REGULAMIN KSIĘGI GOŚCI:
1. Nie pisz pod wieloma nickami.
2. Nie prowadzimy prywatnych korespondencji.
3. Nie nawracaj twórców strony ani jej czytelników.
4. Pisz poprawną polszczyzną na tyle na ile jest to możliwe.
5. Jeżeli wklejasz link do filmu czy do artykuły podaj jego tytuł.
6. Wiesia nie analizuje już dat urodzenia pod względem numerologicznym.
7. Nie pisz bardzo długich wpisów, nie mamy czasu ich czytać i analizować.
8. Nie pisz całego wpisu dużymi literami, zachowaj prawidłową wielkość liter.
9. Wpisy są moderowane i nie każdy zostanie zamieszczony (nie pytaj dlaczego).
10. Nie używaj emotek pisząc z tabletu lub telefonu, gdyż owa kg ich nie obsługuje.
11. Nie pisz kilku postów pod rząd, postaraj się zawrzeć wszystko w jednym wpisie.
12. Nie udzielamy indywidualnych porad medycznych ani nie uleczamy poprzez internet.

 

DODATKOWE INFORMACJE:
1. Aby wrócić na stronę główną kliknij w baner powyżej.
2.
Podawanie swojego emaila publicznie wiąże się z pewnym ryzykiem (nigdy nie wiesz czy ktoś niechciany nie zacznie do ciebie pisać, więc miej to na uwadze, gdy zdecydujesz się go tu ujawnić).
3. Pytania prywatne lub oficjalne do twórców strony mogą nigdy nie doczekać się odpowiedzi, niemniej jednak, gdy piszesz pytanie prywatne (tylko i wyłącznie w ważnych sprawach) zaznacz to wyraźnie na początku swojego wpisu i podaj koniecznie swój adres email, aby ewentualna odpowiedź mogła zostać udzielona... niemniej jednak pisanie publiczne jest mocniej preferowane i daje większą szansę na odpowiedź.

 

Nasza strona nie jest stroną religijną, jest jedynie zbiorem informacji duchowych, o naturalnym leczeniu oraz o manipulacji tym światem i ma na celu otworzenie ludziom oczu na te sprawy.

Imię:
Twój wpis:
 


 



Wiesława
2020-07-23 18:22:09

O mój Boże! Trójco Błogosławiona, pragnę Cię Kochać i starać się, by Cię Kochano,
pracować na chwałę świętego Kościoła ratując dusze, które przebywają na ziemi, i wybawiając te, które cierpią w czyśćcu.
Pragnę wypełnić doskonale Twoją wolę i osiągnąć ten stopień chwały, który przygotowałeś mi w swym królestwie,
jednym słowem, pragnę być Świętą; czuję jednak moją słabość i proszę Cię, o mój Boże, Ty sam bądź moją Świętością.

Skoroś mnie aż tak umiłował, że dałeś mi swego jedynego Syna, by stał się moim Zbawicielem i Oblubieńcem,
to nieskończone skarby Jego zasług i do mnie należą, ofiaruję je Tobie z radością błagając,
abyś patrzył na mnie już tylko przez Oblicze Jezusa i przez Jego Serce gorejące Miłością.

Ofiaruję Ci także wszystkie zasługi Świętych (którzy są w Niebie i na ziemi), akty Miłości ich, jak również świętych Aniołów;
wreszcie ofiaruję Ci, o Trójco Błogosławiona, Miłość oraz zasługi Najświętszej Panny, mej drogiej Matki,
przez której ręce składam moją ofiarę, prosząc, by ją Tobie przedłożyła.
Jej Boski Syn, mój Umiłowany Oblubieniec, powiedział nam za dni swego śmiertelnego życia:
„O cokolwiek prosić będziecie Ojca mego w imię moje, da wam”.
Jestem więc pewna, że spełnisz moje pragnienia, o mój Boże,
że im więcej zamierzasz dać, tym więcej każesz pragnąć.
Czuję w mym sercu niezmierzone pragnienia, toteż proszę z ufnością, byś pospieszył zabrać na własność moją duszę.
Ach! nie mogę przyjmować Komunii świętej tak często, jak tego pragnę, ale czyż Ty, o Panie, nie jesteś Wszechmocnym?
Pozostań we mnie jak w tabernakulum, nie oddalaj się nigdy od Twej małej hostii…

Chciałabym Cię pocieszyć za niewdzięczność występnych i błagam,
odbierz mi wolność czynienia czegokolwiek wbrew Twemu upodobaniu.
Jeżeli przez słabość kiedyś upadnę,
niechże Twoje Boskie Wejrzenie natychmiast oczyści mą duszę, wyniszczając jej wszelkie niedoskonałości,
jak ogień, który wszystko przemienia w siebie…

Dziękuję Ci, o mój Boże! za wszystkie łaski, jakimi mnie obdarzyłeś,
a szczególnie za to, że mnie przeprowadziłeś przez próbę cierpienia.
W dniu ostatecznym z radością będę patrzyła na Ciebie trzymającego berło Krzyża;
skoro raczyłeś podzielić się ze mną tym drogocennym Krzyżem,
ufam, że w Niebie będę podobna do Ciebie i na moim uwielbionym ciele ujrzę jaśniejące chwałą stygmaty Twej Męki…

Mam nadzieję, że po tym ziemskim wygnaniu pójdę radować się z Tobą w Ojczyźnie;
nie chcę jednak zbierać zasług na Niebo,
chcę pracować jedynie z Miłości ku Tobie, tylko w tym celu, by sprawiać Ci radość,
pocieszać Twoje Najświętsze Serce i ratować dusze, które będą Cię kochać przez wieczność całą.

Pod wieczór życia stanę przed Tobą z pustymi rękoma,
bo nie proszę Cię, Panie, byś liczył moje uczynki.
Wszelka sprawiedliwość nasza jest skażona w Twych oczach.
Pragnę więc przyodziać się Twoją własną Sprawiedliwością
i jako dar Twojej Miłości otrzymać wieczne posiadanie Ciebie samego.
Nie chcę więc innego Tronu ani innej Korony, jedynie tylko Ciebie samego,
o mój Umiłowany!…

św. Teresa z Lisieux

adrian
2020-07-23 18:21:35

A czy nie jest tak, że mamy teraz śmietankę coraz to poteżniejszych wibracji , które manifestuja się od we wewnątrz nas, z głębi dusz, można powiedzieć ja tak tam wedruję, w to miejsce gdzie wszystko mi mówi że ja jestem wszystkim, że nawet pogoda zależy między innymi od mojego widz imi sie, przepraszam wszystko I wszystkich Czy to ja? Czy to my?

Wiesława
2020-07-23 18:08:59

Grażyna, no cóż mam do tego dodać?

Mało jest ludzi, którzy ten proces w miarę rozumieją...
i ciągle jest za mało takich przebudzonych jak Ty.

Grażyna
2020-07-23 12:25:31

Wiesiu:
Ja też się zastanawiam nad tą iluzją duchowości, którą tak rozpowszechniają różni blogerzy i strony internetowe.
Bo przecież, żeby pokonać samego siebie, trzeba przejść przez piekło i zmierzyć się z najgorszym koszmarem.
Ja myślę, że to co teraz przechodzimy, to jest pikuś.
Nawet nie mamy wyobrażenia tego...z czym przyjdzie nam się zmierzyć ostatecznie.
Zawsze jest przecież, że upadając sięgamy dna koszmaru. Po odbiciu...następuje poprawa.
Więc z czym przyjdzie nam się zmierzyć, po kumulacji zanieczyszczenia całego świata i wszechświata?
Myślę, że taka ilość negatywnej energii...da moc wybuchu olbrzymiej ilości bomb nuklearnych.
To co będzie potem...niech każdy sobie sam dopowie.
To jest moje przemyślenie i nie musicie się z tym zgadzać.

Pozdrawiam serdecznie

Wiesława
2020-07-23 10:24:55

Jesteśmy w fazie oczyszczania... i emocjonalne ataki będą się nam wszystkim zdarzać... a najbardziej dokuczliwe bywają blokady psychiczne. Na Ziemi mamy obecnie dużą polaryzację... a śmiem przypuszczać, że będzie jeszcze gorzej i nie unikniemy tego, wszyscy się z tym w jakiś sposób zderzymy... inaczej nie przebudzimy się do zbiorowej świadomości... ta faza jest częścią naszego przebudzenia.A ci co nie chcą czegoś tam widzieć, ani o czymś słyszeć... nie uda się im to... tu się nie da, jak strusiowi schować głowę w piasek... czym wcześniej się z pewnymi sprawami zderzymy, przetrawimy temat w naszych umysłach, tym dla nas lepiej, szybciej rozpocznie się w naszych ciałach transmutacja. Skoro jesteśmy teraz i tu w tym miejscu, musimy wszyscy zrozumieć, dlaczego tak się dzieje...
ludzie niby pracują na rzecz przebudzenia... oświecenia...
a czymże to jest ... czyżby nie przebudzenie Prawdy w sobie? A to zawsze jest bolesne i nie każdy na to gotowy.
Dlatego do tej pory, tych przebudzonych na świecie, są tylko jednostki...
a ta wielka miłość ciągle słodko-gorzka...
ponieważ ludzie tworzą nową iluzję, tym razem duchową.

Paulina
2020-07-23 10:05:29

Dzisiaj w nocy poprosiłam moich Duchowych Przewodników oraz Aniołów o pomoc żebym mogła łatwiej zrozumieć co się ze mną dzieje i ot trafiłam na tą stronę... Szczerze to nie wiem co napisać. Jestem tak ogromnie poruszona dawno żadne wpisy nie zrobiły na mnie takiego wrażenia. Szukałam jakiegokolwiek kontaktu bo tak poczułam ale nie mogę znaleźć. Pozostawiam do siebie paulinka_28_06@wp.pl
Dziękuje, dziękuję, dziękuje.

144. 000
2020-07-23 08:44:29

Dziękuję za wiersz.Ja też BARDZO kocham koty...mój świat już dawno stanął do góry nogami... ogólnie.Moja mama choruje na depresję psychotyczną,przed chwilą kolejny emocjonalny atak, nie wiem, naprawdę nie wiem....

Wiesława
2020-07-22 23:24:48

A TY CIĄGLE NIE WIESZ...

świat się zmienia na naszych oczach...
żyjemy w dobie przebudzenia
i dojrzewania
zgodnie z naszymi
uczuciami...

otwiera się twój nowy wymiar życia
wzrastasz w duchu... jak słońce na Ziemi
aczkolwiek świadomość przychodzi powoli
krok po kroku...

jak motyl
powoli wyłania się z kokonu
tak ludzkość dzisiaj
rozwija swoje skrzydła
chociaż bolesny to proces
i wymaga trudnych decyzji...

toteż tyle dramatów w twoim życiu
...bo wbrew opiniom ludzi
przebudzenie, oświecenie
to ciężka lekcja...

z jednej strony
trzyma cię Anioł za rękę
z drugiej
diabeł wyszarpuje...
wyzwalasz się z więzienia
a ten proces
bywa zagmatwany
oszukańczy i bolesny...

ale jesteś już na dobrej drodze
kiedy nagle stajesz
... bo nie wiesz
dokąd udać się dalej...

już zdajesz sobie sprawę
gdziekolwiek jesteś
...jesteś częścią
nieskończonej natury...

Adrian
2020-07-22 22:40:42

Oto i jest. Okno. Tutaj. Do Was.
Błogosławię wam w prawdzie.
Miłość wielka młuci me serce.
Teraz...
Ale zanim teraz...
7razy umierałem
Bóg 7razy zagrzmiał.
7dnia 7mego miesiąca.
Idac ku intuicji,
Dusza należy do Boga.
Duch należy do Boga.
Twoje zmysły - to nimi bierzesz obraz bestii
Nie nienawidź tego- nie wszystko jest sztuczne
To nasz jest obraz.
Wpuść tam swiatlo,
Śmierći nie ma.
Jestem tu dla wszystkich

C.D.
2020-07-22 18:36:50

WITAM WSZYSTKICH,

132 lata temu urodził się człowiek, którego wiedza miała ujrzeć światło dzienne dopiero w dzisiejszych czasach. Gorąco polecam najnowsze wideo z dn. 20 Lipiec 2020.
'Wiedza Ojca Pio''

https://www.youtube.com/watch?time_continue=1305&v=sV2mG4Q...

Kilka wyselekcjonowanych cytatów:

''Tak naprawde to wiedza zbawia. Zbawienie - to uzyskanie Prawej Wiedzy.''
''Musi to być Wiedza, która poszerzy nasze pojęcia, postrzeganie oraz Wiedza, która poszerzy nasza wolność i skłoni nas do szczerej, szlachetnej miłości do Boga, tak prawdziwie. Także, skłoni do miłości wobec czujących istot żywych, prawdziwie uszanuje wszelkie gatunki flory i fauny i wszelkie stworzenie na ziemi w tym oczywiście też, wszystkich bliźnich.''

"Im więcej Wiesz, tym wiecej rozumiesz i jesteś większy.''

Konkluzja: Moje zdanie odnośnie kościoła: Mysle, ze naszym zadaniem jest być czujnym gdyż, 'Kapłani schowali klucz do wiedzy, sami nie wchodzą i innym nie pozwalają przejść przez drzwi', więc jesteśmy zdani sami na siebie. Należy Myśleć, Kochać, poszerzać Wiedzę, być Dobrodusznym , Wybaczać oraz Zachować Pokorę wobec Wszechmogącego Stworzyciela.

Serdecznie wszystkich pozdrawiam.
C.D.

Grażyna
2020-07-22 09:47:19

Enigma:
Nie przejmujmy się tym, co myślą inni.
To, co niesiesz w swoim sercu jest tylko Twoje.
Czy to mrówka, ptak, każda roślinka, bakteria (długo by wyliczać)... to właśnie jest Życie...w każdej postaci.
My też jesteśmy Życiem...przez co wszyscy jesteśmy rodziną.
Nie tylko ludzie są ważni ale każde najmniejsze istnienie.
Jeśli mamy szacunek do tego życia tzn.,że prawidłowo pojmujemy wartości prawd, które są w nas zakodowane.

Pozdrawiam serdecznie

Enigma
2020-07-21 23:35:18

Dziękuję Grażynko za odpowiedź. W ogóle koty to świetni telepaci. Pusia prosiła o wodę nic nie mówiąc, zwykle piła gdy jakoś tak myślałam że chce pić, przed odejściem nabrał jeszcze trochę sił żeby się przejść po mieszkaniu a gdy nie mogła wzięłam ja na ręce i ponosiłam po pokojach, rozglądała się i zadowolona nawet była, ale tego dnia umarła. Była ze mną dosyć długo bo kilkanaście lat i nie wiedziałam że poczuje jakby serce pękło mi na kawąłki gdy odejdzie. Z tym wszystkim człowiek pozostaje sam bo prawie nikt z otoczenia nie rozumie co czuję , bo to tylko kot...

Grażyna
2020-07-21 19:52:58

Enigma:
Bardzo wzruszająca opowieść o Twojej przyjaciółce Pusi.
Ja wierzę, że takie historie powrotu z powodu miłości są prawdziwe. Myślę też, że zwierzęta pojawiające się z nienacka w naszym domu są jakby naszymi opiekunami. One nie są u nas przypadkowo. Mój kot...jak zauważyłam,
zna moje myśli. Nieraz jestem zażenowana jego zachowaniem. Wiele lat temu miałam psa, który po swojej śmierci...obronił mnie przed demonicznym atakiem, podczs snu. To tylko moje przykłady ale jest dużo więcej historii na ten temat.
Myślę, że Pusia wróciła jako ten malutki kotek, żeby się Tobą opiekować.

Pozdrawiam serdecznie

Adrian
2020-07-21 12:10:34

Czy tylko mój świat stanął na głowie?

Enigma
2020-07-21 11:14:11

Pani Wiesławo, w kwietniu odeszła moja ukochana Kotka-Pusia, działo się dużo dziwnych rzeczy po jej odejściu, takich namacalnych, jak po odejściu najbliższego członka rodziny. Tak strasznie za nią tęskniłam i chciałam żeby wróciła. Ok miesiąca temu pojawiła się mała kotka w moim domu, porzuciła ją mama. Mała została przygarnięta przez nasz dom i tu zaczynają się kolejne dziwne rzeczy, mała ma problemy identyczne jak Moja Koteczka w dzieciństwie. Poza tym Pusia przed śmiercią zaczęła strasznie głośno mruczeć, jak nigdy wcześniej, mała mruczy w identyczny sposób, wiem że to dziwne ale aż mnie zamurowało gdy usłyszałam pierwszy raz. Pusia była bezgłośną kotką, czasami wydawała miałkoskrzeczące dźwięki jesli czegoś bardzo chciała, Mała również skrzeczy (nie miauczy) i właściwie jest bezgłośna, pozatym Pusia krzyzowala łapki przednie siedząc , Mała tez to robi. jest tyle identycznych cech że zastanawiam się czy to nie jest Pusia przypadkiem. Wierzę w inkarnacje i wędrówkę dusz, ale zawsze pozostaje taka niepewność czy to może być Ona. Czy widząc jak tęsknię postanowiła wrócić, czy to możliwe?

Pozdrawiam

Ola
2020-07-20 16:21:12

https://www.youtube.com/watch?v=1ZRbIkUnG1E

Kogo pogrążą zeznania Ghislaine Maxwell - Trumpa czy Bidena - Ewa Pawela

Ola
2020-07-20 15:48:08

JAK UNIKNĄĆ ŚWIATOWEJ HIPNOZY I TRESURY?! DLACZEGO NAM TO ROBIĄ?! - dr Andrzej Kaczorowski

https://www.youtube.com/watch?v=X05LWD5vPpU

144. 000
2020-07-20 15:14:41

Pani Grażyno,w takim kontekście w jaki Pani przedstawiła swój punkt widzenia,zgadzam się z Panią, przepraszam za zbyt emocjonalny wpis, bardzo cenię sobie Pani zdanie.Pozdr.

Wiesława
2020-07-20 10:36:59

Nikt tu nie jest moim podopiecznym ... sami się prowadzicie przez życie na własnej smyczy ...
jeśli ktoś ma świadomość bliżej mojej, rozumie moje słowa....
jeśli nie ... to mnie szkoli i ubiera w swoje buty ... i jeszcze się na mnie obraża, że buty za ciasne....

144. 000
2020-07-20 00:00:32

Jedyną, prawdziwą przez Chrystusa.

144. 000
2020-07-19 23:33:43

Jesteśmy Drogą, Prawdą i Życiem.

HAYAT
2020-07-19 21:36:58

Jezus Chrystus jest częścią Boga żywego i jest mistycznie zabarwioną postacią, który mimo że pochodzi z wyższego wymiaru miał do przebycia drogę naznaczoną i wskazaną mu przez samego Boga by Nam pomóc we wzroście Duchowym, żebyśmy mogli z niemowląt i małych dzieci urosnąć do dojrzalych Obywayeli Universum.By móc z tąd odejść by udać się w dalszą Podroż.Jezus Chrystus pokazał/wskazał drogę , ktorą możemy kroczyć.Nie jest to jedyna droga by wznieść się wyżej .
Każdy z nas ma zapisaną w sercu taką drogę ku Światłości tylko musimy ją w sobie odnaleźć.
Dziękujemy Tobie Wiesławo ,że nie zapomniałaś o nas, o swoich podopiecznych...Dzieki Ci za to, bądź Błogosławiona w imię Boże.

Grażyna
2020-07-19 21:31:54

144.OOO:
Nie mogę się oprzeć pytaniu.
Otóż, jak ma się postać Jezusa do naszego być albo nie być? Czy można to jakoś rozwinąć?
Myślę, że swoją postawą nauczał ludzi bezwarunkowej miłości. Czy ludzie w obecnym świecie podjęli to wyzwanie? Ilu jest takich, którzy stosują się do zaleceń i Jego nauk ? Czy mają zrozumienie jak należy żyć wg.prawd, które głosił?
Dlatego moje pytanie...czy Mu się udało? Raczej w tym chorym świecie jest jedynie garstka tych, którzy to rozumieją.

Pozdrawiam serdecznie

144. 000
2020-07-19 20:04:14

Jezus Chrystus,ten prawdziwy,czy Mu się udało??? oczywiście, że tak,gdyby Mu się nie udało nie byłoby nas tutaj.

Estera
2020-07-19 19:06:02

https://www.youtube.com/watch?v=UsfyJMb9r3A

Grażyna
2020-07-19 17:39:18

Jezus w moim rozumieniu...to nasz starszy brat. Istota pochodząca z wyższych wymiarów egzystencjonalnych.
Wcielona w ciało ludzkie...miała misję do wypełnienia. Czy jej się udało...tego nie wiem.
Era serca...jest to czas, w którym człowiek ma za zadanie rozwinąć w sobie miłość bezwarunkową.
To jest ta jedyna miłość, która otwiera bramy niebios.
Właśnie Jezus był nosicielem miłości bezwarunkowej. To przez Jego serce musimy przejść, żeby to zrozumieć.
Człowiek, który rozumie nie musi się zastanawiać nad instytucjami kościelnymi.
Jest mu wiadome, że to tylko martwe, iluzoryczne struktury.
Nikt nie zbawi świata...bo świat podlega prawom kosmicznym i jego naturalnym procesom przemian.
A zbawić się...każdy musi sam...czyli wznieść się w swojej ewolucji ponad przeciętność. Miłość bezwarunkowa jest tym kluczem.
Dodam jeszcze, że wszystkie religie świata są zniekształcone i zafałszowane dla potrzeb rządzących tym światem. O tym już powinien wiedzieć człowiek w dzisiejszych czasach.

Pozdrawiam serdecznie

Marek
2020-07-19 17:08:54

Proszę - szukam wiersza "Dwojaka Natura" - dziękuję za pomoc
florek.marek@wp.pl
Dziękuję !!!!!!!

BaJa
2020-07-19 11:08:52

Witam ponownie, po dzisiejszej pięknej nocy...
Wiem,że naruszę regulamin i temat głęboki..

Mam pytanie, czym różnimy się od Jezusa ? czy potrafimy odróżnić dobro od zła? rozwijać się i wypełnić życie Bogiem ? oddawać cześć i pokłony Wiekuistemu Duchowi ?
Na czym jest zbudowany kościół, na czyich naukach ? i czy ta osoba w końcowym etapie,przypadkiem uwierzyła, że tylko ona poprzez siebie zbawi lód i świat ?
Przez te dwa tysiące lat, na czyich podwalinach prowadzący kościoły poszerzają przekonanie, że tylko oni mają wyłączność i odpowiednie miejsce na Boga?

ERA SERCA DUCHOWEJ MIŁOŚCI BOGA W NAS

Rozwijamy się duchowo, doświadczamy żywego Boga....to samo w sobie jest piękne i mistyczne...

144. 000
2020-07-19 10:44:25

Od wczoraj zastanawiam się co napisać(emotka z telefonu)?jak wielu,wielu INNYCH.... w głębi serca wiedzieliśmy,że nas Pani nie opuści..... DZIĘKUJĘ! Zwycięstwo Światła!

Usia
2020-07-19 04:11:15

Wiersz jest cudowny, tego właśnie nam było potrzeba.Dziękuje bardzo i bardzo się cieszę!

Strony: < 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, >
Emaile Archiwalne