REGULAMIN KSIĘGI GOŚCI:
1. Nie pisz pod wieloma nickami.
2. Nie prowadzimy prywatnych korespondencji.
3. Nie nawracaj twórców strony ani jej czytelników.
4. Jeżeli wklejasz link do filmu czy do artykuły podaj jego tytuł.
5. Wiesia nie analizuje już dat urodzenia pod względem numerologicznym.
6. Nie pisz bardzo długich wpisów, nie mamy czasu ich czytać i analizować.
7. Nie pisz całego wpisu dużymi literami, zachowaj prawidłową wielkość liter.
8. Wpisy są moderowane i nie każdy zostanie zamieszczony (nie pytaj dlaczego).
9. Nie używaj emotek pisząc z tabletu lub telefonu, gdyż wpis może zostać ucięty.
10. Nie pisz kilku postów pod rząd, postaraj się zawrzeć wszystko w jednym wpisie.
11. Nie udzielamy indywidualnych porad medycznych, ani nie uleczamy poprzez internet.

 

DODATKOWE INFORMACJE:
1. Aby wrócić na stronę główną kliknij w baner powyżej.
2.
Podawanie swojego emaila publicznie wiąże się z pewnym ryzykiem (nigdy nie wiesz czy ktoś niechciany nie zacznie do ciebie pisać więc miej to na uwadze gdy zdecydujesz się go tu ujawnić).
3. Pytania prywatne lub oficjalne do twórców strony mogą nigdy nie doczekać się odpowiedzi, niemniej jednak gdy piszesz pytanie prywatne (tylko i wyłącznie w ważnych sprawach) zaznacz to wyraźnie na początku swojego wpisu i podaj koniecznie swój adres email aby ewentualna odpowiedź mogła zostać udzielona... niemniej jednak pisanie publiczne jest mocniej preferowane i daje większą szansę na odpowiedź.

 

Nasza strona nie jest stroną religijną, jest jedynie zbiorem informacji duchowych, o naturalnym leczeniu oraz o manipulacji tym światem i ma na celu otworzenie ludziom oczu na te sprawy.

Imię:
Twój wpis:
 

 




Dobry Samarytanin
2019-05-26 16:23:25

Luna: Właściciel nie chce oddać tych krów (aby je ocalić)... hmmm... on chyba w ogóle nie ogarnia co się dzieje. W Polsce chyba nie można sobie tak wypasać krów... bez żadnego nadzoru... bez żadnych badań czy krowy są zdrowe czy też nie... może powinien je gdzieś przygarnąć mocniej w jedno miejsce, ale on wydaje się tym niezainteresowany hmmm... za duża samowolka więc ktoś się przyczepił. Z drugiej strony on w ogóle nie korzysta z tych krów z tego co widzę... to trochę takie stado "niczyje"... więc pewnie prędzej czy później jego krowy zostaną zabite... powinien je komuś oddać, przynajmniej krowy ocaleją, ktoś mu powinien wytłumaczyć powagę sytuacji.

Luna
2019-05-26 15:46:15

I znów ja ...

Będą bronić półdzikiego stada krów. "Pokojowy protest" Wyrok skazujący zapadł, ale obrońcy praw zwierząt nie składają broni. Chcą ocalić krowy z Ciecierzyc - 185 sztuk. Ministerstwo Rolnictwa chce je wybić. Aktywiści mówią "nie" i stają na straży stada.

https://fakty.tvn24.pl/ogladaj-online,60/minister-chce-wyb...

Luna
2019-05-26 15:33:57

Bubi,
A ty, wbrew klątwom swoich przodków udźwignij ... przełam fatum ( jeśli jest, i to nie jest wymówka ) ...
Jesteś bardzo młody, obowiązki spadły zbyt wcześnie, ale jest dziecko. Przytłacza cię rzeczywistość, bo dotąd takiego życia nie znałeś. Życie nie jest łatwe, szczególnie rodzica, i wiele wymaga wyrzeczeń. Życie dorosłego człowieka ogranicza wiele spraw. Są inne priorytety, inne sprawy niż było wcześniej, gdy było się ,,wolnym".

Zapytaj sam siebie - co tak naprawdę Cię ogranicza ? Co sprawia, że nasz wątpliwości i czujesz się w tym źle ?

Pozdrawiam

Luna
2019-05-26 14:47:28

W życiu nie ma przypadków ... nic nie dzieje się bez powodu ... powtórzę za Vismayą -- Gdy uczeń gotowy, to i nauczyciel się znajdzie --

Grażyna
2019-05-26 11:40:43

Bubi:
Zaciekawiła mnie historia Twojej siostry. Ja wierzę w takie przypadki. W moim życiu wydarzyło się ich wiele. Dla mnie to jest dowód, że nasze życie jest czymś większym w rzeczywistości, niż sobie to wyobrażamy.
Bardzo się cieszę ze szczęścia siostry, zaś Tobie życzę podjęcia słusznej decyzji.

Pozdrawiam serdecznie

Bubi
2019-05-25 22:02:44

Dobrze, ma Pani rację... Dziękuję bardzo

Pozwólcie, że opowiem wam piękna historię mojej siostry i szwagra
Ogólnie rzecz biorąc śmiało mogę powiedzieć, że moja rodzina jest uwikłana w masę niezdrowych związków, gdzie ciągle jest pełno problemów i sprzeczek... kto wie... może to z moją rodziną coś nie tak?

Podobno kiedyś cyganka rzuciła na mojego dziadka klątwę, bo ten będąc bogaty odmówił jej pomocy (bodajże chleba, o który prosiła)... klątwa ta miała tyczyć się tego, że zarówno on jak i najstarsi potomkowie z swojego pokolenia będą się rozwodzić... co najlepsze sprawdziło się... zarówno on jak i mój wujek, jego najstarszy syn, oraz mój najstarszy brat... wszyscy się rozwiedli. Jednak mój brat twierdzi, że mimo to wszyscy zostaliśmy dotknięci tą klątwą chociaż w pewnym stopniu, nie tylko najstarsi z swojego pokolenia...

Wracając do mojej siostry, jakiś czas temu przeżywała wielki kryzys swojego związku... wszystko wisiało na włosku i było blisko zerwania więzi między sobą. Termin ich ślubu zbliżał się, a moja siostra mówiła, że nie chce obiecać przed Bogiem, że będzie z nim do śmierci, bo bała się tego... czuła, że ten związek nie jest na to gotowy.

Zdziwiło mnie tak poważne podejście do sprawy, ja żyjąc zdala od kościoła zauważyłem, że nie przywiązuje do tego aż takiej wagi... zaimponowalo mi to i od tamtej chwili też już inaczej na to patrzę teraz już wiem, że związek musi być gotowy na ślub...

W tamtym czasie moja siostra poznała pewnego chłopaka, który był bardzo blisko Boga, po pewnym czasie poprosił on moja siostrę o to aby umówiła go na spotkanie z jej partnerem sam na sam. Moja siostra była pełna obaw, ponieważ szwagier jest bardzo wybuchowym człowiekiem i bała się, że może dojść do rękoczynów, no ale zgodziła się na to... Po tej rozmowie szwagier stał się odmieniony... związek zaczął im się układać rewelacyjnie, on sam bardzo nawrócił się na Boga i stał się człowiekiem wiary... Ą ostatnio siostra powiedziała mi, że nigdy nie było między nimi tak dobrze, cieszą się wspólnym życiem i modlą się razem, wspierają wzajemną wiarą, budując wszystko na Bogu... ja wtedy ucieszyłem się i powiedziałem, że właśnie teraz, po tylu przejściach i budowie tych solidnych fundamentów jesteście gotowi na prawdziwy ślub.
Co ciekawe ten chłopak, który tak bardzo zmienił ich życie był w nim obecny tylko chwilę, a teraz nie wiadomo co się z nim dzieje, ponieważ musiał się wyprowadzić... wprowadził w ich życie wielki spokój i wychodzi na to, że pojawił się u nich tylko po to... fascynujące kogo Pan Bóg potrafi nam podesłać, aby zmienić nasze życie

Nie ukrywam, bardzo cieszę się z ich szczęścia i mam nadzieję, że w moim związku też kiedyś pojawi się taka okazja, okazja na to aby przełamać te bariery i odnaleźć wzajemny szacunek i spokój między sobą

Wiesława
2019-05-25 21:04:48

Bubi,
rób to co ci serce dyktuje... i następnych 10 art. nie pomoże jeśli sami nie rozumiecie wielu rzeczy... ciągle jesteś bardzo młody, myślę przed tobą jeszcze szkoła, musisz mieć jakiś zawód bo masz już obowiązki ... i one będą i nie wolno ci przed nimi uciekać.. a w tym czasie myślę powinieneś troszkę rozluźnić stosunki z partnerką, jednak nie zapominaj o dziecku,
oboje musicie sobie dużo przemyśleć, zrozumieć ... zobaczyć jak sobie radzicie solo...
i myślę, lepiej się wcześniej rozstać jak coś nie jest w tą stronę niż się całe życie ranić, albo odejść za 20 lat... wówczas jest większa trauma.... czasami więcej dzieci i to wszystko odbija się na całej rodzinie.

Bubi
2019-05-25 20:24:43

Pani Wiesiu pisze do Pani z ogromną prośbą i oczywiście uszanowaniem, jeśli chodzi o Pani osobę i Pani czas...

Mianowicie chodzi mi o to, czy mogłaby Pani napisać na przykład jakiś artykuł na temat związków karmicznych? Wiem, że ten temat już się kilka razy przewinął i to nawet tu na KG, jednak mam wrażenie, że teraz potrzebuje wskazówek odnośnie tego tematu...
Jestem w nieciekawej sytuacji jeśli chodzi o mój związek i boję się, że w konsekwencjach tych problemów mogłaby ucierpieć moja córcia... W wielkim skrócie napiszę, że czuje się ograniczany i blokowany przez to wszystko...
DS często radzi ludziom, którzy przychodzą z podobnym problemem tego aby po prostu się rozstać, bo po co mamy razem cierpieć w toksycznym związku i domyślam się, że to jest jedno z lepszych rozwiązań, jednak osobiście czuje, że potrzebuje tutaj czegoś więcej, aby ten problem rozwiązać.

Jeszcze raz podkreślę to co napisałem na początku... jest to moja osobista prośba i proszę mi wybaczyć jeżeli proszę o zbyt wiele, rozumiem, że to wymaga czasu...

Dziękuję Wam za to co robicie, oraz dziękuję Wam i ksiegowiczom za to, że jesteście

Wiesława
2019-05-25 19:10:54

A ja mam nową ofiarę mafii medycznej... kobieta 42 lata, diagnozowana na MS, od prawie 4 lat na wózku inwalidzkim. Widzę, że mimo jej inwalidztwa, nawet sama się nie odżywia, ma mocno upośledzoną mowę i jest opóźniona w myśleniu, oczywiście nie zrobi ani jednego kroku ....
ale ja widzę, że jej nerwy żyją, reaguje nie tylko na dotyk, nawet na healing, co często nie odbierają nawet te "zdrowe" jednostki", nie mają wyczucia energii.
Niestety, lekarze w swojej nadgorliwości tak tam namieszali, tyle na niej narobili experymentów, że aż trudno uwierzyć, że ta kobieta mogła to wszystko znieść ... i ciągle żyje. I nawet jakby ożywić ten jej system nerwowy, to nie odwróci się tego co tam lekarze narobili, znaczy mocno ją okaleczyli i to nie w jednym miejscu.
Widać, że się boi lekarzy jak ognia, kiedy się zbliżyłam do niej pierwszy raz, mocno zaprotestowała, z lękiem w oczach patrzyła na moje ręce... coś to nam mówi!?
Ale pod koniec healingu smacznie spała i więcej już w następnych dniach na mnie nie protestowała, czuła się odprężona i nawet rozprostowała palce dłoni... co jak twierdził jej ojciec, dawno już nie zrobiła.
I moi drodzy, tu piszę te słowa jako ostrzeżenie dla wielu takich osób i ich rodzin, nie poddajcie siebie i swoich bliskich dziwnym experymentom, w większości nie pomagają a nawet doprowadzają do większego inwalidztwa ... i w imię czego tak cierpieć... w imię fałszywej nauki?.. w dodatku płacić za to wielkie pieniądze! Cwaniaki!
Fałszywa nauka chce na nas experymentować, to niech ona płaci za to pieniądze a niech nie oszukuje, że to dla dobra tego pacjenta.... sorry klienta... dzisiaj już pacjentów nie ma!
Zanim wybierzecie się na jakiś nowy zabieg, dowiedźcie się na ten temat coś więcej.... a nie jak króliki doświadczalne dajecie sobie grzebać w swoich ciałach. One nie mają nic do powiedzenia w naukowych laboratoriach ... ale wy jeszcze możecie się sprzeciwić... póki co.... ?

Luna
2019-05-25 17:43:57

Mnie nic nie pociesza w tej sytuacji ... życia trzeba bronić tu i teraz ... Tu i teraz, jest na to czas. To, że ktoś karmę ( odpracować musi ) zbiera, to jego własna sprawa i mam to gdzieś ...
Cierpienie, ból, strach ... i wyrok ... za co ? Jakie to zbrodnie zwierzęta popełniły i popełniają ? Każde życie jest cenne i nie bez powodu ...


Ja wiem, że jestem monotematyczna ... cóż, ten typ tak ma ... i krytyki się nie boję. Będę próbować zawsze ... Słowa - Chroń życie - jest moją dewizą.

Wiesława
2019-05-24 22:25:22

LUDZKIE SERCE

Prawdziwy sekret życia...
czy go znasz... czy pragniesz poznać?

Czy to przynależność do danej religii...
czy materializm, który wokół siebie tworzysz?

Ale co ci daje w dzisiejszym życiu religia i materializm?
Duchowni próbują uzależnić cię od siebie...
i nie tylko w kościele... ci świeccy też...
jedni i drudzy dorabiają się na twojej naiwności i niewiedzy.

Materializm... może i służy do czasu, kiedy nie upadniesz na zdrowiu...
a kiedy znajdziesz się w tym miejscu, uzależnią cię od siebie lekarze.

I może tak się zdarzyć, że będziesz podwójnie uzależniony...
od kościoła i emisariuszy zdrowia...
i szybko topnieją twoje konta.

A twoim sekretem życia jest natura i jej mowa.
Wszystko co ci potrzebne do szczęśliwego życia
zatopione jest w świecie natury...
i Bóg, jako nasz prawdziwy życiowy przewodnik i nasze zdrowie...
to natura jest twoim wspaniałym nauczycielem... lekarzem...
i nie ma w niej zawiści i chciwości
... i bez szemrania poświęca się w służbie ludzkości.

A ten człowiek, który się jej dobrze przyjrzy,
zrozumie jej mowę, będzie wyjątkowy i mądry
i zyska to co w człowieku najcenniejsze
- ludzkie serce.

Grażyna
2019-05-24 21:01:59

Tak, Luna ma pewnie rację z tym zarobkiem. W naszym kraju dla zysku co niektórzy ludzie daliby się żywcem obedrzeć ze skóry. Co dla nich za znaczenie ma życie jakiejś krówki. To tylko mięso. A to przecież życie, cud stworzenia naszego Stwórcy. To jest najcenniejsze w każdym istnieniu. Ciekawe, co poczułby taki gbur, jeśli ktoś jemu wydałby wyrok śmierci, ot tak poprostu. Czasami trudno się pogodzić z takimi absurdami. Pocieszeniem jest to, że odchodzimy nie na próżno a każdy pisze swoj życiorys dla samego siebie.

Pozdrawiam serdecznie

Luna
2019-05-24 19:17:51

No właśnie ... hmmm
Kto robi to całe zamieszanie ? Z jakiego powodu ( zysk ? ). Coś tu jest na rzeczy ... Animalsi są tylko pionkami, ktoś chce zarobić ... Tyle kosztownego mięsa, bezpańsko chodzi luzem ...

Dobry Samarytanin
2019-05-24 19:09:49

Luna: No to ktoś decyzyjny powinien pozwolić komuś "zabrać" te krowy, skoro dopilnuje wszystkich "warunków" i pokryje wszystkie koszta. Przecież to oszczędność rzędu 350 tysięcy złotych hmmm...

Luna
2019-05-24 19:02:54

Właśnie warunkiem przejęcia ( adopcji ) stada jest to, że nie pojadą do rzeźni ... do końca swych dni, i nie będą rozmnażane ... Koszt badań i kolczykowania to 60 tyś ( żeby papiery się zgadzały ) ... są tacy, którzy chcą pokryć ten koszt ... sami z siebie ...

To stado, gdyby było chore na zakaźne i przewlekłe choroby, samo dawno by już padło.
Ich los wisi ... bo wchodzą w szkodę gdy chcą się najeść, bo chodzą wolno i bez kolczyków ( nikt nie ma zysku ) ... stwarzają niedowidzącym kierowcom zagrożenie na drogach ... ja też stwarzam zagrożenie ... przechodzę codziennie przez ulicę, to może mnie też zutylizować ?

Nie jem mięsa, i cenię każde życie ...

Konrad Kuźmiński - jeden z wielu, których nie da się oszukać

Dobry Samarytanin
2019-05-24 18:42:00

Luna: W innym arcie pisze: "Ministerstwo Rolnictwa wyłożyło 350 tysięcy złotych na wyłapanie i wybicie całego stada." - co za marnotrawstwo pieniędzy... przecież: "zaledwie w ciągu dwóch dni udało się znaleźć chętnych i miejsce na przyjęcie nie tylko 185, ale 500 krów." ... więc teoretycznie ktoś te krowy może przygarnąć... nie będzie trzeba ich zabijać i wydawać 350 tysięcy złotych... chociaż i tak pewnie zostaną wtedy przerobione na mięsko... hmmm... tak czy siak ich los wisi na włosku. Zostawić ich w spokoju nie chcą, bo jak pisze w arcie: "(...) nie są jednak objęte opieką weterynaryjną i zdarza się, że stwarzają zagrożenie na drogach albo wchodzą w szkodę." (opieram to, co napisałem na jedynie dwóch artykułach)

Luna
2019-05-24 18:18:52

?Decyzją Inspekcji Weterynaryjnej wolne krowy z województwa lubuskiego zostaną zabite i zutylizowane. Egzekucja wykonana będzie tydzień po wyborach do Parlamentu Europejskiego? - poinformował na Twitterze Konrad Kuźmiński z Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt. Animalsi czują rozczarowanie i szykują miasteczko namiotowe ...

https://oko.press/dzikie-krowy-z-lubuskiego-mialy-zostac-z...

Niektórzy dziwili się, że ukradłam Kostka ... Te krowy, też ukradłabym gdyby było gdzie je ukryć ... łzy

Luna
2019-05-24 18:01:46

Niemcy powiedzieli "auf wiedersehen" ostatniej fermie futrzarskiej działającej na terenie kraju. Teraz u naszych zachodnich sąsiadów nie ma jednego zakładu hodującego zwierzęta celem przerobienia ich w ozdobę ...

https://noizz.pl/spoleczenstwo/niemcy-ostatnia-hodowla-zwi...


Mam marzenie, by któregoś dnia i u nas ....

Dobry Samarytanin
2019-05-24 12:28:38

Dom startości dla kotów
https://www.youtube.com/watch?v=3VROmWnSlmE

Kot musi mieć minimum 10 lat, aby się tam znaleźć

Enigma
2019-05-23 23:18:04

http://pl.blitzortung.org/live_lightning_maps.php?map=30

Dziwnie te burze się kształtują. Cały pas burz.

Wojtek2
2019-05-23 19:45:08

Fajnie widać jak te skały powstały, te załamania od dołu. Przypomina to trochę jakby fale pchające je, te skały, do góry. Musi być fajne wrażenie latać tak siedząc w miejscu.

Dobry Samarytanin
2019-05-23 10:03:54

Jerzy Zięba o Fundacji Polacy dla Polaków
https://www.youtube.com/watch?v=Db4EHK_JdkI

Grażyna
2019-05-22 21:16:52

Luno:
Tak, pamiętam jak pisałaś o tym domu. To może być tak jak mówisz. U mnie było trochę inaczej. Ja nie byłam w środku, tylko na zewnątrz. Ten dom był duży i ten ciekawy kolor. Bardzo wyraźnie to widziałam. Miałam poczucie, że to mój dom i tylko mój. Nikt więcej do niego nie należał. I ten ogień, który wiedziałam, że muszę rozpalić tylko dla siebie samej. Jeszcze nie mogłam tam wejść ale przygotowywałam go, żeby móc wrócić. On tam będzie na mnie czekał.
Odebrałam ten sen jako symbol nowego etapu w moim życiu, tak myślę. Była też wyczuwalna jakaś skromność, pokora i też radość kiedy mówiłam do kogoś.
Myślę, że czas da odpowiedź.

Pozdrawiam serdecznie

PS. Bez KG było jakoś pusto i fajnie, że jest znowu.

Luna
2019-05-22 18:47:49

Grażynko,
Ja w snach też mam swój dom, od bardzo wielu już lat ... wchodzę tam, gdy coś złego się dzieje, zło mnie dotyka w jakikolwiek sposób ... Nigdy nie widziałam go z zewnątrz ( ciemność za szybami ). Wiem co jest w środku. Jakie meble, obrazy, dywany, ogień w kominku zawsze płonie ... i fotel bujany z kocem ciepłym na poręczy ... i szybki w oknach ze złotymi ramkami ... trudno opisać. Jedno wiem na pewno, cokolwiek by nie było, ten dom jest moim schronem, tam zło nie ma dostępu ...

Pozdrawiam

Dobry Samarytanin
2019-05-22 18:45:18

KG miała problemy techniczne, ale już mniej więcej wszystko działa jak trzeba (oprócz SSL) ... niestety, ale jeżeli pisaliście coś w czasie owych problemów technicznych wasz wpis mógł przepaść.

Grażyna
2019-05-22 09:21:13

Tak, piękne te ujęcia. Ma się odczucie, że jesteśmy częścią tego surowego krajobrazu. Piękne to.
A ja miałam dziś ciekawy sen. Spałam tylko trzy godziny.
Śnił mi się dom, który był mój. Prosty nie nowy. Pomalowany na kolor szmaragdowy. Stałam na białym śniegu i oznajmiłam komuś, że idę rozpalić ogień. Chciałam,żeby było ciepło jak wrócę.

Pozdrawiam serdecznie

Dobry Samarytanin
2019-05-21 17:12:50

Gab707 Stabilized with ReelSteady GO
https://vimeo.com/332748314

Ujęcia pierwsza klasa

Wojtek2
2019-05-20 19:34:46

Może jak przestaną ukrywać, tych co czuli taki pociąg do dzieci, we własnych zakrystiach to się statystyki będą wkońcu zgadzać...

Wiesława
2019-05-20 19:04:37

Grzech ofiary ... czy rozpusta księży?
https://www.youtube.com/watch?v=VFfJvo-PDag

Wiesława
2019-05-20 17:48:11

Teraz już kk nie będzie miał tak łatwo... jak widać pod dywan nie można będzie tak łatwo zamiatać .... bynajmniej tak obiecują jego czołowi pasterze... zobaczymy co się wydarzy w praniu i jak zostaną potraktowani ofiary ....
https://www.youtube.com/watch?v=umZHf0XLMVs

Strony: < 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, >
Emaile Archiwalne