REGULAMIN KSIĘGI GOŚCI:
1. Nie pisz pod wieloma nickami.
2. Nie prowadzimy prywatnych korespondencji.
3. Nie nawracaj twórców strony ani jej czytelników.
4. Pisz poprawną polszczyzną na tyle na ile jest to możliwe.
5. Jeżeli wklejasz link do filmu czy do artykuły podaj jego tytuł.
6. Wiesia nie analizuje już dat urodzenia pod względem numerologicznym.
7. Nie pisz bardzo długich wpisów, nie mamy czasu ich czytać i analizować.
8. Nie pisz całego wpisu dużymi literami, zachowaj prawidłową wielkość liter.
9. Wpisy są moderowane i nie każdy zostanie zamieszczony (nie pytaj dlaczego).
10. Nie używaj emotek pisząc z tabletu lub telefonu, gdyż wpis może zostać ucięty.
11. Nie pisz kilku postów pod rząd, postaraj się zawrzeć wszystko w jednym wpisie.
12. Nie udzielamy indywidualnych porad medycznych ani nie uleczamy poprzez internet.

 

DODATKOWE INFORMACJE:
1. Aby wrócić na stronę główną kliknij w baner powyżej.
2.
Podawanie swojego emaila publicznie wiąże się z pewnym ryzykiem (nigdy nie wiesz czy ktoś niechciany nie zacznie do ciebie pisać, więc miej to na uwadze, gdy zdecydujesz się go tu ujawnić).
3. Pytania prywatne lub oficjalne do twórców strony mogą nigdy nie doczekać się odpowiedzi, niemniej jednak, gdy piszesz pytanie prywatne (tylko i wyłącznie w ważnych sprawach) zaznacz to wyraźnie na początku swojego wpisu i podaj koniecznie swój adres email, aby ewentualna odpowiedź mogła zostać udzielona... niemniej jednak pisanie publiczne jest mocniej preferowane i daje większą szansę na odpowiedź.

 

Nasza strona nie jest stroną religijną, jest jedynie zbiorem informacji duchowych, o naturalnym leczeniu oraz o manipulacji tym światem i ma na celu otworzenie ludziom oczu na te sprawy.

Imię:
Twój wpis:
 

 




Wiesława
2020-01-15 21:21:15

To będzie biografia ale bardziej skierowana na moje drugie życie, w tym samym ciele.... jakieś tam małe wspomnienia ale też będą powiązane, chociaż ja jeszcze wówczas o tym nie wiedziałam... powiązałam to później... ot życie pełne niespodzianek... i tak w tej książce nie będzie wszystkiego... i tak jest dobry klocek, jest 483 strony. Na ile dotrze do ludzi.... zobaczymy... na ile świat dorósł do tej wiedzy na obecną chwilę... a jeszcze ciągle coś odkrywam... ale to już w 2 książce.... zobaczymy co z tego wyniknie.

Wojtek2
2020-01-15 21:21:11

Ja już się wkręciłem no nic cierpliwie czekam..
Wiesławo ten znak ognia co to takiego, znamię jakieś czerwone, plama??

Grażyna
2020-01-15 21:08:30

Wiesiu:
Właśnie przeczytałam wstęp do Twojej książki i muszę powiedzieć, że zapowiada się bardzo ciekawie. Ja osobiście bardzo lubię biografie ale czuję, że ta jest wyjątkowa. Myślę, że zrobi wrażenie na świecie. To będzie strzał w dziesiątkę. Martwię się tylko, czy będzie dostępna dla wszystkich, którzy chcieliby ją przeczytać.

Pozdrawiam serdecznie

Wiesława
2020-01-15 20:42:35

Odnośnie książki, poszły już dyspozycje do księgarni wysyłkowych, póki co ... ale z tego co widzę, im jeszcze parę dni zejdzie, mają swoje procedury.

Wstawiam do poczytania wstęp, a w książce są jeszcze inne niespodzianki

--------------------------------------------------------

Wstęp

W swojej książce podobnie jak w życiu często zadaję sobie pytanie:
- Czemu przede mną zostało tyle zakryte?
- Dlaczego patrzyłam na świat jakby zza zasłony?
- Dlaczego była przede mną izolowana mistyczna przestrzeń?

Kiedy wreszcie odkryłam ten mistyczny świat, nie znałam podstawowych pojęć związanych z tym światem… ja osoba, która lubiła wszystko, co niezwykłe, ukryte, tajemne… okazałam się w tych sprawach kompletnym laikiem. Odpowiedź na to pytanie dostałam już po napisaniu tej książki, nawet te informacje były przede mną zakryte… i co jeszcze?

Od samego początku byłam ukrywana przed światem, miałam nawet zawoalowane narodziny… urodziłam się w czepku (welonie) na głowie. Znaczy dziecko rodzi się z owodniami lub z woreczkiem owodniowym wokół głowy, lub całego ciała. Jest to worek z wodą, w którym dziecko przebywa. Kiedy rodzi się w worku owodniowym nie grozi mu utonięcie lub inne zagrożenie kiedy przechodzi przez pochwę matki. Dziecko ma zakrytą buzię i dopóki łożysko jest nienaruszone czerpie z niego tlen i nic złego nie może mu się stać. Takie porody są bardzo rzadkie, dzieje się to kiedy matka rodzi sama albo pod opieką położnej, kiedy dziecko przychodzi na świat naturalnie. W dzisiejszym świecie, szczególnie w szpitalach przebijany jest worek owodniowy, rodzące się dziecko jest go pozbawione, prawie natychmiast dziecko odcina się także od pępowiny.

Matki porodów lotosowych nie odcinają swoim dzieciom pępowiny, czekają do czasu jej samoistnego odpadnięcia, co pozwala dziecku bezpieczniej wejść w zewnętrzne życie.

Natomiast o roli owodni (czepka, welonu) matki nadal mało wiedzą... albo w ogóle. A jest to tak samo ważne w życiu dziecka, jak pępowina i łożysko. Mówi się, że jest to duchowa skóra.

Dziecko urodzone w czepku, z welonem na buzi jest dzieckiem specjalnym, zostało obdarzone drugim spojrzeniem. Wiele kultur na świecie uważa, że takie dziecko jest „Królem Prawia” i ma swoje specjalne moce i wrodzoną mądrość. Posiada zwiększone zdolności intuicyjne, psychiczne, czyta aurę, widzi duchy, jest naturalnym uzdrowicielem, szczególnie uzdrawiając przez nakładanie rąk. Ich celem jest służenie ludzkości, mają zdolności przywódcze. Grupy buddyjskie szukają takiego chłopca jako przyszłego Dalai Lamę. Natomiast w średniowieczu takim dzieciom nie było łatwo… te, które zostały odkryte przez świętą inkwizycję płonęły na stosach jako zło tego świata, czarownice, niszczono je bezlitośnie. Do tej pory można znaleźć na ten temat zapiski. Według starych tradycji te w czepku narodzone przeprowadzały ludzi do zrozumienia siebie i świata, w którym żyjemy. Mają zdolności chronienia przed złem. Narodziny w czepku, welonie są oznaką specjalnego przeznaczenia do wielkich rzeczy.

Wiedziałam od mojej mamy, że urodziłam się w czepku… i nikt prócz mojej mamy nie był świadkiem moich narodzin, kiedy ojciec pobiegł po posiłki, już za 5 minut wyważyłam bramę na ten świat. Byłam pierwszym dzieckiem, a urodziłam się ekspresem… tak mi się śpieszyło na ten świat… moja mama nawet nie umiała mi tego welonu z główki zdjąć tym bardziej odciąć pępowiny… również urodziłam się ze znakiem ognia na ciele wielkości małej dłoni. I tak wyposażona w hełm na głowie i z pępowiną przy sobie czekałyśmy obie z mamą na te posiłki. Przyszły za jakiś czas.

Później w życiu mama często do mnie mówiła:
- Córko będziesz szczęśliwa, bo się w czepku urodziłaś… tak z reguły ludzie postrzegają narodziny w czepku.

Kiedy mijały lata i tego mojego szczęścia z żadnej strony nie było widać… droczyłam się z moją mamą, że pewnie czepek był dziurawy… jak widać to moje szczęście miało zupełnie inne oblicze i nie było z tego świata... tak mi się tu śpieszyło… ale ten świat mnie nie kochał.

Kiedy byłam jeszcze małą dziewczynką odwiedzała mnie moja gwiezdna rodzina, często widziałam piękne oblicza świetlistych postaci, cieszyłam się, kiedy mnie odwiedzali… później gdzieś się podziali... a mnie ponownie przykryli zasłoną zapomnienia… na tak długo... i jaki był tego cel, że odnalazłam go na tym kontynencie, tu nad Wielką Wodą?

I kiedy ją wreszcie rozpuściłam ten mój welon, trudno mi samej uwierzyć, co tam za nim odkryłam.

Bogdan Czekalla
2020-01-15 11:51:17

serdecznie pozdrawiam , Bogdan

Luna
2020-01-15 00:43:22

Przepraszam, zapomniałam dać link
https://www.cda.pl/video/8112630

Luna
2020-01-15 00:01:34

Bubi,
Jeśli chodzi o traumy rodzinne ... można się urodzić w slamsach i doświadczać złych spraw ... bólu, cierpienia, strachu, głodu ... jednak tej wyjątkowej iskry nic nie zagasi jeśli zapłonęła, a może jeszcze wzmocni ... jeśli ją komuś dano, siłę ona ma i niesie ją przez świat bez względu na koszt własny ... można się urodzić księciem, a doświadczyć tych samych doznań ...
Nie znam się na niemieckich terapiach.

Obejrzałam niedawno pewien film i płakałam jak bezsilne dziecko ... Można obejrzeć, gdy ktoś ma nerwy i wrażliwość ... nie wiem czy polecić ?


Slumdog - Milioner z ulicy

Pozdrawiam

Bubi
2020-01-14 22:54:52

Mam nadzieję, że książek starczy dla każdego

Enigma
2020-01-14 22:20:45

https://tiny.pl/t8pbz

OTWORZ OCZY - Akari Aryaca ft Surya 528 hz

Bubi
2020-01-14 21:57:03

Nie nie Luno, nie o to chodzi... ustawienia rodziny to jakaś terapia wymyślona przez jakiegoś niemca... część osób jej nie uznaję bo coś tam... ale opiera się ona na tym, że z góry założono, że wszystkie nasze traumy i blokady pochodzą z konfliktów w rodzinie i tu, w jakiś tam dziwny sposób (którego niezbyt rozumiem), stara się je rozwiązać... czytałem o tym na internecie i tylko tyle wiem

... choć moja pierwsza myśl była taka sama jak Twoja - powiązania karmiczne???


WIESŁAWA
2020-01-14 21:53:25

Książka będzie w księgarniach wysyłkowych, i pewnie będzie można zamówić w Ridero i nie wiem, gdzie jeszcze? Ale wprzódy muszę dać pozwolenie, już pytali mnie w nocy... wstrzymałam się jeszcze 1 dzień. Na razie w Polsce noc ale do rana coś tam się urodzi?

Luna
2020-01-14 21:43:09

Vismaya,
Idziesz za głosem serca ... i chwała Ci za to. Nie każdy ma tyle odwagi co Ty. Chylę czoło ...

Pozdrawiam

Maria P.
2020-01-14 21:28:17

Pani Wiesiu prosze podac gdzie mozna ta ksiazke nabyc.Bardzo bym chciala ja przeczytac i przekazac innym dalej.Caly czas prosze Boga aby mi wtym dopomogl.Pozdrawiam

Bozena2
2020-01-14 21:08:21

Piekna,skoro Wszechswiat pozwolil ujawnic wiele tajemnic to wielkie dzieki,a przedewszystkim Tobie naleza sie podziekowania za dzielenie sie z nami,pozdrawiam

Luna
2020-01-14 21:06:36

Bubi,
Może, chodzi o powiązania karmiczne ? Tylko takimi dziwnymi słowami ujęte to zagadnienie ... Spotykają się dłużnicy i wierzyciele jak w banku - długi trzeba spłacać. Czasem też się zastanawiam, dlaczego mam aż 4 najbliższe 11 dookoła siebie ? Jedna nawet pamięta moment wyboru, i dlaczego akurat tak chciała pamięta ... Tyle jeszcze tajemnic nie odkrytych ...

Vismaya pisz, masz wiele do przekazania innym ... niech rzeczy się dzieją ( DS ).

Pozdrawiam

Bubi
2020-01-14 19:48:06

"Usatwienia rodzinne... A co to takiego?" Tak samo zareagowałem do swojej siostry hahahaha

WIESŁAWA
2020-01-14 19:46:13

Dziękuję... to moja perełka, otworzyłam w niej jeszcze raz najcięższy okres mojego życia... a zarazem najpiękniejszy... Wszechświat ujawnił mi rzeczy, o których nawet nie śniłam...
a bez tych ciężkich nie było by i tych pięknych... a wiemy, że cenne skarby są mocno strzeżone i nie jest do nich łatwo dotrzeć. Lecz na pewno po części udało się, więc mogę się i z innymi podzielić.
Myślę, że od jutra książka będzie już do nabycia. Muszę tylko napisać 1 list - pozwolenie dyrektywy co dalej. W Polsce już noc a ja ostatniej nocy byłam zbyt mocno przytłoczona tą moją książką.... kiedy już wydana, to mnie przywaliła...
nie nadaje się na biznesmena, zdecydowanie wolę pisać.

Pola
2020-01-14 19:38:12

Piękna okładka taka magiczna, już nie mogę się doczekać kiedy książka będzie dostępna, pozdrawiam

Luna
2020-01-14 18:58:40

Vismaya,
Gratuluję szczerze. Okładka we wspaniałej tonacji ( moje kolory ), zawartość zapewne też, albo i więcej.

Pozdrawiam

Wiesława
2020-01-14 18:19:57

Dziękuję, mnie też się podoba...
a mistyczna, no bo jaka mogła by być, gdzie ja się wmieszam
jak widać mają dobrego grafika i świetnie uchwycił to co nabazgroliłam na kartce... ale ważniejsza jest treść, zobaczymy czy ta przypadnie do gustu.
Książkę już będzie można nabyć, muszę tylko napisać do nich, co teraz dalej zrobić, póki co sama nie wiem..., ale do jutra może coś wymyślę, znaczy powinna iść gdzieś do ludzi...

ustawienia rodzinne... a to co takiego?

Bubi
2020-01-14 16:09:55

Cudowna ta okładka Pani Wiesiu
... taka mistyczna

Siostra dziś do mnie napisała z zapytaniem czy pomogę jej
" Zorientował byś mi się w temacie ustawień rodzinnych ?? Są skrajne opinie o tym..."
Poczytałem trochę o tym i w sumie nie do końca orientuje się jak to wygląda... może Wy wiecie coś na ten temat? Pani Wiesiu? Ludzie piszą, że na egzorcyzmy po tym chodzili, a inni że to jest bardzo dobre...

W sumie nie wiem po co to mojej siostrze... No ale jak już pyta, to spróbuje pomóc



Grażyna
2020-01-14 16:09:18

Okładka do książki Wiesi bardzo mi się podoba. Lubię takie klimaty artystyczne. Bez wątpienia, książka musi być fantastyczna. Już w myślach ją czytam.

Bubi i Wojtek, dziękuję za miłe słowa. To moje pisanie, to nic takiego ot, takie tam skojarzenia. Tak mnie w Święta natchnęło.

Pozdrawiam serdecznie i P. Andrzeja Kruppę

Andrzej Kruppa
2020-01-14 13:05:15

Pozdrawiam poszukujących drogi do Domu

Wiesława
2020-01-14 10:00:23

Okładka do książki,
tam w tekście brakuje jednej literki, ale to już naprawione, nie podesłali mi jeszcze nowej okładki.... książkę można już drukować.... póki co, nie wiem jak to jeszcze ogarnąć, zejdzie mi jeszcze ze 2 dni.
https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/82136661_906...

Wiesława
2020-01-14 00:21:20

2 godziny i dokładka na drugie 2.... trochę mnie to przerasta .....

do dzisiejszej okładki dostałam dodatek specjalny, mam w głowie muzykę w stereo...
otworzył mi się drugi kanał, oba grają... już w nocy nadsłuchiwałam na prawo i lewo... a w dzień tylko się utwierdziłam... nie wiem jeszcze, po co i komu, taka radiostacja? ... ale robi się ciekawie....

Adam z Zielona Góra
2020-01-13 23:27:18

Wiesławo :-*

Coś dla nocnych Marków...

ONI PRZYCHODZĄ PO ZMROKU - NOCNI GOŚCIE - transmisja na żywo

https://www.youtube.com/watch?v=8GzuKbwDvXQ

cz.2
https://www.youtube.com/watch?v=LRzSj2DLRU8

DS

Pozdrawienia!

Bubi
2020-01-13 22:42:05

Dobrze powiedziane Wojtek, dobrze brzmi

Wojtek2
2020-01-13 21:31:44

Hmmm... Podwójne życie.. brzmi jak tytuł kolejnej książki

Wiesława
2020-01-13 21:16:32

To, że my nie jesteśmy tu na Ziemi sami.... wiem od prawie 20 lat ....
a do mnie to już nie w snach przychodzą.... prowadzę podwójne życie ...
i może to czas aby i wam pokazać jak to wygląda...
od dziecka miałam takich wizytorsów ...

Wojtek2
2020-01-13 20:29:28

Hmmm.. czyli sny to też nasi opiekunowie, nie myślałem o tym w ten sposób nigdy.
Grażyna i mnie twoje słowa ujęły, bardzo fajnie to opisałaś.

Wiesławo może można jakoś wspomóc, ja tymczasowo nie mogę ale może ktoś z nas jest na siłach. Przyspieszy to wszystko.

Strony: < 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, >
Emaile Archiwalne