REGULAMIN KSIĘGI GOŚCI:
1. Nie pisz pod wieloma nickami.
2. Nie prowadzimy prywatnych korespondencji.
3. Nie nawracaj twórców strony ani jej czytelników.
4. Pisz poprawną polszczyzną na tyle na ile jest to możliwe.
5. Jeżeli wklejasz link do filmu czy do artykuły podaj jego tytuł.
6. Wiesia nie analizuje już dat urodzenia pod względem numerologicznym.
7. Nie pisz bardzo długich wpisów, nie mamy czasu ich czytać i analizować.
8. Nie pisz całego wpisu dużymi literami, zachowaj prawidłową wielkość liter.
9. Wpisy są moderowane i nie każdy zostanie zamieszczony (nie pytaj dlaczego).
10. Nie używaj emotek pisząc z tabletu lub telefonu, gdyż wpis może zostać ucięty.
11. Nie pisz kilku postów pod rząd, postaraj się zawrzeć wszystko w jednym wpisie.
12. Nie udzielamy indywidualnych porad medycznych ani nie uleczamy poprzez internet.

 

DODATKOWE INFORMACJE:
1. Aby wrócić na stronę główną kliknij w baner powyżej.
2.
Podawanie swojego emaila publicznie wiąże się z pewnym ryzykiem (nigdy nie wiesz czy ktoś niechciany nie zacznie do ciebie pisać, więc miej to na uwadze, gdy zdecydujesz się go tu ujawnić).
3. Pytania prywatne lub oficjalne do twórców strony mogą nigdy nie doczekać się odpowiedzi, niemniej jednak, gdy piszesz pytanie prywatne (tylko i wyłącznie w ważnych sprawach) zaznacz to wyraźnie na początku swojego wpisu i podaj koniecznie swój adres email, aby ewentualna odpowiedź mogła zostać udzielona... niemniej jednak pisanie publiczne jest mocniej preferowane i daje większą szansę na odpowiedź.

 

Nasza strona nie jest stroną religijną, jest jedynie zbiorem informacji duchowych, o naturalnym leczeniu oraz o manipulacji tym światem i ma na celu otworzenie ludziom oczu na te sprawy.

Imię:
Twój wpis:
 

 




Dobry Samarytanin
2019-11-23 21:40:57

Supercywilizacja sprzed milionów lat? Sprawą zajęli się naukowcy
https://strefa44.pl/supercywilizacja-sprzed-milionow-lat-s...

Nawet ciekawe... bez zbędnego fantazjowania

robert010493
2019-11-23 20:22:37

Z moją nogą już jest w porządku, gips mógłby tylko spowolnić proces zdrowienia. Potrzebna była tu rehabilitacja, używanie nogi, nawet gdy bolało... oczywiście z wyczuciem, baz zrywania ścięgien itp. Ja sobie tłumaczę, że jeżeli mnie coś boli, nie w skutek przyjmowania właśnie uszkodzeń, to znaczy, że się goi.
Widzę Pani Wiesławo-żyje Pani twórczością... Mnie też czasami porywa, często gdy jestem w odosobnieniu, w trasach na autostradach. To jeden z wielu ulubionych mi Pani wierszów:
NIEBIESKA PERŁA
https://www.vismaya-maitreya.pl/wiersze_i_obrazy_wiersze_w...

Wiesława
2019-11-23 19:52:02

Moje skarby życia...
słońce, które mnie oświetla
i uzdrawia w złotych promieniach...
pochmurny dzień
kąpie w świeżym prysznicu
i zrasza moje lico...
róża, która zakwitła w nocy w moim ogrodzie
i cieszy moje oczy...

i to błogosławieństwo od kogoś
kto jest potężniejszy niż wszystko....

Wiesława
2019-11-23 19:34:13

roberto10493,
nasze ciało potrafi więcej niż myślisz, powiem więcej, tobie się nawet nie śniło, co ono potrafi... tylko trzeba wiary w niego, nie wolno w niego zwątpić... i nie lecieć od razu do lekarzy, którzy w dniu dzisiejszym tylko podważają tą wiarę, oni się mają za cudotwórców, dlatego mamy tyle młodych ludzi na cmentarzu....

miałam w swoim życiu kilka kontuzji, wykręcona kostka (6 lat), nawet nie przyznałam się rodzicom i dziadkom, sama się kurowałam...
ta sama kostka mocno wywichnięta (2010), na 2 dni przed wyjazdem do Meksyku, oczywiście nie zrezygnowałam z wyjazdu a w Meksyku zrobiłam kupę kilometrów na tej kontuzjowanej nodze,
pęknięta rzepka na pół i drugie kolano mocno poturbowane (2015), stało się to w Meksyku, runęłam z całej siły kolanami na ostry granit, krawędź chodnika ... byłyśmy z Gosią w drodze do piramid, przed nami było 3 godziny jazdy autokarem...
oczywiście wycieczkę zaliczyliśmy na full i nikt mnie na rękach nie nosił... ale jak wysiadłam po 3 godzinach powrotu z autokaru, Gosia już załadowała mnie na wózek i odwiozła do pokoju z recepcji, kolana mocno bolały, stało się to o 7 rano, wróciłyśmy z wycieczki o 22.00...
w 2016 złamałam nogę w dwóch miejscach, znowu w tej mojej nieszczęsnej kostce i trochę wyżej piszczel... z żadną z tych kontuzji nie byłam u lekarza, żadna nie była w gipsie... leczyły je tylko moje ręce i okłady z liści kapusty, po ostatniej kontuzji już na 3-ci dzień byłam na tańcach.... te miejsca mnie nie bolą, nie puchną...
a jak bym poszła do lekarza załadowałby mnie pewnikiem na 6 tygodni w gips....

podobnie z opresji wyciągałam mojego syna... ten to dopiero ma urodzaj na wszelkiego rodzaju kontuzje.... nawet straszyli amputacją stopy.... noga do kolana była czarna...i nadziwić się nie mogli, jak to się "samo" wygoiło... ale on im nie tłumaczył, i tak by mu nie uwierzyli....

robert010493
2019-11-23 01:03:03

Ciało nie przestaje mnie zadziwiać. Dziś skręciłem nogę ok. 12 godz. Po bieganiu, krzywo postawiłem stope. Ból czołem tylko przez chwilę, ale konkretnie... Może dlatego, że była rozgrzana... No i dzień dosyć aktywnie, zakupy sprzatanie, latanie i stanie...zapomniałem o kontuzji... Ale gdy tylko się położyłem ok godziny 20 nagle zaczął się pojawiać intensywny bol, różne fazy... Trwało to z 90min., Zwijałem się z bolu i co jakiś czas smialem się sam do siebie, ten ból był b. Dziwny . Po tym czasie noga jakby napeczniala, zesztywniała, skostniała. Gdy wstalem, jeszcze bolalo, ale już inaczej. Chwilę ja poruszalem, i wszystko zaczęło cykac, ale delikatnie pobolewa mnie do teraz.
Wychodzi na to, że natura dała mi czas, na załatwienie spraw, a później przystąpiła do porządnej pracy.

Wiesława
2019-11-22 21:50:22

A MOJA DUSZA MASZERUJE DALEJ

Kwiaty zakwitły na wiosnę
a jesienią schowały się w mroku...
i obfitość drzew ustała
ciemność blokuje piękną naturę
i unoszą się w powietrzu opary smutku...
a moja dusza maszeruje dalej...
znika tylko jej cień na ekranie dualności...
lecz bez niej nie rozpalą się
wieczne promienie szczęścia...

w życiu wiele chmur goni za mną
i gwiazdy chowają się w ciemności...
i zmęczone słońce szuka cienia nocy
ale rano ponownie wita mnie z uśmiechem ...
i znika zasłona cienia...
a moja dusza maszeruje dalej ...
do granic wieczności....

tam, gdzie kosmiczny ocean...
tam, gdzie moja Matka sieje iskierki gwiazd
a wiatr umieszcza je w moim dzbanie życia
i moja dusza pije z niego wszystkie fale stworzenia...

i zapala większe światło w wiecznych płomieniach...
i topi się w oceanie świadomości
i już na zawsze jesteśmy razem
wieczność i ja....

Luna
2019-11-22 20:15:40

Vismaya,
Piękny widok, złotem się mieni ... u mnie wierzby jeszcze zielone, mimo końca listopada ... a na balkonie kwitną mi jeszcze lobelie i ułanki, róża żyje i nowe pędy ma ... dziwy się dzieją ... w jedną noc, uschnięte drzewko laurowe, po jakim czasie puściło nowe pędy ... drzewko pomarańczowe zakwitło dziesiątkami kwiatów ... ni jak, u mnie zimy nie ma ... mróz na termometrze i wiatr czapkę zdziera z głowy ...

Pozdrawiam

Wiesława
2019-11-22 19:50:55

Vancouver, 21 Nov. 2019
https://imgur.com/a/x1GTTlj

robert010493
2019-11-21 23:43:03

Panie Krzysztofiw, tak się sklada, że sam doświadczam zmian w diecie i zbalansowania eksperymentów na swoim ciele oraz duchu... Tak jak Pani Wiesia radziła, abyś nie eksperymentował z tym wszystkim na raz... ja tego doświadczyłem i muszę się pod to podpisać.W kilka momentow moja dieta została zmieniona kilkakrotnie, a to między innymi dlatego, że doprowadziłem swój organizm do stanu bliskiego zgonu... Ale tak to jest, jak się przyjmuje produkty, których się wcześniej nie jadło w dużych ilościach, a niektore, które gościły niemal codziennie w swojej diecie redukuje do 0.
Dziś jestem na etapie leczenia się z bebnicy, zakwaszenia organizmu, regeneracji narzadów głównie watroby, która została systematycznie niszczona tłustym smażonym jedzeniem, oraz trzustki, która nie wytrzymała obrzarcia się serem pleśniowym i wypicia piwa na sen...
Poza tym wiem, że dieta to nie wszystko... Ważne są nawyki przy karmieniu się, oraz to, co robisz nawet godzinę po (nie rozdrabniając się bardzo). Proponuję każdemu skupić się na jedzeniu, gdy to robi... To jak się żuje, a nawet wstaje po jedzeniu ma ogromne znaczenie. Nic na dzikusa w zyciu, bez pospiechu... Lepiej umiarkowane 6 posiłków dziennie, niż 3 do pełna, odstępy między posiłkami są b.wazne. Jeśli nie ma Pan katastrofy z wątroba to raczej nasiona i pieczywo pełnoziarniste nie powinny zaszkodzić. Ja postanowilem, że nawet jabłuszka będę obierać ze skórki przez jakiś czas...dobre mleko, twarogi, jogurty(nie z mleka pasteryzowanego) mi raczej pomagają w tej sytuacji. Ziemniaki czuję, że wysuszają mnie, ale pieczone w tluszczu... Po ugotowanych dobrze się czuję. Fatalnie na mnie działa smażona cebula, napój gazowany, mocna kawa, tluściejsza śmietana... Staram się być na wege ponad 3lata i w tym czasie zdążyło mi się skosztować mięsnych potraw. Po odrobinie rosołu poczułem już specyficzne, nieprzyjemne uczucie, z cukrami rafinowanymi mam podobnie. Raczej nie ma już dla mnie powrotu do przeszłości... Nie rozcięczam soków trawiennych napojami przy posilku... myślę, że takie detale mają znaczenie dla zdrowia ogolu... Herbatka miętowa raz dziennie jest u mnie mile widziana.
Może moje doświadczenia dadzą Panu jakieś wskazówki.

Patrick
2019-11-21 22:43:58

Super wiersze

Wiesława
2019-11-21 22:24:14

https://www.facebook.com/thedodosite/videos/25845716382994...

pavel
2019-11-21 22:20:51

Pójdę już , muszę sobie to jezioro wykopać. Wyszystkiego dobrego dla wszystkich.

Wiesława
2019-11-21 22:17:31

DS tylko moich narzeczonych przegania... i przyjdzie mi być wdową do końca życia...
z białą różą w zębach.....

Wojtek2
2019-11-21 22:12:16

Dobry Samarytanin
2019-11-21 22:10:39

Mi tego typu wymiana zdań nie przeszkadza, więc tego Im więcej osób się faktycznie budzi tym lepiej.

Wiesława
2019-11-21 22:09:28

pavel,
idę na spacer... mogę już biegać, to sobie pobiegam wokół jeziorka...
i ty zrób tak samo... bo nas DS oboje dzisiaj zbanuje

pavel
2019-11-21 22:01:36

Krzysiek szukasz wzorów ? proszę bardzo - Pani Wiesława
ps.uwielbiam cynomon

Wiesława
2019-11-21 21:45:20

No tak to ja lubię,
wykąpać kogoś w płatkach róż....
to taka moja mistyczna kwiatoterapia


Tylko nie przesadzać z tą robotą....

pavel
2019-11-21 21:33:03

Z dobrych wieści, Ewa wróciła do pracy ! , wstawiennictwa nadal potrzebuje; z różą na szyi i wiarą w sercu podąża ku dobremu, i od tego nie ma odwołania.
Co do kąpieli, która Pani zaserwowałem , to proszę mieć pretensje do mojego serca.........
Myślę, że Pani czuje co ja czuję

Wiesława
2019-11-21 21:21:16

Właśnie odezwała się do mnie moja przyjaciółka z Anglii.
Ania też miała sen... ktoś jej czytał książkę. Zobaczyła okładkę a na niej napisane dużymi literami ŻYCIE NIE ŚMIERĆ.
Od razu odżyła...
nie pisałam wam dokładnie... w mojej wizji dostałam 2 róże...
jedna biała była w rozwiniętym już pąku... a druga już dojrzała, rozwinięta, nad obiema pokazała się świetlista swastyka... zobaczymy, co nam przyniesie życie.

Wiesława
2019-11-21 21:11:09

Krzysiek,
nie uleczam na necie, punkt regulaminu 12....
ale dajemy Wam masę wskazówek...
czas najwyższy aby ludzie nauczyli się ich używać,
aby sami zadbali o siebie, chcecie się oświecić, to pokażcie co potraficie...
od takich osób wymaga się coś więcej...
a nie tylko wymagacie prowadzenia za rączkę....
jeśli macie zamknięte umysły, jakże się przebudzicie?


Wiesława
2019-11-21 20:50:20

Wow,
paveł, przesadziłeś...
w takiej kąpieli to ja się czuje raczej dość niezręcznie...
jeśli ktoś ci otworzył tu furtkę do nieba, to raczej ty sam...
ja tylko podzieliłam się swoimi doświadczeniami... a ty mi uwierzyłeś....
i nie ukrywam, że ta droga nie była usłana różami,
chociaż w moich wizjach opływam w róże...
jednak świat nie jest tak hojny jak niebo, ten śle mi ciernie....
i każdy dotyk z nieba mam opłacony rzuconym we mnie kamieniem...
i ty musisz to wiedzieć, za boski dotyk płaci się dużą cenę, oj dużą....

a Jezus ci się przyśnił aby dać wiarę moim słowom,
onego czasu modliłam się o zdrowie i życie 14 chłopca, był 7 tygodni w komie...
w czasie modlitwy prosiłam Jezusa o znak,
była 2-ga w nocy, i nagle zobaczyłam Go, stał przede mną a między Nim i mną pojawiła się czerwona róża... ale tam w środku róży była ... trupia czaszka....odepchnęłam ta różę, powiedziałam Jezusowi - NIE... róża zniknęła, Jezus nadal stał i patrzył na mnie...
zaczęła się formować druga róża, zajrzałam do jej środka... już nie było czaszki... tylko piękna czerwona róża... (gdzieś jest wiersz na stronie, tylko jak go teraz w tym gąszczu znależć.... !)
Jednak nie było widać uzdrowienia jak to chciałam szybko, na cito...
i dalej się modliłam, tym razem do Maryji (jest wielką uzdrowicielką) i ją prosiłam o znaki... na próżno czekałam, raczej je otrzymuję, ale nie tym razem....
jest 8 rano i nagle mam telefon ze szpitala. Dzwoniła matka chłopca, prawie krzyczała, ty nie wiesz co się stało... było bardzo ważne konsylium przy łóżku chorego chłopca, lekarze życzyli sobie obecności rodziców ... ale w tej samej chwili kiedy ci już byli zebrani przy łózka, matka poczuła się bardzo zmęczona, z trudem opuściła pokój i usiadła na kanapie obok ... i w tej samej chwili zasnęła...
i co się zdarzyło - przyszła do niej Maryja i oznajmiła jej aby się nie martwiła, że wszystko będzie dobrze... i wyjaśniła, dlaczego tak się stało.... to nie ja tylko matka dostała odpowiedz, o którą ja prosiłam, widziała, że ta kobieta była na krańca swoich sił, mnie by pewnie nie uwierzyła....
i w tej samej chwili wybudziła się, była zupełnie przytomna i zdążyła jeszcze na konsylium, gdzie lekarze bezradnie rozkładali ręce.... ale ona już ich nie słuchała.... to wszystko trwało zaledwie minutę....
za kilka dni chłopak dochodził już do siebie, chociaż jeszcze były z nim różne problemy... dzisiaj skończył studia, chociaż lekarze mówili, że będzie miał upośledzony umysł, ale on zawiódł ich na całej linii... dzisiaj on też jest lekarzem, leczy zwierzęta.

Krzysiek
2019-11-21 20:18:48

Dziękuję, przeglądam stronę w tym celu, zastanawiam się na tym cynamonem - widzę ze jest tez w kapsułkach i tak samo z melonem gorzkim . Co do informacji, to nie wiem jakie Potrzebujesz, ja chętnie udzielę wszystkich potrzebnych . Będę zmieniał dietę z pewnością i patrzył na efekty, oczywiście tak jak napisałaś, nie wszystkie naraz
Pavel dziękuję CI za Twoje świadectwo
P.S może podzielić się jak wyglądało Twoje życie przed Tym Przebudzeniem ?
Jakie masz cechy charakteru, jak żyłeś , postępowałeś?

Pozdrawiam

pavel
2019-11-21 20:03:37

Jestem w totalnym szoku, nie dowierzam, jak to ? , dlaczego ja ?

Przecież tak daleko mi do „świętości „, oj daleko, a może to wszystko mi się śni ?

Już poniedziałkowy Pani wpis o mnie tak pozytywnie mnie naładował, że serce

ledwo to przetrzymało, na chwile później ten dar Biała Róża dla Ewy, nie pamiętam

kiedy ostatnio byłem tak szczęśliwy .... "symbol Uniwersum to znak skąd przyszedł „

Dlatego, gdy objawił się Jezus i stało się co się stało, przekonany byłem, że to sygnał

dla całej Ziemi, dla nas Wszystkich i to dzięki Pani wstawiennictwu.

Tylko że Pani słowa są natchnione , ja to wiem, ja to czuje ......

I jeżeli tak jest, to pokłony, zasługi należą się przede wszystkim, ale Pani ........

Nie byłoby tak , gdyby nie Pani osoba, nie Pani praca, cierpienie poprzedzające to wszystko .....

Zawsze tak uważałem i głośno to teraz mówię, że w naszych czasach to Pani na całym globie najjaśniej świeci.

I teraz chylę czoła przed Tobą, padam to Twych nóg dziękując za wszystko i proszę o błogosławieństwo i modlitwę za mnie i dla wszystkich naszych braci i sióstr.

A Was drodzy czytelnicy gorąco zachęcam do czerpania z tego źródła i obcowania z naszą Gospodynią, bo to już ogromne wyróźnienie, gdy tu trafiłeś/aś.

Dziękuje Ci Boże za obdarzenie mnie takim Mistrzem,Nauczycielem - Panią Wiesławą.

Dorota
2019-11-21 19:33:31

Dziękuję

Wiesława
2019-11-21 19:18:46

Dorota,
jest takie powiedzenie- lekarzu, lecz się sam... ty najlepiej znasz swoje ciało...

moja mama miała grupę krwi O.... czyli powinna jeść mięso, pić kawę, alkohol... i wszystko czego ona osobiście jeść nie mogła... najlepiej czuła się na diecie satva, chociaż ona nawet takiej diety nie znała, ale jak ja dziś na to patrzę, ona miała w sobie b. dużo satva, wszystko inne odchorowała....
i jak to pogodzić z tym O.... ?

Wiesława
2019-11-21 19:10:42

Krzysiek,
... i radziłabym ci być ostrożnym z lekami chemicznymi, wątroba i tak już obciążona, trzustka też źle pracuje... znajdź naturalne lekarstwa, suplementy, które wzbogacą dietę...na zbicie cukru jest dobry cynamon, bitter melon (są w sprzedaży suplementy, znajdziesz na RofS)... mamy na temat cukrzycy materiały na stronie, jak naturalnie z niej wyjść, przejrzyj, zastanów się....

Dorota
2019-11-21 19:09:39

Proszę o radę. Chcę jeść głównie na surowo, lecz mam doshę-kapha i ale na jej nierównowagę wpłwają surowe warzywa . Jak więc prawidłowo jeść? i jakie jest zapotrzebowanie organizmu na witaminy i minerały ..

Wiesława
2019-11-21 19:03:06

Krzysiek,
mam za mało danych o tobie aby ci ustawiać dietę, tym bardziej leczenie, sama grupa krwi nic tu nie daje...
może wprowadź więcej zielonych soków, sałatek, kapusty w każdej formie: surowej, kiszonej, w ogóle kiszonki, b. łatwe do zrobienia...
wyrzuć z diety ziemniaki, sam musisz poobserwować siebie, trudno mi jest powiedzieć co twój organizm potrzebuje....
nie wiem, czy pijesz mleko i spożywasz produkty mleczne, jeśli tak, może przerzuć się na mleko migdałowe. Nie polecam nabiału, chociaż sama lubię... może wprowadź do kuchni olej kokosowy... jest dużo opcji, musisz dotrzeć do swojej diety. Tylko przestrzegam.... nie testuj od razu wszystkich metod na sobie....

Krzysiek
2019-11-21 18:48:10

Tak, mam lekką nadwagę ograniczam węglowodany , nie jem makaronów, klusek, naleśników, także białego ryżu. pieczywo ciemne-razowe i żytnie. Pytanie czy sama zmiana diety w moim przypadku pomoże- wczesniej lekarz przepisał mi leki w tym celu Heparegen i proursan. Efekt byl na kilka miesiecy , potem znów nawrót ... nie chcę truć siebie dalej lekami.

Strony: < 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, >
Emaile Archiwalne