REGULAMIN KSIĘGI GOŚCI:
1. Nie pisz pod wieloma nickami.
2. Nie prowadzimy prywatnych korespondencji.
3. Nie nawracaj twórców strony ani jej czytelników.
4. Pisz poprawną polszczyzną na tyle na ile jest to możliwe.
5. Jeżeli wklejasz link do filmu czy do artykuły podaj jego tytuł.
6. Wiesia nie analizuje już dat urodzenia pod względem numerologicznym.
7. Nie pisz bardzo długich wpisów, nie mamy czasu ich czytać i analizować.
8. Nie pisz całego wpisu dużymi literami, zachowaj prawidłową wielkość liter.
9. Wpisy są moderowane i nie każdy zostanie zamieszczony (nie pytaj dlaczego).
10. Nie używaj emotek pisząc z tabletu lub telefonu, gdyż wpis może zostać ucięty.
11. Nie pisz kilku postów pod rząd, postaraj się zawrzeć wszystko w jednym wpisie.
12. Nie udzielamy indywidualnych porad medycznych ani nie uleczamy poprzez internet.

 

DODATKOWE INFORMACJE:
1. Aby wrócić na stronę główną kliknij w baner powyżej.
2.
Podawanie swojego emaila publicznie wiąże się z pewnym ryzykiem (nigdy nie wiesz czy ktoś niechciany nie zacznie do ciebie pisać, więc miej to na uwadze, gdy zdecydujesz się go tu ujawnić).
3. Pytania prywatne lub oficjalne do twórców strony mogą nigdy nie doczekać się odpowiedzi, niemniej jednak, gdy piszesz pytanie prywatne (tylko i wyłącznie w ważnych sprawach) zaznacz to wyraźnie na początku swojego wpisu i podaj koniecznie swój adres email, aby ewentualna odpowiedź mogła zostać udzielona... niemniej jednak pisanie publiczne jest mocniej preferowane i daje większą szansę na odpowiedź.

 

Nasza strona nie jest stroną religijną, jest jedynie zbiorem informacji duchowych, o naturalnym leczeniu oraz o manipulacji tym światem i ma na celu otworzenie ludziom oczu na te sprawy.

Imię:
Twój wpis:
 

 




Grażyna
2019-10-13 21:26:07

Tak więc mamy obraz jacy to ludzie dostają w dzisiejszych czasach nagrody Nobla. To już nie jest smutne ale przerażające. To co pisze p.Konieczna wydaje się racjonalne i poparte faktami. Dla mnie jest to wiarygodne, bo ja jako Polka nie czuję się niczemu winna i nie będę biła się w piersi. Obwiniać naród polski za coś, co nie jest poparte faktami, to chyba trzeba nie być Polakiem.

Adrian:
Wszystkie religie mają na celu wymuszenie posłuszeństwa na ludziach. Może na początku miały służyć dobru. Przez tysiąclecia ulegały manipulacji tych którzy zarządzali tym światem. Tak jest do dzisiaj. Bójcie się i na kolana.
Nigdy tego nie zapomnę... będąc kiedyś w kościele na jakiejś mszy, trzeba było klęknąć na oba kolana. Księża chodzili wokół klęczących dookoła. Kościół był wielki a tych okrążeń było kilka. Posadzka twarda...myślałam, że z bólu nie wytrzymam. Kiedy zbliżali się w moją stronę, podniosłam głowę i zobaczyłam szyderczo uśmiechniętego proboszcza. Ten obraz mam przed oczami do dzisiaj.

Pozdrawiam serdecznie

Rafał Śiwa Brodziucha
2019-10-13 20:03:00

Witam was kochani,
Powtarzanie tego samego dźwięku, to dostrajanie się do odpowiednich wibracji, to tak jak odbiornik radiowy dostrajamy do Odpowiednich fall radiowych, jak się dostroisz przez odpowiednią tonacją to nie tylko odbierasz, ale i harmonizujesz, i łączysz się z tą tonacją, i jest tego naprawdę sporo, od dźwięków leczących, równoważą i oczyszczają czakry, trans mutujących, wymiarowych, po łączenie się z tonacją innych istot np., naszej planety,… co ważne każdy ma przypisaną własny ton, jeden ton dla każdego, ale i do każdej czakry, np.;
1. Dźwięk-Do,
2. Dźwięk-Re,
3. Dźwięk-Mi,
4. Dźwięk-Fa,
5. Dźwięk-Sol,
6. Dźwięk-La,
7. Dźwięk-Si,
Śpiewając na przykład 1 z tych dźwięków przez 5 minut, harmonizujecie odpowiednią czakrę.
Indywidualnie, dla każdego z was 1 z tych dźwięków jest wyjątkowy.
To ten, przy którym czujecie się wyjątkowo, dla każdego może być coś innego,… dźwięk OM, to wielowymiarowy (inny wymiar) dźwięk.
Dźwięki mają Moc.
Dziękuję pozdrawiam serdecznie.


Tekst został sprawdzony przez iKorektor – https://ikorektor.pl

Adrian
2019-10-13 19:43:00

Msza w kościółku jest jak jakiś rytuał do wzbudzania strachu, poczucia winy i cała masa ludu która jest "namacalnym dowodem" na cud przemiany wina mszalnego w krew Jezusa i przennego opłatka w w jego cialo... Zaisty cud.. A czy nie jest tak, że nauki i świadomość Chrystusowa jest owym ciałem i krwią?

Grażyna
2019-10-13 17:37:34

Bubi:
Nie ważne jest jak się czujemy. Ważniejsza jest nasza akceptacja tego stanu. Wtedy będziemy czuć szczęście z tego powodu. Odkryjemy życie na nowo i zobaczymy naszymi oczami to, czego wcześniej nie widzieliśmy. To, że ktoś ma wrażliwszą duszę, to przywilej a nie inność.
Myślę, że nasz czas na Ziemi jest po to, żebyśmy właśnie odkryli samych siebie.

Pozdrawiam serdecznie

Wiesława
2019-10-13 17:34:58

http://pressmania.pl/list-otwarty-do-pani-olgi-tokarczuk/?...

Bozena2
2019-10-13 14:45:33

Dziekuje,nie mam dostepu do zrodelka ,domyslam sie ze woda z butelek tez nie jest dobra,ale mam filtrowana,pozdrawiam

Nadzorca
2019-10-13 14:45:00

Bubi - też tak mam. Chyba każdy z większym poziomem świadomości tak ma.

Bubi
2019-10-13 13:14:13

Grażyna,
Mam tak samo jak Ty... Kościół? Nie moja bajka, nie moje miejsce. Odczuwam tam o wiele więcej negatywnych wrażeń niż gdzie kolwiek indziej gdzie jest dużo ludzi na codzień... moim kościołem jest las i łono natury... To tam się czuje najlepiej i tam czuje, że otwiera się moje serce i rosnę zbliżając się do Boga... tam czuje spokój i największa przyjemność w zwyczajnym byciu.

Najwidoczniej jesteśmy inni niż nasze rodzime społeczeństwo...
Ja osobiście czuje się bardzo odmienny... wokół mnie żyje mnóstwo ludzi z którymi przebywam na codzień... niby oni mnie znają, niby ja znam ich, jednak bardzo dobrze wiem, że jest inaczej. Mam wrażenie, że nawet moja narzeczona nie zna mnie naprawdę, choć widzi jakie mam nawyki. Bardzo dobrze wiem, że nikt nie zna tego świata, który jest we mnie. Wiem, że nie mogę dyskutować na temat tego co siedzi we mnie bo nikt mnie nie zrozumie... To już jest całkowicie inny sposób patrzenia na świat, inna mentalność, inna percepcja... I co my możemy począć wśród tych tłumów?

Apropo kościoła... mój wujek przy każdej niedzielnnej okazji wysyła nas do kościoła i mówi że to jest nasz obowiązek, szczycąc się tym, że nie opuścił żadnej mszy już od bardzo długiego czasu, a sam w domu prawie codziennie popija alkohol i zagryza mięsem... nic dziwnego, że taki człowiek musi chodzić do zewnętrznej świątyni skoro swoją własną rujnuje każdego dnia....

Sebastian
2019-10-13 11:43:55

Co poradzicie na tłuszczaki ? Czytałem że to zablokowane energię to prawda?

Adrian
2019-10-13 10:25:18

U mnie jest fajne źródełko wpływa do jeziora od strony lasów, nie ma tam pól uprawnych co by zanieczyszczaly nawoazmi ziemię. Znajomy czasem przyniesie mi butelkę i tak się zastanawiam czy nie warto było by czerpać wodę tylko z tamtąd?

Anna
2019-10-13 09:24:23

Pani Wiesławo, bardzo przepraszam.Czytałam kiedyś, ze serce ma swój własny mózg, co o tym sądzicie?

Wiesława
2019-10-13 07:57:04

Jaka woda jest dobra?
Trudno mi powiedzieć do jakiej masz dostęp... bo nie można tego powiedzieć o kranówce, chyba, że po filtrowaniu.

Bozena2
2019-10-13 02:55:49

Wiesiu,czytalam twoj artykol o okra,mam tylko jedno pytanie odnosnie do brej wody,juz kiedys pisalas na ten temat,ale zgubilam sie ,czy moglabys napisac jaka woda jest dobra,z gory dziekuje

Wiesława
2019-10-13 00:27:16

https://www.youtube.com/watch?v=kkvdRr3Z31s&feature=youtu....

https://www.youtube.com/watch?v=GvoT5Q9hTWI

Adrian
2019-10-12 21:19:35

Wiesława
2019-10-12 21:14:10

Marek,
twoja rzeczywistość jest tworzona przez to w co ty wierzysz, co wybierasz, co zrobisz - przez twoje wybory jakich ty dokonujesz.
Ty się otwierasz na nowe rzeczywistości, to ty sam zmieniasz swoją rzeczywistość...
i cały bałagan jaki jest w twoim świecie to niemożność poddania się swojemu Wyższemu Ja.
Wciąż żyjesz w czasie liniowym pod kontrolą własnego ego...
lecz przez twoje ciało przepływa także Uniwersalna Energia - Wyższe Ja ... i potrząsa tobą, bo jesteś w stanie uśpienia. Jeśli twoje ego ustępuje, Wyższe Ja przenosi się do twojego ciała fizycznego i przejmuje ster.... to nasza świadomość. Wówczas możesz doświadczyć Wszechświata, a ten różnie może ci się objawić... najczęściej w obrazach, symbolach, snach... ale musisz się uwolnić z tej uwięzi, która cię trzyma, musisz stać się bardziej energetycznie elastyczny.
Oczywiście zajmie ci to jeszcze lata, musisz nauczyć się poruszać w nowych wibracjach, to dla ciebie nowe światy, inne osie czasu i to wszystko musisz ogarnąć od wewnątrz, umieć przenieść te wszystkie symbole w inny wymiar i nauczyć się ich dobrze czytać... dopiero wówczas osiągniesz określoną ilość światła i zaczniesz funkcjonować na wyższym polu świadomości. A to tylko następna furtka w inne wymiary....

Adrian
2019-10-12 20:47:44

https://www.vismaya-maitreya.pl/swiat_energii_liczby_mowia...

Adrian
2019-10-12 20:47:06

Marek
Nie panikuj, cały nasz materialny świat zbudowany jest z liczb i to nie są przypadki, że widzisz liczby takie a nie inne, właściwe ich znaczenie dla Ciebie sam musisz odczytać, w jakim momencie się pojawiają i czy nie szukasz ich na siłę...
Też kiedyś 10 lat temu lub więcej prześladowaly mnie 4, 44,444 i tak sam ich zacząłem szukać a one mnie znajdowały, zaplatalem się w swego rodzaju paranoje, po której wiele zmieniło się wtedy w moim życiu na +.

Marek
2019-10-12 20:12:22

Witam , mam milion pytań a zarazem , wszystko już wiem , cyfry , liczby są cały czas czy to normalne ? Jak nigdy nie zwracałem uwagi tak od pół roku 222 , 111 , 777 , 999 , to ciąg który każdego dnia widzę , zegar , tablice rejestracyjne , nr telefonów , nr domu , zawsze i przeważnie te same ?

Grażyna
2019-10-12 19:06:41

Kiedyś nie rozumiałam dlaczego nigdy nie potrafiłam modlić się w kościele. Czułam się gorsza od innych. Myślałam nawet, że moim ciałem zawładnął demon. Czułam pustkę, po prostu nic, kiedy przebywałam w kościele. Niekiedy miałam uczucie duszności lub paniki.
Teraz wiem dlaczego tak czułam. Myślę, że tam nie ma Boga. To jest miejsce przesycone energią różnych ludzi. To tam, każą nam się bić w piersi, mówiąc moja wina. A jaka jest wina człowieka? Żadna, ponieważ to Stwórca daje nam życie, żeby doświadczać dobra lub zła. To jest nasz wybór w tym temacie. Każą nam się bić w piersi i nazywają grzesznikami. Niektórzy przez to całe życie nie mogą pozbyć się tego poczucia winy i wracają tu z taką samą traumą. Przecież jesteśmy tu po to, żeby doświadczać życia i nikt nie ma prawa nas oceniać, tylko my sami.
Codziennie łączę się z Bogiem, czy Stwórcą, czy w końcu tą jedyną Energią Stworzenia. Mój mózg wysyła tam moje myśli i wiem, że mnie słyszy i kocha. Jestem w Nim a On jest mną. Codziennie proszę, nie o dobrobyt czy załatwienie moich spraw ale o mądrość i zrozumienie. To mi w zupełności wystarcza.

Pozdrawiam serdecznie

Wiesława
2019-10-12 18:32:48

Adrian,
choroby to tylko splątanie energetyczne... i trzeba się umieć z tego wyplatać,
lecz jak to ludzie mają zrobić, skoro wielu z nich nie wierzy w świat energii.

Wczoraj przeczytałam dramatyczny wpis na fb chłopaka 24 lata chorego na chłoniaka,
czuje się bezsilny, umiera, szuka pomocy w pieniądzach, bo drugi dramat, który go dotknął lekarze wyliczyli koszt jego terapii na 2 miliony, prosi ludzi o wsparcie... a ja myślę, że prosi o solidną dawkę dla biznes mafii... i osobiście mam sama wielki dylemat, dać takiej osobie pieniądze czy nie? Bo kogo ja tak najbardziej wspieram? Jaką mam gwarancję, że on wyżyje, chociaż dzisiaj chłoniak to nie wyrok śmierci? Własnie niedawno pożegnaliśmy Czeszkę, która tak zawierzyła i co z tego wyszło? bez leczenia miała jeszcze żyć 1 rok, po terapii żyła 2 miesiące, umierała w cierpieniach, za ostatni zabieg zapłaciła 16 tys $ + duzo więcej (ok. pół miliona z państwowych ? czyli naszych wspólnych) i skrócili jej życie za kupę kasy o całe 10 miesięcy... ja tam dziękuje za taką pomoc. A prosiłam, nie rób tego, nie posłuchała .... też podobnym ludziom na przestrogę. Ale czy ci wyciągną z tego wnioski?
Onego czasu miałam 20 letnia dziewczynę z chłoniakiem, koszt leczenia ziołami ok 1000$, dodatkowo podawałam jej energię, za darmo... miała 8 guzów, znikły w przeciągu 6 tyg. jeden był bardziej toporny, z którego brali jej wycinek, bawiliśmy się z nim ok. 3 m-cy. Dzisiaj dziewczyna jest całkowicie zdrowa, w dodatku jest mądra i piękna jak bogini. A resztę ziołowej terapii przeznaczyła dla innych chorych na raka. Sama także pomaga takim ludziom.
I to nie bajka co tu piszę tylko fakt.... i może wskazówka dla innych bezradnych.... są jeszcze inne furtki z tej życiowej pułapki.

Co do chrząstki, kości.... mojej znajomej mąż stracił w wypadku ok 8 cm kości piszczelowej. W szpitalu włożyli mu metalowe pręty.... bo ta kość miała już nigdy się nie zrosnąć... była za duża przestrzeń .... wiele tygodni chodził w gipsie i przychodził do mnie na terapię.... i ku zdziwieniu lekarzy ta kość zrosła się, nawet nie kuleje.
Tak, że jak widać cuda zdarzają się każdego dnia i my sami jesteśmy cudotwórcami.


Anna, czy jak tam masz naprawdę ....
nie jesteś tu po to aby mnie oceniać, daruj sobie też swoje komplementy, znam swoją wartość bardziej niż ty, jeśli już piszesz to pisz na temat a nie jakieś kutamary.... już na tej kg skończyło się baju, baju... a nie wpadają tu jakieś persony udające mędrców i próbują wszystkich na około ustawiać. Na to już nie pozwolę.
I owszem, przyjmuje ludzi takimi jakimi są... a mam inną opcję? Ale przyjaciół wybieram, których ja chcę.... tu mam wybór.

Adrian
2019-10-12 13:49:03

Choroba to stan ogólny, który jednocześnie dotyka nie tylko naszego ciała fizycznego. W ciele fizycznym objawia się jako sygnał, że coś nie dobrego dzieje się z nami.
Współczesna medycyna opisała tysiące procesów zachodzących w organizmie. Wszystko dzięki badaniom na szczurach i w późniejszym etapie na ludziach. Znają tysiące schorzeń i mają tysiące substancji do ingerencji w nasze ciała- nie tylko fizyczne. Zapomnieli natomiast, w tej całej nauce o tym, że medycyna właściwie jest nauką przyrodniczą gdzie nie bierze się aspektu złożonej natury istoty ludzkiej i procesów energetycznych zachodzących we wszystkich naszych ciałach.
Jestem tego zdania, że choroba jest jedna ale dotyka różnych aspektów w zależności od stadium zaawansowania czy świadomości. Jestem pewien, że nagłe zgony bez przyczyny nie istnieją. Jeżeli ktoś schodzi na zawał to wcześniej organizm dawał mu znać ile tylko mógł, że coraz gorzej jest... nawet latami. Organizm to tak samo cyka jak wszechświat i cała medycyna konwencjonalna nie ma prawa przetrwać jak każde złe drzewo przędzej czy później zostanie ścięte i rzucone w ogień.

Anna
2019-10-12 12:13:17

czyżbym była zbesztana?
Pani Wiesławo, posiada Pani ogromny dar przekazywania swoich myśli w sposób jasny i zrozumiały. Ale przecież żyjemy w "ciekawych" czasach, to dobrze, że każdy jest inny, każdy z nas posiada "bazę",inny stopień wrażliwości, a najważniejsze, żeby przyjmować ludzi jakimi są, czuć się częścią wszystkiego. Jestem wdzięczna za każdą sekundę życia, mam spokojne serce i spokojną duszę.
Artykuł o zdrowiu- bardzo ciekawy, nie pamiętam gdzie to słyszałam, czy czytałam, że nie ma chorób,ale nie wiem czy nie pokręciłam.
Każdy może dużo, wystarczy słuchać serca i nie być chorągiewką na wietrze.
Jeszcze raz dziękuję Pani Wiesławo.

Adrian
2019-10-12 09:32:46

Kiedyś pół roku meczylem się z kością lódeczkowatą w nadgarstku, która obumarla i jedyną możliwością dla lekarzy była operacja i wszczepienie platyny, która połączy dwa elementy peknietej kości. Słowo "operacja" zadziałała na mnie jak piorun, podziękowałem lekarzowi, zdjąłem gips i dzień dnia pokrzywą chlostalem nadgarstek i powoli zacząłem odzyskiwać rękę i obumarla kość żyje i ma się dobrze.

Wiesława
2019-10-12 06:49:02

http://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/7,101580,25295869,ludzie-...

Wiesława
2019-10-12 04:10:01

JAK SIĘ MODLIĆ?

To proste pytanie,
lecz odpowiedź na nie może być dla wielu osób bardzo trudna. A w dodatku nie zawsze się spełnia. Toteż zadajemy sobie pytanie, czy Bóg nas nie chce wysłuchać czy może my popełniamy jakiś błąd?

Wszystko zależy od tego jakie my mamy relacje z Bogiem... a raczej z tą obfitością która nas otacza, jakie wartości wszczepiły w nas poszczególne religie, jakich modlitw używamy.
Tak prawdę mówiąc modlitwa nadal jest najbardziej zagadkową czynnością w naszych kontaktach z Bogiem ... i nikomu Bóg nie odmawia, nieważne czy w niego wierzy czy nie ... i w którym kościele się modli, ale kiedy o coś prosi to i otrzyma. Wystarczy tylko wymówić życzenie.

Ale to jaki mamy kontakt z Bogiem jest tą naszą linią życia i wielką tajemnicą.
I zachodzi jeszcze jedno pytanie:
czy my nieustannie powinniśmy prosić Boga,
czy On naprawdę nie wie, czego najbardziej potrzebujemy?
A może nasze życie stało się zbyt zachłanne... i nie ma końca naszym żądaniom?!

Drugie ważne pytanie:
czy powinniśmy szukać odpowiedniego miejsca do modlitwy...
tego konkretnego do czczenia Boga?
Przecież w świętych księgach wyraźnie napisano:
" Lecz nadchodzi godzina i teraz jest, kiedy prawdziwi czciciele będą oddawali Ojcu cześć w duchu i w prawdzie; bo i Ojciec takich szuka, którzy by mu tak cześć oddawali.
Bóg jest duchem, a ci, którzy mu cześć oddają, winni mu ją oddawać w duchu i w prawdzie”. Jan. 4:20-24

Całe nasze życie powinno być modlitwą, taka modlitwa to nasze paliwo na życie, to nasza tajemnica życia i wdzięczność za nie wyrażana każdego dnia.
Dlatego módl się od serca... ale wprzódy musimy zabrać tam duszę.
Dużo ważniejsza jest modlitwa duszą, sercem niż wyrażana słowami, cóż z tego, że nasze słowa słyszą wszyscy wokoło, tylko nasza dusza gdzieś odpływa a serce nie reaguje.

Dlatego, jeśli chcemy aby nasza modlitwa była owocna musimy nauczyć się modlić duchem i sercem. I musimy być świadomi każdego wypowiedzianego słowa... musimy także odpowiednio redagować słowa modlitwy, tak aby się właściwie wypełniły... a najczęściej bywa w naszych modlitwach, jeszcze jej nie skończymy a już sobie zaprzeczamy, często to my sami oddalamy nasze prośby w czasie, kiedy do nas trafiają, bywa, że już są nam nie potrzebne, mamy już nowe zapotrzebowania.

Wszystkie nasze prośby powinny być przedstawione w czasie teraźniejszym, nie musimy także powtarzać z góry ustalonych regułek (które później nawet kościół korektuje jako niewłaściwy dobór słów), często mamy problem z odtwarzaniem modlitwy....
toteż wypowiadajmy nasze myśli, odczucia, słowa płynące z naszego serca w naszym świadomym umyśle a nie na komendę, często w ogóle ich nie rozumiejąc.

Każdy z nas ma swoje modlitwy, których nie znajdziesz w modlitewniku... bo naszym modlitewnikiem powinno być serce. To nasze głębokie uczucia pozwolą zbudować własną modlitwę... i to będzie najbardziej właściwa modlitwa na dany czas. Pozostań tylko przez jakiś czas w ciszy, niech twoje serce i duch ma szanse na głębsze skupienie... abyś mógł usłyszeć co Bóg do ciebie mówi, to twoja Wyższa Jaźń da ci wskazówki....
musimy utrzymać właściwy stan umysłu, nie możemy się rozpraszać.... bo to tak jakbyśmy coś budowali i od razu burzyli.
Wysyłamy myśli i słowa wsłuchując się w wewnętrzny głos, które zarazem wizualizujemy... siejemy ziarno... i już widzimy jak ono wzrasta, jak zbieramy plony. I tu nie powinno być nawet cienia wątpliwości, dlatego na końcu naszej modlitwy wypowiadamy słowa: stało się, wypełniło się....
" o cokolwiek poprosicie Ojca, otrzymacie"... przecież tak nas uczył nas starszy brat Jezus...
ale nie zapomnijcie także podziękować za dary.

Proste... no nie.... ale jakże trudne zarazem....

Nadzorca
2019-10-11 23:39:26

To jest modlitwa do Intuicji. Wyższej jaźni.
Intuicja - Wyższa Jaźń - Nadświadomość - Anioł stróż

Wojtek2
2019-10-11 23:26:42

https://youtu.be/QNst5CWN-s4
Fajne to

Wojtek2
2019-10-11 23:07:06

No tak...

Wiesława
2019-10-11 22:15:30

Żadnego trzęsienie ziemi ani żadnej wojny nie da się porównać z rozpadem duszy ludzkiej...

ale co ja się rozczulam nad panami zła, ich Kali Yuga dobiega końca,
dlatego należy zająć się tym co najważniejsze... i poświęcić czas tym co to doceniają,

a oni niech sobie głosują w swoich wyborach, niech walczą o swoje sukcesy.... i inne frykasy... które i tak rozlecą się w drobny pył i polecą za wiatrem na koniec świata...

a ja pójdę swoją drogą tylko w poszukiwaniu światła, i kto ma ochotę może do mnie dołączyć...
i żeby było jasne, wcale mi nie zależy na ilości, i co ty jeden z drugim myślisz o mnie... nie pasuje ci, znajdź inne okienko i tam pisz swoje złote myśli....
a jak takiego nie znajdziesz, masz jeszcze rolki papieru toaletowego w toalecie...

Strony: < 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, >
Emaile Archiwalne