REGULAMIN KSIĘGI GOŚCI:
1. Nie pisz pod wieloma nickami.
2. Nie prowadzimy prywatnych korespondencji.
3. Nie nawracaj twórców strony ani jej czytelników.
4. Jeżeli wklejasz link do filmu czy do artykuły podaj jego tytuł.
5. Wiesia nie analizuje już dat urodzenia pod względem numerologicznym.
6. Nie pisz bardzo długich wpisów, nie mamy czasu ich czytać i analizować.
7. Nie pisz całego wpisu dużymi literami, zachowaj prawidłową wielkość liter.
8. Wpisy są moderowane i nie każdy zostanie zamieszczony (nie pytaj dlaczego).
9. Nie używaj emotek pisząc z tabletu lub telefonu, gdyż wpis może zostać ucięty.
10. Nie pisz kilku postów pod rząd, postaraj się zawrzeć wszystko w jednym wpisie.
11. Nie udzielamy indywidualnych porad medycznych, ani nie uleczamy poprzez internet.

 

DODATKOWE INFORMACJE:
1. Aby wrócić na stronę główną kliknij w baner powyżej.
2.
Podawanie swojego emaila publicznie wiąże się z pewnym ryzykiem (nigdy nie wiesz czy ktoś niechciany nie zacznie do ciebie pisać więc miej to na uwadze gdy zdecydujesz się go tu ujawnić).
3. Pytania prywatne lub oficjalne do twórców strony mogą nigdy nie doczekać się odpowiedzi, nie mniej jednak gdy piszesz pytanie prywatne (tylko i wyłącznie w ważnych sprawach) zaznacz to wyraźnie na początku swojego wpisu i podaj koniecznie swój adres email aby ewentualna odpowiedź mogła zostać udzielona... niemniej jednak pisanie publiczne jest mocniej preferowane i daje większą szansę na odpowiedź.

 

Nasza strona nie jest stroną religijną, jest jedynie zbiorem informacji duchowych, o naturalnym leczeniu oraz o manipulacji tym światem i ma na celu otworzenie ludziom oczu na te sprawy.

Imię:
Twój wpis:
 

 




Wiesława
2017-11-03 18:28:15

Film filmem, życie życiem ... ale to w filmach jest przedstawiane wiele hektarów życia ....
wszelkiego tego typu rośliny o narkotycznym działaniu zmieniają moc i intensywność pola energetycznego wokół ciała fizycznego ... i wielka to bujda, jeśli ktoś tam mówi, że budzą go duchowo, to tylko w pierwszej części filmu wszystko wygląda wspaniale ... dusza fruwa w obłokach ... a później jest już tylko gorzej i gorzej ....
u biorcy rozmazują się postacie, ciekną łzy z oczu ... czyli jego pole energetyczne jest rozmazywane, osłabiane .... z reguły dzieje się to po chwilowej euforii, a później nagle przychodzi inna fala .... i otwiera czakry, aurę, jak drzwi, przez które wycieka z człowieka pewna część osobistej mocy w sensie energetycznym.
Kiedy ludzie są tak oszołomieni narkotykami ... i nie tylko, podobnie działa wiele związków chemicznych i wiele innych czynników niskiej natury, wówczas otwierają się na rzeczy o niższej astralnej naturze, która istnieje tylko na niższych obszarach energetycznych. Są to różne byty: duchy, demony ... czy inne astralne zwierzęta, robaki, wirusy. I kiedy człowiek otwiera im swoje bramy do własnych energetycznych pól przenikają przez nie łatwo w jego ciało.

Osoby, które są na wyższym poziomie duchowym mają swoje energetyczne granice, przez które ciężko im przeniknąć aczkolwiek próbują swoich sztuczek aby te granice przerwać ..... są także osoby, które chodzą w swoich osłonach światła, te są dla nich zupełnie niewidoczne.... chociaż w dzisiejszych czasach, w świecie pełnym trucizn, toksyn jest coraz trudniej o taką świetlistą osłonę ... rujnowana jest przez powietrze, wodę, pożywienie .... i masę innych negatywnych czynników, w tym jest nasza "cudowna" elektronika, która przenika nasze pola energetyczne na wskroś i wpływa negatywnie na nasz ukł. nerwowy.

Narkotyki wszelkiej "maści" są główną bramą, z której korzystają siły ciemności aby uzyskać dostęp do pola energetycznego ...
dzisiaj mówi się tyle o leczniczej marihuanie ... ale trzeba także zdać sobie z tego sprawę, że dzisiejsza marihuana jest genetycznie zmieniona aby była silniejsza w odczuciach, oczywiście taka forma szybciej uszkadza nasze pola .... to jest taka sama manipulacja jak GMO z naszą marchewką, jabłkami czy pszenicą... ciężko jest znaleźć tą pierwotną odmianę.

Toteż zanim cokolwiek zrobicie, nie zależnie na jakim poletku, czy to w kwestii żywienia, leczenia, czy rozwoju duchowego bądźcie bardzo ostrożni ...

Stokrotka
2017-11-03 15:24:33

Pani Wiesławo pisała pani o astralnych stworzeniach. Czy ten świat podobny jest do tego przedstawionego na filmie?

Una experiencia con Ayahuasca (2)
https://www.youtube.com/watch?v=uIaiQNBZCfY&t=197s

Bartos13
2017-11-03 14:47:31

Mam bardzo ważne pytanie. Co dokładnie dzieje się z energetyką człowieka, aura czakry itp podczas omdlenia? Chyba takowe miałem i chcę wiedzieć jak to mogło wpłynąć na energetykę, w przyszłości łatwiej będzie zapobiegać niż leczyć...

Suraja
2017-11-03 13:06:00

Dzielny, - myślę że nie, gdyż to tylko kamera telefonu, potrzebny aparat Kirjanowski( nie iem jakie to pisze)
Lepiej zamiast bawić się w przekłamane aplikacje samemu poświęcić troszkę czasu nie nauczyć się widzieć aurę, patrząc na ręce bądź całe ciało w lustrze.

Kamila
2017-11-03 10:15:01

Bardzo dziękuje za artykuł o naszych małych przyjaciołach. Pocieszające i budujące Pozdrawiam serdecznie twórców strony

pavvel
2017-11-03 07:31:42

2 listopada godz.4.43
Obudziłem się wyspany , patrzę na zegarek i myślę sobie że trochę za wcześnie aby wstać , położyłem głowę na poduszce i ....... od razu przyszła wizja . Zobaczyłem jak pod połową lektyki "duża" postać siedzi po turecku i trzyma coś co ma imitować małego Jezusa , to jakiś symbol , po prawej i lewej stronie stoją "małe postacie - dzieci " , podchodzę bliżej i mówię ze to co robią to służy diabłu , osoba w środku ma woalkę na głowie i gdy to powiedziałem zawstydzona ściągneła ja i okazało się ze to mężczyzna . W tej samej chwili pojawił się on , z oddali zbliżał się do nas , na twarzy rysował mu się ironiczny uśmiech , gdy podszedł rozłożyłem ręce w geście objęcia go i powiedziałem chodź pomogę Ci , on zrobił to samo i gdy był już tuż tuż jego oczy które były niebieski obróciły się w poziomie i zamieniły w czarne ( znowu się nabrałem i dałem zaskoczyć ), uderzenie energii było tak mocne że poczułem to fizycznie i jeszcze rano nerki mnie bolały . Gdy po chwili otrząsnąłem się zrobiłem to samo oczyma tylko z mojej strony uderzyło światło które odrzuciło go na kilkanaście metrów , w chwili uderzenia krzykną .....................Jezu ..........................................
Zawrócił i odszedł spuszczając głowę.
Gdy doszedłem do siebie spojrzałem na zegarek była 4,47.
Zdecydowałem się to napisać będąc pod wrażeniem ostatniego wpisu P.Wiesławy .

Stokrotka
2017-11-03 07:04:09

Pani Wiesławo dziękuję za odpowiedz

Dzielny
2017-11-02 20:39:16

Wie ktos moze czy istnieje jakas dobra aplikacja na smartfona do zrobienia zdjecia swojej aury?

Wiesława
2017-11-02 20:08:17

Stokrotka,
nie musisz podawać wszystkich danych personalnych przy oczyszczaniu dusz, możesz oczyszczać całymi pokoleniami, możesz oczyszczać nie tylko członków rodziny, znajomych, można kierować intencje na inne osoby - zapomniane przez świat.
Przed tym świętem i do moich drzwi zapukały takie dusze ... wiedzą, którzy ludzie są na nie otwarte, które im pomogą ... przede wszystkim przychodzą do tych ...
i nie bójmy się je oczyszczać, oczyszczając je budujemy na świecie większą harmonię co i nam wychodzi na zdrowie.

Meduzes 82
2017-11-02 09:18:07

Anna - wszystko jest w jak najlepszym porządku

Wojtek
2017-11-02 08:14:08

Ale bajkowo w tej Kanadzie fajnie wyglądają takie zielone szczyty..

Stokrotka
2017-11-02 07:38:51

Dobry Samarytaninie nic nie szkodzi

Pani Wiesławo czy mogłabym oczyszczać drogę swoim przodkom modlitwą, którą podała pani, chociaż nie znam wszystkich imion? Chodzi mi o modlitwę, którą oczyszcza się nawet bardzo obciążone dusze i pali się nieprzerwanie świece przez 15 dni. Dzisiaj śniła mi się starsza kobieta, której niby nie znam, ale we śnie widziałam, że to moja babcia. Dusza dała mi poznać, że jest zapomniana, ponieważ mimo śmierci nie została pochowana. Pozdrawiam serdecznie

Anna:)
2017-11-01 21:47:40

Meduzes 82
Nie chciałam być w grupie która ma zamiar cię pouczać, czy krytykować, lub ośmieszać. Mam nadzieję, że nie odebrałeś mojego wpisu destruktywnie lub nieprzyjemnie. chciałam po prostu do ciebie na pisać tamte słowa.
Tak poczułam.
Można z Tobą rozmawiać.
Nie chodziło mi o żaden atak.Czy wsparcie w ataku dla innych.

Nie podoba mi się również to co wypisuje tu osoba pod nickiem Arianka
ale po doświadczeniach z Nią chwilowych w sprawach dość przyziemnych..prostych
Czytaniu i obserwowaniu Jej wpisów, reakcji
wiem, czuję, że jakikolwiek post skierowany
w kierunku tej osoby jest bezsensowny i wywoła tylko odwrotny skutek.
To taki poziom można z niego pójść dalej ale to zależy
od człowieka...od czasu.. od doświadczeń...itp..

Meduzes 82
wybacz mi , że się niepotrzebnie wtrąciłam,
co mogło uchylić drzwi niejednemu mędrkowi.
jestem nikim istotnym czy mądrym aby robić zamieszanie..

pozdrawiam Cię serdecznie

Wiesława
2017-11-01 21:18:28

DRUGI DOM

Dzisiaj mamy taki dzień ...
nauczmy się życia z ust... śmierci
pomoże nam to zrobić
pamięć naszych zmarłych.

Śmierć, gorzka to lekcja
ale uczy nas odróżniać
ludzkie wartości od tych marnych plew ...
uczy nas, co jest prawdziwe i trwałe ...
i nie ważne, czy żyjemy długo czy krótko.

To życie wymaga większej odwagi,
to życie napędza na nas burze,
topi w potężnych falach ...
lecz kiedy dusza odchodzi z ciała
nic nie jest w stanie jej zniszczyć ...
ani ogień, ani woda,
opuszcza ziemski padół,
przechodzi do innego świata ...

opuszcza nas bez żadnego bogactwa ...
opuszcza nas
lecz nie zrywa więzów ze swoimi bliskimi,
którzy ją kochali ...
a kiedy i na nas jest pora odejścia
wyciąga do nas rękę
i przeprowadza w bezpieczne miejsce ...

w ciszy, bez płomiennych słów
i wspólnie żeglują do Domu,
gdzie czeka nasza gwiezdna rodzina ...
czeka na ciebie ...
toteż nie smuć się
kiedy ta ziemska podróż dobiega końca.

Kiedy umierasz, twoja dusza ma gdzie pójść ...
i tak to jest ... żyjemy, cieszymy się
a tu przychodzi śmierć na cieniutkich nogach ...
wszędzie cię znajdzie ... otworzy tysiące drzwi ...
i zostawiasz na ziemi wszystkie marzenia i oczekiwania ...
i twoje ciało zostaje w mieście umarłych,
gdzie można spać latami ...

i nie płacz już ...
te dusze jak anioły fruwają w powietrzu
i nadal żyją w twoim sercu ...
śmierć to tylko nowa niewidzialna droga ...
zmiana miejsca zamieszkania ...
dusza odchodzi do drugiego Domu ....

Dobry Samarytanin
2017-11-01 20:27:20

Dzielny: sam sobie odpowiedziałeś

Dzielny
2017-11-01 19:39:26

Dlaczego nie warto przeklinac? Przeklinanie zle wplywa na czlowieka I obniza jego wibracje?

Tadeo
2017-11-01 18:51:55

Pani Wiesławo, w jednym z ostatnich artykułów wymieniony został Carlos Castaneda i istoty nieorganiczne o których on wspomina w swoich książkach. Różnie się pisze o Castanedzie, raz że jest to literatura faktu, a innym razem że był to oszust prowadzący sektę. Jeśli to możliwe chciałbym wiedzieć jak jest w rzeczywstości.

Evaa
2017-11-01 14:26:11

Kolejna uczta dla Ducha...dziękuję serdecznie Wiesiu

Aleksandra
2017-10-31 23:53:41

Chcialam podziekowac tworcom (tworca) tej strony za wszystko co na niej jest utrwalone. Ta strona wlasnie pomogla mi przetrwac paskudne zawirowania, jakie mnie spotkaly w moim zyciu, ta strona dala mi wiare, ze jak sie bardzo chce, to mozna zmienic cale swoje zycie na lepsze i pelne milosci. Tolerancja, optymizm, zrozumienie, spokoj i rownowaga i empatia i zrozumienie, ze najwieksza wartoscia jest wiekosc ducha - a materializm to kula u nogi, to wiezienie....
Dziekuje Wiesiu za Twoja prace, pewnie pomogla ona wielu ludziom szukajacym wlasnego miejsca na tym globie.
Niech Twoi duchowi opiekunowie maja Cie w opiece i oby nigdy zatrute mysli innych ludzi i zawisc nie zranily Twojej pieknej duszy.
Aleksandra Hansen
Danmark

Wiesława
2017-10-31 22:38:20

Mati,
siądź do medytacji i czyść twardy dysk,
kasuj wszystkie uporczywe myśli, to nic innego jak wirusy w komputerze ...
czym ich będzie mniej tym twoja maszyna będzie lepsza ...
i stare zastępuj nowym, już o pozytywnych wartościach ...
jak coś w głowie jest krnąbne to mu powtarzaj setki razy - nie chcę cię bo mi szkodzisz
- i wskazuj na coś, co jest dla ciebie dobre ...
mózg to taka maszyna, że w końcu ustąpi ....

Mati
2017-10-31 22:19:27

Dziekuje Pani Wiesławo za odpowiedz
Przed chwilą, też miałem przyjemność poczytać Pani wiersze - tyle w nich ciepła i mądrości, że już od samego czytania spokojnieje serce - dziękuje!
Wiem, ze przede mną żmudna praca, bo wiem, że pewne "programy" dzialają we mnie od dawna, od najmłodszych lat. Wiele razy tez dzieki nim zatoczylem kolo i znalazłem się w tym samym miejscu, z tymi samymi emocjami, chaosem i smutkiem. Ciężko jest wgrywać nowe programy, gdy stare zasmiecają mocno dysk lub powodują awarie, ale może czas najwyższy zrobic z tym porządek i tak jak ten ślimak - poruszac sie powoli, ale w dobrym kierunku!

Wszystkiego dobrego Pani Wiesławo

Wiesława
2017-10-31 21:26:01

Mati,
posprzątać w sobie chaos, smutek, lęk to nie jest łatwe zadanie ... ale to nie znaczy, że nie do wykonania. Często to ciężka harówka nad samym sobą .... i w tej kwestii pomimo, że często człowiek potrzebuje pomocy na zewnątrz od silniejszych i mądrzejszych ludzi... to jednak nic nie wskurasz jak sam nic z siebie nie dasz ....
należy zaczynać prace od małych kroczków, wysuwać powoli swoje rogi z muszli jak ślimak ... aż całkiem wychodzi na zewnątrz ....
i w tym całym chaosie takie ważne jest - znaleźć życia cel, nie zamykać się w domu, nie uciekać przed światem .... na początku możesz nawiązać dialog z naturą, jeśli ludzie cię zbyt mocno stresują ... później przyjdzie pora i na nich, kiedy poczujesz taką potrzebę ... a na pewno poczujesz, bo człowiek to istota stadna i szuka podobnych do siebie.
I nie sądzę aby na tym świecie nie znalazł się ani jeden człowiek, którego będziesz mógł nazwać swoim przyjacielem .... a ten często bywa również naszym przewodnikiem, aniołem stróżem ....

Wiesława
2017-10-31 21:13:08

Czasami Wasze prywatne listy bardzo mnie zaskakują ....
opisujecie swoje dziwne zachowania i trudno zająć w nich stanowisko ....
a już wielkim nieporozumieniem jest - zakochanie się w kimś, kto nie żyje ...
i nieważne czy uważacie taką duszę za bliźniaczą .... nie wolno dusz, które już odeszły wywoływać, nagabywać, czas dać im spokój .... bo nikomu to na dobre nie wyjdzie... ani osobie żywej ani tej duszy, która już odeszła.
Ciągłe wspominanie, wywoływanie tej duszy nie tylko zakłóca jej spokój, ale także obciąża tą osobę, która jeszcze żyje i w swoim egoizmie przywabia duszę zmarłej osoby .... co oczywiście nie wychodzi jej samej na dobre.... takie przywoływane dusze czerpią z nas energię, stąd biorą się później nasze choroby .... i skoro nie zaprzestaniemy, nie zostawimy takiej duszy w spokoju, to żaden lekarz ani bioenergoteraputa cudu tu nie uczynią .... choroba przechodzi w stan przewlekły z powodu niedosytu energii, którą z nas jak z baterii wyczerpuje przywoływana dusza.... nic nie ma za darmo!
Dajcie w końcu tym duszom, które już odeszły odpocząć ... jest czas na żałobę, jest czas na wspomnienia .... ale w końcu musimy przeciąć tą nić, która nas związuje ... bo żadnej stronie nie wychodzi to na dobre.

Mati
2017-10-31 19:44:41

Pani Wiesławo, tak mądrze Pani pisze o naszym wewnetrzynym chaosie i smutku, który nosimy w sobie i który jest chyba źródłem większości "problemów". Po raz kolejny boleśnie sie o tym przekonuje siedząć i zastanawiając się co robić z własnym, dorosłym już życiem, w którym czuje się jak przestraszone dziecko, które w dodatku bładzi we mgle, a wszystko dzięki moim wczesniejszym decyzjom i posunięciom. Czasem mam wrażenie, ze juz sam nie wiem czego chcę, mimo że nie mam wielkich oczekiwań od życia, a wśród otaczajacych mnie ludzi, czuje się nierozumiany, dziwny, inny, nadwraźliwy. Mam przez to problem ze znalezieniem nawet prostej, spokojnej pracy, która da ukojenie, poczucie jakiegoś sensu i pozwoli na złapanie równowagi. Zamaist tego póki co ciekam od swiata zewnetrznego i zamykam sie w domu. Siedzenie na tylku tez nie jest wyjsciem, bo jeszcze bardziej czuje się wyobcowany i jeszcze dalej oddalam się od upragnionego celu. Czuje też, ze moja sytuacja to nie jest wina swiata zewnetrzengo, pracy czy ludzi obok, ale wlasnego nastawienia, myśli i codziennych dialogów z samym sobą, którę manifestuja sie potem w rzeczywistosci. Nie wiem czemu moje są takie negatywne i skąd sie w ogóle wzieły!?:/ Czy ma Pani może jakiś sprawdzony sposób na zmiane wewnetrznego dialogu z samym sobą na bardziej pozytywny? Co robić by wyjsc z tego chaosu? Daczego to życie wydaje się przez to tak ciezkie i trudne?
Dziekuje za wszelką pomoc

Wiesława
2017-10-31 18:48:32

Seymour - Mt. Dog - 30.10.2017
https://imgur.com/a/sANvb

Dobry Samarytanin
2017-10-31 18:37:58

Stokrotka: sorki, ale już nie do końca pamiętam, to było prawie 10 lat temu : >

Stokrotka
2017-10-31 15:35:29

DS czy mógłbyś mi podać 15-dniową nowennę, którą odmawiałeś aby oczyścić swoje drzewo i związki karmiczne? Pozdrawiam

Dobry Samarytanin
2017-10-30 21:45:12

Zaraz się tam teleportuję... ale nie mów nikomu, że to potrafię

Wiesława
2017-10-30 19:46:42

Suraja,
miałam 50$ kiedy wyjezdżałam z Polski ... i jestem na drugim kontynencie ...

własnie idę w góry na trasę, dziś Seymur ...
szkoda, że nie ma z nami DS, trochę byśmy go przeczołgali .....

Suraja
2017-10-30 19:27:55

Rozumiem, więc zostaje mi czekać, albo raczej walczyć o życie zniszczyć ograniczenia i przyciągnąć pieniądze, bo to one są potrzebne by móc żyć.

Ale czasami nie było innego wyboru moja mama na studiach nie mając pieniędzy żyła na kilogramach gęstej śmietany która dawała jej mama. I zdrowa była

Mięso nie jest moim uzależnieniem a raczej czymś co każe mi jeść mamą bo jak nie ma nic innego...
Ale wierząc żadną trucizną cię nie zabije i będę się tego trzymać.
Pozdrawiam

Strony: < 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, >
Emaile Archiwalne