieś jakby mi przeraźliwie zimno było, a nie było. Czułam ucisk na klatce piersiowej i cały czas to serce mi wariowało a to był początek. Bo jednocześnie z odczuciami fizycznymi miałam odczucia w myślach, w świadomości? Nie wiem jak to nazwać. I taki przymuszenie, że te informacje, które do mnie docierają musze komuś przekazać. I nie ma, że nie. Muszę i KONIEC. I siedzę na tej kanapie, trzymam kurczowo tą biedną mamę za przegub ręki i jej nadaje: że matka Ziemia płacze, że są złe istoty co się od Boga odłączyły i przez to wszystko zamieniają na sztuczne to co naturalne , jak mantrę powtarzałam, że coś się stanie na globalną skale, że będę pomagać ludziom ale nie jestem jeszcze gotowa, jakby dano mi odczuć, że wszystko jest połączone ze sobą, że dostałam instrument, którym nie umiem się posługiwać, ogólnie to miałam wrażenie, że odbieram uczucia i emocje od wszystkich ludzi z pobliskiej okolicy..., kilka prywatnych i rodzinnych spraw też tam powiedziałam, przez moment miałam wrażenie, że miałam telepatyczne połączenie z naszą planętą(wiem jak to brzmi...). Ogólnie to miałam jakby rodwojenie jaźnie bo jednocześnie słyszałam co wygaduje i jak to brzmi a z drugiej strony nie mogłam tego powstrzymać, jakby ktoś mi wlewał, wsadzał (?) te informacje do głowy a jestem tylko przekaźnikiem i mam je przekazać. Musiałam i koniec. Jakbym miała jakiś kanał w głowie i nad nią i wszystko jednym chlustem się wlewało do niego. A energia z jaką to wszystko się działo sprawiała, że moje ciało dostawało istnych spazmów. Wariowało wszystko. Od głowy, przez serce, na nogach kończąc. Gadałam tak chyba z 2 albo 3 godziny. Potem zaczęło się uspokajać, a kiedy wszystko mijało to poczułam zapach kwiatów, nie sprecyzuje konkretnie jakich, jakby mieszanka ale na pewno kwiaty. Mamy pytałam to nic czuła... W ogóle patrzyła na mnie jakbym z księżyca spadła. Byłam wykończona fizycznie. Drgawki mi się utrzymywały jeszcze przez kilka godzin ale nie wiem skąd wiedziałam, że tak musi być i to samo minie. Nad ranem kiedy byłam w końcu wstanie wstać z tej kanapy bo wcześniej nie mogłam, bo miałam wrażenie zaniku mięśni, poszłam się położyć do łóżka. Kiedy już zasypiałam zobaczyłam ten czerwony kwadrat wysysany mi przez czoło z głowy i w ogóle miałam wrażenie jakbym była wewnątrz własnej głowy. Poderwałam się wtedy na równe nogi, sobie myślę, co się dzieje?! No wariuje jak nic... Położyłam się znowu. Znowu zasypiam, jestem na etapie tuż przed zaśnięciem...i teraz czuję i widzę jak coś lub ktoś (bo nie wiem) tym razem wkłada mi do głowy również przez czoło tym razem błękitną kulę z białą cętką czy kropką. Zdrzemnęłam się może godzinę albo dwie.
A wieczorem znowu powtórka z rozrywki...i tak jak w nocy mi się skupiało wszystko na klatce piersiowej, tak wieczorem na głowie. I znowu zaczyna mnie telepać, drgawki, serce też czuję ale już mniej, natomiast głowę mi autentycznie rozsadza. Miałam wrażenie, że moje ciało, moja głowa jest za mała, za ciasna na to co jest we mnie w środku i mi zaraz głowa pęknie. Tylko tym razem męczyłam swojego przyjaciela, nie mógł być fizycznie przy mnie, więc mu nadawałam smsami...choć też nie wszystko, bo jednak trochę się bałam, że może pomyśleć, że mam nie po kolei w głowie. Tutaj z kolei jeśli chodzi o informacje do dużo prywatnych spraw. Pisałam mu o przekształcaniu emocji, o Jezusie i o Bogu, że jeden jak i drugie mieszka w każdym człowieku. Znowu miałam to poczucie, że wszystko jest całością. Tego mu nie napisałam ale co chwile jak bumerang wracała do mnie myśl, że on jest słońcem, a ja jestem księżycem. Nie wiem do dzisiaj o co może chodzić. Potem się zaczęło uspokajać. Pozostał tylko ból głowy, ale znowu nie wiem skąd wiedziałam, że tak musi być i przejdzie samo. W końcu przeszło. Po tych zdarzeniach. Przez bite 5 dni nie mogłam spać i nie chciało mi się spać. Mimo, że się kładłam to nie mogłam zasnąć. Nie chciało mi się jeść i nie jadłam. Piłam tylko samą wodę. Miałam odczucie oczyszczania organizmu...też nie wiem skąd. Patrzyłam na swój pokój, na mieszkanie i niby było wszystko ok albo te rzeczy, te przedmioty były jakieś inne i nie wiem jak to inaczej opisać.

Co mi się właściwie przydarzyło? Czy to ma związek z czakrami? Jeśli ktoś by chciał się podzielić uwagami i swoją wiedzą chętnie przeczytam.
Dziękuje i pozdrawiam serdecznie.

Wiesława
2017-03-27 18:07:37

Bartosz,
szyszynkę można oczyszczać nie tylko Kambuchą ... także dobra jest fermentowana kiszona kapusta, surowa serwatka ...
i wszystkie zielone rośliny, warzywa, banany, buraki, pietruszka, cilantro, jagody goji, miód, olej kokosowy, ocet jabłkowy, (dobrze dodawać go do sałatek z buraków ... również inny dresing do zielonych sałat, który ja zawsze stosuję - czosnek z cytryną i oliwą z oliwek), wodorosty (spirulina, chlorella, szukać z dobrych hodowli), sok noni, żeń-szeń, organiczny proszek MSM, Vit. D3, złoto Ormus ... i oczywiście dobra, świeża woda najlepiej źródlana ... i to jest podstawa oczyszczania szyszynki i całego naszego organizmu .... co dzisiaj jest prawie niewykonalne, szczególnie przez mieszczuchów ... ale można na krany zakładać filtry ...
należy wystrzegać się fluoru, syntetycznego wapnia i WSZYSTKICH syntetyków, sztucznych witamin i "leków", które najmocniej blokują szyszynkę.

Alexis
2017-03-27 17:25:13

Damian,
a to widzę u Ciebie wycieczka jakaś była hehe. Na mnie też patrzył. Jakie intencje były owego gościa, nie wiem. Z tego co zdążyłam się zorientować po internecie to ludzie opisywali, że czuli negatywne bądź pozytywne uczucie bijące od danej istoty bądź istot przy spotkaniach, ja natomiast nie czułam kompletnie NIC. Żadnych emocji, żadnych odczuć, uczuć czy czegokolwiek. Też się cieszę, że ktoś prócz mnie miał podobne doświadczenie. Trochę mi ulżyło. Obecnie się zastanawiam skąd się wziął w ogóle pierwowzór takiego wizerunku ufoka, no bo skądś musiał. Zważywszy na to, że człowiek nie potrafi sam niczego wymyślić, musi zawsze na czymś bazować, czymś się inspirować. Nie wyobrazisz sobie kota, jeśli najpierw go nie zobaczysz. Więc co? Roswell? Czy może wcześniej? Starożytność? Czy jeszcze wcześniej? Ciekawe.

Dobry Samarytanin.
hehe a ja się cieszę, że ktoś to potraktował poważnie, a nie jak klepanie obłąkanej schizofreniczki.

Pozdrawiam wszystkich

Bartosz
2017-03-27 16:16:16

Witam

Szukalem dobrych specyfików do oczyszczania szyszynki byc moze kogoś zainteresuje, latwy w wytworzeniu i zdrowy, szukajcie info w google o nazwie KOMBUCHA

Strony: < 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, >
Emaile Archiwalne