REGULAMIN KSIĘGI GOŚCI:
1. Nie pisz pod wieloma nickami.
2. Nie prowadzimy prywatnych korespondencji.
3. Nie nawracaj twórców strony ani jej czytelników.
4. Pisz poprawną polszczyzną na tyle na ile jest to możliwe.
5. Jeżeli wklejasz link do filmu czy do artykuły podaj jego tytuł.
6. Wiesia nie analizuje już dat urodzenia pod względem numerologicznym.
7. Nie pisz bardzo długich wpisów, nie mamy czasu ich czytać i analizować.
8. Nie pisz całego wpisu dużymi literami, zachowaj prawidłową wielkość liter.
9. Wpisy są moderowane i nie każdy zostanie zamieszczony (nie pytaj dlaczego).
10. Nie używaj emotek pisząc z tabletu lub telefonu, gdyż owa kg ich nie obsługuje.
11. Nie pisz kilku postów pod rząd, postaraj się zawrzeć wszystko w jednym wpisie.
12. Nie udzielamy indywidualnych porad medycznych ani nie uleczamy poprzez internet.

 

DODATKOWE INFORMACJE:
1. Aby wrócić na stronę główną kliknij w baner powyżej.
2.
Podawanie swojego emaila publicznie wiąże się z pewnym ryzykiem (nigdy nie wiesz czy ktoś niechciany nie zacznie do ciebie pisać, więc miej to na uwadze, gdy zdecydujesz się go tu ujawnić).
3. Pytania prywatne lub oficjalne do twórców strony mogą nigdy nie doczekać się odpowiedzi, niemniej jednak, gdy piszesz pytanie prywatne (tylko i wyłącznie w ważnych sprawach) zaznacz to wyraźnie na początku swojego wpisu i podaj koniecznie swój adres email, aby ewentualna odpowiedź mogła zostać udzielona... niemniej jednak pisanie publiczne jest mocniej preferowane i daje większą szansę na odpowiedź.

 

Nasza strona nie jest stroną religijną, jest jedynie zbiorem informacji duchowych, o naturalnym leczeniu oraz o manipulacji tym światem i ma na celu otworzenie ludziom oczu na te sprawy.

Imię:
Twój wpis:
 


 



144. 000
2021-01-26 08:40:01

Boże...,miałam dzisiaj b.ciezka noc, bardzo.Burza, szalejąca wichura,deszcz, błoto,ja w samym środku,nie mogłam wydostać się z tego błota, dookoła druty,ale udało mi się wydostać,za ogrodzeniem zostały tylko buty,takie dziwne białe.Spojrzalam w niebo w chwili,kiedy już byłam bezpieczna,zobaczyłam potężną błyskawicę w formie ,coś na kształt oblicza kości z Całunu Turyńskiego.Przejmujacy ból w klatce piersiowej,i wewnętrzne rozbicie.

Iwona
2021-01-26 00:15:24

https://niezaleznatelewizja.pl/index.php/2021/01/25/szczep...

Dokumenty o szczepionkach. Wyciek

144. 000
2021-01-25 23:21:39

Dziękuję za za artykuł.Zanim trafiłam tu na stronę, miałam sen/wizję, że stałam na przeciwko pięknej mieniącej tafli żywej wody ze szkła, tysiące mieniących iskierek, otaczające wszystko, miałam takie wrażenie, że przenikamy się wzajemnie, wszechogarniające uczucie spokoju.

Wiesława
2021-01-25 23:07:06

https://www.youtube.com/watch?v=SyHjI3TL03A&ab_channel=wRe...

Joanna
2021-01-25 21:45:29

https://youtu.be/cdxOus7PuyY

Wiesława
2021-01-25 21:26:31

https://www.facebook.com/watch/live/?v=236108021392620&ref...

za parę minut powinien być nowy art. na newsach

Wiesława
2021-01-25 19:25:35

Magda,
poczytaj sobie historię świętych... może coś zrozumiesz...
między innymi,
-że dla Boga nie ma barier.

Magda
2021-01-25 16:57:49

Czy kundali może się ujawnić u osoby poważnie chorej? Nie znam się na tym dlatego pytam.

Joanna
2021-01-25 16:43:43

https://youtu.be/3FT4Ai4dt80
Hanna Kazahari

Ola
2021-01-25 11:17:37

Chęć szybkiego uzyskania silnego wzrostu duchowego, poprzez grzybki lub inne używki, czy mobilizacją własnego ciała (mocne oddychanie, próby wznoszenia kundalini, praca nad świadomymi snami itp) mogą przysporzyć nam więcej złego niż dobrego.
Nasza duchowość to jest dosyć delikatną materią.
I nieumiejętne obchodzenie się z nią może sprawić, że tak odlecimy umysłowo, w jakiś nieznany wymiar i nie potrafimy z niego powrócić. Ja znam dwie osoby które doprowadziły się do takiego stanu.
Musimy pamiętać, że ciemna strona jest podstępna,wredna i jeśli któryś króliczek sam się podkłada to tylko zaciera swoje włochate łapy. Dlatego do Boga wiedzie wąska ścieżka, a nie autostrada. Powinniśmy obserwować, co świat nam pokazuje. W ciszy i spokoju układać swoją układankę.
Mój rozwój duchowy trwa kilkanaście lat i rzeczywiście jest to trudny i bolesny czas. Energia boska, która przepływa przez moje ciało, bez przerwy w dzień i w nocy
nieustannie przekształca i doskonali moje ciało. Proces ten nigdy się nie kończy i nie ma sposobu żeby go przerwać.
Oczywiście, że wszyscy jesteśmy dziećmi Bożymi i Bóg prowadzi nas do siebie różnymi drogami, to chodzi o to, żebyśmy się nie dali w manewrować w jakieś niebezpieczne klimaty.

Serdecznie wszystkich pozdrawiam

Wiesława
2021-01-25 05:17:33

https://www.youtube.com/watch?v=3HpoLaGjbV8&ab_channel=Ada...

Wiesława
2021-01-25 03:10:33

Pjotr,
ja też nie wiem - czy jesteś starą duszą? Może tylko sługą starej duszy i przyciągnęła cię tutaj za sobą, abyś jej pomagał w jej misji... rozejrzyj się wokoło, może coś przegapiłeś?
Wiele dusz długo czekało na ten czas na ziemi... i przyciągnęło tu chmarami... aby dać sobie szanse na swoje wzniesienie...
i zamiast narzekać, otrząśnij się i coś rób ze sobą, bo jak te panny od lampy oliwnej, zostałeś zaproszony na pańską ucztę... a ty latasz w ostatniej chwili za oliwą do swojej lampy....
i zatrzaśnięto im bramy przed nosem...
oby i tobie się to nie przytrafiło....

Wiesława
2021-01-25 03:03:26

Wy nawet nie zdajecie sobie sprawy, jakie jest bolesne, kiedy Bóg dotyka was choćby swoim małym paluszkiem?
A nieść w sobie światło tutaj na Ziemi to najtrudniejsze zadanie w naszym życiu....
i mamy tutaj ludzi, nie jest ich wiele, tz - hard drive... i tych softwere... światło jest informacją, ale nie może być tylko hard drive bez softwere, bo nie przeniesiesz informacji z twardego dysku w dalszą przestrzeń... i niech każdy wypełnia swoje zadanie, a nie kombinujecie, jak zrobić z siebie boga... tak strasznie wam się ta misja podoba... a ja mówię... nie wychodźcie przed tłum, bo to wszystko jest boski plan... bo kiedy wyrywacie się przed szereg i mieszacie w szykach Bogu, to was zmiecie ze swojej drogi, jak pionka na szachownicy... bo niszczysz jego sieci, które on skrupulatnie umieszcza... jak pająk wszystko tka aby złapać w pułapkę wszystkie muchy, które mu w jego planach czynią dziury.

Ubierz swoją białą szatę i czekaj cierpliwie, bo jeśli będziesz taki wyrywny i idziesz przed szereg, może ci się zdarzyć bolesne doświadczenie, niczym zderzenie z ciężarówką.
Pamiętaj, każdy z nas ma swoją częstotliwość wibracji, każda ma inny prąd elektryczny i twój softwere może się szybko przepalić, nie jesteś w stanie tej wibracji znieść.

Jak bym dzisiaj powiedziała, jak będziesz jeden z drugim wyglądał, kiedy przebudzi się w nim Energia Kundalini, tak szczególik po szczególiku, wielu z was uciekło by z tego pokładu, już na samym starcie. A co ja od was słyszę?... już po 3 oddechach jesteście wniebowstąpieni. Mnie tym nie zaimponujecie... bo ja wiem, jaka to jest prawdziwa droga.
Wyższe światło zmienia każdy element w naszym ciele... i to nie jeden raz, i w naszym świecie otaczającym nas... i niestety to jest b. bolesne...

macie dzisiaj świat przed zbiorowym Wzniesieniem... i co tu się dzieje... ile jest ludzkich dramatów, samobójstw, nawet księży... nawet ci, co powinni nam pomagać, na których ludzie liczyli najbardziej, podwinęli ogony pod siebie i dali nogę... nie chcą iść w katakumby do trędowatych....

i musi tak być u tego człowieka, który budzi się... wszyscy od niego uciekają, z prostego powodu, przerasta ich to wysokie światło... które już ten człowiek niesie....

ale i światło na tym etapie, jest jego niszczycielem wszelkiego zła, które przykleiło się do niego i jego świata...

a ten niszczyciel... jakby go zwał: Shiva, Apollon, Chrystus... Trump, wprzódy wejdzie w nasze życie jako wielki burzyciel/burzycielka-bogini Shakti/Kali... wyczyści z brudu cały świat i będzie go budować od nowa... i przykro mi, to nie on/ona ten brud wyprodukowała... on/ona nam tylko pomaga w tych wielkich porządkach, sami nie dalibyśmy rady.

" I miały nad sobą, jako króla, anioła odchłani, którego imię brzmiało po hebrajsku Abbadon, po grecku jego imię brzmiało Apollon (niszczyciel)" (Ap. 9, 11)
... i nastąpiło pustoszenie na ziemi... rozwalanie starych struktur...
"I widziałem innego potężnego anioła zstępującego z nieba, odzianego w obłok, z tarczą wokoło głowy, którego oblicze jaśniało jak słońce, nogi zaś były jak słupy ognia." (Obj. 10, 1)...
kto czytał moje doświadczenia, ten wie, jak wyglądał mój świat w roku 2000... czy wam to cos przypomina?

I tak z chaosu rodzi się nowy świat... a kto przeszkadza i nie rozumie, nie otrzyma dostępów do swoich świetlistych kodów.... i patrzcie co się dzisiaj dzieje... Mr Tr-mp z uśmiechem na ustach, zabrał teczkę z kodami z Białego Domu i oddalił się w niewiadomym kierunku... a tych co mu przeszkadzali otoczył wysokim murem i drutami kolczastymi.... muszą przebudować własne struktury albo jeśli tego nie uczynią, wypełni się ich przeznaczenie....

A my musimy to zrozumieć ... hard-drivery mają już to na swoich hard dyskach, i wiedzą, co w trawie piszczy... softwery muszą spokojnie czekać... aby te wieści w swoim czasie zanieść dalej... i nie wolno im zrywać tej sieci... bo będziemy dłużej musieli siedzieć na tej mieliźnie... i więcej ludzi umrze... przez brak czyjejś odpowiedzialności.

I zrywając te sieci, i ci z softwere nie mają informacji, potrzebują nowego połączenia, jak to dzisiaj szuka wielu łącz na nowych portalach społecznościowych. Ale ci są już na wyższym poziomie świadomości... i jak widzicie, nie obywa się to bez bólu, cierpienia, które nas przekształcają za pomocą boskiej alchemii już w nową i większą formę.

Pamiętam i ja w roku 2000, nie miałam pracy (właściwie pracę miałam ale nie była w stanie pracować, miałam domową kwarantannę z powodu nieznanej nikomu chorobie), pieniędzy, wyłączyli mi światło, uciekli prawie wszyscy moi przyjaciele... ale poznałam swoich, tych prawdziwych... i nowych...
Moja książka "W czepku urodzona", pokazuje to wszystko, i nie bez kozery wydana została w roku 2020... i ja musiałam zrozumieć dużo kwestii i czytelnicy, którzy wezmą ją do ręki. Przez moje ciało i życie przeszła Apokalipsa 20 lat wcześniej. Później się zaczął długi proces transformacji.

I tak właśnie zawsze się dzieje, kiedy zmieniamy wymiary świadomości... a dzisiaj mamy wysoką drabinę do nieba... i trzeba przejść wszystkie te szczebelki.

Pjoter
2021-01-25 02:27:09

Skąd wiem że jestem starą duszą?

Tak po prostu... Ostatnimi czasy matetializm i bogactwo mniej mnie interesuje. Bardziej intetesuje mnie przyroda. Gdybym tylko mógł już dziś poleciał bym na działkę i cieszył się rozwijającą naturą..

No wiele jest takich codziennych "symptomów" do tego różne przekazy. Cyfry, figury itd...

Wydarzenia życiowe niektóre nawet ciężkie prawie że tragiczne... Sytuacje które normalnie skończyły by się śmiercią... Jak wytłumaczyć że samochód który prowadziłem zatrzymał się parę centymetrów od nadjerzdżającej ciężarówki... Jechałem po lodzie.. Zero chamowania... Wiele takich sytuacji mnie spotkało...

Ostatnio jak rośnie rezonans schumana i sny pełniejsze... Ale czasem gdy schuman spokojny sny i tak intensywne. Nie ma to reguły...

Ostatnio taki dość istotny sen był o tym że byłem potężnym strażniki chińskiej cesarzowej (ze snu wynikało że obecnie jest moją żoną) i ta chińska cesarzowa równierz była bardzo potężna wręcz nie tykalna nieśmiertelna.. Coś ją jednak opętało i zabiła mnie. Co spotkało ją kare że i ją zabili jakby ministrowie uwczesnego państwa chińskiego... W śnie wyglądało to tak jakby w grze że miała takie zielone kółko wokół siebie. Gdy ją opętało te kółko zmieniło się na czerwono czarne.

Po śnie zacząłem szukać i w historii chin była jedna cesarzowa WU... Hmmm czyżby teraz odpłaca mi miłością??

Nie interesowałem się nigdy za bardzo histotią Chin...

Pjoter
2021-01-25 02:01:16

Pozdrawiam Wiesławę i całą pozytywną ekipę

Przedemną zasłona jeszcze tylko uchylona.

Ale coś tak jakoś od jakiegoś czasu chodzi że to ja zamykam "okręt", " drzwi".. Zwał jak zwał... Ostatni będą pierwszymi?

Hmmm na pewno jestem starą duszą... Ktoś mi zdradził kolor ale nie będę się afiszował

Mam nadzieję że swoje zrobie i robie

Jeszcze raz pozdrawiam

Wiesława
2021-01-25 01:44:38

Pjotr
a to co się dzieje dzisiaj na Ziemi, w końcówce czasów - miało być łatwe?
No właśnie tak się dzieje, aby jeszcze wielu zrozumiało, o co tu naprawdę chodzi...
sama widzę, po tych kilku miesiącach, że wielu spuściło z tonu, zaczynają się budzić... i dany jest im ten czas...

a my mamy się ubrać w białą szatę i spokojnie poczekać, aż się rzeczy wypełnią.
I uwierz mi wybrano do tej misji stare i doświadczone dusze i mają dobrych opiekunów.

A wy od grzybków, nie rozrywajcie łącz na linii, nie karmcie negatywnych energii.

Pjoter
2021-01-25 00:58:56

Szkoda że tu zdjęć nie da się wrzucać.

Czytam "pradawna tajemnica kwiatu życia" trwa to już ponad rok.. Dlaczego? Bo to nie jest jakiś esej. Czytam czytam i nagle bariera... Coś mnie blokuje... Żyje dalej... Po jakimś czasie znowu wracam gdy przynajmniej częściowo zrozumiem i moje trybiki przerobią no i tak czasem idzie szybko czasem zatrzymuje się... Potem znowu z kopyta... Zostało mi do przeczytania 40 stron... I często wracam wstecz... Do tego początkowo czytając było sporo odniesień geograficznych więc na mapach weryfikowałem czasem jedna strona czytania zajmowała 1 dzień z przeglądaniem informacji w internecie....

Dziś dotarłem do rozdziału dualizmu... Święta geometria opiera się na jednym centralnym środku. Rzeczywistość lucyferyczna powstała na podobieństwo tej boskiej centralnej jednak rozdzielona na pół.. I dopiero wtedy zaczęła się tworzyć siatka okręgów nie centralnych a dwu centralnych. Jak nasze oczy...


Chętnie bym przytoczył ilustracje... No ale na księdze gości nie ma takiej możliwości...


Wiele przemyśleń powstało przez przeczytanie raptem 4 stron... I obejrzenie kilku ilustracji... Więc proszę się nie dziwić że skoro 4 strony wzbudziły we mnie wielkie przemyślenia to co mogło spowodować poprzednie ok 470 stron... Pewne fragmenty czysto techniczne, pewne opisowe z przerzyć. Pewne matematyczne...

No tyle odemnie... Dziś jestem w takim stanie lekkiego szoku.. Tym bardziej że był znak o którym nie chcę opowiadać

No ale można to w skrócie określić tak że węże oplatające trafiają do oczu. A środkowy strumień do szyszynki-korony. Są ilustracje które nawet w ten sposób interpretują DNA... Środkowy strumień światła i dwa boczne węże które się wiją wokół niego z tymi tabliczkami co ciekawe względem osi są przeciwstawne T-A A-T albo G-C C-A inne przypadki to błędy... Zawsze przeciwstawny "nukleotyd" bywają różnice ale to już mutacje schorzenia itd...

Cały czas wzdłóż tej naszej osi czy kręgosłup... Kundalini... Są spirale które omijają środek meandrując wokół... Jak wodzenie za nos....

Łukasz
2021-01-25 00:42:34

Iwona
To po grzybkach było dla mnie jak spotkanie z jakąś istotą, dla mnie w odczuciu mechaniczną, pustą mnóstwo tworzenia obrazów geometrycznych, pokazywania kreacji jakichś światów. Odczucia po grzybkach może są przyjemne ale jest to tylko iluzja. Nie wrócę do tego na pewno mimo że to był stan ciągłego śmiechu. Dużo bardziej wolę wzruszenie jak wypowiadam jakieś afirmacje Saint Germain, mimo że polecą wtedy i łzy.

Pjoter
2021-01-25 00:24:31

Takie moje przemyślenia przy okazji konwersacji z inną osobą/istotą/człowiekiem:

Takie moje nie konwencjonalne myślenie się znowu włączyło... Czemu to wszystko tak długo trwa? Czemu już nas nie pozabijali? Mogli w 2000 roku wirusa zapodać było by po jabłkach... Ja wtedy jeszcze w technikum byłem...

Może jednak to działa tak żeby jak najwięcej ludzi zrozumiała i przeszła dalej? A te "zło" tylko ma nas prowokować (emotka z telefonu)(emotka z telefonu)(emotka z telefonu) i tak tą swoją inwazje przeciągają (emotka z telefonu)(emotka z telefonu)(emotka z telefonu) niby też siły pozytywne są... Ale co szkodzi żeby pstryk nacisnąć przycisk i wszystko "wysadzić w kosmos"... Znając panujące zasady gry: "wolna wola" gdyby ktoś to tak od siebie zrobił to w skali wszechświata była by katastrofa.... Jednak nadal to nie nastąpiło... A psychopaci nami żądzą... Więc albo trzymają się reguł gry albo ma to służyć czemu innemu... Może czemuś lepszemu

Hmmm ostatnio taka myśl o tym "uszlachetnianiu" chodzi po głowie: taki pobity chłopiec z wybitym zębem, z podbitym okiem i krew mu z brwi leci... "Pobity ale uszlachetniony".... Trochę to marne... Z drugiej strony patrząc gdy wszędzie była miłość wdzięczność i szacunek może faktycznie okazało by się to nudne (emotka z telefonu)(emotka z telefonu) i mało rozwojowe? (emotka z telefonu)(emotka z telefonu) większym wyzwaniem duchowym z nienawiści wybić się do miłości (emotka z telefonu)(emotka z telefonu) że tak powiem z bagna z łajna wyjść i lśnić jak w tym dowcipie i potem ja staje cały na biało (emotka z telefonu)(emotka z telefonu)

Czasem mam takie jakby wizje (raczej wyobrażam to sobie) że z tymi "złymi" reptilami stoje na przeciwko i podaje im rękę po tej rozgrywce mówiąc "fajnie było"

Iwona
2021-01-25 00:02:43

Nie no mysle ze nie jest ze mna tak źle. Za tamte doświadczenia jestem wdzięczna. Czy się gubię? Pewnie tak.
Było co było...

Apropo czy ktoś kiedyś pomyślał ze ten cały wirus to zatrucie pokarmowe? U nas w pracy firma odbierała pewną grupę napojów. Jednego z klientów syn zatruł się wodą butelkowana. Inny klient z kolei powiedział że ostatnio sporo jest tzw call out produktów, gdzie są przekraczane dozwolone normy.

Wojtek.
2021-01-24 23:56:19

Nie że wybrani, tylko raczej dorośli do czegoś lub widzą normalnie codzienność i też raczej zbytnio nie afiszują się z tym bo to nie żadne coś tam... jakoś ta prawda zawsze sama potrafi się obronić..
Będę szczery i biorąc pod uwagę to ile udało mi się świadomie wyrwać z ogólnie dostępnego źródła ...to ja nic nie wiem raczej. Taki malutki jestem. Czasem coś tam przeczuje ale to i tak umknie bo nikomu się nie chwalę.a i ksero ze mnie marne. Czasami poprostu to mi się okaże a ja po czasie stwierdze no przecież kurcze wiedziałem (emotka z telefonu)(emotka z telefonu)

Wiesława
2021-01-24 23:25:10

No Iwona,
satanistów też nie można przekonać, że są na złej drodze...
tylko ja ciągle wątpię i proszę Boga każdego dnia, abym się na tym świecie nie zagubiła.

Iwona
2021-01-24 23:02:30

Chciałabym to powtórzyć naturalnie. Może będzie mi dane, a może nie.
Może to nie było dobre ani mądre, ale wiem że zmieniło mnie na zawsze. Dało siłę. Nikt mnie nie jest w stanie przekonać że tego nie ma...

Ale podziwiam tym bardziej tych wybranych którzy tego doświadczają, sa wybrani.

Wiesława
2021-01-24 22:48:11

Iwona...
owszem otwierałaś górne czakry... i drżałaś w posadach, bo fundamenty nie wytrzymywały...
to czyni bardzo dużo dzisiejszych cudownych wynalazców... i czynią cuda na ziemi... nie bedą nazwisk przytaczać, kto mądry wie... inni i jak nie pojmią...
i myślą, że są bogami na tej ziemi.... niestety, niestety....
hodują w sobie 2 koźle rogi zamiast jednego... a jaka to różnica... mądrzy już wiedzą... i wiedzą, że prawdziwemu Bogu nie jest potrzebny żaden wzmacniacz, aby zagrała w nas jego muzyka.

"... Ale powiedziałem wam o tych rzeczach, abyście, gdy nadejdzie ich godzina, pamiętali o nich, że Ja wam to powiedziałem..." (J 16, 4)

Wiesława
2021-01-24 22:39:13

Człowiek - to dusza i materia, bez tych dwóch elementów nie istnieje...
a teraz trzeba umieć rozczytać te 2 elementy.... i zrównoważyć niebo z ziemią... a ja widzę, że my macie ciągle problemy z tą kwestią...

i musicie też wiedzieć
szczyty podnoszą się tylko z otchłani....

a dzisiaj wyciągamy na powierzchnię ziemi lemuriańskie dziedzictwo - Złoty Wiek,
przywracamy ziemi harmonię i równowagę potrzebną do odtworzenia Nowego Złotego Wieku.

Zachodnie wybrzeże obu Ameryk jest jedną z ostatnich pozostałości po starożytnej lemuriańskiej cywilizacji. Jest to główny szlak energii elektromagnetycznej silnie naładowanych pasm i towarzy temu głęboka symbolika, czyli język światła. Święte symbole to ogniste kody, te znaki nie zostały wynalezione na ziemi, tylko odkryte, to uniwersalna geometria, szczególnie ważna podczas przebudzenia duchowego, które mogą pojawić się także na naszym ciele... jak ich u siebie znajdziesz powiążesz z jakim poziomem świadomości jesteś połączony/a i co tu obecnie robisz.

Iwona
2021-01-24 22:36:37

Ja miałam dwa przeżycia których nie zapomnę.

Raz eutherium gold, zaczęło mi się trzęść całe ciało, powieki trzepotać, zero kontroli miałam. Trwało to chwilę i potem już się nje powtorzyło.

Drugi raz po grzybkach, jakbym była w czyimś mózgu. Jakbym była wszystkim, myśląc o czym już tym byłam. Opisać to można słowem wszystkość błogość i ciepło.
Wiem że pani Wiesława nie pochwala takuch experymentów. Ale to mnie otworzyło w sensie ze jestem pewna że jest dużo więcej...
W każdym razie takie stany nie wracają,
A bardzo bym chciała. Myślę że teraz jestem bardziej gitowa niż wtedy...

144. 000
2021-01-24 21:47:54

Osiągając Świadomość Chrystusową zwiększamy przepływ życiowej energii Prany.

144. 000
2021-01-24 20:37:10

To złoto to energia Świadomości Chrystusa.

Wiesława
2021-01-24 20:10:10

Miasta były tęczowe... tak jak nasze organy po wzniesieniu, będą tęczowej barwy... oczywiście to wszystko będzie odbywało się w czasie. Musi wprzódy ruszyć nasza Trójca.
Przyjmowała mnie tam postać - olbrzymia, cała ze złota, ale innego niż to ziemskie... była pulsująca i pełna blasku. To nie był sen, to była podróż poza ciałem.

Wojtek.
2021-01-24 19:50:43

Bożena 2 ważne co Ty widzisz, co widzisz(emotka z telefonu)??? Co czujesz. Jeśli nawet to widzisz to co czujesz(emotka z telefonu)(emotka z telefonu)

Strony: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, >
Emaile Archiwalne