REGULAMIN KSIĘGI GOŚCI:
1. Nie pisz pod wieloma nickami.
2. Nie prowadzimy prywatnych korespondencji.
3. Nie nawracaj twórców strony ani jej czytelników.
4. Pisz poprawną polszczyzną na tyle na ile jest to możliwe.
5. Jeżeli wklejasz link do filmu czy do artykuły podaj jego tytuł.
6. Wiesia nie analizuje już dat urodzenia pod względem numerologicznym.
7. Nie pisz bardzo długich wpisów, nie mamy czasu ich czytać i analizować.
8. Nie pisz całego wpisu dużymi literami, zachowaj prawidłową wielkość liter.
9. Wpisy są moderowane i nie każdy zostanie zamieszczony (nie pytaj dlaczego).
10. Nie używaj emotek pisząc z tabletu lub telefonu, gdyż wpis może zostać ucięty.
11. Nie pisz kilku postów pod rząd, postaraj się zawrzeć wszystko w jednym wpisie.
12. Nie udzielamy indywidualnych porad medycznych ani nie uleczamy poprzez internet.

 

DODATKOWE INFORMACJE:
1. Aby wrócić na stronę główną kliknij w baner powyżej.
2.
Podawanie swojego emaila publicznie wiąże się z pewnym ryzykiem (nigdy nie wiesz czy ktoś niechciany nie zacznie do ciebie pisać, więc miej to na uwadze, gdy zdecydujesz się go tu ujawnić).
3. Pytania prywatne lub oficjalne do twórców strony mogą nigdy nie doczekać się odpowiedzi, niemniej jednak, gdy piszesz pytanie prywatne (tylko i wyłącznie w ważnych sprawach) zaznacz to wyraźnie na początku swojego wpisu i podaj koniecznie swój adres email, aby ewentualna odpowiedź mogła zostać udzielona... niemniej jednak pisanie publiczne jest mocniej preferowane i daje większą szansę na odpowiedź.

 

Nasza strona nie jest stroną religijną, jest jedynie zbiorem informacji duchowych, o naturalnym leczeniu oraz o manipulacji tym światem i ma na celu otworzenie ludziom oczu na te sprawy.

Imię:
Twój wpis:
 

 




Wiesława
2019-08-14 01:01:40

Cząstka Dafa...
aby nie było znowu, że jestem złośliwa czy coś w tym stylu...
please, zapoznaj się z punktem 2 regulaminu ...
też mamy swoje zasady i regulamin....

Cząstka Dafa
2019-08-14 00:29:04

Łukasz,

Jeśli Ci to nie przeszkadza, to napisz mi swój e-mail lub poproś kogoś z Redakcji Księgi Gosci aby podeslal Tobie mój e-mail. , albo vice-versa... tylko wyraź zgodę by mi podesłano Twój email adres, to wtedy wyśle Ci linki.

Na razie sprawdź sobie jeden link, który wyslam w ''Wpisie K.G. z dnia 08/ 13/ 2019 o godz. 19:58:56''. Tam klikniesz i znajdziesz cala ksiazke za darmo w formacie PDF.

Z wyboru i świadomie nie chce zajmować przestrzeni Księgi Gosci, bo i tak za każdym razem poprzekręcane są moje najszczersze intencje.

Lukasz, ja tez akurat zgadzam sie z P. Wieslawą, ze musisz znaleźć swoją ścieżkę, ale zanim to nastapi, moim zdaniem uważam, ze szczególności u samych podstaw kazdy powinien wpierw uzyskac tzw. elementarne wskazówki jakiejs Prawej Dyscypliny Duchowej, zapoznać sie z pryncypalnymi zasadami, regulami i w pozniejszym procesie znajdzie swoja drogę.
Bo widzisz, to jest tak jak w szkole podstawowej, uczeń najpierw powinien dobrze znac alfabet, aby ukladac skladnie zdania, troszke pozniej posiądzie umiejetnosc czytania tekstów lektur i dalej sie edukuje tak, by samodzielnie wybrac sobie kierunek studiow... Oczywiscie uzylam tu przenosni, ale wlasnie mniej wiecej tak wygląda proces duchowego oczyszczania sie, wznoszenia i poszerzania swiadomosci.

Warto jeszcze tu dodac, ze niektórym jest łatwiej uzyskac dobre wyniki w procesie ooczyszcania a innym nieco trudniej, gdyż zalezy to od indywidualnej intymnej JAKOSCI kazdego jednego czlowieka. Dlatego trzeba uzbroić sie w cierpliwosc, pracować nad swoim -ego- , trochę pocierpieć, aby oczyscic sie z karmy i dopiero pozniej w swoim czasie będzie mu dane odkryć samemu jego indywidualny potencjał i będzie mogl wejsc na swoja sciezke. Jak widzisz, Lukasz, nie moge Ci dac wskazówek przejścia na skróty.
Zatem, daj znac co o tym myslisz.

Tymczasem, pozdrawiam i zycze przyjemnej nocy. Dobranoc.

Cząstka Dafa

Wiesława
2019-08-13 23:24:59

A ja dopiero teraz zauważyłam tą poezję i cały ten wywód i święte oburzenie pod moim adresem... bo Pana LH spotkała ode mnie krzywda ... ?!
Ale nie ma nic złego co by na dobre nie wyszło, to mnie spotka kara, wiec nasze rachunki zostały już wyrównane... więc kończę tą chorą dyskusję....
nie pierwszy raz mam do czynienia na tej kg z fanatykami,
właśnie to jest sekta, nie wolno człowiekowi po swojemu myśleć.

Łukasz, przepraszam, że weszłam miedzy młotek i kowadło.

Grażyna
2019-08-13 23:01:22

A ja mam wrażenie, że Cząstka Dafa pojawiła się tutaj, żeby zasiać zamieszanie. Wprowadzić chaos i dokuczyć Wiesi. Pod płaszczykiem pokory i pobożności, ironicznie kpi z nas wszystkich. Tylko ona jest taka oświecona bo zdobyła nauki u wielkich mędrców. Hola...mędrzec też człowiek tu na Ziemi i tak samo po niej stąpa. Ja nie muszę szukać ziemskich mistrzów bo wiem, że droga którą idę jest właściwa. Przypomina mi to powiedzenie,,zamienił stryjek, siekierkę na kijek,, a po co?
Czy mądre słowa Wiesi są gorsze od jakiegoś mistrza?
To jest kwestia wyboru i tego co czuje moje serce.
Jeśli chodzi o poezję... to słowa Wiesi żyją i przemawiają do serca, upajają, wyciskają łzy. Czego nie mogę powiedzieć o poezji zamieszczonej przez Cz.D.
Dlatego powiem na koniec żyj Cząstko Dafa i daj żyć innym.

Pozdrawiam serdecznie

Łukasz
2019-08-13 22:02:01

P. Wiesławo

Post skierowałem do Czastki Dafa. Lubi się dzielić, i zainteresował mnie jeden link od Niej.
Wiem, że na stronie jest wyszukiwarka i lata temu korzystałem z tej strony i z jej ogromnej biblioteki. Najczęsciej ze strony gdzie było opisane jak odmawiać Różaniec, przez chyba dwa ostatnie lata, bo tylko wtedy interesowało mnie poznanie tej modlitwy w wersji Nowenny Pompejańskiej. Teraz mam inny etap, wybieram co odczuwam sercem i tak obecnie jestem przy Saint Germain i afirmacjach. Na pewno będę szukał kiedyś afirmacji Kuthumi bo jedna jaką znam wywołuje u mnie ogromne wzruszenie.

Będę pamiętał żeby nie dać się ponieść w miejsce z którego ciężko wrócić.

Wiesława
2019-08-13 21:43:16

Łukasz,
ode mnie nie wymagaj abym ci dawała linki...
ja dałam sporo wiedzy na tą stronę a co ty wybierzesz, to twoje...
ja ciebie nie znam i nie wiem na jakim jesteś etapie, czego potrzebujesz, z czym się dobrze czujesz ... jednym wystarcza Ojcze Nasz ... albo Różaniec... inni szukają wiedzy bardziej wyrafinowanej, czegoś czego doświadczają a znaleźć nie mogą w miejscu, w którym powszechnie bywają.... w każdej nauce, religii coś tam znajdziesz.... i czasami trzeba te wszystkie kawałki umieć poskładać.
Osobiście też poszukuję, prawie każdego dnia, bo życie często mnie stawia w takiej sytuacji... nie jestem Alfą i Omegą, jedynie przechadzam się w tym życiu między Alfą i Omegą i testuję to co mi przynosi każdego dnia...
nie tkwię też w jednym miejscu, nie mam kajdanów na nogach i nie muszę przestrzegać katechizmu czy swojej Biblii, bo tak mi ktoś każe... moje życie jest wolne, czego i tobie życzę... i moja rada, nie daj się ponieść jakiemuś koniowi daleko na dziką prerię, z której nie będziesz mógł wrócić .... nasze pomyłki mogą nas wiele kosztować....

Wiesława
2019-08-13 20:37:57

Cząstka Dafa,
nikt tu nie wyrzucił ani nie wyrzuca Łukasza... czy chce tu pisać, kontaktować się z nami to jego decyzja... kiedy my blokujemy komuś jego działalność na kg... za niewłaściwe zachowania, obraźliwe dla innych, to o tym zawiadamiamy na kg i wszyscy znają jego przewinienia....
a jaki był zły czyn Łukasza? Żaden... a to, że ma swoją drogę i swoje zdanie, z którym ja mam prawo się nie zgadzać, to przecież normalne...i mam prawo wyrazić swoje odczucia.. i raczej nienormalne by było kiedy przytakiwalibyśmy głową na wszystko co tu ludzie wygadują... bo nasze miłosierdzie musi brać górę... wybacz kochanie, coś tu jest nienormalne
i wkrótce ta kg stałaby się wysypiskiem śmieci ... już przerabialiśmy to.

Może i jesteś jedyną Polką w Van w Falum Dafa, ja 20 lat w tej organizacji nie dotrwałam... w mojej grupie, których w Van jest trochę więcej był jeszcze jeden Polak, spotykaliśmy się głównie w Quinn Elizabeth Park
i jak to się stało, że się nie spotkałyśmy... nie wiem, miałyśmy inne drogi... nie było nam dane... i jak widzisz po 20 latach twojej praktyki w tej organizacji nadal nie mamy wspólnego języka, ty wpadasz tu jako nauczyciel, próbujesz ludzi prowadzić, zalecasz im literaturę, rozgrzeszasz, dajesz szansę .... a my tu prowadzimy luźną dyskusję na wszystkie tematy... tu ludzie z niżej półki, niewtajemniczeni, ludzie poszukujący drogi jakich więcej na świecie... toteż i błądzą i zmieniają swoje organizacje nawet kilka razy w roku...
tak jak ja w roku 2001 zaliczyłam w Van. wszystkie kościoły i sekty w poszukiwaniu ... samej siebie. Aż któregoś dnia coś zrozumiałam i powiedziałam sobie - dosyć Wiesiu tego światowego duchowego bufetu, ty przecież masz swoje myślenie i swoją osobowość, idź tam gdzie wysyła cię twoje serce. I jestem tu, gdzie jestem i nie mam ochoty z tego nikomu się tłumaczyć.
Nie pasuję komuś do jego ideologi, nie trzymam nikogo na uwięzi... jesteśmy wolnymi ludźmi i cały czas to wszystkim powtarzam....
Bossa i to Wielkiego mamy tylko Jednego...
to Światło w moim sercu
i to Ono mnie prowadzi po tych ziemskich drogach...
i wybacz, ani Ojciec Rydzyk a tym bardziej ty (nawet nie znam twojego imienia) nie macie prawa mnie spowiadać i narzucać mi swoich nauk.

Łukasz
2019-08-13 20:27:13

Cząstka Dafa

Poproszę o linki w punktach od podstaw do bardziej zaawansownych. Dafa to dla mnie zupełnie nowe określenie Jak byś jeszcze mogła zaznaczyć, gdzie jest o oczyszczaniu ciała. Za jakiś czas się odezwę, tzn. że nad czymś pracuję. Na przeczytanie też bedzie potrzebny jakiś czas. Nie ma sensu aż tyle o mnie rozmawiać bo jak Wieslawa wspomniała sam muszę przejść swoją ścieżkę.

Czątka Dafa jesteśmy umówieni na wspólną przejażdzę, może nie na jednym zwierzaku bo się zamęczy ale pomysł fajny.

Wiesława
2019-08-13 20:04:20

ŚWIATŁO W TOBIE

Światło w tobie
tajemnicze i piękne...
dlatego takie wyjątkowe
bo to boskie światło,
które jest obecne w każdym z nas...

niestety,
wielu ludzi ma go zasłonięte wieloma zasłonami.

To w naszych sercach jest Królestwo Niebieskie,
cudowny świat naszego ducha...
lecz nie myl tego świata z tym królestwem mocy i dóbr...
i zrozum już wreszcie,
że tylko to Królestwo Niebieskie jest prawdziwe
i w każdym sercu świeci taki punkt...

ale zobaczysz go
kiedy odwrócisz się od królestwa materializmu.

A ty człowieku zbyt często wybierasz właśnie ten świat,
najbardziej pachnie ci to, co zasłania twój świt,
to światło świecące we wnętrzu twojego serca.

Piękne ci to światło,
lśni niepowtarzalnym blaskiem,
w dodatku odpowiada na każde twoje pytanie...
a ty kiedy z Nim rozmawiasz poznajesz swoją tożsamość...
poznajesz również powód dla którego jesteś tu.

W tym miejscu pewnie się lękasz...
bo jesteś pełen grzechu, zła...
bo to światło nigdy ci się nie objawi...
bo skoro jesteś taki odczłowieczony
to nigdy ci nie wybaczy... ?

Możesz żyć życiem złym,
nie wszyscy urodzili się świętymi
a ich grzechy płynęły na powierzchni ziemi
niczym potężna rzeka podczas powodzi...

ale pamiętaj...

całe twoje zło nigdy nie może zgasić tego światła w tobie...
ponieważ jest wieczne
i przychodzi taki dzień... i to ono wygrywa...
bo ma przewagę nad całym złem.

Przychodzi dzień, chociaż długo na niego czekasz
i to światło przeszywa twoje serce jak strzała...
i lśni niesamowitym blaskiem,
pokazuje co drogę i odradza cię...

a ty posłusznie, chociaż nikt tego od ciebie nie wymaga
idziesz tą nową drogą,
często bardzo wąziutką ścieżką pełną cierni...
bo już wiesz, że tylko na tej ścieżce osiągniesz swój cel.

(Cząstka Dafa)
2019-08-13 19:58:56

PANI WIESLAWO,

Wczoraj byłam dosc zajęta i nie mogłam od razu odpowiedziec.
Bardzo dziękuje za Pani wpis skierowany do mnie. Na wstępie podkreślam, ze nie mam urazy wobec Pani i dalam juz wcześniej tego wyraz.

Na temat Łukasza mam nieco odmienne zdanie i uważam, iz nie powinniśmy pozostawiać w nim uczucia, ze go wyszudzamy i porzucamy. To przeciez byla dla nas wszystkich szansa okazac bezgraniczna milosc i ''podac jemu 'pomocną rękę'' podsuwajac jakies adekwatne artykuly, materialy, bo wyraźnie tego potrzebowal.
Dlatego tylko Dobry Samarytanin stanal na wysokosci zadania i dobrodusznie podsunal Lukaszowi materialy Jezuity- Anthony de Mello.

Ponad to, Pani Wiesławo, jak na razie to widzę, ze bawimy się w ''ping - ponga'' i odbijamy sobie pileczke. No coz, tak wyszlo jak w przysłowiu, cyt. '' ja mowie o niebie , a Pani o chlebie"... więc się nie dogadamy... gdyż Pani uparcie obstaje przy znaczeniu dosłownym (w opowiastce o ''jezdzie tylem na mule''), a ja uzylam a l e g o r i i. A zatem, gwoli scislosci...
''Alegoria - to motyw zawarty w utworze literackim (a także malarskim), np.: postać, zdarzenie, który oprócz znaczenia dosłownego ma sens dodatkowy, domyślny, czyli alegoryczny. Popularną alegorią literacką jest np.: przedstawienie żeglugi, podróży jako odpowiednika ludzkiego życia.''

Kolejna kwestia - Pani Wiesławo, bardzo nurtuje mnie pytanie, jak to się moglo stac, ze zarówno ja, jak i Pani praktykowalysmy Falun Dafa w Vancouver w 2001 roku i nigdy się nie spotkalysmy? To mi się w glowie nie mieści!... Wiem na 100 %, ze w grupie ''Vancouver-skiej'' Dafa od 2001 byłam i jestem jedyną Polką! (aczkolwiek przebywam chwilowo we Francji.). ... Przepraszam, ale cos mi tu nie gra?

Poza tym, odnośnie książki - Proszę rownież wziąc pod uwagę, że praktyka kultywacji F.G. / F. Dafa. od 1992 r. zawiera wiele faz i adekwatnie do tego zostało za darmo opublikowanych Nauczyciela Li Hongzhi bardzo wiele (duzo ponad 100) rożnych nowych publikacji , artykulow, cztery tomiki poezji etc.,itd..(nie sposob wyliczyc) w tym głowna ksiazka ''Zhuan Falun'' miała kilka aktualizacji (jez. pol., jak i w jez ang.), z posrod których ostatnia aktualizacja wersji polskiej jest z 2018 r. ... Po polsku ZA DARMO... mozna sobie przeczytać, oto link:
http://pl.falundafa.org/books/ksiazki/zhuan_falun_2018_a4.pdf

Ponad to, P. Wieslawo proszę koniecznie jeszcze raz przeczytać TYLKO PIERWSZE ZDANIE w dołączonym przeze mnie wcześniej artykule ...a wtedy wyda sie Pani zrozumiale,:

http://pl.minghui.org/html/articles/2015/5/25/320.html

...dlaczego zalączylam 2 wyselekcjonowane wiersze z Tomika Poezji ''HONG YIN IV'' Mistrza Li Hongzhi ( ten jeden Tomik obejmuje ponad 130 poematów)

GDZIE JEST DROGA DO NIEBA



Gdzie jest droga do nieba

Pasje i iluzja blokują ci szlak

Dlaczego Bogów nie dostrzegasz?

Porzucając zyski i sławę, twoje oczy już nie będą zaślepione

Z niebios większość ludzi przybyła

By mogli spotkać Stwórcę, dlatego stali się ludzkimi istotami

On przybędzie blisko czasów ostatecznych i zbawi boskie i ludzkie istoty

Ateizm i ewolucja są kłamstwami

Błędy naukowe wprowadziły ludzi na niebezpieczny tor

Zawróć na właściwą drogę w poszukiwaniu tradycji

Na końcu drogi, Bogami wszyscy są



Li Hongzhi

Zima 2009



DROGA PROWADZONA PRZEZ BOGÓW I BUDDÓW



O ludzie świata

Aby was ocalić, nie boję się okrucieństwa czerwonego demona

Prawda jaką Ja oferuję, jest twoją nadzieją

A ta pomoże ci odkaszlnąć pigułkę złudzenia, którą zmuszony musiałeś przełknąć

Widząc Dafa, które poprowadzi cię z powrotem do nieba

I słysząc wezwanie Stwórcy

W tym celu zstąpiłeś do tego świata znosząc gorzkie cierpienia

W obliczu niebezpieczeństw ratuję ludzi, to jest moja obietnica

Ta ścieżka prowadzona jest przez Bogów i Buddów



Li Hongzhi

Jesień 2011

((tłumaczenie ''Hong Yin IV)

A teraz, pomówmy o nastepnym zagadnieniu; ' sekta' ... ( na nieszczescie) 'Sekta'' - w grupach Chrześcijan i Katolików - wywołuje pogardliwe konotacje.

O Mistrzu Dafa - Li Hongzhi, powiedziała Pani slowami, cyt.: ...''że. pachnie sektą i to mi się nie podoba'' ...(koniec Pani cytatu)

Oczywiście, że ani Nauczyciel ani nikt z posrod Dafa nie oczekuje i nie zmusza nikogo, aby zwykli ludzie, czy tez Pani podarząli drogą Dafa. Raczej tylko z dobrodusznoscia, przy każdej nadarzajacej sie okazji wychodzimy naprzeciw z życzliwa ofertą info..... to wszystko!... Nikt , ani Nauczyciel, a tym bardziej ja- 'malutka cząstka Dafa', nie bedzie sie wtrącal do Pani Wolnej Woli wyboru, Pani sumienia lub tez dzialalnosci w zwyklym ludzkim spoleczenstwie. Czyz nie powiedzialam wczesniej, ze każdy sobie sam oceni Dafa zgodnie ze swoim sumieniem.

Pani Wieslawo, to nie jest O.K. nazywac Mistrza Li i Dafa sektą, bo wsrod zwyklych ludzi, a zwlaszcza wsrod naszych rodakow slowo ''sekta'' wywoluje poniżąjace lub pogardliwe negatywne nastawienie do Nauczyciela i Dafa. Dlatego, sugeruje Pani Wieslawo, z wielka intencja życzliwosci aby Pani tak nie mowila, bo wyrządza Pani sobie straszną krzywde.

Jesli zwykły czlowiek urąga Dafa, bo nic nie wie a tylko 'paple jak papuga' to co zaslyszal od innych, miedzy innymi od Pani, to wyrządza sobie mniej krzywdy niz osoba, ktora zapoznala sie z Dafa i kierując sie pobudką skrytej motywacji wykorzystania i używania wiedzy Mistrza Li dla wlasnego pożytku. W takim przypadku osoba czyni sobie niewspolmiernie wiecej zła i może poniesc stosowne do tego konsekwencje.

Nie wiedzialam wczesniej o takim Pani nastawieniu do Mistrza Li, dlatego troszke sie rozczarowalam Pani postawą. Wciaż jestem życzliwa dla Pani ale wydaje mi sie, że Panią przecenilam.

Zacytuje Nauczyciela Li Hongzhi: ''Ponieważ ludzie są w tłumie zwykłych ludzi, to jak oni mogliby stać się wrogami bogów, jak mogliby byc godni bycia wrogami bogów?"

Dlatego teraz gdy Pani juz wie, to naprawdę proszę tego nie robic, bo sprzeniewierza sie Pani samemu STWÓRCY.
Podaje cytat z Lunyu (pierwsze zdanie): '' Dafa jest mądrością Stwórcy''

Dodam jeszcze, że gdy 2.000 tys. lat temu, Jezus nauczał swoich uczniow, to wtedy tez Jego ugrupowanie bylo nazwane z pogardą - sektą. Nota bene, Jezus nigdy nie zalożyl kosciola ani żadnej religii.
Tak samo Dafa nie jest podgrupą religijną ani religią i na pewno nie jest sektą.

Jeżeli, ktos wymusza na mnie określenie Dafa, to niechętnie udzielam odpowiedzi, gdyż Dafa jest tak niezmiernie poteżne, że nie sposob wyrazić ziemskim jezykiem z najniższego poziomu zwyklych ludzi w spoleczenstwie. Nie da sie okreslić Bezgranicznej Mocy i Potegi Wszechswiata Kosmosu Energi i Swiatla. Jedynie na wyzszym poziomie czasami mozna poczuć sercem i dusza, ale ten stan jest nie do opisania i zaden zwykły człowiek tego nie zrozumie.
Niekiedy , ale rzadko idę na ustępstwo i wyjaśniam, że Dafa tylko w początkowej fazie praktyki kutywacji, (poczynając od najniższego poziomu), można by okreslic jako FILOZOFICZNY SYSTEM PRZEKONAń.

Zaczerpnelam info. z WIKIPEDIA: cyt.
''Sekta'' - jest podgrupą religijnego, politycznego lub FILOZOFICZNEGO SYSTEMU PRZEKONAń, zwykle odgałęzieniem większej grupy. Chociaż termin ten był pierwotnie klasyfikacją dla grup oddzielonych od religii, może teraz odnosić się do każdej organizacji, która odrywa się od większej, aby przestrzegać innego zestawu reguł i zasad.
ZRODLO: https://en.wikipedia.org/wiki/Sect

Jakkolwiek, w grupach Chrześcijan i Katolików ''Sekta'' - - wywołuje pogardliwe konotacje.

A na koniec , odnośnie VAGUS NERVE i byc moze zainteresuje to Pania. Okolo poltora roku temu natknelam sie na najlepszą prezentacje i informacje jakie kiedykolwiek do tej pory widzialam i słyszałam.
Wysyłam dla Pani video- (niestety nie dla wszystkich K.G., bo jest w jez ang. (Aussie), ale nie mysle , ze to będzie Pani przeszkadzać
Tak na marginesie, nie wiem czy sie Pani ze mna zgodzi , ale wielu konwencjonalnych lekarzy nie wie o co w esencji chodzi w zakresie zlozonych funkcji ''Vagus Nerve'', podobnie sprawy mają sie z układem limfatycznym ... a przeciez to te dwa systemy sa NAJWAŻNIEJSZE w leczeniu ludzi.
How to Heal the "Vagus Nerve" to Heal Your Mind & Body -

https://www.youtube.com/watch?v=xPQBKe_Phx0&list=PLPh8aiHh...

Podsumowując, bardzo gorąco chciałabym podziekowac zarówno Pani , jak i Waszej Redakcji za umożliwienie mi przedstawienia fundamentalne informacji o Dafa. Obecnie na ukończeniu mam moj swoj projekt, którym od jutra muszę sie zająć, wiec nie bede juz wysylać ani do Pani ani do Was tak długich ''Wpisow''. Zamilknę. Z pokora przepraszam, ze zajelam tyle miejsca.

Oh, znowu napisala Pani piękny poemat, wiec proszę nadal rozwijać w sobie ten wspanialy potencial tworzenia, bo w morzu ziemskiej otchlani przywoluje ludzi do bycia lepszym czlowiekiem. Dziekuje i moje gratulacje!

Z podziękowaniem dla Pani i dla wszystkich.

Pozdrawiam Pania i Wszystkich z K.G. Bardzo Serdecznie i Życzę miłego dnia / wieczoru ...

Cząstka Dafa

Grażyna
2019-08-13 06:27:11

I znowu przepiękny poranek...chciaż nie ma słońca.
Rozświetla go jasno bijące,,TWOJE ŚWIATEŁKO,, napisane Sercem Wiesi.
I będę dalej biegła, chociaż życie nie jest bajką. Tak... już nie oglądam się za siebie.
Dziękuję Wiesiu, za Twoje cudowne słowa, które dla mnie są bezcenne.

Pozdrawiam serdecznie

Bozena2
2019-08-13 02:47:13

Wiesiu piekne,I tylko zastanawiam sie ile jeszcze masz cierpliwosci tluc w nasze glowy o co Tu wlasnie chodzi,za co Ci bardzo dziekuje.

Wiesława
2019-08-12 23:29:13

TWOJE ŚWIATEŁKO

Nie jesteś tym kim jesteś
jeśli szukasz światła we Wszechświecie...
i trudno ci będzie pokonać własną ciemność
i całą tą hordę demonów ciągnącą za tobą
... które się w tobie ukrywają...

ty musisz zapalić światło w sobie
i zainstalować je we własnym sercu,
bo tylko kiedy zapalisz światło wewnątrz
poszerzysz własne horyzonty,
osiągniesz własną moc...
i nie zrobi tego za ciebie żaden guru,
nawet ten cudowny, który cię budzi za parę godzin...
a ja gratuluję mocno takiemu uczniowi... że taki zdolny...
nauczyć się bezwarunkowej miłości, współczucia na jednym kursie...
nawet u wielkiego guru za solidną zapłatą
... to i tak wyczyn nad wyczyny.

Niestety, ten serwis jest bardziej wyrafinowany
w dodatku ponadczasowy i wymaga więcej czasu...
nie da się w 5 minut włożyć go do głowy...
musisz człowieku nie jedno wycierpieć...
nie jedną wylać łzę, nie jedno wybaczyć
aby twoje serce otworzyło się...
aby tam w tej ciemnej komnacie zapaliło się światło
... które już nie gaśnie.

To twoja dusza jest światłem,
światłem zapalonym umysłem Boga...
i płonie już jasno nie tylko serce...
płoną twoje oczy... twoja twarz...
bo Bóg mieszka w tobie
a razem z Nim cały Wszechświat.

Masz boskie światło w sobie
i przeglądasz się w Nim jak w lustrze...
bo jesteś częścią Światła, które czyni cię dzieckiem Boga...
ale dopóki masz otworzone oczy na ten świat,
dopóki zachwycasz się jego darami, nie ujrzysz tego światła...
bo ciągle ciemność go przesłania...
ciągle żyjesz w cieniu, jak nie mistrza, to jego książki...

i dopóki się ciągle czegoś boisz, przed czymś uciekasz,
szukasz schronienia w wielkich katedrach...
znaczy, ciemność przykrywa jeszcze twoje światło
i twój świat, w którym żyjesz ciągle jest jeszcze mroczny.

Zapalenie światła w tobie
to twoje nowe narodziny...
weszło słoneczko w ciebie,
które już nie gaśnie...

Panie, to ty bądź moim latarnikiem,
ufam tylko Tobie bezgranicznie!

Wiesława
2019-08-12 21:29:48

Zwierzęta są naszymi opiekunami...
w roku 2000 i 2001 pilnowała mnie armia astralnych kotów...
i odchodziłam od zmysłów - co się dzieje? Skąd te koty? Co ja widzę?
3 lata później ich przewodnik zjawił się fizycznej formie w moim życiu... była to Bonnie...
kiedy odeszła, na 3-ci dzień miałam sen... to była Shanti, Bonnie oddała jej pałeczkę...
Shanti fizycznie weszła w moje życie 2 m-ce później... a ja przecierałam oczy ze zdumienia... bo to był ten kotek ze snu, w dodatku chory tak jak to pokazała mi Bonnie już z drugiej strony lustra.

I mówta se ludziska co chceta
- jakoś to tak pracuje w tym wielkim Wszechświecie... nie ma przypadków.

P
2019-08-12 21:19:30

Niecale 2 miesiace stalem sie opiekunem szczeniaka. Od jakiegos czasu bardzo czesto widze mojego szczeniaka jak spi w moim pokoju podczas snu. A pies spi na zewnatrz. Psy moga miec oobe czy cos takiego ??

Wiesława
2019-08-12 21:06:43

Jak widać na poniżej fotografii moja Shanti też obcuje z poważną literaturą...
zobaczymy co się z tego narodzi... ...
może nowy Mistrz....
https://i.imgur.com/knxM0k4.jpg

tą książkę mam u siebie już prawie 20 lat, tyleż samo interesuję się qi gong, dzisiaj już bardziej ćwiczeniami, które naprawdę są świetne. Toteż uczę ich ludzi aby poprawili swoją fizyczną i psychiczną formę.

Wiesława
2019-08-12 20:14:26

Cząstka Dafa,
ja nie muszę dawać Łukaszowi żadnego czasu... to on jest dyrektorem swojego życia i wybierze to co mu do niego jest na dzień dzisiejszy potrzebne, jeśli jutro zmieni zdanie - dla mnie też będzie dobrze.... co wybierze to jego wybór a mnie nic do tego, nie jestem jego pasterzem ani nie prowadzę go na smyczy z żadnej innej misji... on ma swoją ścieżkę, którą sam musi przejść...
sam musi zrozumieć, przede wszystkim samego siebie, nie mnie, nie ciebie czy Lunę, DS...
każdy z nas ma swój świat, każdy ma swojego nauczyciela, każdy ma swojego lekarza a nawet przyjaciela.
Onego czasu Swami Jogananda też odwiedzał wszystkich jasnowidzów, yoginów a nawet katolickich świętych.... bo był poszukiwaczem, dlatego jest mi bliski sercu, bo ja też nim jestem... szukam, badam, dotykam i sama decyduję czy to coś pozostanie w moim życiu czy to oddalę... bo mi nie pasuje. Pana Li Hongzhi też przeczytałam... już w roku 2001 i nie obca jest mi jego wiedza-mądrość, dużo z niej zaczerpnęłam bo sama doświadczyłam z tego wiele na własnej skórze a w dodatku nigdzie tego nie znalazłam u innych mistrzów. Trudno mi się więc nie zgodzić z czymś co sama przeżyłam na własnej skórze, a nie tylko przeczytałam w książce.
Nie mniej Pan LH tworzy armie ludzi ... a to już mi się nie podoba, bo to pachnie sektą. Do Boga tak się ludzi nie prowadzi... bo tak naprawdę w dużej mierze to On sam wybiera kto ma przyjść do Niego i kiedy... i każdy ma z Nim swoje spotkanie w swoim czasie... i dopóki nie przemierzy na świecie swojej ilości kilometrów, dopóki licznik mu nie wybije co jego, nie dojdzie do Boga na skróty. I czym kto wiecej doświadczy na tym świecie tym wróci do Domu Ojca większym mistrzem, tylko dowcip w tym, że musi zrozumieć swoje doświadczenia.

Co do osła... ostatnio nie mam ochoty wsiąść nawet do luksusowego mercedesa ... a co dopiero na osła i trzymać się jego ogona.... dzisiaj doświadczam innej lekcji i szukam tego co jeszcze przede mną zakryte ale spać mi po nocach nie daje... i bawi się ze mną w chowanego.
A ty jak musisz na swoim ośle odbyć swoją drogę, proszę bardzo, ja ci nie przeszkadzam... a jak ja zechcę, to pojadę do znajomego na farmę, ma 2 muły, myślę, że pozwoli mi na wycieczkę na nich...
no może będzie na mnie dziwnie patrzył jak będę ich dosiadać buzią do ogona... wówczas może mnie zsadzić z osła, w obawie, że go uszkodzę

Widzę, że poczułaś się mocno urażona, a to co ja napisałam, było tak pół żartem, pół serio... przede wszystkim powinnaś zrelaksować się.... bo widzisz duchowość to taka dziedzina życia, że jeśli ją ktoś za mocno za ogon trzyma może wylądować nie po tej stronie, po której zamierzał... wielu tych mocno uduchowionych skończyło w wariatkowie... bo za mocno zaufali swojemu mistrzowi. Nie pozwolili swojej duszy wybrać drogi.

https://www.vismaya-maitreya.pl/swiat_energii_uzdrawianie_...

Książkę Mistrza LH mam w swojej biblioteczce i nie obce są mi jego słowa...
póki co przerabiam inną literaturę, która mi na dzień dzisiejszy jest bardziej potrzebna...
temat - vagus nerve i proces Kundalini.

Cząstka Dafa
2019-08-12 18:44:56

Pani Wieslawo, jak rowniez do wszystkich z K.G., WITAJCIE.

Bardzo dziekuje Pani za opowieść z moralem, p.t. 'Najlepszy nauczyciel w życiu.'' Bardzo pouczająca historyjka, wzrusza doglebnie i samoistnie wysciska łzy budzac w nas sumienie, i ktora potwierdza uniwersalną regułę, ze nic nie dzieje sie ot tak sobie, z przypadku, gdyz zawsze w kwestiach naszego zycia zawierte jest prawo 'przyczyny-skutku'.

Przypuszczam, ze Lukasz tez nie przypadkowo potrzebuje naszego wsparcia, wspołczucia i cierpliwosci. Nie wykluczone, ze on musial wpierw doswiadczyc 'hokus-pokus retrogresji', a pozniej jego sumienie naprowadzilo go do ''zapukania'' do Waszej Redakcji.
A zatem, dlaczego nie otworzyc naszych milosiernych serc i dac mu jeszcze jedną szanse na przeprowadzenie korekty, bo jakis czas temu znalazl sie wsrod ''sieczki plew i nie umial na czas dostrzec ziarna'', dlatego tak łatwowiernie padł ofiarą tzw. 'gangsterow duchowych' : ''hipnotezerow, jasnowidzow, itp., tego internetowego ''badziewia samozwancow''.

Dajmy Lukaszowi czas, na obudzenie sie, przetarcie oczu, glebszą obserwacje i moze na dniach otrząsnie sie z koszmarnego snu 'hokus-pokus regresji' i stanie sie bardziej rozwazny.

A teraz pozwole sobie wrocic do Pani wczorajszych wieczornych ''Wpisow''.

Po pierwsze, rozumiem Panią, bardzo cenię Pani mądrosc, wiedzę, szanuję Pani wybor i podziwiam za osiągnięcia.

Poza tym wyjasniam, oczywiscie z pokorą, ze mialam na względzie znacznie głębszy powód, aby w moim (wczorajszym wieczornym )'Wpisie' do Łukasza umiesci przypowiesc, ktora zawarłam w cudzyslowie, gdy wspomnialam ''o jezdzie tylem na osiolku'' (gwoli scisłosci, zamiast 'na osiołku' powinnam własciwie uzyc okreslenia ''na mule'', sorry).

Pani Wieslawo, mialam na mysli historyczną postac - Zhang Guolao, Jeden z Osmiu Bóstw, ktory NAJCZęsciej jest pokazywany na białym mule, zwykle siedzącym tyłem (na grzbiecie muła).
Podobnie jak inni nieśmiertelni, można go zobaczyć w wielu różnych popularnych środkach artystycznych i przedmiotach codziennego użytku. Zhang Guolao czasami nosi ze sobą piórko feniksa lub brzoskwinię, reprezentującymi nieśmiertelność i często pojawia się w chińskich obrazach i rzeźbach, zarówno z innymi Ośmiu Nieśmiertelnymi, jak i samemu.
To tak w wielkim skrocie i tylko kilka zdan na marginesie mojej wczorajszej alegorii.

Po drugie ... w odniesieniu do następnego Pani wpisu wyznam, ze tymczasem sama staram sie zachowac duzo rozsądku, byc rezolutna i powsciągliwa aby w praktyce nie stac sie nadmiernie zagorzala i (tak ja Pani powiedziala): ''nie szalec na tym punkcie''. Dlatego, wczorajszy nieco cyniczny 'prztyczek' od Pani przyjelam z pokorą, pogodnym usmiechem i podziekowaniem w sercu. (Rozumiem, ze 'prztyczki' dostaje się i dzieją się z jakiegos powodu, dlatego ponownie najszczerzej dziekuję Pani)

Podsumowując, z calego serca zachęcam Panią, Dobrego Samarytanina, 'Lune', Grazyne, Lukasza i wogole wszystkich z K.G., przeczytajcie zalączony link i dopiero potem odniescie sie do TEGO zgodnie z Waszym sumieniem. Poza tym, mam nadzieje, ze jeszcze nie sploszylismy Łukasza i tez otworzy ponizszy link.

http://pl.minghui.org/html/articles/2015/5/25/320.html

Serdecznie Panią pozdrawiam i rowniez wszystkich z K.G.

Cząstka Dafa

Luna
2019-08-12 14:09:40

Dziś w nocy Niebo zapłacze łzami świętego Wawrzyńca. Dokładnie dziś przypada maksimum roju Perseidów. Również tej nocy można zobaczyć Trójkąt Letni. Na jego wierzchołkach znajdują się trzy jasne gwiazdy: Wega z konstelacji Lutni, Deneb z gwiazdozbioru Łabędzia oraz Altair z Orła.

Pozdrawiam wszystkich

PS.
I ja uroniłam łzę czytając opowieść.

Wojtek2
2019-08-12 13:40:06

Ale fajny delfin

Dobry Samarytanin
2019-08-12 10:18:11

Dziewczynka uczy się pływać z delfinem
https://www.youtube.com/watch?v=bX8S7e19gMA

Grażyna
2019-08-12 06:14:53

Wiesiu:
Dziękuję, za piękną opowieść o nauczycielu i uczniu. Polały się łzy wzruszenia... ,to bardzo mądra i pouczająca
opowieść.
Właśnie w prostocie, tkwi tajemnica mądrości bożej. Najpiękniejsze perły (chyba to Ty, kiedyś napisałaś) znajdujemy na wysypisku śmieci.
Jestem bardzo wzruszona...jaki piękny początek dnia....

Pozdrawiam serdecznie

Wiesława
2019-08-12 01:21:18

Najlepszy nauczyciel w życiu.

Na początku roku szkolnego nauczycielka klasy szóstej stanęła przed swoimi byłymi piątymi klasami. Spojrzała na swoje dzieci i powiedziała, że lubi je wszystkie jednakowo i cieszy się, że je widzi. To było wielkie kłamstwo, ponieważ za jednym z frontowych ławek, skulonych razem w piłkę, siedział jeden chłopak, którego nauczyciel nie lubił.

Poznała go, tak jak wszystkich uczniów, w zeszłym roku szkolnym. Już wtedy zauważyła, że nie bawił się z kolegami z klasy, ubrany w brudne ubrania i pachniał, jakby nigdy się nie mył. Z czasem stosunek nauczyciela do tego ucznia pogorszył się i osiągnął punkt, w którym chciała wyczerpać wszystkie swoje pisane prace czerwonym piórem i umieścić jedynkę.

Pewnego razu dyrektor szkoły poprosił o przeanalizowanie cech wszystkich uczniów od początku ich nauki w szkole. Nauczyciel odłożył sprawę nielubianego ucznia na koniec. Kiedy dotarła do niego, niechętnie zaczęła analizować jego cechy, była oszołomiona.

Nauczyciel, który prowadził chłopca w pierwszej klasie, napisał: ?To wspaniałe dziecko z promiennym uśmiechem. Odrabia lekcje czysto i schludnie. To przyjemność być z nim ?.
Nauczyciel drugiej klasy napisał o nim tak: ?To doskonały uczeń, ceniony przez swoich towarzyszy, ale ma problemy w rodzinie: jego matka ma nieuleczalną chorobę, a jego życie w domu musi być całkowitą walką ze śmiercią?.
Nauczyciel trzeciej klasy napisał: ?Śmierć matki uderzyła go bardzo mocno. On stara się jak może, ale jego ojciec nie jest nim zainteresowany, a jego życie w domu może wkrótce wpłynąć na jego naukę, jeśli nic nie zostanie zrobione?.
Nauczyciel czwartej klasy napisał: ?Chłopiec jest opcjonalny, nie jest zainteresowany nauką, nie ma prawie żadnych przyjaciół i często zasypia w klasie?.

Po przeczytaniu charakterystyki, nauczycielka bardzo się wstydziła. Czuła się jeszcze gorzej, gdy w Sylwestra wszyscy uczniowie przynosili jej prezenty zawinięte w błyszczący papier z kokardkami. Prezent dla niech od nielubianego ucznia owinięty był w szorstki brązowy papier. Niektóre dzieci zaczęły się śmiać, gdy nauczycielka wyjęła bransoletkę z kilkoma brakującymi kamieniami i perfumę wypełnioną do jednej czwartej. Ale nauczyciel tłumił śmiech w klasie mówiąc:
- Co za piękna bransoletka! - i otworzyła butelkę, rozpyliła trochę perfumy na nadgarstek.
Tego dnia chłopiec zatrzymał się po lekcjach, podszedł do nauczyciela i powiedział:
- Dzisiaj Pani pachnie jak moja matka pachniała.

Kiedy odszedł, płakała przez długi czas. Od tego dnia odmówiła nauczania literatury, pisania i matematyki. Zaczęła uczyć dzieci dobra, zasad i współczucia. Po chwili takiego uczenia się niekochany uczeń zaczął wracać do życia. Pod koniec roku szkolnego stał się jednym z najlepszych uczniów. Pomimo tego, że nauczyciel powtórzył, że lubi wszystkich uczniów na równi, naprawdę doceniła i lubiła tylko jego.

Rok później, kiedy już pracowała z innymi, znalazła notatkę pod drzwiami klasy, w której chłopiec napisał, że była najlepsza ze wszystkich nauczycieli, jakich kiedykolwiek miał. Minęło pięć lat, zanim otrzymała kolejny list od byłego ucznia; napisał, że ukończył studia i zajął trzecie miejsce w klasie, i że nadal jest najlepszym nauczycielem w swoim życiu. Cztery lata minęły, a nauczyciel otrzymał kolejny list, w którym jej uczeń napisał, że pomimo wszystkich trudności, wkrótce ukończy uniwersytet z najlepszymi ocenami i potwierdził, że nadal jest najlepszą nauczycielką, jaką kiedykolwiek miał. Cztery lata później nadszedł kolejny list. Tym razem napisał, że po ukończeniu studiów postanowił podnieść poziom swojej wiedzy. Teraz przed jego imieniem i nazwiskiem było słowem lekarz. W tym liście napisał, że była najlepsza ze wszystkich nauczycieli, jakich miał w swoim życiu.

Czas mijał. W jednym ze swoich listów napisał, że spotkał jedną dziewczynę i ożenił się z nią, że jego ojciec zmarł dwa lata temu i zapytał, czy nie odmówi na jego weselu zajęcia miejsca, w którym zwykle siedzi matka pana młodego. Oczywiście nauczycielka się zgodziła. W dniu ślubu byłego ucznia włożyła tę samą bransoletkę z brakującymi kamieniami i kupiła te same perfumy, które przypominały nieszczęście chłopca jego matki. Spotkali się, objęli i poczuł zapach matki.

- Dziękuję za wiarę we mnie, dziękuję za to, że sprawiłaś, że poczułem moją potrzebę i znaczenie oraz za to, że nauczyłem się wierzyć w siebie, że potrafię odróżnić dobro od zła.

Nauczyciel odpowiedział łzami w oczach:
- Mylisz się, nauczyłeś mnie ty tego wszystkiego. Nie wiedziałam, jak uczyć, dopóki cię nie poznałam...

Wiesława
2019-08-12 00:02:27

Ja ze swoją cząstką Dafa zetknęłam się prawie 20 lat temu
i już tak nie szaleję na tym punkcie...

Cząstka Dafa
2019-08-11 23:57:13

Pani Wieslawo,

Dobrze, Dziekuje za ten pstryczek. Przyjelam z pokorą.

Na razie sie wylączam.

Dobranoc, bo u mnie dochodzi polnoc... Pozdrawiam... Cząstka Dafa

Wiesława
2019-08-11 23:21:22

A ja wam obojgu powiem tylko tyle...
powinniście usiąść na tym samym ośle... ale głową do przodu...

wiśta, wio każdemu można zapodać...
gorzej wykonać...
i można b. łatwo z osła skoziołkować.

Cząstka Dafa
2019-08-11 23:10:18

Dziekuje Ci Łukasz za Twoja wspanialomyslosc.

Wierze, ze masz w sobie boska cząstkę i zyczę Ci aby to ona zawiodla Ciebie na Prawą Drogę, a nie Twoje egoistyczne ''ja'' -(Ego), ktore wskazuje Ci blędne przejscia na skróty.

Lukasz, jutro postaram sie przeslac cos i moze zrozumiesz dlaczego mi zalezy abys ''usiadl na grzbiecie powolnego osla, tylem do jego glowy'' , przebyl pustynie tak, abys widzial wiecej, medytowal i w miczeniu pozwolil Naturze objawiac Ci jej sekrety i magie.

Na razie... pozdrawiam... Cząstka Dafa

Łukasz
2019-08-11 22:33:14

Cząstka Dafa

A ja Ci wysyłam miłość i pomyslność z głebi mojego serca

Cząstka Dafa
2019-08-11 22:25:10

Pani Wieslawo,

Dziekuje, bo super trafnie powiedziala Pani Lukaszowi i ''Luna'' tez slusznie dostrzegla, a ja tymczasem mam ogrom wspolczucia dla niego, gdyz jest biedulek bardzo pogubiony, zaplątany.

Rowniez DZIEKUJE Pani za wyjaśnienia dot. zabijania.

Nie ukrywam, jestem wegetarianka od blisko 35 lat. W polowie lat 80-tych uczeszczalam do ''College of The Therapeutic Massage and Hydrotherapy'' i aby uzyskac końcowy dyplom, musiałam zaliczyć 2-dniowe seminarium w kostnicy (gdzie znajdowało się kilka porozcinanych cial nieboszczyków) a od nas wymagano z zakresu Anatomji i Fizjologji wskazanie pewnych nerwów, także zaczepów niektorych miesni, sciegien itp. Proszę mi wierzyc, to bylo jedno z najgorszych doswiadczen mojego życia. ...Koszmar...istny koszmar, po którym pozniej chorowalam blisko 10 dni. Wymiotowałam, miałam goraczke i nie mogłam spac.

Od tamtego incydentu omijałam wszystkie sklepowe stoiska z mięsem i rybami z tzw. ''dziesietometrowym kijem'', w przeciwnym razie miałam gwałtowne torsje.

Poza tym pamiętam, ze nawet do okresu szkoly Średniej wymieniałam się moimi kanapkami (z serem i wedlina) z koleżanka mniej zamożna na jej chleb (z woda posypany cukrem). Po pierwsze wspolczulam jej, bo byla biedna, a po drugie wolalam nie jesc wędliny.

A zatem, całkowicie zgadzam sie z Pania, cyt.:''...jeszcze raz napiszę, to jest poziom serca... bo są też tacy, że z głodu umrze i nie zabije... i są tacy, że z głodu i ludzkie mięso zje...'' (koniec cyt.) ... (czuje, ze zaliczam sie do tych pierwszych)

Kontynujac kwestie poziomu serca pragnę wszystkim cos zasugerować i wyprobowac samemu.
Gdy w mieszkaniu pojawiają sie muchy, komary lub pajaczki to zbieram mysli i przekierowuje je do serca. W myślach z serca mowie do nich (insektow), ze z pewnoscia ich Stworzyciel wyznaczyl im miejsce w tym zyciu. Poniewaz ja nie stworzylam ich, wiec nie mam prawa ich zabijac. Wysyłam najszczersze intencje do owadow, ze nie chce byc katem i mam dla nich wielkie wspolczucie, dlatego prosze, by opuscily moja przestrzen, gdyz jest przeznaczona dla ludzi, a nie dla nich. Cierpliwie czekam (wysylajac w przestrzeń wibracje wspolczucia z mojego serca) proszę kilka razy o opuszczenie mojego mieszkania i po minucie lub dwóch insekty odlatują same, albo te uparte po uplywie 5-ciu minut łapie w sciereczke i uwalniam na zewnątrz.

Pozdrawiam... Cząstka Dafa

Wiesława
2019-08-11 22:07:29

"Można doprowadzić konia do wodopoju
ale pić za niego nie można...
można ludziom pokazać możliwości
ale oni sami muszą chcieć je wykonać..."

Strony: < 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, >
Emaile Archiwalne