REGULAMIN KSIĘGI GOŚCI:
1. Nie pisz pod wieloma nickami.
2. Nie prowadzimy prywatnych korespondencji.
3. Nie nawracaj twórców strony ani jej czytelników.
4. Pisz poprawną polszczyzną na tyle na ile jest to możliwe.
5. Jeżeli wklejasz link do filmu czy do artykuły podaj jego tytuł.
6. Wiesia nie analizuje już dat urodzenia pod względem numerologicznym.
7. Nie pisz bardzo długich wpisów, nie mamy czasu ich czytać i analizować.
8. Nie pisz całego wpisu dużymi literami, zachowaj prawidłową wielkość liter.
9. Wpisy są moderowane i nie każdy zostanie zamieszczony (nie pytaj dlaczego).
10. Nie używaj emotek pisząc z tabletu lub telefonu, gdyż wpis może zostać ucięty.
11. Nie pisz kilku postów pod rząd, postaraj się zawrzeć wszystko w jednym wpisie.
12. Nie udzielamy indywidualnych porad medycznych ani nie uleczamy poprzez internet.

 

DODATKOWE INFORMACJE:
1. Aby wrócić na stronę główną kliknij w baner powyżej.
2.
Podawanie swojego emaila publicznie wiąże się z pewnym ryzykiem (nigdy nie wiesz czy ktoś niechciany nie zacznie do ciebie pisać, więc miej to na uwadze, gdy zdecydujesz się go tu ujawnić).
3. Pytania prywatne lub oficjalne do twórców strony mogą nigdy nie doczekać się odpowiedzi, niemniej jednak, gdy piszesz pytanie prywatne (tylko i wyłącznie w ważnych sprawach) zaznacz to wyraźnie na początku swojego wpisu i podaj koniecznie swój adres email, aby ewentualna odpowiedź mogła zostać udzielona... niemniej jednak pisanie publiczne jest mocniej preferowane i daje większą szansę na odpowiedź.

 

Nasza strona nie jest stroną religijną, jest jedynie zbiorem informacji duchowych, o naturalnym leczeniu oraz o manipulacji tym światem i ma na celu otworzenie ludziom oczu na te sprawy.

Imię:
Twój wpis:
 

 




Luna
2019-12-21 19:39:14

Grażynko,
I nie zawsze mają szczęśliwe zakończenia ... Są pytania bez odpowiedzi, bo czego mogłaby nauczyć śmierć dziecka ( nie o Twojej traumie tu piszę ) ? Moja koleżanka z pracy tydzień temu straciła jedynego syna, z trudem go samotnie wychowała ... Wychodząc rano do pracy powiedział - pa mamo, i już nie wrócił ... zginął w wypadku 26 letni chłopak. I teraz powiedz jego matce, że to dla jej dobra i nauki ... Nie umiem jej pocieszyć żadnym słowem ... ta matka zmieniła się w jeden wielki krzyk rozpaczy, który dźwięczy mi w uszach i sercu, a łzy same napływają do oczu ...

Bubi,
Masz rację, to działa w obie strony ... szacunek

Pozdrawiam

Wojo
2019-12-21 19:14:49

Jednym z ciekawszych spostrzeżeń wynikających z mojego życia było to że gdybym na początku wiedział to co teraz to większej części mojego życia by nie było. Większość decyzji była by inna pewnie i droga która bym przebył była by inna. Wydaje mi się że to wszystko nie było przypadkowe ale miało jakiś głębszy sens które do tej pory nie rozumiem. Najważniejsze żeby się nie zapętlać dodawać cały czas nowe zmienne czasami nawet coś zgoła szalonego czy nieprawdopodobnego może dać rozwiązania czy też uwolnić od jakieś pętli obłędu życiowego.
Ostatnio interesuje mnie postrzeganie rzeczywistości zauważam jakaś niejednorodność zdarzeń czasami zmiana stosunku do czegoś zmienia cały plan życia w danym aspekcie. Jest jakiś wzór w odczuwaniu rzeczywistości przez stosunek do niej ale jeszcze to wszystko jest zamglone.

Grażyna
2019-12-21 16:13:31

Myślę, że doświadczenia nie zawsze mają mieć szczęśliwe zakończenia. Ważne jest, jaki ono ma dla nas sens i czego się uczymy.
Można tkwić w błocie przez połowę swojego życia ale jak z niego wyjdziemy, to powinniśmy zadać sobie pytanie, czego to nas nauczyło i po co nam było potrzebne. Moim zdaniem, wszystko jest potrzebne bo dzięki temu możemy wzrastać.

Pozdrawiam serdecznie

Wojo
2019-12-21 15:49:35

Każde doświadczenie jest indywidualne i tylko doświadczający ma wszystkie składniki tego procesu i tylko on tak naprawdę wie jak to wygląda. Nawet jak próbuje oddać stan słowami to i tak słowa są ułomną formą wyrażania myśli. Doświadczenia są tak różne jak ludzie dookoła czasami problemem jest myślenie, że każde doświadczenie ma mieć szczęśliwe zakończenia to wypacza. Czasami doświadczenie polega na coraz dalszym wejściu w ciemność i kroczenie ścieżką w dół w przepaść i dopiero dojście gdzieś do kraniec wytrzymałości uruchamia proces naprawy. Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że nie wiem jakbym próbował w moim życiu nie ma szczęśliwych zakończeń często przez to miałem problemy emocjonalne i życiowe bo myślałem, że jest coś ze mną nie tak. Po wielu latach okazało się, że ja jestem taką istotą taka moja natura i wystarczy przestać zwracać na to uwagę i już wszystko działa.

Grażyna
2019-12-21 15:34:16

A czy nie każde doświadczenie, czy to dobre lub złe jest dla nas nauką? I czy dzięki takim doświadczeniom nie stajemy się mądrzejsi i bardziej zahartowani?
Szczęśliwy ten, któremu przyszło doświadczać, bo dzięki temu jego życie jest wartościowe. Taki człowiek wie, czym jest prawdziwe życie. Przeszkadzając, zatrzymujemy i opóźniamy rozwój drugiego człowieka. A to chyba nie jest dobre ani dla niego, ani dla nas.

Pozdrawiam serdecznie

Bubi
2019-12-21 14:58:56

Wiem o tym Luno, zawsze z wielką ciekawością, szacunkiem i uwagą słucham starszych, ppewnie dlatego tak lubią ze mną rozmawiać... jednak rzeczą której bardziej ufam jest moje ciało... to ono wie co jest dobre a co złe, w końcu każdy jest inny.

Mass rację... też twierdzę, że dzisiejsza młodzież za mało słucha starszych... widzą tylko czubek swojego nosa a potem płaczą, dlaczego życie jest takie niesprawiedliwe... Ale niestety to działa też w drugą stronę... ci starsi też bardzo często nie słuchają młodszych... widzę to po własnym doświadczeniu. Pewnie stąd wzial się u mnie ten stan "zaszycia" w sobie i zaprzestanie interesować się czym kolwiek, aby komuś pomóc... ludzie narzekają, a gdy dostają rozwiązanie na tacy to wybierają cierpienie... albo są totalnymi egoistami, albo leniami...
... oczywiście nie mówię tu o wszystkich... nigdy nie da się rzucić wszystkich do jednego worka...

Wojo
2019-12-21 12:19:46

Kiedyś to było , słuchaj starszych to ciekawe konstrukty myślowe z którymi można się fajnie pobawić. Ci starsi których mamy teraz słuchać to nas wychowali i nauczyli wszystkiego co potrafimy więc to trochę zabawne że konstruktor narzeka na własne dzieło.
Odwracając w druga stronę kiedyś to było wychodzi, że już wcześniej było to kiedyś było i też jest coś z tym nie tak. Wszystkie te stwierdzenia pokazują niezadowolenie z czegoś upływu czasu własnego postrzegania siebie i tego jak to wygląda.
Kiedyś gdzie usłyszałem, że wszystko co w innych nam przeszkadza to tak naprawdę my sami mamy z tym problem u mnie się to sprawdziło.
Mówisz kontrowersyjne rzeczy czy też wywołujesz swoim działaniem kontrowersje to przyjmij je i nie dziw się, że są już tak to działa.
Świat to taka wielka informacja zwrotna naszych działań i myśli która nie zawsze jest obiektywna i nie zawsze pokazuje najmądrzejszą możliwość z całego zbioru możliwości. Wystarczy znaleźć klucz deszyfrujący do wszystkich informacji które do nas płyną.
Siedział sobie mędrzec 100 lat w jaskini w samotności i był szczęśliwy. Przed śmiercią postanowił wyjść między ludzi i okazało się że wszystko czego nauczył się w samotności jest mu niepotrzebne jak wszedł między ludzi. Czy ma być nieszczęśliwy z tego powodu oczywiście że nie tylko potrzebuje wszystkiego nauczyć się od nowa i zrozumieć nowe warunki w których się znalazł.

Luna
2019-12-21 10:19:01

Nie pisałam personalnie pod czyimkolwiek adresem. Tak tylko ogólnie o zagadnieniu.

Bubi,
Nie o Tobie i nie do Ciebie to było. To tylko taka refleksja i myśli, które mi przywiałeś ...


Pozdrawiam Wszystkich

Luna
2019-12-21 09:10:26

Vismaya,

Masz racje - rzeczywiście każdy musi nauczyć się sam. Jednak można skorzystać z rad innych ( zamiast je odrzucać z automatu ), by nie poparzyć sobie wszystkich paluchów 5 czy 10 raz... Choć może ktoś tyle razy potrzebuje, by wyciągnąć wniosek. I cóż poradzić, gdy z uporem maniaka ciągle nabija sobie nowe guzy ? Nic, tylko żal patrzeć i trudno usta trzymać zamknięte.

Przekazujesz swoją wiedzę innym, czy aby nie po to, by ich czegoś nauczyć ? Dzielisz się swoimi doświadczeniami, bólem i radością ... Czy Twoja mądrość, nie służyć dobru innego człowieka, innych ludzi... Nie mówię, żeby kogoś chronić na siłę i nieś go na swoich plecach. Sam musi iść i wybierać drogę...

Pokój z Tobą

Wiesława
2019-12-21 05:10:42

Luna
a twój wywód przypomina mi filozofowanie kobiety, która nigdy nie rodziła dzieci a uczyła drugą jak tamta ma urodzić swoje .... piąte... a w dodatku jak je wychować...
jak się człowiek nie sparzy, na sobie nie przerobi... to i taka jego mądrość... mędrzec teoretyk.
I takie na siłę ochranianie, to takie branie sobie za kogoś jego krzyża.... ale czy to znaczy, że go ochroni, że to służy dobru tego człowieka?

Luna
2019-12-21 00:07:35

,,Ale najbardziej irytują mnie Ci co mówią "Jak byłem młody to też tak chodziłem, a teraz wszystko mnie boli..."
... No i teraz zastanawiam się... skąd Ci ludzie biorą taką diagnozę?!"

Hmmm ... Tak to już jakoś jest, że młodzi nie doceniają doświadczenia i mądrości starszych, ich dobrych rad i ich doświadczeń ... Młodzi nie dostrzegają, że starsi chcą oszczędzić im cierpienia własnych błędów. Tu nie chodzi o inność, a o mądrość pokoleń. Kiedyś mówiłam swoim synom - mądry uczy się na cudzych błędach, a głupi na swoich. Czasem jednak są tacy, którzy muszą wsadzić palec w ogień, by poczuć ból, zamiast uwierzyć słowu ... Tu rodzi się bunt. Ja jestem inny, co oni tam wiedzą ... Każdy kiedyś był młody, i każdy myślał, że zawojuje świat, a jednocześnie podpierał się mądrością dawnych myślicieli, filzofów i mędrców ... taki paradoks

Pozdrawiam

Wojo
2019-12-19 17:52:13

My jako ludzie jesteśmy targani rożnymi porywami serca, emocji , umysłu czy pierwotnymi żądzami ciała gubimy się w tym natłoku wrażeń czy też problemów. Wiele lat zajęło mi zrozumienie jak sobie z tym wszystkim poradzić ale kiedy przyszło zrozumienie byłem zdziwiony jak jest to proste. Nie trzeba sobie z tym radzić wystarczy nie reagować w żaden sposób problem sam zniknie a jeśli nie zniknie tak ma być. Dopiero wtedy zaczyna się prawdziwa że tak to nazwę jazda.
Powtórzę jeszcze raz ten świat został taki stworzony a my sami z własnej nie przymuszonej woli zgodziliśmy się odegrać określoną role czasami bardzo negatywną w czyimś życiu.
Dopóki się miotamy w emocjach nie ważne czy pozytywnych czy negatywnych zagłuszamy prawdziwą swą naturę. Jesteśmy jak aktorzy teatralni w pełnej charakteryzacji tylko nie chcemy zobaczyć, że tą charakteryzację można zmyć ona jest na niby nie jesteśmy tą istotą w charakteryzacji tylko tą w środku.
Wygląd nic nie określa stwórca jakby chciał każdy mógłby być piękny wspaniały cudowny inteligentny itp. Najdziwniejsze odkrycie było, że właśnie my tak zostaliśmy stworzenie piękni cudowni wspaniali. Dopiero jak się znaleźliśmy w tej przestrzeni okazało się że można to postrzegać inaczej czuć się z czymś źle ale stwórca tego nie wiedział ale już teraz wie jak to zmienić. mamy wolność wiec ona za nas nie może tego zmienić dopóki szalejemy w wielkich emocjach nie odkryjemy tej prawdy. karty zostały rozdane gra się toczy i dopiero jak się skończy można zacząć od nowa na innych zasadach.

Wojo
2019-12-19 16:30:49

Można narzekać na ten świat dookoła czy mieć jakieś obiekcje co do tego jak to wszystko wygląda ale czy warto się tym zajmować. Wydaje mi się, że tym co kieruje nasze życie w niewłaściwą stronę jest myślenie. Nic ono nie rozwiązuje nie potrzeba mieć zdania na każdy temat nie trzeba rozmyślać aby rozmyślać nie to nas określa.
Ten kto dał na myślenie nie wytłumaczył, że jest ono fajną funkcją w naszym życiu ale w większości przypadków stwarza problemy nie dając żadnego rozwiązania.
Wiele mądrych głów od wielu wieków zastanawia się jak ratować innych a czy naprawdę trzeba wszystkich ratować chyba nie.
Wszyscy są doskonali tacy jacy są nie ważne w jakiej sytuacji się znajdują co przeżywają skoro to przeżywają i nic z tym nie robią to znaczy że to ich wybór. Tylko każdy sam ma moc przemiany własnego życia.
Wystarczy spojrzeć np: ile jest diet i jak one w swoich założeniach są sprzeczne i jak czasami ze sobą walczą czy się wykluczają.
Mnogość tych diet bierze się z tego że wszyscy jesteśmy różni i niepowtarzalni co dla jednego dobre dla drugiego nie koniecznie.
Plan stwórcy tej przestrzenie był prosty w swoich założeniach dodał różne składniki czasami przeciwstawne dał przestrzeń i możliwości realizacji nawet najdziwniejszych pomysłów.
Jak rozwiązać nawet najtrudniejsze problemy w życiu w prosty prozaiczny sposób skoro się staram, że wszystkich sił i nic się nie zmienia to może przestanę się strać i zobaczę co się stanie. Metodą prób i błędów w przeciwieństwach najszybciej można znaleźć rozwiązanie. Porzucić schematy przyzwyczajenia obyczaje itp itd
pozdrawiam

Ola
2019-12-19 11:42:36

Bubi, jest takie powiedzenie ludowe "Jeśli wpadłeś między wrony, musisz krakać jak i one"
W ludziach chyba od zawsze była skłonność do upodobniania się i każda inność ich raziła.
Dzieje się tak na wszystkich poziomach, w błahych sprawach i sprawach poważnych.
Zaczynając od Twojej kurtki, a kończąc na wojnach religijnych.

Serdecznie Cię pozdrawiam

Wojtek2
2019-12-19 07:29:15

No nie ma to jak prosto z sauny wyskoczyć i na śniegu rękoma i nogami orzełki robić super sprawa. Lub zanurzenie w rzece. Też tak robiłem i polecam.

Wiesława
2019-12-19 01:47:37

https://kobieta.dziennik.pl/dziecko/artykuly/449521,w-prze...

Bubi
2019-12-19 01:19:06

Zastanawia mnie czemu ludzie tak bardzo lubią zwracać innym uwagę, wymądrzać się i czepiać...
Zauważyłem też, że ludzie boją się odmienności... dziwi ich coś, bądź ktoś, kto odbiega od określonych społecznych standardów, bądź od określonych standardów w konkretnych grupach społecznych... (tak wiem Ameryki nie odkryłem )

Mówię o tym ponieważ w dalszym ciągu spotykam się z dziwnymi opiniami skierowanymi w moim kierunku... chodzi o nienoszenie kurtki
... sprawa tak błacha, a jednak ludzi to rusza i budzi w nich sensację, jak niewiadomo co... "jak on może w taka pogodę na krótki rękaw?!"

Jedni mówią, że to głupio wygląda... drudzy, że wstyd, a jeszcze inni, że im się zimno robi na mój widok... Ale najbardziej irytują mnie Ci co mówią "Jak byłem młody to też tak chodziłem, a teraz wszystko mnie boli..."
... No i teraz zastanawiam się... skąd Ci ludzie biorą taką diagnozę?! Całe życie jedzą śmieci i łykaja wszystko jak na tacy co im poda system, a swój beznadziejny stan zegnają na zimno i wiatr, które dotknęło ich 20 lat temu... A to tylko po to, aby mi coś udowodnić

Wybaczcie za ten wywód, ale nie mogłem się powstrzymać

Wiesława
2019-12-18 22:41:44

W wielu duszach dokonam rewolucji.....

Wojtek2
2019-12-18 20:27:24

Lubię cię czytać Wiesławo, co by to nie było. A już na pewno taka podróż będzie ciekawa

Wiesława
2019-12-18 19:30:09

Wojtek,
a o czym Wiesia może pisać?
Podróż przez moje ostatnie 20 lat....

Wojtek2
2019-12-18 19:02:36

Dziękuję Arek , tak znam to jak nie mam pod ręką pasty bez fluoru to robię pastę z oleju kokosowego i sody właśnie. Ale powiem Ci że w moim przypadku chyba ta sól bardziej wymiata. Pozdr

Wojtek2
2019-12-18 18:48:46

O czym jest książka?

Stare autentyczne nagranie, lato 1937 rok. Może ktoś ciekawy jak życie wyglądało :
https://collections.ushmm.org/search/catalog/irn1005050

Arek P
2019-12-18 18:47:03

Wybacz że dopiero teraz piszę ci Wojtek2

według mnie jeśli chcesz na bóle zęba to możesz spróbować płukanie ust sodą oczyszczona według iwana nieumywakin.
A tu informacje jak zrobić:
płukanie ust sodą oczyszczoną ( 1 lub 2 łyżeczki na szklankę wody ) skutecznie usuwa ból zęba . Szczególnie dobrze działa przy zapaleniu okostnej. Zaleca się przygotowanie gorącego roztworu sody i płukanie nim ust 5 - 6 razy dziennie. Niekiedy pozwala to nawet uniknąć interwencji chirurgicznej .
Według mnie może olej kokosowy też by ci pomógł.

Wiesława
2019-12-18 18:00:42

Moja praca jest już na ukończeniu.

Bubi
2019-12-17 01:14:37

Bóg nie miał z Panią łatwo...?
... jestem pewien, że dobrze wiedział dokąd Panią prowadzi, bowiem nie ma nikogo bardziej cierpliwego niż Stworzyciela, Ojca naszego.

Co to Pani zacytowała z swojego notatnika, pokazuje, że mimo, że nie miała Pani łatwo, to jednak nie brakowało Pani wiary... wszystko było pisane do Boga...

------------------
https://wolna-polska.pl/wiadomosci/kawa-z-nienarodzonych-d...

Sam biznes aborcyjny to za mało jak widać....

Wiesława
2019-12-16 22:39:17

Wolnego, mam jeszcze kupę roboty... i trzeba jeszcze wydać....
z pisaniem nie mam problemu, DS sprawdza... ale z tą resztą już muszą się zmierzyć.

Dobry Samarytanin
2019-12-16 21:41:13

Emotki dawane na naszą kg z telefonu nie działają u nas poprawnie i są zamieniane na znaki zapytania - najlepiej tworzyć je w "prymitywny" sposób, wtedy zadziałają

Bozena2
2019-12-16 21:35:23

Ja tez juz zamawiam Wiesi ksiazke.????

Bozena2
2019-12-16 21:33:24

Wiesiu,z wielka przyjemnoscia oberzalam Twoje zdjecia z wakacji w Mexico 2018,zwlaszcza ze wlasnie Mexico jest bliskie mojemu sercu,ich kultura ,jedzenie ,przyroda.W ten ponury I zimowy dzien rozgrzalam sie ponownie na piasku...ogladajac te zdjecia,pozdrawiam I dziekuje.

Wojtek2
2019-12-16 21:27:14

No... z takiego Nobla to i ja bym się ucieszył
To ja zamawiam, jak będzie dostępna szerszemu gronu

Strony: < 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, >
Emaile Archiwalne