REGULAMIN KSIĘGI GOŚCI:
1. Nie pisz pod wieloma nickami.
2. Nie prowadzimy prywatnych korespondencji.
3. Nie nawracaj twórców strony ani jej czytelników.
4. Jeżeli wklejasz link do filmu czy do artykuły podaj jego tytuł.
5. Wiesia nie analizuje już dat urodzenia pod względem numerologicznym.
6. Nie pisz bardzo długich wpisów, nie mamy czasu ich czytać i analizować.
7. Nie pisz całego wpisu dużymi literami, zachowaj prawidłową wielkość liter.
8. Wpisy są moderowane i nie każdy zostanie zamieszczony (nie pytaj dlaczego).
9. Nie używaj emotek pisząc z tabletu lub telefonu, gdyż wpis może zostać ucięty.
10. Nie pisz kilku postów pod rząd, postaraj się zawrzeć wszystko w jednym wpisie.
11. Nie udzielamy indywidualnych porad medycznych, ani nie uleczamy poprzez internet.

 

DODATKOWE INFORMACJE:
1. Aby wrócić na stronę główną kliknij w baner powyżej.
2.
Podawanie swojego emaila publicznie wiąże się z pewnym ryzykiem (nigdy nie wiesz czy ktoś niechciany nie zacznie do ciebie pisać więc miej to na uwadze gdy zdecydujesz się go tu ujawnić).
3. Pytania prywatne lub oficjalne do twórców strony mogą nigdy nie doczekać się odpowiedzi, nie mniej jednak gdy piszesz pytanie prywatne (tylko i wyłącznie w ważnych sprawach) zaznacz to wyraźnie na początku swojego wpisu i podaj koniecznie swój adres email aby ewentualna odpowiedź mogła zostać udzielona... niemniej jednak pisanie publiczne jest mocniej preferowane i daje większą szansę na odpowiedź.

 

Nasza strona nie jest stroną religijną, jest jedynie zbiorem informacji duchowych, o naturalnym leczeniu oraz o manipulacji tym światem i ma na celu otworzenie ludziom oczu na te sprawy.

Imię:
Twój wpis:
 

 




Tomasz
2019-02-02 20:30:09

Dziękuję md

Grażyna
2019-02-02 17:25:36

Wiesiu:
Dziękuję za mądre przesłanie odnośnie pieniędzy.
Nie są one największą wartością w życiu człowieka. Odkąd uznałam je jako zło konieczne jestem zawsze w dostatku i niczego mi nie brakuje. Mogę dzielić się z innymi bardziej potrzebującymi.

Pozdrawiam serdecznie

md
2019-02-02 16:27:37

https://www.youtube.com/watch?v=-OWBuzlyK7A VALERY UVAROV - DOKĄD ZMIERZA LUDZKOŚĆ | Bośnia | Konferencja w Sarajewie / 2017 ☯

Rafał Śiwa Brodźiucha
2019-02-01 22:08:55

Królik jednak pokazał ze bez znaczenia kto i jaka rasa,Moc Serca Wygrywa!
To dobre wiadomośći
Tylko się uczyć

Z uśmiechem przed siebie

Wiesława
2019-02-01 21:05:38

Ludzie myślą,
że jak mają pieniądze
to już wszystko mogą zrobić...
wszystko za nie kupić...

owszem, możesz kupić luksusowy dom
ale nie kupisz w nim szczęścia i miłości...
kupisz wspaniałe łóżko
ale nie kupisz dobrego snu..
kupisz mnóstwo jedzenia
ale nie kupisz apetytu...
kupisz najdroższe lekarstwo
ale nie przekupisz śmierci...

a i bywa, że ci najbiedniejsi mają dużo więcej
... bezcennej miłości Boga...
w dodatku nic za nią nie płacą...
ale wszystko przy jej pomocy mogą uzyskać...

pieniądz to waluta świata...
albo jak kto woli - gnój diabła,
rośnie po nim dobrze
lecz tylko na tym świecie...

ale niestety, te najpiękniejsze rzeczy
przychodzą w życiu człowieka bez pieniędzy....
pieniądze są wszystkim dla maluczkich tego świata
ale niczym dla tych wielkich postaci....


moja refleksja...
nie sztuka kupić coś dobrego za wielkie pieniądze,
sztuka dokonać czegoś wyjątkowego ... z niczego...

Wiesława
2019-02-01 19:33:01

Tonisan
źle trafiłeś, musisz znaleźć inne miejsce na swoje reklamy ....
my nie prowadzimy sprzedaży żadnych produktów, nie żyjemy z reklam, ani innych osób nie reklamujemy.

Wiesława
2019-02-01 18:39:37

DS,
co tu wyjaśniać...
dość, że ludzi trują to jeszcze na tym zarabiają dziesiątki tysięcy Eur... brawo , a naiwni lub zdesperowani zawsze się znajdą....

Dobry Samarytanin
2019-02-01 16:55:38

Tonisan: Mógłbyś podać konkretny link do artykułu na stronie, który wg. ciebie posiada błąd? A najlepiej jeszcze konkretny fragment, który ci nie pasuje. Jest minimum kilka artykułów, które posiadają w sobie informacje o MMS.

md
2019-02-01 13:42:01

https://www.youtube.com/watch?v=C4j34rLFPK0&feature=share&... NIE IGRAJ Z DUCHAMI! MOGĄ CIĘ OPĘTAĆ... Anna Beata Stanclik © VTV

Tonisan
2019-02-01 12:44:56

Na temat MMS pleciesz głupoty.
https://www.researchgate.net/publication/51462079_Effect_o...
To jest to samo ale nie kosztuje parę złotych tylko dziesiątki tysięcy EUR

Wojtek2
2019-02-01 11:44:16

Lub częściowego przytlumienia pracy tej lewej strony mózgu.

Wojtek2
2019-02-01 11:41:24

Mam pytanie trochę z innej beczki, które pojawiło się w mojej głowie po obejrzeniu materiału o sawantach. Mianowicie jakie zmiany zachodzą w głowie przy medytacji. Czy świadome przebywanie bez absolutnie żadnych myśli w ciszy, gdzie wykonujemy zwykłe czynności np zmywanie nauczyć czy jakieś prace inne niewamagające myśli, też przy świadomym oddychaniu nie spowoduje wyłączenie lewej półkuli mózgu?????

Wiesława
2019-02-01 06:09:06

Ciekawe... i od wielu lat często u na poruszane tematy...
https://www.cda.pl/video/12424735f?a=1

Wiesława
2019-01-31 23:28:07

Nie łykajcie tak wszystkiego o tych kosmicznych zagrożeniach.. aby któregoś dnia nie popaść w taką paranoję jak Marek P. ... a też czerpał wiedzę i nauki z tego samego źródła.
Owszem one istnieją tak samo jak i zagrożenia idące na nas każdego z samej Ziemi... nawet wychodząc na ulicę nie jesteśmy pewni, czy wrócimy do domu...

z kolei ja wiem... i to nawet ze swojego doświadczenia... owszem odwiedzają nas na Ziemi wrogie cywilizacje... ale odwiedzają nas także przyjazne.
Z tego co ja wiem już nawet ujawnione jest 57 obcych cywilizacji, większośc z nich, ci nam przyjaźn, pomagają nam i bronią nas, nawet przed nami samymi, ponieważ najwięcej to wojujemy między sobą.

W roku 2000 przeżywałam takie chwile kiedy stawałam między dwoma frontami, wyraźnie coś/ktoś mnie bardzo nie lubiło i sprawiało mi b. ciężkie chwile... i bardzo wyraźnie ochraniała mnie druga strona i chociaż dużo tych rzeczy wokół mnie odbywało się w 80% w niewidzialnej formie, to jednak to 20% docierało do mnie w materialnej formie....dzisiaj wiem - obie te strony mają mocno zaawansowaną technologię i bardziej rozwinięte zdolności dla nas paranormalne i potrafią się ukryć przed naszymi oczami... potrafią przenikać przez ściany... etc...
Ci nam wrodzy mają bardziej zaawansowaną technologię, nie mają w sobie miłosierdzia a ich cele w stosunku do nas są nieczyste ... ci drudzy posługują się wyższymi zmysłami i sa przeciwnością tych pierwszych... ci nam pomagają.... wówczas zmieniłam też zdanie na temat szatanów, diabłow etc .... niemniej mamy też wrogie nam dusze i też można je podciągnąć po wrogie nam cywilizacje. To wszystko dla zwykłego laika jest nieco zagmatwane i trzeba dużego wtajemniczenia aby to należycie rozgryść.
Może któregoś dnia napiszę na ten temat coś więcej .... a wy bacznie obserwujcie... ale nie dajcie się każdemu koniowi ponieść... bo to może być zbyt niebezpieczne dla naszego zdrowia psychicznego a nawet życia.... bo tak naprawdę w tej kwestii my wszyscy jesteśmy na straconej pozycji.
I nie wysadzajcie sie bombą atomową.... aby uciekać przed parchami....
bo to straszna dziecinada.... i jeszcze coś więcej ...

Dobry Samarytanin
2019-01-31 22:55:02

Królik zaopiekował się porzuconymi szczeniakami
http://dobrewiadomosci.net.pl/29335-krolik-zaopiekowal-sie...

md
2019-01-31 22:08:39

https://www.youtube.com/watch?v=cJdnB2ZBQFg...Typologia kultur pozaziemskich - Danuta A. Sharma- X Harmonia Kosmosu - 21.12.2102

Dobry Samarytanin
2019-01-31 22:05:17

Nie dzieje się dobrze za naszą zachodnią granicą... ale zapraszanie tych imigrantów to proszenie się o kłopoty.

JAN
2019-01-31 21:55:49

https://www.youtube.com/watch?time_continue=1&v=BlVxDB47Np4

Aneta
2019-01-31 21:04:35

Osoby przebudzone, po przekłuciu piątej czakry (dramatyczne wydarzenie nie mniej niż obrzezanie serca- przekłucie czakry czwartej) nawet jeśli zjedzą jakąś chemię (witaminy, lekarstwa, itp.) wydalają to z moczem. Ich organizm nie przyswaja żadnej, ale to żadnej chemii. Co nie oznacza, że nie chorują. Chorują ale choroby przechodzą same, w odpowiednim czasie. A jeśli ktoś zechce im zaszkodzić, np. podać truciznę to ona i tak nie zadziała. Warunkiem jest tu czyste serce i głęboka bezinteresowna miłości tej osoby - to połączenie z Duchem Świętym = całkowita ochrona przed złem (w znaczeniu, że zło nawet jeśli zaatakuje a atakuję tę osobę znacznie częściej niż inne osoby, to paradoksalnie atak działa tu na korzyść takiej osoby).

Kiedy napływ energii jest wielki, osoby te czują prąd w ciele (nie mogą np. posługiwać się w tym czasie sztućcami z metali) a przebywanie w pobliżu przedmiotów metalowych (schody ruchome, windy, półki w sklepach, itp.) sprawia im fizyczny, przejmujący ból, bo ich ciało przewodzi prąd (odczuwa całe pole elektromagnetyczne które jest wkoło). Nie wspominając o mega wielkiej wrażliwości wszystkich pozostałych zmysłów. Osoby te w takich momentach obywają się bez snu nawet kilka tygodni, o ile nie dłużej. Nie mają zapotrzebowania na jedzenie (nie trawią mięsa = wydalają mięso, tj. wszystkie wewnętrzne organy się tak przeczyszczają). W tym czasie dzieje się w ich życiu wiele, wiele innych fenomenów, o których wolą nie opowiadać, albowiem ten kto tego nie przeszedł nie zrozumie.

Dlatego czuję ogromną wdzięczności dla Wiesławy, że znalazła w sobie taką odwagę i od lat głosi prawdę, na przekór światu.

Po wszystkim energia opada, by znowu za jakiś czas dać o sobie znać, choć już w subtelniejszy sposób na danym poziomie. Podczas przebudzenia zmienia się przede wszystkim świadomości takiej osoby (rozszerza się na treści nieświadome) ale i zmienia się ciało (czemu towarzyszy zawsze ból). Pomimo tego osoba ta radzi sobie w życiu całkiem dobrze. Pracuje, wykonuje to co do niej należy. Działa na wielu polach ale i... odczuwa tą trudną do wysłowienia tęsknotę za czymś co jest ponad nią i jest większe, wznioślejsze, doskonalsze od niej pod każdym względem. Tylko człowiek prowadzony przez życie przez Ducha Świętego i odczytujący z pokorą znaki (w tym sny), żyjący w czystości (bezwzględnie także seksualnej) może wytrzymać związane z przebudzeniem napięcie. Na tej drodze jest sam i nie sam (bo towarzysz mu Duch Święty). W przeciwnym razie (kiedy nie spełnione są powyższe warunki) staje się wrakiem.

I tak przez lata wzrasta a jego ciało staje się świątynią… prawdziwym Lapis philosophorum. Możesz nawet mieszkać i znać takiego człowieka (nawet od początku jego życia) a i tak go nie poznasz (ba … jego rodzina go nie pozna!). Dobrze jeśli jemu nie szkodzisz czy to złym słowem, strumieniem zabójczej złości, zawiści, itp. Człowiek taki bardzo cierpi wtedy w samotności. Być może za Ciebie, za Twoje przyszłe przebudzenie- zbawienie?Możesz otrzeć się o niego niepostrzeżenie na ulicy i jeśli nic Cię do niego nie pociągnie przejdziesz obojętnie.

Nic nowego, tym może trochę przydługim postem, nie napisałam, co by nie można było znaleźć na tej skromnej stronie . Z taką konsekwencją prowadzonej od lat

Dziękuję i pozdrawiam

Ola
2019-01-31 20:32:53

Dziękuję za bardzo dobry film o duchowości. Warto obejrzeć.

Serdecznie pozdrawiam.

Wiesława
2019-01-30 23:11:15

Daliśmy dobry filmik na stronę,
jeśli myślicie poważnie o duchowości, proponuje go obejrzeć...
chociaż i tak to wszystko zostało już tu zgromadzone i to od dawna...
ale w tym filmiku znajdziecie to wszystko w jednym kawałku.
https://www.vismaya-maitreya.pl/miecz_prawdy_prawa_harmoni...

Dobry Samarytanin
2019-01-30 22:30:22

Starożytne pisma, których wciąż nie udało się odszyfrować
http://przystaneknauka.us.edu.pl/artykul/starozytne-pisma-...

Patryk
2019-01-30 22:18:57

Wisława
Czyli mamy podobnie. Dziękuje pięknie za odpowiedź. Co do Hitlera nie wątpliwie miał w sobie to przebudzone i to na nie wyobrażalnym dla mnie poziomie, nie miej jednak wybrał ujemny biegun. Co do e. kundalini chciałbym, krótko opisać coś co spotkało mnie jakoś we wrześniu 2018 roku. Nie pierwszy i zapewne nie ostatni raz. Jednak jak do tej pory najsilniejszy. Przebudziłem się około 1 w nocy, brzuch jak balon i wielki ból(żadna nowość w tamym okresie czasu), i tak sobie leżałem do prawie 5. W stresie bo na 6 do pracy i nie wiedziałem co poradzę jak mi nie przejdzie. Ból zaczął ustępować i poczułem się znużony. Chyba przysnąłem. Najpierw wyrzuciło mnie jak sądzę z ciała w stan OOBE. Potem zacząłem opadać na łóżko i stapiać się ze swym ciałem fizycznym. Następnie gdy już byłem świadom w ciele leżałem sparaliżowany. Kiedyś takie paraliże miałem po świadomych snach. Jednak to nie jest to. Wiedziałem, co się święci bo jak pisałem to nie pierwszy raz. Kiedyś mnie to złapało a nawet nie zasnąłem. I poczułem jak zbiera się u podstawy kregosłupa. Powiedziałem sobie w myślach "Rób co musisz". Po tych słowach jak wystrzeliło to nie mam słów aby to opisać. Następnie lęk i moja myśl to "Proszę tylko nie zrób mi krzywdy" i pomyślałem o samozapłonach. Po tamtym wydarzeniu kwestia samo zapłonu stała się zrozumiała. Swoją drogą pierwszy raz o tym usłyszałem już w podstawowce. Zawsze byłem głodny wiedzy. Szukajcie a znajdziecie tak? No i proszę znalazłem i na to odpowiedz . Co do tej energii gdy wystrzeliła, popłyneła wprost z niebotyczną siłą do środka czaszki, głowy, środek czoła. Czy to był bezpośredni przepływ przez sushumne do 3ciego oka? Miałem wiele innych doświadczeń o wielu piszesz na swojej stronie. Dlatego jestem wdzieczny za wiedzę, która się dzielisz. Bez tego nie dałbym rady. Najbardziej chyba jestem wdzięczny za poziom akceptacji, który szybko u mnie wzrasta co do tego co mnie spotyka w ogromnej mierze za sprawą twoich artykułów. Zresztą sam widzę, że z mojego starego życia już prawie nic nie zostało i co bym nie próbował utrzymać lub odbudować to nic. Jednak mimo tego, że rozumiem, że to mnie ratuje i jest błogosławieństwem oraz dało mi to wiele łez szczęścia w zasadzie chyba pierwsze w życiu nawet. Jednak puki co o wiele wiele wiele więcej łez smutku i cierpienia. Jednak już to akceptuje. Apropo łez szczęścia to napisałem wtedy tutaj wiadomość tego dnia gdy to się stało. Następnego były już 2 gotowe artykuły od Ciebie w tej tematyce. Trafiły do mnie tak, że i łezka szczęścia poleciała. Czytałem to w pracy bo po prostu po tym wydarzeniu poczułem się świetnie i zdrowo. To już moja ostatnia wiadomość nie chcę Cię zasypywać teraz wiadomościami i pytaniami. Do tego tak długimi. Wiem, że wszystko jest na twojej stronie. Wiesz po prostu puki co nigdy nie zamieniłem na ten temat z nikim jeszcze słowa kto byłby w stanie cokolwiek zrozumieć, choćby trochę. Sam siebie bym nie zrozumiał choćby rok temu haha. Pozdrawiam . Wszystkiego dobrego dla wszystkich .

Wiesława
2019-01-30 20:18:02

Patryk,
jestem wegetarianką od prawie 19 lat...
i nie by to mój pomysł czy kaprys... przyszło samo ...
w tamtym czasie nie wiedziałam dlaczego? Ale czułam wprost obrzydzenie do mięsa, wszystko przyszło z chwilą przebudzenia się we mnie E. Kundalini... a w tamtym okresie i o Kundalini nie miałam zielonego pojęcia, nawet obca była mi ta nazwa.
Dzisiaj wiem, zaczynamy jeść inne potrawy, bo w naszym ciele zmieniają się energie... w tym przypadku zaczynają dominować Satvic... i to one to sprawiają, że zmieniamy menu... bo to najbardziej wyrafinowana i subtelna energia w ciele i potrzebuje dobrego surowca .... znajdziesz więcej na tabelce Ayurveda ....

na początku jadłam dużo makaronu i ryżu z warzywami, mój organizm tworzył dużo nowej energii i były mu potrzebne węglowodany, toteż mogłam na przemian jeść makaron albo ryż ... później to się zmienia w zależności od życzenia organizmu, sam wyszukuje dla siebie potraw, potrzebny mu magnez to znajdzie i avokado czy inny produkt... i był taki czas, że zjadałam po kilka sztuk dziennie... itd...
jeśli człowiek nadal ma zapotrzebowanie na mięso (energia Tamas, ta najcięższa), znaczy takie dominują w nim energie. podobnie ma się sprawa z alkoholem, narkotykami... tam rządzi jeszcze Tamas...
ale również jedzeniem możemy tą energię w organizmie zmienić, jeśli ciągle go karmimy subtelnymi potrawami z czasem zacznie sam taką energię produkować... wg starego przysłowia - jesteś tym co jesz... ale samo jedzenie też nie wystarczy aby przebudzić w sobie cały system subtelnych energii, trzeba jeszcze wzmocnić siebie na wielu duchowych polach... w końcu Hitler też był wegetarianinem... ale inne jego żądze i to wielkie, zadusiły w nim to co w człowieku jest piękne i szlachetne.
Jak widać ... na tej duchowej drabinie są jeszcze wyższe wymagania.

Luna
2019-01-30 18:11:30

Vismaya,
Bardzo Ci dziękuję za ten ostatni artykuł, ten i poprzedni ... dziękuję za poświęcony mi czas i lekcje ... wyciągnęłam wiele nauki, wiele zrozumiałam ... Podziwiam Twoją Mądrość i chęć pomocy innym ... zawsze masz wyciągniętą dłoń, dla tych którzy szukają, nawet dla ignorantów ... chylę czoło.
Od jutra nie biorę pigułek na gorączkę ... jak coś ma się wypalić, to niech się wypala, nie ma co opóźniać nieuniknionego ... Dziękuję raz jeszcze.

Pozdrawiam.

Patryk
2019-01-30 17:51:26

Wiesławo czy gdy stałaś się samoistnie wegetarianką z dnia na dzień miałaś obawy, że czegoś nie dostarczysz organizmowi? A może był moment w którym tak też było, że organizm był wybrakowany? Pytam bo dotknęło mnie to samo. Po prostu przestałem jeść mięso. Zabawne bo dwa lata wcześniej śmiałem się z kolegi, który go nie je. Tak z dystansem nie że kpiłem . Odkąd przestałem spotkałem się z szykanami ze strony otoczenia. W sumie to ani to ich nie dziwi, albo nic nie mówią twierdząc, że ja jestem dziwakiem . Czasami przechodzą mi myśli, że nie jem jakoś specjalnie różnorodnie a w zasadzie wcale. Jakiś czas miałem parcie na szpinak i makaron. Teraz sama myśl o potrawach mącznych powoduje, że mi nie dobrze. Miałem takie obrzydzenie o dziwo do ryżu (który zawsze uwiebiałem i nie było to żadne przejedzenie) i naglę na niego przeszedłem i wcinam go jak głupi z bananami na okrągło. W całym procesie po prostu słucham siebie i tego co płynie ze mnie. Chodź nie raz pojawiają się większe lub mniejsze wątpliwości, te takie mega totalne już mam na szczęście za sobą. Można by żec, że mój umysł już mnie nie sabotuje. Teraz moje wątpliwości akurat zbiegły się z tym, że dwie osoby, które śledze na youtube wstawiły nagrania o jedzeniu. Wspominają tam, że niekiedy również się suplementują np glony, witaminy, magnez. Co myśli pani o suplementacji? Będę wdzięczny za odpowiedz. Pozdrawiam.

Konstancja
2019-01-30 16:40:34

Dziekuje Pani Wiesławo za ostatnie wpisy, bardzo mi rozjasnily wiedze na temat co się w moim zyciu dzialo i dzieje. Ta strona to skarbnica wiedzy.

Tomasz
2019-01-30 14:38:45

sorki z tym cudownym dniem, bo to było rano na FB i skopiowałem, ale tyczy się to też, stronki Rose. Trochę namotałem..... ale takie były rano moje uczucia..... i w tym śnie(już piszę realnie) Zrozumiałem, że Bóg dał mi sen o muchach, zanim wkroczyłem w nie na żywo, to niewiarygodne, wiem, ale zrobiłem tak, część mojego oka, złączyła się z okiem muchy która była na moim kolanie w zagubieniu. i czułem jak latam razem z nimi jak się unoszę nad Ziemią. I przemierzałem wiele miast zanim poczułem ulgę. Potem zobaczyłem chłopaka, grającego na skrzypcach moją ulubioną piosenkę, był on oplatany w muchy, i jak to zrozumieć? Gdy działo się to tydzień później w innym mieście na dworcu. On był realny i widzę go. I to zdarzenie na prawdę miało miejsce, a potem zostałem odnaleziony, co Ciekawe po zabiciu serca, jakby serce, wskazało, że już ta droga się skończyła. Trochę mi nie wyszło to wyjaśnianie zdrowia i tłumaczenie że jestem zdrowy, ale po tym śnie więcej zrozumiałem i spokój mój się pogłębił, przepraszam za zaśmiecanie stronki.

Tomasz
2019-01-30 14:22:12

To, żeby udowodnić że nie jestem chory, opowiem mój sen dzisiejszy.
Miałem sen..... Cudowny, wiem dlaczego Skończyłem Miłość z Taką Iwoną 20 lat temu, bo 20 lat temu miałem sen o Muchach związany z nią, dlatego też wiem już, dlaczego wszedłem w Muchy w mojej Boskiej Drodze, to była miłość, oddanie miłości, swoją drogą Było to przewidziane? ten mój sen...... i dzisiejszy i ten 20 lat temu..... oddałem miłość muchom, stąd ciągłe niepowodzenia,zaproponowałem na Fb dziewczynie na wózku miłość i napisałem o tym publicznie, dziewczyna na wózku mnie zablokowała, przez to, że napisałem że jest na wózku, poczuła się sparaliżowana, ale czy kłamałem? Czy boi się spojrzeć prawdzie w oczy, ? Poza tym ja też napisałem że jestem niepełnosprawny a niepełnosprawny może drugiej osobie mówić prawdę w oczy chyba....? Fajnie, że miałem ten dzisiejszy sen....... Już rozumiem, że byłem dużo wcześniej rozumiany, z tymi muchami, patrzałem jej prosto w oczy, i wszedłem w jej oczy, potem podróżowałem po świecie razem z muchami na granicy szaleństwa, ale uratował mnie ktoś o kim myślę, może to Bóg szatan przyjaciel, a po dzisiejszym śnie myślę, że to ktoś z Iwony rodziny lub sama Iwona........ Może Iwona jest tą moją prawdziwą miłością??? Już nic nie wiem....... wiedząc wszystko...... Cudowny dzień się zapowiada, ale będzie spokojniejszy niż wczoraj....... Buziaki dla Was I Pięknego Dnia, (PS: Te muchy wciąż latają w moim życiu, jedną zdechłą przywróciłem do życia była zdechła i odfrunęła...... niesamowite, dlatego mimo iż mam moc uzdrawiania, myślę, czy nie mam mocy zmartwychwstania, bo dobrze wiem jak przywróciłem tą muchę do życia......... Pozdrawiam !!!!!!!!! ...
Miłością ją przywróciłem do życia i czy Bóg ma wpływ na sny??

jestem myślicielem nieszkodliwym, nie tłumaczę tutaj mojego życia, bo wiem, że są ciekawsze, jedyne co staram się robić, to wołam o uwagę, bo nie chcę przeminąć i daję Wam swój czas w odpowiednich chwilach, tak by dla każdego było jasne, że w miłości ważne są własne uczucia, ale też człowiek, którym jestem i ja.

Ola
2019-01-30 13:45:24

M 79, zapewne witaminy tego procesu nie stymulują. Jednak ta niezwykła energia przenika ludzi, którzy w jakiś sposób dojrzeli do tego by ją przyjąć. Może w Twoim przypadku to zwykły zbieg okoliczności. Obserwuj bacznie swój organizm, ponieważ najtrudniej początki tego przebudzenia odróżnić od jakieś choroby.
W zaawansowanym przebudzeniu ta energia, tak jak napisała Pani Wiesława, przenika człowieka bez przerwy w dzień i w nocy. Ja z powodu tego intensywnego przepływu energii bardzo krótko śpię w nocy, ale w ciągu dnia jakoś udaje mi się funkcjonować.

Serdecznie pozdrawiam

Strony: < 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, >
Emaile Archiwalne