REGULAMIN KSIĘGI GOŚCI:
1. Nie pisz pod wieloma nickami.
2. Nie prowadzimy prywatnych korespondencji.
3. Nie nawracaj twórców strony ani jej czytelników.
4. Pisz poprawną polszczyzną na tyle na ile jest to możliwe.
5. Jeżeli wklejasz link do filmu czy do artykuły podaj jego tytuł.
6. Wiesia nie analizuje już dat urodzenia pod względem numerologicznym.
7. Nie pisz bardzo długich wpisów, nie mamy czasu ich czytać i analizować.
8. Nie pisz całego wpisu dużymi literami, zachowaj prawidłową wielkość liter.
9. Wpisy są moderowane i nie każdy zostanie zamieszczony (nie pytaj dlaczego).
10. Nie używaj emotek pisząc z tabletu lub telefonu, gdyż wpis może zostać ucięty.
11. Nie pisz kilku postów pod rząd, postaraj się zawrzeć wszystko w jednym wpisie.
12. Nie udzielamy indywidualnych porad medycznych ani nie uleczamy poprzez internet.

 

DODATKOWE INFORMACJE:
1. Aby wrócić na stronę główną kliknij w baner powyżej.
2.
Podawanie swojego emaila publicznie wiąże się z pewnym ryzykiem (nigdy nie wiesz czy ktoś niechciany nie zacznie do ciebie pisać, więc miej to na uwadze, gdy zdecydujesz się go tu ujawnić).
3. Pytania prywatne lub oficjalne do twórców strony mogą nigdy nie doczekać się odpowiedzi, niemniej jednak, gdy piszesz pytanie prywatne (tylko i wyłącznie w ważnych sprawach) zaznacz to wyraźnie na początku swojego wpisu i podaj koniecznie swój adres email, aby ewentualna odpowiedź mogła zostać udzielona... niemniej jednak pisanie publiczne jest mocniej preferowane i daje większą szansę na odpowiedź.

 

Nasza strona nie jest stroną religijną, jest jedynie zbiorem informacji duchowych, o naturalnym leczeniu oraz o manipulacji tym światem i ma na celu otworzenie ludziom oczu na te sprawy.

Imię:
Twój wpis:
 

 




Luna
2019-12-09 18:46:00

Indie ... kraj kontrastów. Tyle dobra, co zła. Tygiel, w którym się miesza ... Nikt nie pokona starych nawyków i tradycji, próżny trud ochotników, choć próbować każdy może ...
Są ludzie, którzy w jakiś niepojęty sposób są związani z ziemią i z jej żywiołami ... Odczuwają bardziej, widzą więcej, cierpią gdy ziemia płacze i odczuwają fizycznie jej ból ...

Pozdrawiam

Dobry Samarytanin
2019-12-09 15:55:28

Wg. artykuły jaki dałem Ganges nie daje rady z tym syfem jaki tam jest... art jest z 2012 i "Premier Indii, Manmohan Singh, zapowiedział, że do 2020 r. rząd upora się z zanieczyszczeniem Gangesu." ... no i nie pykło...

A poniżej art z 2019 tyczący się roku 2014:
https://www.newsweek.pl/swiat/ganges-swiety-sciek-indii/mq...

Ogłoszony przez Modiego po zwycięstwie wyborczym w 2014 r. program Namami Gange (Narodowa Misja na rzecz Czystego Gangesu) rozbudził ogromne nadzieje, ale nie przyniósł efektów. Stojący na czele nacjonalistycznej Indyjskiej Partii Ludowej (BJP) Modi wpadł w pułapkę, którą sam na siebie zastawił, opowiadając o ratowaniu Gangesu jako o świętej misji. Przeznaczył na ten cel 3 mld dolarów, ale wszystko rozbiło się o znane od lat słabości Indii – endemiczną biedę, głęboko zakorzenioną korupcję, słabość w egzekwowaniu prawa, spory i rywalizację pomiędzy władzami centralnymi a stanowymi.

Opozycyjny Indyjski Kongres Narodowy postanowił wykorzystać śmierć aktywisty do swych celów politycznych. Jego lider Rahul Gandhi obiecał podjąć walkę G.D. Agrawala. To oczywiście deklaracja bez pokrycia, bo bez porozumienia ponad dzielącymi Indie politycznymi, wyznaniowymi i kastowymi podziałami każdy plan ratowania świętej rzeki skazany jest na porażkę. Przekonali się o tym poprzednicy Modiego, w tym ojciec Rahula, premier Rajiv Gandhi, który w połowie lat 80. wprowadził w życie pierwszy w historii Indii plan ratowania Gangesu. W jego ramach zbudowano 35 oczyszczalni ścieków, ale zanieczyszczenia rzeki nie udało się powstrzymać. Podobnie skazane na porażkę były rozmaite inicjatywy kolejnych rządów. Victor Mallet, autor książki „River of Life, River of Death”, komentuje to tak: „Fiasko akcji ratowania Gangesu pokazuje, jak trudno jest rządzić Indiami”.

-----------------

A tu art z 2018 (dużo zdjęć):

Jak hindusi zabijają swoją świętą rzekę - Ganges
https://joemonster.org/art/44493

Raczej nie widzę dla nich specjalnej nadziei w najbliższym czasie w tym temacie... natomiast bardzo mi się podoba ostatnie zdanie w powyższym arcie: "Ganges to nasza matka. Nie będziemy mieli przyszłości, jeśli umrze" mówią hindusi. I nadal zanieczyszczają rzekę.

Grażyna
2019-12-09 15:30:49

I ja też uważam, że oczyszczalnie są niezbędne. Pocieszeniem jest, że rzeka Ganges ma naturalne swoje obronne środowisko, co jakby trochę powstrzymuje stopień zanieczyszczenia. No zobaczymy co ich rząd zrobi w tej sprawie. Przyznam się, że ja jakoś cienko to widzę.

Pozdrawiam serdecznie

Dobry Samarytanin
2019-12-09 14:31:13

Ich święta rzeka przypomina ściek.

Ekologiczna tragedia Gangesu
https://www.tygodnikprzeglad.pl/ekologiczna-tragedia-gangesu/

Wg. mnie powinni tam postawić oczyszczalnie... albo i kilka.

Grażyna
2019-12-09 14:05:27

DS:
Ten film ukazuje w jaki okrutny sposób, człowiek odwdzięcza się za dobro otrzymywane od Matki Ziemi.
I pomyśleć, że to kraj z taką wspaniałą kulturą religijną.
Ja oglądałam też film z Kossakowskim w Indiach. Nad Gangesem palą zwłoki ludzkie i resztki wrzucają do wody.
To też jest smutne.

Pozdrawiam serdecznie

Dobry Samarytanin
2019-12-09 13:01:36

Tak się dba o środowisko w Indiach (jakby coś to u nich to normalna praktyka, a nie jakiś odosobniony przypadek).
https://streamable.com/xxg2z

A poniżej film o buddyzmie (mało znany w necie), ale niestety bez polskich napisów.

Hannah. Nieznana historia buddyzmu
https://www.cda.pl/video/3924763be?wersja=720p

Krystyna
2019-12-09 01:40:35

Wieslawa, dziekuje.
Przypadki...tez w to nie wierze. Od poczecia bylam skazana na smierc. Moja mama byla smiertelnie chora i kazano jej mnie usunac, bo w przeciwnym razie umrze. Wybrala smierc ze mna albo ... zycie ze mna. I zylysmy razem wiele lat. Moje zycie od najwczesniejszego dziecinstwa to umieranie i walka o zycie, smierc kliniczna tez, 2 wypadki samochodowe - koszmarne, sny, takze prekognicyjne, kontakty z duszami we snie ... ale swiadomosc do pracy nad soba obudzila sie dopiero pozniej.
Mowie, ze wciaz sie rozwijam duchowo, bo wciaz dzieje sie cos nowego, wiec szukam, chlone, pragne zrozumiec, pisze, publikuje, przygotowuje ksiazke.
Od wielu lat nie mieszkam w Polsce, a tu gdzie zyje, trudno znalezc Polakow, ktorzy czuja i widza podobnie.
Pewnie sie za bardzo rozpisalam, przepraszam, ale chcialam troche przedstawic swoja osobe.
Serdecznosci.

Dobry Samarytanin
2019-12-08 22:55:49

Rhnull: The Rarest Blood Type on Earth. #GoldenBlood
https://www.youtube.com/watch?v=wtVxXhbf4Ck

Z cyklu ciekawostki - najrzadsza grupa krwi na świecie

Wiesława
2019-12-08 22:48:43

https://www.facebook.com/photo.php?fbid=10220054549704330&...

Wiesława
2019-12-08 22:36:24

magga, dokładnie...
u mnie w mieszkaniu Atena stoi na honorowym miejscu, pokazuje kto tu rządzi.

magga
2019-12-08 22:24:55

Do wpisu Wiesi nt. kobiet. Już w mitologii greckiej to Atena była boginią mądrości i słusznej wojny, natomiast Ares to tylko bóg wojny i zwieruchy wojennej. Jeśli przyrównać kobietę do ciała ludzkiego to na pewno można powiedzieć, że jest sercem ale ja widzę ją również jako tkankę łączną, spoiwo, które wszystkie komórki i tkanki utrzymuje w ładzie.

Wiesława
2019-12-08 18:46:35

Krystyna,
własnie w ten sposób człowiek rozrywa swoje pola świadomości, kiedy przeżyje coś ciężkiego... ale musi też być już sam na tyle gotowy aby to się stało, inaczej może go to zniszczyć. A mówisz, że już długo pracujesz nad własna duchowością. To tak jak orzech, kiedy jest dojrzały wystarczy puknąć w skorupę i ziarno wylatuje... tak stało się u ciebie.
A wypadek też nie był przypadkiem, w te przypadki już nie wierzę...
ja miałam kilka wypadków i chociaż wyszłam cało, nawet bez draśnięcia, to jednak był to dla mnie wielki wstrząs.... już później kiedy ten świat gwałtownie się we mnie budził miałam 2xNDE.... to wszystko po coś... i 24 godziny po tych wydarzeniach usłyszałam w głowie cykady.
Witaj w klubie.

pavel
2019-12-08 13:43:58

Sen z dziś:
Wracam guadem Polarisem z jarmarku (rzecz dzieje się w miasteczku, w którym mieszkam),
na skróty polną mało uczęszczaną dróżką, obok po prawej mijam Babcię, wiekowa kobieta z chustą na głowie, zmartwiona żali mi się, że wszyscy bez uszanowania rozjeżdżają Jej tę drogę ,niszczą ją,a Ona tyle energii w jej utrzymanie włożyła, zatrzymuje się i deklaruje, że ja już tego nie będę nigdy robić i wolno odjeżdżam, przede mną polna dróżka w idealnym stanie, idealnie zagrabiona, zadbana, po lewej rozciąga się bardzo stary cmentarz po prawej dom w którym (w realu) czyniłem rzemiosło, obok figurka Matki Boskiej też wiekowa przejeżdżam w skupieniu nie czyniąc na dróżce żadnych szkód. Wyjeżdżam w lewo na asfaltową drogę i ......gaz do dechy, pędzę wpadam w ostry zakręt niesie mnie w prawo , czynię to idealnie , nie raz to robiłem . Im bliżej domu zauważam, że robi się dziwnie ciemno, z naprzeciwka z ryneczku skręca i wyjeżdża samochód to starty dobry Mercedes, zdziwiony zauważam, że jedzie bez oświetlania, przecież tak nie wolno, zwracam kierowcy uwagę i wtedy okazuje się ze sam tak postępuje, odpalam reflektory - jest moc, ale nadal jest dziwnie ciemno, wtedy dociera domnie, że ja cały czas jeździłem w ciemnych okularach nie wiedząc o tym. Ściągam je, znajduję się w ryneczku, przede mną do przecięcia bardzo ruchliwa droga , za nią paręset metrów dalej dom.
Myślę ze to nauka nie tylko dla mnie ...........

Krystyna
2019-12-08 01:15:53

Ojej, przepraszam, bo mysle, ze cos rozpetalam swoim wpisem... Po prostu chcialam podziekowac za jeszcze inne spojrzenie.
Nie jestem laikiem w sprawach, o ktorych piszecie.
Od trzydziestu lat pracuje nad swoja duchowoscia. Dwadziescia lat temu mialam bardzo powazny wypadek, z ktorego CUDEM wyszlam zywa i TO spowodowalo wiele niezwyklych zmian i innych cudow w moim zyciu i tak trwa - wciaz sie rozwijam.
Jesli chodzi o te cykady w mojej glowie, to szukalam dla siebie odpowiedzi, zwlaszcza, ze i inne wibracje dolaczyly. Nie sa to sprawy zwiazane ze zdrowiem.
Podajac haslo, odnalazlam te strone i podazylam dalej, ucieszylo mnie to, o czy czytalam, nie tylko o cykadach.
Zycze powodenia i serdecznie pozdrawiam.

Luna
2019-12-07 21:44:03

Twoje słowa doceniają ci, którzy do tego dojrzali ... Niech biorą ci, którzy potrafią ... niech jeden na 100, jeden na 1000, to i tak warto ... taki dar ... służba ... by innym pomóc, ocalić ...

Pozdrawiam

Wiesława
2019-12-07 21:21:30

Małgorzata,
jak stracisz w 100% słuch jak ja go straciłam... i na nowo odzyskałam... jeszcze lepszy...
jak stracisz w 100% wzrok i na nowo go odzyskasz... też już inny...
to wróć na tą stronę jako pocieszyciel.... świetnie będziesz się do tego nadawać....
a ty pewnie po raz pierwszy słyszysz, że i tą lekcję też już przerobiłam...

Malgorzata
2019-12-07 21:13:59

Przepraszam Pani Wieslawo, nie chcialam Pani ani nikogo urazic. Mam ogromny szacunek do Pani, chcialam tylko podtrzymac Na duchu Krystyne by nie czula ze jest sama Z tematem dzwiekow. Dla mnie zycie Z tym nie jest latwe bo Jestem Z tym sama i nikogo takiego nie znam. Totez kiedy zobaczylam wpis Krystyny-zareagowalam automatycznie. Przepraszam jeszcze raz, nie Bede juz wiecej Nic pisac.
Pozdrawiam.

Wiesława
2019-12-07 20:58:46

Dzwoni Wam w głowach, trzeba iść do lekarza... ja też sprawdzałam, i to nie jeden raz... aby wykluczyć wszystko, nie mylić się...
19 lat non-stop miałam silne bóle głowy z innymi atrakcjami, nawet moja czaszka zmieniła wygląd... od może 3-ch miesięcy bóle ustąpiły, za to boli gdzie indziej.... i też jeszcze tego do końca nie rozumiem, ciągle szukam. U mnie ten rozwój nie dzieje się w ciągu jednej nocy jak u większości ludzi, mnie prowadzi innymi drogami....
Wczoraj w nocy (rozmawialiśmy o tym z DS jeszcze w nocy) odkryłam co się 12 lat temu zdarzyło i poukładałam wszystko na swoje miejsce...
a wy co niektórzy wpadacie tutaj jak po ogień ... i natychmiast proszę mi tu zaserwować wszystko gotowe na złotej tacy.....
jak by nie patrzył to DS ma na te tematy dużo większą wiedzę niż reszta z tej KG, ma ze mną osobisty kontakt każdego dnia od kilkunastu lat i zna moje sekrety i wie jaki ciężar dźwigam na sobie... i to on może wam powiedzieć nie jedno w tym temacie.
Jak trzeba sama wyselekcjonuje osobę, która wymaga dalszej obróbki... bo dorosła do tej kuźni... ale i bywa, że każe takiej osobie mocno hamować, bo sobie swoje reflektory potłucze i ciężko jej będzie nowe dokupić... i DS też się zdarzało wpadać w taki poślizg i też miał mocne hamowanie... ale on akurat umie wyciągać wnioski. Toteż w miarę czasu robi się z niego lepszy kierowca..... może nawet niedługo dostanie prawo jazdy?


Na zapleczu nic nie ma, DS zrobił na ladach porządek.... tak dokładnie, że nawet w szafkach nie mogę znaleźć...

A swoich słów nie będę już tak łatwo dawać na prawo i lewo, tym bardziej, że świat tego nie docenia, nie rozumie.... mówił kiedyś mój Starszy Brat Jezus... nie rzucać pereł pod wieprze... i nie trzeba się za to obrażać, bo to szczera prawda i nie ja to zauważyłam jako pierwsza... uczę się tylko od starszych i mądrzejszych...
tak się też stanie, moje pisanie będzie dla tych, którzy dorośli do tego....
dlatego, mniej się udzielam na stronie, toteż wcale nie znaczy, że nic nie robię. To nie mój styl.

Luna
2019-12-07 20:02:47

Vismaya,
Mnie nie dobijasz ( nie wiem co DS trzyma na zapleczu, i dobrze ). Choć nieraz kopniaka dostałam ... i tak, idę w tym samym kierunku, a moja droga wyboista ... Kramu już nie zamkniesz. Za dużo już siebie wyłożyłaś na ladę ... darmo dajesz to, za co sama zapłaciłaś, i to nie małą cenę ...

Podwyższasz stawkę od jakiegoś czasu, systematycznie ...

Grażynko,
Coś weszło już jakiś czas temu ... wytrzymać trzeba atak

Teraz mogę dostać lanie, a mnie teraz dzwony dzwonią co noc ... i co mam zrobić ?

Grażyna
2019-12-07 19:46:08

Wiesiu:
Nie wiem o co chodzi ale czuję, że dzieje się coś niedobrego. Ja uważam, że nikogo niedobijasz a wręcz przeciwnie. Wszyscy tutaj czekają na Twoje słowa bo znają ich wartość. Wydaje mi się, że na tę scenę wkroczło coś złego i za wszelką cenę chce zniszczyć wszystko co dobre. Nie trzeba tak łatwo się poddawać bo wygrana jest w Twoich rękach.

Pozdrawiam serdecznie

Wojtek2
2019-12-07 19:39:17

Tak, albo czyjeś demony się irytują

Wiesława
2019-12-07 18:59:46

Dobijam ludzi moimi odpowiedziami?
Więc czas zamknąć ten kram.

Grażyna
2019-12-07 15:07:45

Ja także doświadczam dźwięków w postaci cykania cykad i brzęczenia jakby transformatora. Jedenaście lat temu, nocami słyszałam silny dźwięk OM, który nie dawał mi spać. To trwało jakiś okres czasu. Przyzwyczaiłam się do tych dźwięków i są one częścią mojego życia. Nie zwracam już na nie uwagi. Tu na Ros. są artykuły odnośnie takich sytuacji. Można sobie poczytać jak ktoś chce wyjaśnienia.

Pozdrawiam serdecznie

Malgorzata
2019-12-07 13:55:03

Taka mala korekta odnosnie stron: Zaczyna sie Po prawej stronie, lewa dolacza. Moj blad, przepraszam.

Malgorzata
2019-12-07 13:19:19

Krystyna, mam tak samo, u mnie jest to muzyka skladajaca sie z kilku dzwiekow(misy krysztawe, wiatr, om?) znad glowy wlasnie. Nieustanny cudowny dzwiek Po lewej stronie. Gdy prawa strona dolacza wtedy mam wrazenie dodatkowych wibracji w ciele. Muzyka byla bardzo glosna latem(chociaz nigdy nie byla straszna) i wtedy nie wiedzialam co sie ze mna dzieje, mialam masywne przyplywy energii, czulam jakby dodatkowy pobor jej stopami? Teraz jest spokojniej, muzyka zmienia sie chyba zaleznie od nastroju, czuje ze dzieje sie cos w moim ciele. Szulalam odpowiedzi wiele miesiecy, wiatr przywial mnie tutaj, za co Dziekuje Bogu ale odpowiedz Jaka dostalam (problem Z uszami etc) dobila mnie jeszcze bardziej bo zaczelam sie doszukiwac jakiejs choroby itp. Rozumiem Cie, wiem ze w jakis sposob ciezko z tym zyc a codzien bo nie mozesz nikomu powiedziec by nie uznali Cie za wariata.
Pozdrawiam serdecznie.

Luna
2019-12-07 12:52:43

Krystyna,
To może być różnie ... ja kiedyś słyszałam młot, który uderzał rytmicznie w ściany ( psioczyłam na sąsiadów ) ... szczególnie nocą ... potem okazało się, że to moje serce tak waliło ... nadczynność tarczycy, migotanie przedsionków itd.

Pozdrawiam

Krystyna
2019-12-07 10:58:08

Ponad dwa lata temu, zdrzemnelam sie przy czytaniu ksiazki. Nagle uslyszalam straszny lomot, sadzilam, ze to sasiad wlaczyl jakas maszyne, ale gdy sie przebudzilam stwierdzilam, ze to w mojej glowie jest ten halas. Po kilku godzinach umilklo, ucieszylam sie. Niestety, po dwoch dniach, w nocy, podczas snu znowu sie powtorzylo i trwa do dzisiaj. To obecnie nieustanny spiew cykad, akceptuje go, choc czasem dokucza. Lekarz tez nie rozumie, ze czuje go w glowie nie w uszach. Dlatego bardzo dziekuje za inne spojrzenie na te dolegliwosc.

Wiesława
2019-12-06 18:43:25

Nadzorca, jakoś nie widzę na tej kobiecie choroby?

A jak chce jeść owoce, to niech je ... dlaczego nie?

DS onego czasu też jadł chyba z rok same arbuzy i myślisz, że walczyłam z nim... bo będzie mu brakować wit B12 dla przykładu... a chłop 2 metrowy i jak dotąd nie zauważyłam aby go nękały jakieś choroby, z resztą z nim pogadaj na ten temat... ja inaczej na to patrzę....

są ludzie, ze pija sama wodę... i żyją i na nic nie cierpią, no chyba, że na dobrą pamieć... ja tam też lubię owoce i najlepiej mój organizm je przyswaja.... ale lubię i inne rzeczy. Jest taki dzień, że chce mi się chleba.... wiec go jem.... ale są rzeczy, że ich do buzi nie biorę, np mięso...

Dobry Samarytanin
2019-12-06 18:23:06

Nadzorca: Do tego prowadzi skrajność. Są nawet widea z weganami, którzy po powrocie do mniej wegańskiej diety znacznie poprawili swój stan zdrowotny (widoczny mocno wizualnie).

Wiesława
2019-12-06 18:18:39

Dla mnie życie bez cytryn jest niemożliwe, ja jak Grecy dodaję ją wszędzie.... do wody, do zupy, do sałatek, Grecy jeszcze do mięsa, własnie teraz też popijam wodę z cytryną... był czas, że jadłam cytryny jak jabłka, kiedy brałam do reki cytrynę wszyscy opuszczali pomieszczenie, dostawali ślinotoku . Wszyscy Grecy, podobnie jak Meksykanie jedzą dużo cytryn, a to b. zdrowy naród, nie sądzę, że mają tylko jedną grupę krwi.... książka o grupach krwi to już mit, wg mojej grupy krwi też nie pracuje... tak moja mama i ja miałyśmy obie w sobie energię Satvic, i obie miałyśmy zupełnie inną grupę krwi... mój ojciec jadł wszystko co mu się pod rękę podwinęło i był zdrowy, nie pamiętam aby na coś chorował a jeszcze zaliczył Dachau.
Patrzymy na swój organizm i jemy to co on nam podpowiada a nie to co dobre dla sąsiada albo w gazecie napisali, trzeba siebie obserwować, każdy z nas to inny model człowieka, nie ma dwóch takich samych.

Strony: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, >
Emaile Archiwalne