zefirek
2011-09-11 21:35:57


Każde dobre słowo,to brylancik…
na łańcuszku życia.
Nie chowaj go dla siebie,
a wyjmij z ukrycia.

Daruj sobie i innym moc,
moc słów brylantowych.
Niech nic złego nie przychodzi,
nikomu do głowy.

W każdym wszak człowieku,
drzemie cień Anioła.
Lecz jeden go wygania,
kiedy drugi woła.

Warty zaproszenia,
jest do Twego życia.
Nie chowaj brylantów,
wyjmij je z ukrycia.
karolince ..zefirek

Piotr z Irlandi
2011-09-08 21:49:56


13.03.2003r. Nr.18
=== SŁUCHANIE - WOŁANIE ===

Czekam '' Czekam '' - na Twój Głos , dniem i nocą czekam Go .
Upór mój jest mym czekaniem , napełnienia duszy czasem.
Wolą moją , mym pragnieniem , mym wołaniem i słuchaniem .
Śłuchać poprzez rozmyślania , pytać szukać w czasie spania .
Leżąc , klęcząc , stojąc , siedząc - ciągle czekam głosu Twego .
Połączone serce moje z tym czekaniem - Królu Panie .
Poradź - co mam czynić ? w mym zamyśle , Twoim planie .
A w modlitwach przedłożyłem prośby swoje dość czytelnie .
Teraz czekam głosu Twego , jak stróż nocny wypatruję .
Ufam Tobie ! Na spokojnie w wielkiej ciszy Twego głosu chcę uslyszeć .
Powiedz Boże - jak postąpic ? czy zatrzymać lub popędzić , bądź nie ruszać ? a kierunek ten jest słuszny , czy odwrotnie może zadać ?
Radź mi Panie ! ucho moje jest zbyt tępe by usłyszeć .
Po godzinach modłów moich , dusza pragnie słyszeć Ciebie .
Na kolanach wzdycham , czekam - rady twórczej Twojej Panie .
Mów że do mnie Boże Ojcze , Jezu Chryste Panie ''
Wiem że słyszysz me błaganie - udziel rady Twemu słudze .
W tym ogromie mych problemów , słucham Ciebie w skrusze .
A wykonam Twen nakazy , polecenia i rozkazy .
Szepnij tylko słówko Panie - ręczę , to się stanie .
Czekam , Czekam na Twój Głos , mój Ty Jezu Królu Panie .
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
Dedykuję ten wiersz wszystkim słuchaczom RADIA UPARCIUSZEK .

uleczka1
2011-09-07 23:18:04


Wykradnij mnie ciemną nocą,
kiedy o Tobie nieśmiało śnię,
gdy gwiazd tysiące cicho migocą,
wykradnij, nie oddawaj mnie...

Ukryj głęboko, otul spojrzeniem,
muśnięciem ust daj znak, że jesteś,
osusz miłosnym westchnieniem
serce od deszczu łez przemoknięte

Wypowiedz milczeniem serca bicie,
z ciemności upleć nadziei warkocz,
otul marzeń kolorowym kwieciem,
tchnieniem miłości serce połaskocz

Scałuj z powiek krople tęsknoty
ciało przyodziej w dłoni Twych strój,
otwórz na oścież serca groty
i bądź na zawsze już tylko mój...

uleczka1
2011-09-05 00:01:40


***NIE PROSZĘ...***

Nie proszę cię Panie o wyspy szczęśliwe
Bo nie wiadomo gdzie one są
Ale daj mi ocean nadziei żarliwej
I rozpal myśli co z zimna drżą

Nie proszę cię Panie o miłość ostatnią
Bo nie wiadomo która nią jest
Lecz tej co przyszła jesienią szkarłatną
Daj bilet do raju i oszczędź jej łez

Nie proszę cię Panie o więcej niż trzeba
Bo nie wiadomo - ile jeszcze lat
I uśmiechaj się proszę ze złotego nieba
Gdy po swojemu wciąż urządzam świat
(A.Tarkowska)

wesoły anioł
2011-09-01 22:43:09


List miłosny

Nie wiem jak
ale dopadła mnie
strzała Amora

tak po prostu
bez pytania
już się tam panoszy

ty mnie nie widzisz
jestem jak powietrze
czemu
tylko mnie
trafił

pewnie nosisz
na sercu
pancerz

kruszynka
2011-09-01 01:28:59


Falą pragnień dotykasz mych nocy
rozkosz bije o brzegi spełnienia
w pocałunku zatapiasz usta
wichrem zdzierasz najskrytsze marzenia
w oceanie pożądań giniemy
namiętności budząc ukryte
snów fantazje wiodą na brzegi
wciąż nieznane, bliskością spowite
w mgielne ranki nadzy biegniemy
zakochani, dotykiem wtuleni
nasze ciała mówią do siebie
ciągle głodni wciąż siebie spragnieni

Piotr z Irlandi
2011-08-22 12:07:24


= To nie poemat - to Niedzielna przeprowadzka =
1 sierpień którego roku .
Ach ta nuda na tym kochanym podkarpacju . Nie ' ja jestem człowiekiem świata , nie mogę tak w jednym miejscu . Fajnie było w okolicach niemieckiego Shondorfu , we włoskim Avezzano , Tortoretto - no ' ale cóż , nie było to widocznie dla mnie .
PRZEPROWADZAM SIĘ W KARKONOSZE.
2sierpień .
Przeprowadziłem się do ślicznego domu w karkonoszach - wow' jak tu ślicznie ! Drzewa wokoło wyglądają tak majestatycznie , wprost nie mogę uwierzyć że wszystko tak bardzo podobne jest do podkarpackich okolic . Ale zato tutaj jest słodki ptasi trel którego tam jest mniej i z utęsknieniem czekam aż to wszystko pokryje zimowy płasz śniegu .
4 pażdziernika.
Karkonosze są najpiękniejszym miejscem na ziemi , tak trzeba stanowczo powiedzieć i napewno nie mylę się .
Wszystkie liście na drzewach zmieniły kolory na tonacje pomarańczowe i czerwone .
Pojechałem na przejażdżkę po okolicach i zobaczyłem i zobaczyłem kilka jeleni - wow' jakie wspaniałe są i okazałe i piękne mają poroża - cudowny widok . Jestem pewien że to najpiękniejsze zwierzęta na świecie .
Tutaj jest jak w raju - Boże ' jak bardzo mi się tutaj podoba - DZIĘKUJĘ ŻE DAŁEŚ MI MOŻLIWOŚĆ TUTAJ PRZYJECHAĆ .
11 listopada.
Ostatniej nocy wreszcie spadł upragniony śnieg . Obudziłem się , a za oknem wszystko jest białe - cudowna biała kołderka - wspaniały widok , aż krzyknąłem z radości . Wszystko poprostu jak z pocztówki Bożonarodzeniowej .
Wyszedłem na zewnątrz z łopatą odgarniając śnieg ze schodów i odśnieżyłem też drogę dojazdową do mojego pięknego domku . Potem zrobiłem sobie świetną zabawę w gonitwę po małych zaspach z moim wiernym czworonożnym przyjacielem owczarkiem podhalańskim o imieniu PUSZEK .
Wtedy to nadjechał pierwszy raz pług odśnieżny i zasypał mi to co ja wcześniej odgarnąłem z dużym wysiłkiem . Więc znowu zmuszony byłem odśnieżyć drogę dojazdową . Super sport pomyślałem i krzyknąłem głośno z całej siły aż echo poniosło - KOCHAM KARKONOSZE '''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
12 grudnia .
Zeszłej nocy znów spadł śnieg i znów odśnieżyłem drogę dojazdową jak zwykle a pług odśnieżny znowu powtórzył dowcip i zasypał to co ja odśnieżyłem .
Ale i tak pomyślałem , kocham to miejsce i znów krzyknąłem głośno jak wczoraj , chwaląc PANA BOGA za dobrodziejstwa którymi raczył mnie obdarzyć .
19 grudnia.
Kolejny śnieg spadł zeszłej nocy i ze względu na nie przejezdną drogę dojazdową nie zrobiłem zakupów ani też pojechać do pracy .
Jestem kompletnie osłabiony ciągłym odśnieżaniem oraz brakiem żywności bo mój czworonożny przyjaciel żre tak dużo jak nigdy wcześniej i dlatego niema co jeść a na dodatek bez przerwy jeździ ten pieprzony pług jakby nie miał nic innego do roboty .
21 grudnia.
Zeszłej nocy napadało jeszcze więcej tych białych pieprzonych gówien . Cale dłonie mam w pęcherzach od łopaty . Jestem pewien że pług śnieżny czeka już za zakrętem żeby wyjechać jak tylko odśnieżę drogę dojazdową - s.........nu pomyślałem '
25 grudnia.
Wesołych śnieżnych zimowych Świąt krzyknąłem do PUSZKA . Popatrzyłem na horyzont a tu jeszcze więcej napadało tego białego gównianego śniegu . Wziąłem się za odśnieżanie by mnie nie zasypało całkiem a , a ten skurwiel pług znów przejechał i zasypał moje wypociny . Pomyślałem w duchu , że jak jeszcze raz mi to uczyni to z...bię go łopatą .
Nie mogłem zrozumieć dlaczego nie posypią solą drogi tak jak w miastach ,żeby sól się rozpuściła i to śliskie gówno , tylko Ci idioci wysyłają dupka z pługiem .
27 grudnia.
Rocznica śmierci mojego przyjaciela - Świeć PANIE nad jego duszą i udziel łaskawie zbawienia - poprosiłem PANA .
Wyjrzałem przez okno - a tu znów to białe szalenstwo spadło w nocy i nadal panoszy się i ciągle pada. Przez trzy dni nie wytknąłem nosa z domu . Nigdzie nie mogłem wyjechać i chyba wyrzucili mnie z roboty a samochód jest zagrzebany cały pod wielką górą ubitego gównianego śniegu . Na dodatek meteorolog zapowiedział w radiu że nadal przewiduje opady ale nie mogę słuchać tego głupka bo mi baterie siadają .
Nie mogę sobie wyobrazić ile to może być pełnych łopat śniegu aby uwolnić mój samochód .
28 grudnia.
Niedorozwinięty meteorolog się pomylił , napadało 85 centymetrów a nie ponad metr jak zapowiadał . Ale i tak pomyślałem że to gówno nie stopnieje do lipca . Pług śnierzny na szczęście ugrzązł w zaspach a ten porąbany kierowca przylazł do mnie porzyczyć łopaty - chyba go porąbało '' Pomyślałem że mu od rzu odetnę łeb , ale mnie PUSZEK powstrzymał głośnym szczekaniem . Powiedziałem temu głupkowatemu kierowcy że sześć łopa† połamałem na odśniexaniu a siódmą rozwalę mu ten zakuty łeb i poszedł sobie .
4 stycznia.
Wreszcie odśnieżyłem i wydostałem się z domu , pojechałem wygłodniały do sklepu a kiedy wracałem do domu to pod samochod wleciał mi Jeleń ktorego nie tak dawno tak podziwiałem - no nie '' o ja Cię - mam tego dość ! Ten głupi Jeleń był chyba w zmowie z tym od tego pługa - pomyślałem . Powinni byli myśliwi powystrzelać w sezonie te dupowate jelenie a nie trzymać ich na paradę , co przynoszą takie straty Gospodarce Narodowej , że Ci myśliwi też nie mają głowy do interesu - pomyślałem .
3 maja .
Dopiero dzisiaj mogłem dostarczyć samochód na warsztat w mieście . Nie moglem uwierzyć że tak zardzewiał mój Opel od tej soli ktorą jednak sypią na drogi . Na podjeździe warsztatu stał też ten pług odśnieżny z nowym kierowcą bo tamten kierowca ma jednak rozwalony łeb i leczy się jeszcze w Szpitalu ale podobno że stracił pamięć od uderzenia łopatą i nic nie pamięta i dobrze bo ja mu przypominać nic już nie chcę .
18 maja.
Sprzedalem tę zgnitą ruderę w Karkonoszach jakiemuś wypacykowanemu inteligentowi z miasta . Powiedział mi że całe życie składał na taką furę i że teraz na emeryturze sobie pojeździ i pozwiedza swiat .
A to się głupi emeryt zdziwi jak przyjdzie zima a tamten kierowca wyjdzie ze Szpitala i siądzie do pługa odśnieżnego - ha ha ha ''
Ale ja już przeprowadzam się z powrotem do mojego kochanego i urokliwego podkarpacja , na plskowyżu Kolbuszowskim - KOCHAM TO MIEJSCE .
Dzisiaj nie mogę sobie wyobrazić , jak ktoś mający chociaż odrobinę oleju w głowie i zdrowego rozsądku może mieszkać na jakimś zasypanym , zamarzniętym zadupiu . Kocham moje podkarpacje i górali nizinnych , ale po przeprowadzce na płaskowyż Kolbuszowski udaję się w świat dalej i jadę na Zieloną Wyspę .
Pozdrawiam Was milutko i życzę Wam udanych kaxdych ŚWIĄT BOŻONARODZENIOWYCH . Servs do zobaczenia kochani . Góral nizinny Pietrek

Piotr z Irlandi
2011-08-20 21:36:39


=MIŁOŚĆ JEST NAJWIĘKSZYM DAREM OD BOGA=
Choćbym mówił językami ludzkimi i anielskimi , a miłości bym nie miał , byłbym miedzią dzwięczną lub cymbałem brzmiącym . I choćbym miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice , i posiadał całą wiedzę , i choćbym miał pełnię wiary , tak żebym góry przenosił , a miłości bym nie miał , byłbym niczym . I choćbym rozdał całe swoje mienie , i choćbym ciało swoje wydał na spalenie , a miłości bym nie miał , nic mi to nie pomoże . Miłość jest cierpliwa , miłość jest dobrotliwa , nie zazdrości , miłość nie jest chełpliwa , nie nadyma się . Nie postępuję nieprzystojnie , nie szuka swego , nie unosi się , nie myśli nic złego . Nie raduje się z niesprawiedliwości , ale się raduje się z prawdy . Miłość wszystko zakrywa , wszystkiemu wierzy , wszystkiego się spodziewa , wszystko znosi . Miłość nigdy nie ustaje - bo jeśli są proroctwa , przeminą . Jeśli języki , ustaną . Jeśli wiedza , w niwecz się obróci . Bo cząstkowa jest nasza wiedza i cząstkowe nasze prorokowanie . Lecz gdy nastanie doskonałość , to co cząstkowe , przeminie . Gdy byłem dziecięciem , mówiłem jak dziecię , myślałem jak dziecię , rozumowałem jak dziecię - lecz gdy na męża wyrosłem , zaniechałem tego co dziecięce . Teraz bowiem widzimy jakby przez zwierciadło i niby w zagadce , ale wówczas staniemy twarzą w twarz . Teraz poznanie moje jest cząstkowe , ale wówczas poznam tak , jak jestem poznany . Teraz więc pozostaje wiara , nadzieja , miłość - te trzy , lecz z nich największa jest MIŁOŚĆ . xxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Kto niema miłości w sercu swym - niechaj prosi Ojca Niebieskiego , niechaj prosi z wiarą - a otrzyma dar ten z łaski Bożej nie za zasługi . Bo MIŁOŚĆ jest DAREM BOŻYM . Więc jeśli nie masz miłości - proś , tylko o nią proś a otrzymasz ją w darze .

KAROLCIA812
2011-08-19 10:37:20


Usta twe które wieczór do ust moich skłania
Całując , odnajduje dno mego kochania
I jak ptaki spłoszone mych źrenic podwoje
W kościołach twoich oczu gniazda wiją swoje

I serce twoje które kadzidłem odurza
Moja miłość płonąca rozpięta jak róża
Nad mym sercem……… twe serce…. Kopcem i szczytem
Urasta, w noc gwiazdami, w dzień tchnie błękitem

I z palety błyszczącej biorąc farby wszystkie
W błękit zamykam w gwiazdy twoje oczy czyste
I najpiękniejszą barwą w koło ust twych błądzę….
Ustami …. Nie wiem, miłość znajdując czy żądzę

1gosienka
2011-08-19 03:58:25


Piękne jest życie,
gdy go nie psujesz.
Nadmiaru szczęścia,
nie oczekujesz.
Bierzesz je takim,
jakie się zdarza.



Cenisz wartości,
i je pomnażasz.
Gdy kiedyś w życiu,
burzliwa fala,
O Twą łódź szczęścia uderzy,

*** Pamiętaj ***

Ten ocaleć może,
Kto umie Kochać i umie Wierzyć

KRUSZYNKA
2011-08-19 01:24:43


Smutno bez ciebie, mój kochany,
Tęskno do ciepła twoich dłoni.
W szufladzie - list nie napisany,
A w sercu pustka - smutek goni.

Nie zapomniałam żadnej chwili,
Pamięć o tobie - najpiękniejsza!
I choćbyś, nie wiem, jak się silił,
Pamięć o tobie - najmocniejsza!

Co dzień się żywię kartą wspomnień,
Od świtu - aż po mroczną ciemność.
Choć w taki sposób - wracasz do mnie,
Choć w taki sposób - bywasz ze mną

bogdan287
2011-08-17 08:09:57


Na pergaminie z myśli, zapisałem jedno słowo,
Nosiłem je w sercu, kiedy byłem tylko z Tobą.

Wspomnienie miłości pełne żalu z tęsknoty,
Marząc tylko, by znowu poczuć Twój boski dotyk.

I kochałem Twoje czułe słowa, szeptane do ucha,
Bo rozpalałaś zmysły moje, gdy ja Ciebie tak słuchał.

I kochałem Twojej, niebieskiej głębi - oczu spojrzenie,
A czułem się wtedy cudownie, bo czułem się jak w niebie.

I kochałem każdą z Tobą w objęciach - spędzoną chwile.
Jak byśmy trwali razem w wieczności, to było przemiłe.

Ale słodycz ust Twoich najbardziej kochałem,
Wtedy sięgałem gwiazd i ze szczęścia umierałem.

I kiedy w blasku księżyca wymieniliśmy ostatnie spojrzenia,
To w oczach miałem łzy tęsknoty za Tobą z pragnienia.

Bo widziałem gdzieś w głębi, serca otchłani,
Że ta miłość jest nie szczęśliwa, ta miłość nas zrani.

I zraniła zaś jedno, a chwile potem drugie,
Zostawiając w samotności, nasze serca pragnieniem zatrute.

I zrodziłem się na nowo, w sercu niosąc nadzieje.
Szukałem miłości po łzach żalu, wylanych na ziemie.

Za późno jedną wieczności chwile, na potem się odłożyło,
Chciałem powrócić na ziemię – ale świata już nie było.

I łkając z rozpaczy nad tęsknoty mogiłą,
Bo miłość ta umarła i miłości już tej nie było.

I wyciągam czasem ręce - w trwodze do Pana,
Pytając smutnym wzrokiem, gdzie jest ma ukochana.

Głuche na męki niebiosa, co zrodzone z czułości,
Zostawiły tą duszę na pastwę, co nie zaznała radości.

Już tylko w marzeniach, wspomnienie po Tobie zostało.
O chwilach cudownych, gdzie uczucie nie przetrwało.

I jeszcze niekiedy, boso brodząc we snach moich,
Przemkniesz gdzieś ukradkiem, gdzie czas w miejscu stoi.


I tam właśnie chce ostatnie w życiu spełnić marzenie
Będzie to o Tobie – aniele, cudowne wspomnienie…

__Marzena
2011-08-14 11:47:32


Przyjaźń czy miłość...
Dajesz komuś nadzieję, cóż z tego wyniknie,
Jeśli ten ktoś słowem jak batem ci przytnie.
Lub swym czynem Ciebie zrani strasznie
To smutna nauczka dla Twego serca, właśnie...
Gdyby rozważyć co jest lepsze dziś -
Przyjaźń - którą możesz związać się z kimś.
Miłość - którą możesz otrzymać w darze,
Od kogoś z kim jesteś od niedawna w parze...
To przyjaźń jest dobrem
Miłość cudowna
Lecz tylko ta z serca -
Ta, bezinteresowna!

Elka 01
2011-08-13 20:58:30


To wielka sztuka umieć żyć. Znajdować dobro, omijać zło. Pragnąć miłości i dla niej żyć. Doceniać przyjaźń, nie zejść na dno! To wielka sztuka, umieć rozumieć ludzkie przywary i cudzy ból. Czyjeś cierpienie, kruchość istnienia, istotę grzechu, wymowę słów. To wielka sztuka, cieszyć się życiem .Na przekór wichrom, żywiołom burz! Umieć przeżywać uroki świtu. Trudne problemy, noce bez snu. To wielka sztuka - witać uśmiechem każdy dzień nowy, choć serce drży. Wszak myśl ulotna powraca echem - sztuką jest - umieć żyć.

marzena41
2011-08-13 19:03:08


Uwierzyć w słońce....
Uwierzyć w blask...
Uwierzyć w dobro...
Zapomnieć, co to strach...
Uwierzyć w wiatr...
Pokochać życie...
Otaczający świat...
Pokochać ludzi...
Poznać szczęścia smak...
Patrzeć w niebo...
Podziwiać chmury...
Śnić i marzyć...
Unosząc się do góry...
Zapomnieć o bólu...
Zacząć normalnie żyć...
To recepta dla tych...
Którzy szczęśliwi pragną być

bozenka60
2011-08-13 18:57:11


Życie...

Moje życie? Moja bajka!
To nie serial - żadna "Majka".
Życie moje jest prawdziwe,
pełne prawdy... i szczęśliwe.

Moja bajka jest cudowna,
ma połówka jest radosna.
Moje życie jest wspaniałe,
przez tłum ludzi oglądane.

Chociaż nie ma ideału,
nie marnuję na nic czasu.
Trza próbować być szczęśliwym,
trza nadzwyczaj być cierpliwym.

Musisz ciągle wierzyć w słowa,
że osoba jakaś kocha,
że na świecie pełno śmiechu.
Nie zapomnij o uśmiechu!

Wyjdź do ludzi, staw na radość,
wtedy nie będzie nudnawo.
Zrób na każdym te wrażenie,
jak ci ludzie na antenie.

************

Przyjacielu
Dbajmy o przyjaciół.

Zanim kogoś zranisz niepotrzebnym słowem
pod wpływem emocji zburzysz zaufanie
pochyl się nad sobą i chwilą refleksji
poproś własną duszę o opamiętanie

Nie sztuka żałować czynów poniewczasie
nie jest również sztuką trwać w przyjaźni szczerej
wystarczy nie wątpić w sens czystych intencji
a złośliwe myśli odesłać w cholerę

Ciężko na tym świecie żyć bez dobrych ludzi
pomagają przetrwać chwile najtrudniejsze
bezinteresownie wspierają w kłopotach
nadzieją rozjaśnią obawy najmniejsze

Lecz gdy się zawiodą nie uwierzą szybko
entuzjazm do życia w obojętność zmienią
zamkną drzwi przed nosem złudnej życzliwości
kiedy ich zabraknie samotność docenisz

Dbajmy o przyjaciół jest ich tak niewielu
są jak aniołowie pośród ziemskich piekieł
zawsze dłoń wyciągną gdy jesteś w potrzebie
oddanie najbliższych nie przemija z wiekiem.

ADMINISTRATOR
2011-08-13 18:27:58


SERDECZNIE WITAMY :)

< 1, 2, 3, 4, 5, 6,