REGULAMIN KSIĘGI GOŚCI:
1. Nie pisz pod wieloma nickami.
2. Nie prowadzimy prywatnych korespondencji.
3. Nie nawracaj twórców strony ani jej czytelników.
4. Jeżeli wklejasz link do filmu czy do artykuły podaj jego tytuł.
5. Wiesia nie analizuje już dat urodzenia pod względem numerologicznym.
6. Nie pisz bardzo długich wpisów, nie mamy czasu ich czytać i analizować.
7. Nie pisz całego wpisu dużymi literami, zachowaj prawidłową wielkość liter.
8. Wpisy są moderowane i nie każdy zostanie zamieszczony (nie pytaj dlaczego).
9. Nie używaj emotek pisząc z tabletu lub telefonu, gdyż wpis może zostać ucięty.
10. Nie pisz kilku postów pod rząd, postaraj się zawrzeć wszystko w jednym wpisie.
11. Nie udzielamy indywidualnych porad medycznych, ani nie uleczamy poprzez internet.

 

DODATKOWE INFORMACJE:
1. Aby wrócić na stronę główną kliknij w baner powyżej.
2.
Podawanie swojego emaila publicznie wiąże się z pewnym ryzykiem (nigdy nie wiesz czy ktoś niechciany nie zacznie do ciebie pisać więc miej to na uwadze gdy zdecydujesz się go tu ujawnić).
3. Pytania prywatne lub oficjalne do twórców strony mogą nigdy nie doczekać się odpowiedzi, nie mniej jednak gdy piszesz pytanie prywatne (tylko i wyłącznie w ważnych sprawach) zaznacz to wyraźnie na początku swojego wpisu i podaj koniecznie swój adres email aby ewentualna odpowiedź mogła zostać udzielona... niemniej jednak pisanie publiczne jest mocniej preferowane i daje większą szansę na odpowiedź.

 

Nasza strona nie jest stroną religijną, jest jedynie zbiorem informacji duchowych, o naturalnym leczeniu oraz o manipulacji tym światem i ma na celu otworzenie ludziom oczu na te sprawy.

Imię:
Twój wpis:
 

 




Baśka
2019-02-05 12:23:13

Nadzorco, jestem pewna, że dawno temu, mając wolną wolę, ukształtowałeś swoją TU rzeczywistość. Spokojna głowa

Dobry Samarytanin
2019-02-05 10:58:12

Tomasz: Ogromnej

Tomasz
2019-02-05 09:38:00

He He Rozumiem w takim razie DS ze tamto było dużej wagi

Pozdrawiam serdecznie

Dobry Samarytanin
2019-02-05 09:10:48

Tomasz: Nie powiem, bo będziesz tego nadużywać, zresztą zrobiłem to tylko raz na potrzeby tamtej dyskusji

Ola
2019-02-05 08:05:57

Piosenka Andrzeja Rosiewicza "Może to przeznaczenie" na ten temat.

https://www.youtube.com/watch?v=d9mGEMTLiqo

Serdecznie pozdrawiam.

Tomasz
2019-02-04 23:42:07

Czułem się taki goły ... nie wiecie jak to jest ... obnażony, ale z mocą Chrystusa, coś tej mocy chyba jeszcze zostało ??? Hihihi

Nadzorca
2019-02-04 23:40:34

A myślałem że to my sami tworzymy swoją własną rzeczywistość....I nasze myśli kształtują nasze życie. Czyli jak nie wypełnie swojego przeznaczenia to znaczy że przegrałem życie. I jesteśmy bez wolnej woli? przynajmniej ja tak to interpretuje.

Tomasz
2019-02-04 23:36:37

Wiesia Ty masz Humor !

A mi przypomina się jak w lumeksie w Niemczech mi pomagali i ubierali, nawet majtki niebieskie mi dali które spadały...... na policji niemieckiej mnie rozbierali, te majtki niebieskie były symbolem, jakby Jezus Chrystus w obcym kraju, mnie przebierał, a Policja, która zawsze stała ponad prawem, dziwiła się, że jeden człowiek tyle może, pytali mnie Kim Jesteś w więzieniach, a ja przeważnie odpowiadałem, lepiej żebyś nie wiedział......

Dobrej Nocy Kochani (DS Jak zrobiłeś tutaj to serduszko kiedyś... ? ? ? )

Wiesława
2019-02-04 22:29:28

md...
a kto inny mówi, że naszą Ziemię porwali razem z nami ...
i komu tu cholercia wierzyć.... ?

Wiesława
2019-02-04 22:24:38

N...
jaki metlik?
A czasami nie rodzisz się pod patronatem swoich gwiazd?
A czasami ktoś ci nie narysował mapy na twoich dłoniach...?
To nawet w Biblii jest napisane, że nasz los zapisany został jeszcze zanim się narodziliśmy...
nic nie dzieje się przypadkiem...
ja na swoich dłoniach mam nawet wypisane swoje imię...
i skąd to wiedzieli moi rodzice, że takie mi dali?
Nie znali palmistry....ani numerologii ... ani astrologii...???


Bubi
2019-02-04 22:21:56

N,
Pozwól, że ja odpowiem Ci na to pytanie...
Wydaje mi się, że tak przeznaczenie jest z góry ustalone, ale mimo wszystko to i tak Ty pociągasz tu za sznurki... Bo to od Ciebie zależy jakie będzie to przeznaczenie, od Ciebie zależy czy się załamiesz i popadniesz w depresje, bądź czy będziesz się rozwijał i żył w dobrobycie...
Bóg już to wszystko wie, wie jakich wyborów dokonasz, jednak Ty żyjesz tu i teraz i to, jakie będzie Twoje przeznaczenie, zależy od Twoich wyborów, z którymi zmagasz się na codzień... A te wybory to doświadczenia, z których powinieneś uczyć się i czerpać wiedzę.

Jeżeli nasze przeznaczenie jest z góry ustalone, to co Ty z tym zrobisz? Poddasz się? Odpuścisz? Spójrz jak taka decyzja będzie miała wpływ na Twoją przyszłość...
Mimo, że nasze przeznaczenie jest gdzieś tam zapisane to one i tak jest efektem Twoich działań... wszystko pięknie się układa, a nie od dziś wiadomo, że Bóg zawsze jest przed nami i wie wszystko co możliwe o nas samych, o naszej przeszłości i o przyszłości...

Nie zaprzątaj sobie głowy tym, że nasze przeznaczenie już jest zapisane... bo to i tak Ci nic nie pomoże, tak samo jak chodzenie do wróżki.. skup się na sobie, na tym co jest Tu i Teraz, bo mało wiele co i odlecisz od rzeczywistości

md
2019-02-04 22:04:40

https://www.youtube.com/watch?v=mYtzKsd6qf0&feature=sharfb... Piramidy, Lechici, wznoszenie Ziemi, wyjście z Matrixu, wywiad z Jackiem cz2

Bubi
2019-02-04 22:04:33

Co do tego piszczenie w tle to też mam z tym małe doświadczenia... moja praca, którą sobie dorabiam wymaga kilku komputerów i minimum dwóch internatów... niestety, ale na tą porę nie mam innego wyboru, muszę siedzieć w tym swoim chaosie.

Kilka lat temu gdy moja świadomość jeszcze dorastała ja w tym całym chaosie nawet potrafiłem spać, nie przeszkadzało mi to, jednak gdy zacząłem się budzić było to nie do zniesienia, te wszystkie komputery... wyłączyłem wszystkie, jednak nadal słyszałem jakiś pisk... Nie wiedziałem co to było, był on subtelny, ale bardzo psotny... odłaczylem wszystko od prądu, okazało się właśnie że był to router... jeden piszczał bardziej niż drugi. Od tamtego czasu załatwiłem sobie inną sypialnię, w której panuje przyjemna cisza

Wiesława
2019-02-04 22:04:02

NASZ LOS

Nasz los... całkowicie nieubłagalny...
to nasza księga z okrągłą pieczęcią...
niby mamy niezliczone wybory
i tyle sobie wymarzymy sobie...

i niby to my możemy zmienić tą falę...
ale gdzieś na tej fali pojawia się zmarszczka
i zmienia nasze przeznaczenie
... nawet w słońcu uderzy gniewnym ciosem.

Ale ja wiem,
że to wszystko dzieje się z jakiegoś powodu...
ktoś nazwał to karma...
i nikt ci nie obiecał, że twoje życie będzie łatwe...
że wypełnią się wszystkie twoje marzenia...

i widzisz rzeczy inaczej w różnym czasie,
te same rzeczy nie wydadzą się takie same...
bo nasze serce jest już bardziej dojrzałe...
i człowiek nie kłóci się ze swoim losem...

i mądry człowiek nie mówi innemu,
że on już jest skazany na śmierć...
bo to tak jakby sam odciął mu głowę
a jego los nie leży w jego rękach...

tylko ten człowiek, do którego należy
może go opanować...
a ty nie zatruwaj jego natury
i nie staraj się zmienić jego losu...
nich idzie prostą i wąską ścieżką
i niech toczy swój los przed sobą...

jego dusza wie kiedy trzeba zamknąć jego księgę...
to ona jest panią swojego losu...
i jak trzeba zatoczy nawet dwa okręgi...
aż się jej los wypełni.

N
2019-02-04 21:22:39

Wiesławo. Teraz mam mętlik w głowie... Mam rozumieć że przeznaczenie jest z góry ustalone i nic z tym nie możemy zrobić?

Tomasz
2019-02-04 21:20:19

Wolność Serc (Zapomniałem Dodać)
https://www.youtube.com/watch?v=skwHSciuf78&fbclid=IwAR0V7...

Tomasz
2019-02-04 21:16:25

Dziękuję Wiesiu za wiersz o Pieniądzach ...
Stokrotka, piękna piosenka ...

Dobranoc

Grażyna
2019-02-04 20:34:26

Ja także uważam, że człowiek nie powinien na siłę poznawać swojej przyszłości. Każdy przychodząc na ten świat ma się czegoś nauczyć. Nie da się tego obejść, to i tak się wydarzy choćby nie wiem jak zabiegałby to zmienić. Trzeba iść przez życie z podniesioną głową i z pokorą przyjąć to, co daje nam los.

Pozdrawiam serdecznie

Wiesława
2019-02-04 20:07:23

Stokrotka...
ano ciężko żyć z taką wiedzą i bezradnością...
toteż nie mogę zrozumieć tych, którzy na siłę wyrywają tą wiedzę, tylko nie mają recepty jak zmienić swój los.... nie trzeba tu chodzić po wróżkach, najlepszym przykładem jest kiedy lekarz oznajmia choremu, że mu zostało parę tygodni życia... i jak od tego momentu wygląda to życie tego człowieka...? To jego wielkie codzienne utrapienie, w niczym mu ta wiedza nie pomaga a nawet powiedziałabym wręcz przeciwnie, dołuje go...i całą jego rodzinę.

Mam przyjaciół w Polsce, Zosię i Ryśka.... z Ryszardem znamy się całe życie, nasze mamy były koleżankami....któregoś dnia zadzwoniłam do niego i powiedziałam aby pojechał do rodziców, bo jedno szykuje się do odejścia.... ale ta wiedza była tylko dla niego. Pojechał, sprawdził, powiedział, że są ok....
ale wkrótce zmarł jednak jego ojciec podczas ataku astmy... nawet interwencja lekarza nie dała rady...
już po pogrzebie Rysiek powiedział to mamie, że ja wiedziałam...
oczywiście zadzwoniła do mnie do Kanady z wymówką - czemu mnie tego nie powiedziałaś?
Zapytałam ją - jak żyliście przez ten ostatni miesiąc?
Odpowiedziała - b. dobrze, chodziliśmy na zakupy, gotowaliśmy razem, oglądaliśmy TV, modliliśmy się i sprzeczali na przemian jak zwykle ... czyli tak normalnie...
i zadałam jeszcze jedno pytanie - a jak by wyglądało wasze życie przez ten ostatni miesiąc jakbym wam to powiedziała?
Zastanowiła się ... no tak, to nie byłoby normalne życie tylko wielka udręka, odliczanie ostatnich dni, godzin ...

Stokrotka
2019-02-04 19:40:20

Pani Wiesławo ciężko jest sobie poradzić z takimi przeczuciami, gdy dotyczą one najbliższej rodziny..i cóż nam pozostaje? Pogodzić się z tym, zawierzyć Bogu, prosić o zmianę losu?ciężka próba...bo kimże jesteśmy, marnym pyłkiem, nie mamy większego wglądu.. a jeszcze chcemy ,żeby ta osoba miała większą świadomość, żeby odnalazła drogę do Boga..

Wiesława
2019-02-04 19:31:35

Wojtek2
to dzwonienie wynika z układu nerwowego ....
i kto ma lepsze nadajniki ciała to je usłyszy... i nie ma w tym nic nadzwyczajnego, nasze zdrowe i harmonijne ciało gra na swoich falach częstotliwości.... lecz nie zawsze jest dla nas ta muzyka słyszalna.
I nie zawsze musi to być muzyka zdrowego ciała, mogą to również dobrze być nasze zakłócenia... jak się coś psuje w radiu też skrzypi i zrzędzi, że słuchać się nie da... podobnie jest i przypadku kiedy nasze ciało szwankuje.
I trzeba to umieć rozeznać....
Dzisiaj mamy takie czasy, że nasze ciała zaczynają grać w rytmie świadomości zbiorowej
to wspólna orkiestra, która się nazywa Shaumbra... ale ona też ma swoich dyrygentów... a wszyscy razem mają jednego Wielkiego dyrygenta...
https://www.vismaya-maitreya.pl/kryzys_ducha_wspolna_swiad...

Wiesława
2019-02-04 19:08:57

Luna,
pani wróżka zrobiła się nagle zmęczona, bo już wiedziała co spotka koleżankę...
wywaliła was bez zapłaty... bo było jej żal koleżanki
a w żaden sposób nie była w stanie zmienić jej przeznaczenia...

wiem coś na ten temat...
często widzę czyjeś przeznaczenie jak na dłoni...
i nawet kontaktuję się z tą osobą albo jej rodziną i coś tam sugeruję delikatnie ...
ale to tyle co mogę....
bo co komu zapisane to jakoś to się wypełnia... a moja interwencja może być ukarana...

onego czasu odprowadzałam przyjaciółkę do samolotu, podeszłam z nią do samej bramki...
ona się jeszcze odwróciła i machała mi ręką ... i jakoś nie mogła się ze mną rozstać....
a ja stałam tak 3 metry dalej i już wiedziałam, że widzimy się po raz ostatni... i nawet kiedy ona zniknęła w bramce ja tam nadal stałam jak zahipnotyzowana ...
przyleciała do mnie z Toronto do Vancouver ostatni raz, chociaż jeszcze rozmawiałyśmy wiele razy przez telefon już nie widziałysmy się.... minął rok od naszego spotkania, Barbara zmarła. Była lekarzem, jej mąż był lekarzem, oboje mieli kupę znajomych lekarzy, pracowali na Univ. McMaster.... a ona nagle straciła przytomność, i wszyscy ci jej koledzy lekarze wysokiej klasy nie dali rady jej z tego stanu wyprowadzić.
A ja miesiąc wcześniej miałam dziwny sen ....
powiedziała mi, że idzie do innych przyjaciół... chciałam z nią iść.... nie pozwoliła mi, chciałam ich chociaż zobaczyć ale tam była ciemność,
stanowczo powiedziała - ty zostajesz tutaj ....
i powiedzcie mi - czy to czasami nie nasze przeznaczenie?

Tomasz
2019-02-04 18:33:54

może takie przepowiednie powinny być

LAWENDOWA PRZEPOWIEDNIA

Ty jesteś lawendową przepowiednią,
serce cichutko drży w swym niepokoju,
myśli niesforne już ku tobie biegną,
pogłaszcz je lekko, spróbuj je oswoić.

Myśli moje niepokorne, radosne,
tak mi za wami podążać potrzeba,
w snach okupują nadchodzącą wiosnę,
w świtach nadzieja przez okna się wlewa.

I lawendowo fioletami płynie,
trawy gdzieś szumią, szeleszczą tęskliwie,
dłońmi je chwytam, choć ja ciągle w zimie,
lawendą pachnie...czemu się nie dziwię?

W dotykach splatamy dłonie w uniesieniu,
co w oczach zakwitło, w dotyku przetrwało,
bukiety lawendy oniemiałe w drżeniu,
już nie słowa szepczą, teraz szepcze ciało...

Stokrotka
2019-02-04 18:29:09

Tomku tez lubię Sound of Silence.

Return To Your Soul (432 Hz) ~ Asha
https://www.youtube.com/watch?v=VPnpAzE87YY

Nadzorca
2019-02-04 18:08:27

Jasnowidze widzą wariant w przyszłości który już się spełnił. To od nas zależy jak wariant rzeczywistości wybierzemy. V Zeland coś pisał o tym.

Wojtek2
2019-02-04 17:49:16

Z tym dzwonieniem to ciekawe i wychodzi że jest wiele powodów tych szumów. Bo ja się nie będę oszukiwał ale nie mam kundalini i muszą to być w moim przypadku zdecydowanie szumy. U mnie ten dźwięk też "dzwoni" i non stop (rano, w nocy, wieczorem). Jak jest głośno w otoczeniu to tego tak nie słychać, nie zwracam na to uwagi chyba że się skupie na tym dźwięku (gdzieś ze środka głowy) i też to wyłapie. Może to oznaka choroby ale słuch mam dobry a dzwoni mi tak od małego od zawsze. Słuch badam co 5 lat i jest w normie zawsze. Ten dźwięk to nawet nie dzwonienie bardziej to przypomina odgłos gdy jakieś urządzenie pod napięciem. Może transformator nawet ale nie nie ma tego charakterystycznego buczenia... no może tak się wydawać. I napewno nie jest to szum płynącej krwi. To akurat słyszę jak zatkam z obu stron uszy wtedy słyszę krew jak płynie w naczyniach i dodatkowo te "dzwonienie". Zwrotów głowy też nie mam, ciśnienie w normie wczoraj mierzylem i wzorowo 122/80 tętno 61. Także nie wiem co to i skąd to. Jako ciekawostkę napiszę że kilka razy bez zatykania uszu śpiąc lub zasypiając lub nie mogąc zasnąć słuchałem bicie własnego serca to jest ciekawe doświadczenie

Tomasz
2019-02-04 17:25:56

I Sound of Silence , znalazło się po Polsku Cudne to jest
https://www.youtube.com/watch?v=heaN5UppMwo

Tomasz
2019-02-04 16:58:22

Kilka znajomych też chodziło do wróżki, ja zawsze się tego strzegłem uważałem i uważam, że one jakąś mocą wkraczają w życia, to jest niebezpieczne i trzeba stronić.
Przyszłość musi być tajemnicą, a przepowiadające przyszłość mieć coś wspólnego z bogiem, a te wróżki obwieszone wisiorkami, i widać, że to związane z magią i czarami, czarownice to są, przyszłość przewidują magowie, zamiast, z boskiego źródła to powinno pochodzić, nie dziwię się, że nie jednym spełnia się ta przepowiednia, zastanawiające jest, że opowiada się to koleżanką i kolegom, co przepowiedziała wróżka, jakby to była zabawa, i wielka radość jak coś odgadnie, czy przepowie, spodziewają się długich małżeństw szczęśliwego życia itd....
tylko jak wróżka przepowie czarny scenariusz, ze strachu się urzeczywistnia chyba tak jest... nie wnikam, nie chcę mieć nic wspólnego z tym i wam też to polecam.

Pozdrawiam...

Luna
2019-02-04 14:48:44

Ola,
Dokładnie jak piszesz ... to taka samoistnie spełniająca się przepowiednia, zaprogramowani odtwarzamy zapodany obraz ... często nieświadomie dążymy by się wypełniło słowo ...
Jako nastolatka byłam z koleżankami u wróżki ... takie zwykłe karty, nie tarot. Powróżyła dwóm z nas, kiedy przyszła kolej na ostatnią, po rozłożeniu kart nagle powiedziała, że jest zmęczona, że karty już nic nie mówią, żebyśmy sobie już poszły ... Ostatnia była uparta, chciała wiedzieć ... zmuszona wróżka powiedziała jej - strzeż się płynącej wody i zamknęła drzwi przed naszymi nosami, nie biorąc zapłaty... Ta dziewczyna utopiła się 2 lata później ... Do dziś nie wiem co o tym myśleć.

Pozdrawiam

Meduzes 82
2019-02-04 11:15:41

Adam

- czy ten szum pisk jest doświadczany uszami (narządem słuchu) ?! zastanów się ...
- czy te doznania pochodzą bardziej z otoczenia, z zewnątrz czy może w wnętrza, wydarza się w Tobie ?! przyjrzyj się od czego są zależne, czy coś na nie mogę wpłynąć, czy coś je zmienia porusza ... ?!
- czy ten szum pisk jest obecny zawsze przy Tobie i jest niezależny od czynników zewnętrznych ?! zastanów się ...
- czy ten szum pisk bardziej wyostrza się kiedy jest cicho, jest bardziej zauważalny !?
- czy ten szum pisk potrafisz zauważyć w gwarny, głośny zabiegany dzień ?!
- w którym rejonie ciała wydaje się Tobie że go rejestrujesz, odczuwasz !?
- czy ten szum i pisk w Twoim mniemaniu ma jakiś związek z obecnością, istnieniem, byciem !?

Zadaj Sobie tego typu pytania Adamie i powolutku każdemu z osobna przyglądaj się. Jeżeli się nie mylę wnioski jakie wyciągniesz będą dla Ciebie odpowiedzią.

Pozdrawiam ciepło

Strony: < 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, >
Emaile Archiwalne