REGULAMIN KSIĘGI GOŚCI:
1. Nie pisz pod wieloma nickami.
2. Nie prowadzimy prywatnych korespondencji.
3. Nie nawracaj twórców strony ani jej czytelników.
4. Pisz poprawną polszczyzną na tyle na ile jest to możliwe.
5. Jeżeli wklejasz link do filmu czy do artykuły podaj jego tytuł.
6. Wiesia nie analizuje już dat urodzenia pod względem numerologicznym.
7. Nie pisz bardzo długich wpisów, nie mamy czasu ich czytać i analizować.
8. Nie pisz całego wpisu dużymi literami, zachowaj prawidłową wielkość liter.
9. Wpisy są moderowane i nie każdy zostanie zamieszczony (nie pytaj dlaczego).
10. Nie używaj emotek pisząc z tabletu lub telefonu, gdyż wpis może zostać ucięty.
11. Nie pisz kilku postów pod rząd, postaraj się zawrzeć wszystko w jednym wpisie.
12. Nie udzielamy indywidualnych porad medycznych ani nie uleczamy poprzez internet.

 

DODATKOWE INFORMACJE:
1. Aby wrócić na stronę główną kliknij w baner powyżej.
2.
Podawanie swojego emaila publicznie wiąże się z pewnym ryzykiem (nigdy nie wiesz czy ktoś niechciany nie zacznie do ciebie pisać, więc miej to na uwadze, gdy zdecydujesz się go tu ujawnić).
3. Pytania prywatne lub oficjalne do twórców strony mogą nigdy nie doczekać się odpowiedzi, niemniej jednak, gdy piszesz pytanie prywatne (tylko i wyłącznie w ważnych sprawach) zaznacz to wyraźnie na początku swojego wpisu i podaj koniecznie swój adres email, aby ewentualna odpowiedź mogła zostać udzielona... niemniej jednak pisanie publiczne jest mocniej preferowane i daje większą szansę na odpowiedź.

 

Nasza strona nie jest stroną religijną, jest jedynie zbiorem informacji duchowych, o naturalnym leczeniu oraz o manipulacji tym światem i ma na celu otworzenie ludziom oczu na te sprawy.

Imię:
Twój wpis:
 

 




Wiesława
2019-12-16 20:43:53

Oj Wojtuś...
to Wiesia kończy książkę,nie czytać tylko pisać - Dorotka mną solidnie potrząsnęła. Ona też pisze. A wiersz jest mojego tajnego archiwum.... czego tam nie ma.... myślę, że jak bym go wzięła pod pachę i zaniosła do Stockholmu , Nobla mam bez żadnych korekt i druku , wystarczyła by sama treść....

Wojtek2
2019-12-16 20:26:18

Hmm... Nie słyszałem o tej pani. Ciekawa książka?

Krysia
2019-12-16 19:38:08

Miałam na myśli Twój wiersz z grudnia 2005 roku. Trafił prosto w moje serce.
jeszcze raz dziękuję.

Krysia
2019-12-16 19:30:27

Wiesiu,
przepiekny ostatni wpis. Dziekuje!

Pozdrawiam

Wiesława
2019-12-16 19:24:11

Siedzę sobie cichutko jak myszka w kącie...
ale nie to, że nic nie robię...
tak pomału zbliżam się do końca książki....
wreszcie mnie ktoś zmobilizował Dorotka Worobiec.

Wiesława
2019-12-15 23:05:51

Bubi,
właśnie wpadł mi w ręce mój stary notatnik... porządnie wypasiony i czego w nim nie ma, akurat o tym zapomniałam, a mam takich 3.... trza przyznać, że nawet Bóg nie miał ze mną łatwego życia... ile tu było szamotaniny z Nim, tu było wymiarów bez liku....kilka lat... wreszcie mnie wyprowadził na jakiegoś człowieka... tylko wcale nie jestem pewna czy Mu się do końca udało?
A wy czasami chcecie ode mnie aby wszystkim ocierała łzy? Niestety Bóg mnie też przeczołgał na swój sposób, a przez ile wymiarów jeszcze....?
Nawet napisałam swoją "Księgę Hioba"- ukryta w sekretnym zeszycie
i tu ci zacytują


... i została pustka
życie uciekło między palcami
niebo się skryło za siedmioma chmurami

jestem sama na tej bezdusznej otchłani
ni siostry, ni brata
przez Boga zapomniana

ni żyć, ni umrzeć, proch marny
nic niewarty, tak bardzo chce odejść
nie ma dokąd

gdzie się podziać?
Bóg nie chce, nie dorosła
piekło... bo przerosła

i co ma teraz zrobić?
czekała na wybawienie, na tą bożą rękę
dostała większe utrapienie

a czy naprawdę taka ostatnia?
o Boże, nie widziałeś gorszych
ta udręka nie ma końca

chcę się rozpłynąć w nicość
nigdy nie powstać
przeszłam bramy piekła

...ale tam dla mnie
też nie ma miejsca....
Va. 23 Dec 2005

Bubi
2019-12-15 20:58:39

I jak Pani idzie? :p
... bo osobiście nie znam drugiej takiej osoby, która tyle mnie nauczyła w kwestii wielowymiarości

Wiesława
2019-12-15 20:25:13

Właśnie przerabiam wielowymiarowość....

Nieznajomy
2019-12-15 14:42:49

https://www.w-przestrzeni-serca.pl/ Myślę, że dobra strona na temat wielowymiarowości człowieka.

Wiesława
2019-12-14 19:13:14

Bubi,
mój również nie był zły, nawet zaliczam go do bardziej udanych.... i tak trzymajmy...
13 może by u wielu ludzi zapaścią, ta wibracja to skok częstotliwości, ale otwiera nowe nieograniczone możliwości... czasami warto coś takiego przeżyć... aby więcej zyskać.

Bubi
2019-12-14 14:15:25

Dziękuję Wam moi mili
Pani Wiesiu... grudzień zaczynał się od niedzieli
... Choć domyślam się że nie ma co z tą 13 tak szaleć... wczorajszy dzień koniec końców był przyjemnym dniem :p

Grażyna
2019-12-13 21:47:10

Dla mnie 13 zawsze była szczęśliwa. Nie myślałam o tym dniu w sposób negatywny. Nawet dzisiaj, chociaż dzień był ciężki i niemiła energia wpychała się drzwiami i oknami, to niedałam się ponieść. Przepchnęłam ją tam, gdzie jej miejsce.
Myślę tak sobie, że człowiek w pewien sposób daje zaproszenie dla negatywnych energi. Mianowicie swoim pesymistycznym nastawieniem do świata. Tworzy zwatpienie, brakuje mu wiary, boi się przeznaczenia itp. rzeczy. Ja cały czas prowadzę w swoich myślach dialog ze sobą i jestem obecna w relacjach z ludźmi. Ale nie przerywam swojego dialogu. Jest to trudne ale ja żyję w ten sposób już długo. Jestem jakby rozdwojona. Przerabiam to co złe i układam kawałki dobra. W każdej wyrzywionej twarzy staram się zobaczyć dobro, zrozumieć, dlaczego tak jest. Każdy dzień przynosi nowe doświadczenie i to nie jest łatwe. Nie wiem, czy napisałam zrozumiale i przepraszam, że się tak rozpisałam.

Pozdrawiam serdecznie

Wiesława
2019-12-13 20:10:08

Każdy ma swoją drogę, po co komu wytyczać... trzymają nad promienie przeznaczenia, nie na darmo rodzimy się pod naszymi gwiazdami... i filozof tu nie da rady... najlepiej poprosić Grzesia Skwarka, on to dobrze wyjaśni, dlaczego tak się dzieje... ja mogę pogadać cyframi, też się wszystko zgadza.

Luna
2019-12-13 19:17:05

Hmm ... Mój syn urodził się 13 w poniedziałek ... numerologiczna 11 ( drugi syn też 11 ) ... złoty człowiek, dobroduszny, wyrozumiały, aż czasem naiwny ... próżno go przekonywać - on wie dokąd idzie, i nikogo nie pyta o drogę ... są sprawy, o którym nie śniło się filozofom ...



Pozdrawiam

Wiesława
2019-12-13 18:28:52

Liczba 13, łamanie starego i robienie miejsca na coś nowego.
To szczęśliwy numer - śmierć i zmartwychwstanie.

Pecha można mieć tylko 13 w piątek kiedy miesiąc zaczyna się od niedzieli.

Nawet załoga Apollo, która miała wybuch na pokładzie wróciła szczęśliwie z kosmosu na ziemię, własnie 13- nastego...
tak, że nie ma co z tą 13 tak szaleć.
Trzeba popatrzeć z tej strony.

Luna
2019-12-13 16:37:08

DS

Bubi,
Jeśli nie jesteś Templariuszem, to nie musisz się obawiać ...


Przechodzimy przez wielki niż ( PL). Ciśnienie spada z godziny na godzinę. Pełnia księżyca ( 12.12 - 13.12, aż 3 dni ) - Księżyc Długich Nocy, i już ostatnia pełnia w tym roku. Najkrótsze dni w roku, lada moment przesilenie, a wiatr zimny wieje i z samopoczuciem słabo ... wiele się dzieje w naturze. Ludzie są jej częścią, i jak natura wariuje ( nietypowa pogoda), to i my często nie potrafimy się odnaleźć ... na nie znanych wodach ...

Pozdrawiam

Dobry Samarytanin
2019-12-13 14:17:37

Bubi: Idąc za wikipedią:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Pi%C4%85tek_trzynastego_(prz...

"Istnieje pogląd, że feralność tej daty bierze początek od faktu, że w ten dzień (13 października 1307) aresztowano templariuszy, kłamliwie oskarżonych przez króla Francji Filipa IV m.in. o herezję, sodomię i bałwochwalstwo (w rzeczywistości był on u nich ogromnie zadłużony i chciał się pozbyć wierzycieli). Według tej hipotezy ostatni wielki mistrz zakonu, Jacques de Molay, tuż przed spłonięciem na stosie przeklął Filipa IV i papieża Klemensa V, a rok później obaj nie żyli. Przekonanie o pechowości tej daty pojawiło się dopiero na początku XX w."

Joel
2019-12-13 14:12:55

Medytacja Era Wodnika

https://meditation539.com/?p=11329

Bubi
2019-12-13 14:00:05

Dzisiaj jest piątek 13... zawsze zastanawiałem się skąd to się wzięło, nigdy nie miałem doczynienia z "pechem" w ten dzień, aż do dziś... nazwałbym to serią nieprzyjemnych zdarzeń, złośliwości dnia codziennego i życia w społeczeństwie
Co prawda dzień się jeszcze nie skończył i wcale nie czuje się z tego powodu źle, że spotkało mnie coś nieprzyjemnego... akceptuję taki bieg wydarzeń... jednak teraz pytam...
Skąd ten piątek 13?
Czy to ma swoje miejsce w numerologii i stąd się wywodzi, czy to może jednak rzeczywiście zwykły przesąd?

Nigdy prędzej mnie to nie dotyczyło stąd też nie wiedziałem czy to prawda... Aż do teraz

Ciekawe co jeszcze się dzisiaj przydarzy?

Bartłomiej
2019-12-13 09:58:52

Witam,

Pani Wiesławo - kiedyś sporo cxzytałem u Pani na stronie - obecnie rzadziej gdyż sam zacząłem tworzyć, odkryłem coś co może baaardzo zmienić historię Polski i Polaków, przesyłam link do pierwszego filmu:

https://www.youtube.com/watch?v=s59e6prp6uo&t=1s

filmów jest już więcej na kanale.

Jeśli zainteresuje Panią - będe wdzięczny za dystrybucję. Pani jest za granicą i napewno ma Pani kontakt z Polakami tam mieszkającymi - będe wdzięczny za rozesłanie "wici" - udostępnienie filmu - jeśli oczywiście uzna Pani wiedzę w nim zawartą za interesującą - i ni ejest to dla Pani kłopotem.

Dziękuje za Pani pracę - w pewnym momencie mojego życia - BARDZO mi pomogła, niektóre teksty byłu wręcz kluczowe w moim rozwoju.

gdybby chciał się Pani skontaktować ze mną - mail: bartekgoralski@wp.pl

Jeszcze raz dziękuje - pozdrawiam!

Krystyna
2019-12-13 02:58:44

Dziekuje Wieslawo - Wiesiu za ten przepiekny wiersz.
Moje serce zareagowalo, ale nie potrafie znalezc slow, dlatego wybacz, ze nie podepre sie banalami, aby nie zepsuc tego nastroju, ktory jest we mnie.
Mysle o Tobie/Was milo i cieplutko.

Pozdrawiam serdecznie z australijskiego buszu

Wiesława
2019-12-13 02:23:08

Krysiu
nasz Kochany kwiecie
trudno Cię będzie znaleźć na tym świecie
i zabrałaś ze sobą ten ciepły uśmiech...
dzisiaj, opowiadamy o tym twoim życiu na Ziemi
zostałaś powołana do różanego ogrodu
i już Cię tam czule obejmują anioły
a my tutaj wylewamy łzy
... za Tobą, Twoim uśmiechem...

lecz Ty na nas nie patrz, nie oglądaj się
biegnij prosto do Światła
tam do bramy przeznaczenia
gdzie na Ciebie czeka Kochające Światło...

już ciemność nic Ci nie zrobi
bo Światło wzięło Cię w swoje ramiona
a Ty swój ciężar złożyłaś u Jego stóp...
a my, z naszych serc
zapalamy dla ciebie płomień świec
i robimy wokół Ciebie aureolę światła
niech Cię porwie w rytmie tańca ta tęczowa fala...

ten nasz płomień sprawi, że Bóg Cię zobaczy...
przebijasz te mroki
i wracasz do swojego gwiezdnego Domu...
od teraz jesteś kwiatem Słońca...

z serca do serca za pomocą płomienia...
nie zapomnimy o Tobie....
twoi przyjaciele... na zawsze.

Vancouver 12 Dec. 2019

Enigma
2019-12-12 22:17:43

https://www.youtube.com/watch?v=Gui6eie8tEQ

Mario, czy Ty wiesz

Wojtek2
2019-12-12 09:53:53

Od kilku dni płucze zęby wodą z solą. I polecam gorąco na bóle zębów bo to naprawdę działa Od już dłuższego czasu mam problem z zębem i nawet za bardzo nie wiem z którym. Nie potrafię określić z którym jest coś nie tak. Z terminami u dentysty też stale się mijam. A zaczęło już się robić poważnie bo i zatoki uaktywniły się. Na szczęście ktoś chyba czuwa nade mną i śliczne dzięki
Jak ktoś ma problem to serdecznie polecam u mnie po jednym razie ból ustał i tak samo obrzęk zatok. Wystarczy trochę soli, złapać np między palce, ja tak robię, i posypać na język. Potem 2 łyki wody i płukać tak 2-3 minuty. Wypluć i położyć się spać. Rano dobrze wypłukać już samą wodą. Będziemy czuć zaraz po przebudzeniu nieprzyjemny posmak ale jak się wypłucze wodą to jest ok. Ten posmak to zapewne ten "syf" który wyciągnęła sól. W każdym razie działa i się cieszę

Wiesława
2019-12-10 21:11:32

Od jakiegoś czasu obserwuję jak bardzo zmienił się przepływ mojej energii.
Czuję się dużo lepiej, chociaż ciągle mam 3 kręgi do naprawienia, ciągle blokuje mi kark, lecz ten problem trwa lata. czytam swoje notatki z roku 2000 i już tam znajduję, że to był mój wielki problem - kark. Już miała blokady w miejscu tzw. Ust Boga - gdzie szyja łączy się z czaszką, b. ważny punkt w ciele człowieka. Już ta energia, która się we mnie wyzwalała była wówczas blokowana na tym odcinku aby za szybko nie wtargnęła do mózgu. Ale co ja wówczas mogłam o tym wiedzieć? Widzę to dopiero teraz po tylu latach. Mój doktor też jest b. ostrożny w tym miejscu, nie robi nic na siłę, wszystko małymi kroczkami. E. Kundalini skręciła w twist mój odcinek piersiowy i szyjny kręgosłupa, mam nawet lekko przechyloną głowę, widać to dopiero na prześwietleniach. I to powoli należy wszystko naprowadzić na swoje miejsce.
Z tydzień temu śniło mi się, że wchodziłam do Pacyfiku, był niebieściutki i bardzo spokojny, pulsował niczym spokojne źródło, nie było na nim fal tylko takie delikatne pulsowanie. W tym samym czasie tak poczułam energie w swoim całym ciele. Intensywne pulsowanie całego ciała, jakby się woda w garczku gotowała, raz bywa spokojne, drugi raz mocniejsze... ale nie ma tam już toru wyścigowego, gdzie ścigały się samochody wyścigowe, jeden prześcigiwał drugi. Nadal mnie smaga prąd, ale też jest jakiś inny, jakby w 3 osobach - nie rozszyfrowałam jeszcze tego zjawiska.... ciągle mnie coś zaskakuje. Jestem dla samej siebie wielką tajemnicą.

pavel
2019-12-10 17:31:33

3,33 ........kryształowe dzwoneczki , ach mój Boże .

Luna
2019-12-09 18:46:00

Indie ... kraj kontrastów. Tyle dobra, co zła. Tygiel, w którym się miesza ... Nikt nie pokona starych nawyków i tradycji, próżny trud ochotników, choć próbować każdy może ...
Są ludzie, którzy w jakiś niepojęty sposób są związani z ziemią i z jej żywiołami ... Odczuwają bardziej, widzą więcej, cierpią gdy ziemia płacze i odczuwają fizycznie jej ból ...

Pozdrawiam

Dobry Samarytanin
2019-12-09 15:55:28

Wg. artykuły jaki dałem Ganges nie daje rady z tym syfem jaki tam jest... art jest z 2012 i "Premier Indii, Manmohan Singh, zapowiedział, że do 2020 r. rząd upora się z zanieczyszczeniem Gangesu." ... no i nie pykło...

A poniżej art z 2019 tyczący się roku 2014:
https://www.newsweek.pl/swiat/ganges-swiety-sciek-indii/mq...

Ogłoszony przez Modiego po zwycięstwie wyborczym w 2014 r. program Namami Gange (Narodowa Misja na rzecz Czystego Gangesu) rozbudził ogromne nadzieje, ale nie przyniósł efektów. Stojący na czele nacjonalistycznej Indyjskiej Partii Ludowej (BJP) Modi wpadł w pułapkę, którą sam na siebie zastawił, opowiadając o ratowaniu Gangesu jako o świętej misji. Przeznaczył na ten cel 3 mld dolarów, ale wszystko rozbiło się o znane od lat słabości Indii – endemiczną biedę, głęboko zakorzenioną korupcję, słabość w egzekwowaniu prawa, spory i rywalizację pomiędzy władzami centralnymi a stanowymi.

Opozycyjny Indyjski Kongres Narodowy postanowił wykorzystać śmierć aktywisty do swych celów politycznych. Jego lider Rahul Gandhi obiecał podjąć walkę G.D. Agrawala. To oczywiście deklaracja bez pokrycia, bo bez porozumienia ponad dzielącymi Indie politycznymi, wyznaniowymi i kastowymi podziałami każdy plan ratowania świętej rzeki skazany jest na porażkę. Przekonali się o tym poprzednicy Modiego, w tym ojciec Rahula, premier Rajiv Gandhi, który w połowie lat 80. wprowadził w życie pierwszy w historii Indii plan ratowania Gangesu. W jego ramach zbudowano 35 oczyszczalni ścieków, ale zanieczyszczenia rzeki nie udało się powstrzymać. Podobnie skazane na porażkę były rozmaite inicjatywy kolejnych rządów. Victor Mallet, autor książki „River of Life, River of Death”, komentuje to tak: „Fiasko akcji ratowania Gangesu pokazuje, jak trudno jest rządzić Indiami”.

-----------------

A tu art z 2018 (dużo zdjęć):

Jak hindusi zabijają swoją świętą rzekę - Ganges
https://joemonster.org/art/44493

Raczej nie widzę dla nich specjalnej nadziei w najbliższym czasie w tym temacie... natomiast bardzo mi się podoba ostatnie zdanie w powyższym arcie: "Ganges to nasza matka. Nie będziemy mieli przyszłości, jeśli umrze" mówią hindusi. I nadal zanieczyszczają rzekę.

Grażyna
2019-12-09 15:30:49

I ja też uważam, że oczyszczalnie są niezbędne. Pocieszeniem jest, że rzeka Ganges ma naturalne swoje obronne środowisko, co jakby trochę powstrzymuje stopień zanieczyszczenia. No zobaczymy co ich rząd zrobi w tej sprawie. Przyznam się, że ja jakoś cienko to widzę.

Pozdrawiam serdecznie

Dobry Samarytanin
2019-12-09 14:31:13

Ich święta rzeka przypomina ściek.

Ekologiczna tragedia Gangesu
https://www.tygodnikprzeglad.pl/ekologiczna-tragedia-gangesu/

Wg. mnie powinni tam postawić oczyszczalnie... albo i kilka.

Strony: < 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, >
Emaile Archiwalne