REGULAMIN KSIĘGI GOŚCI:
1. Nie pisz pod wieloma nickami.
2. Nie prowadzimy prywatnych korespondencji.
3. Nie nawracaj twórców strony ani jej czytelników.
4. Pisz poprawną polszczyzną na tyle na ile jest to możliwe.
5. Jeżeli wklejasz link do filmu czy do artykuły podaj jego tytuł.
6. Wiesia nie analizuje już dat urodzenia pod względem numerologicznym.
7. Nie pisz bardzo długich wpisów, nie mamy czasu ich czytać i analizować.
8. Nie pisz całego wpisu dużymi literami, zachowaj prawidłową wielkość liter.
9. Wpisy są moderowane i nie każdy zostanie zamieszczony (nie pytaj dlaczego).
10. Nie używaj emotek pisząc z tabletu lub telefonu, gdyż wpis może zostać ucięty.
11. Nie pisz kilku postów pod rząd, postaraj się zawrzeć wszystko w jednym wpisie.
12. Nie udzielamy indywidualnych porad medycznych ani nie uleczamy poprzez internet.

 

DODATKOWE INFORMACJE:
1. Aby wrócić na stronę główną kliknij w baner powyżej.
2.
Podawanie swojego emaila publicznie wiąże się z pewnym ryzykiem (nigdy nie wiesz czy ktoś niechciany nie zacznie do ciebie pisać, więc miej to na uwadze, gdy zdecydujesz się go tu ujawnić).
3. Pytania prywatne lub oficjalne do twórców strony mogą nigdy nie doczekać się odpowiedzi, niemniej jednak, gdy piszesz pytanie prywatne (tylko i wyłącznie w ważnych sprawach) zaznacz to wyraźnie na początku swojego wpisu i podaj koniecznie swój adres email, aby ewentualna odpowiedź mogła zostać udzielona... niemniej jednak pisanie publiczne jest mocniej preferowane i daje większą szansę na odpowiedź.

 

Nasza strona nie jest stroną religijną, jest jedynie zbiorem informacji duchowych, o naturalnym leczeniu oraz o manipulacji tym światem i ma na celu otworzenie ludziom oczu na te sprawy.

Imię:
Twój wpis:
 

 




Ola
2020-03-09 19:40:34

Moniko, nie wiem jakie objawy jeszcze u siebie obserwujesz. Ja przeżywam podobny stan rozwoju duchowego jak Wiesia, chociaż Wiesia mnie bardzo wyprzedza. Stan ten polega na nieustannym przepływie jakiejś kosmicznej energii przez moje ciało. Aktualnie nie słyszę na jedno ucho, czuję takie stukanie w nimi i nie wiem jak długo to potrwa. Wiesia pisała kiedyś o tej dolegliwości.
No ale nie w tym rzecz. Ja w czasie tego rozwoju również niekiedy słyszałam jakieś głosy w głowie, jakieś fragment rozmów, nawoływania, raz usłyszałam jakby mnie ktoś wołał. Ale ostatnie ta głosy ucichły. Tęczy nie widziałam, ale często przy zamkniętych oczach widzę jak liczne szeregi cieni ludzkich przesuwa się z lewej strony w prawą. Nie wiem co to znaczy. Nie wiem czy udało mi się Tobie pomóc.

Serdecznie pozdrawiam

Piotr
2020-03-09 18:48:38

Bardzo dobra strona.
Bardzo duzo przydatnych informacji.
Polecam!!!

Monika
2020-03-09 16:22:44

Kochani jest Was tu tyle, moze jakas zyczliwa dusza doswiadczyla podobnego doswiadczenia co ja. Przeczytalam wiele artykulow na blogu, i duzo o energetyce, roznych energiach itp. jednak kiedy w zyciu cos dziwnego nas spotyka wydaje sie ze brakuje jednak odpowiedzi.
Zdaza mi sie podczas wtornego zasypiania wejsc w stan w ktorym majac otwarte oczy nagle slysze dzwonienie w uszach, przed oczami na czarnym tle widze pasek z kolorem teczy a za nim ciag cyfr doslownie jak z filmu matrix. Podczas tego doznania czuje jakby cos skanowalo moj mozg - moja glowe. Ostatnio doszly do tego glosy, nic co byloby logiczne, brzmi jak glos nagrany i odwtarzany. Nie boje sie, zastanawiam sie co mi jest? Skad sie bierze to doznanie ? czy ktos moze doswiadczyl czegos podobnego i moglby poszerzyc moj malutki punkt widzenia.

Grażyna
2020-03-08 18:51:07

Wojtek2:
Dziękuję serdecznie za życzenia.

Dorotko, nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś komunikowała się na codzień z naturą. Jeśli tylko możesz, to polecam Ci przebywanie wśród świata roślin. To jest bardzo kojące i dające wiele przyjemności i wiele więcej. W końcu jesteśmy też częścią tej natury i wiele możemy się od niej nauczyć.

Pozdrawiam serdecznie

Dorota
2020-03-08 18:14:20

dziekuje Grazynko, chodzi mi, tez o to, ze na podobienstwo roslin , mamy pewne preferencje w nas , ktore nam sprzyjaja i to sie czuje, stad obserwuje we mnie taka tendencje, by zyc w prosciej , mniej tych linkow z technologia a wiecej czasu by cieszyc sie soba...pozdrawiam

Elektryczny księżyc
2020-03-08 17:34:21

Dziękuję Wojtek2 za życzenia, pozdrawiam

Wojtek2
2020-03-08 13:29:15

Wszystkim Paniom wszystkiego najlepszego z okazji dnia kobiet, dużo uśmiechu i zadowolenia z życia

Grażyna
2020-03-08 11:57:28

Wojtek2:
A mnie się podoba Twoja żartobliwa postawa w stosunku do życia. W końcu jesteśmy tu po to, żeby się uczyć na własnych doświadczeniach. Nie dajmy się uwieść strachowi.

Dorota:
Twoje obawy i niepewność o jutro, to nic innego jak Twój wewnętrzny strach. To jest stan emocjonalny jaki w nas zaprogramowano od tysiącleci. Nasza Planeta się zmienia a ludzie przechodzą transformację. To od Ciebie zależy jak do Tego podejdziesz. Żeby zwalczyć ten strach, trzeba się z nim zmierzyć i przepuścić go przez siebie. Ja wiem, że może to wydawać się trudne ale jest możliwe.
Mówisz o życiu w komunie. Czy to nie jest ucieczka przed strachem i przed własnym doświadczeniem?
Jeśli pozbędziesz się strachu, Twoje życie nabierze koloru.

Pozdrawiam serdecznie.

Wojtek2
2020-03-07 23:49:02

A ja nic nie uważam biorę to co jest

Dorota
2020-03-07 23:00:37

Witam Wiesia


Duzo chaosu informacyjnego , na chwile obecna jestesmy przy tym aspekcie sytuacji politycznej ...bo to co dzieje sie w Chinach jest ukartowane, bron biologiczna, reakcja ludzi dadza rzadzacym pole dzialania by wprowdzic roznego rodzaju restrykcje jak zawsze w imie naszego bezpieczenstwa i dojdzie to stanu by jeszcze bardziej nas kontrolowac i zmniejszyc populacje..., tak by plan elity wszedl w zycie, ci rzadzacy tym swiatem chca nowego swiata, to masoni, od dawna chca tego, ale teraz , czy my na to pozwolimy, czy mozemy cos zrobic, ??
Otoz , sa tez oznaki zmian klimatycznych, nasza planeta moze miec ten czas zmian, przy tej okazji ci na gorze chca to wykorzystac i pokierowac tak by bylo po stronie, z nami sie nie licza..., sa gotowi na wszystko, historia nam o tym juz nie raz wspomina, ze pod pozorem dobra czynia zlo ...., nawet sie juz nie ukrywaja z tym, zlo umie sie solidaryzowac a dobro na ogol jest rozproszone !

Nasza swiadomosc jest wieksza, czy damy sie omamic, czy cos mozemy zrobic, nawet medytujac?, bo ja juz medytuja moja modlitwe serca i umyslu by nie zgadzac sie na niedola czlowieka, na te niesprawiedliwosc i gwalt, przeciez nie do wyobrazenia jest by czlowiek czynil drugiemu czlowiekowi zlo, ale jest to tak zaprogramowane w edukacji , ze ludzie daja sie wrobic w zabijanie, przeciez zolnierze ida do armii w przekonaniu , ze czynia dobra robote itd, ideologiczne pranie mozgu, a potem juz jest zapozno, nie ma odwrotu... wiemy jak Hitler dokonal tego..., to jest znajomosc ludzkiej psychiki i manipulacja tym naczyniem jakim jestesmy...a zycie wlewa sie do tych naczyn i trzeba duzej dozy milosci by sie ostac i byc soba....tak do konca nie wiemy kim jestesmy, gdyz nasz mozg rozwija sie srodowiskowo, wiec chlonie co zewnetrzny swiat -otoczenie serwuje.... nawet nasze imiona nadaja nam, nie mamy na to wplywu , ....czas tez jest wymyslem , by nas ocenial . ...

Czy cos mozna zrobic, jak sie zorganizowac , skoro tu jestesmy to nie po to by tylko jesc i umierac?,,, cos jest ukrytego w nas, trzeba nam mobilizacji i skupienia, po co tu jestesmy Wiesia , nie dla materialnego swiata , gdzie wszystko jest oszustwem, mimo to siedzimy w tym, czy jest inne dobro, cos z czlowieka, cos co prowadzi ludzkosc ku wspolpracy i bycia dla siebie , nie dla rzeczy , ah , ja jestem nastawiona na czlowieka, na jego poklady dobra, bo taka jest nasza istosta, problem, ze srodowisko nam to zabiera i wrzuca inne programy, sama wiesz, ze jest to sztuczny swiat, i co mozna, napewno nie zgadzam sie na taki swiat, a co dalej, czy mozna sie gdzies przeniesc i zyc we wlasnym nurcie, byc niezaleznym i zdrowym, samowystarczalnym by sie wyzywic , utrzymac itd, czy zauwazasz jak nas uzaleznili , jak nam wmowili , ze jestesmy chorzy , niezaradni i musimy podlegac , my zaufalismy ok, ale w konsekwencji nie ma harmonii, nie ma nikogo komu zalezy na nas jako na istocie, tego juz nie bierze sie pod uwage, w grze chodzi zawsze o inne tresci itd itd, kiedy bedziemy soba , bez tej systemowej kultury, upiekszen ,

Jesli nastapi stan wojenny, kto jest w stanie sie utrzymac, jestesmy uzaleznieni od calej tej technologii, wiec tez madry czlowiek powinien miec to na uwadze i byc przygotowany na taki scenariusz, i juz od jakiegos czasu szukam jakis spolecznosci zyjacych w rytmie natury, takie dawne komuny, gdzie ludzie mieli do siebie otwartosc, pracowali wspolnie i wspolnie dzielili dobra by przezyc.., plus kontakt z przyroda, rzemioslo, tance i spiew, to jest moj obraz zycia na tej planecie..., a nie ciagle gonienie za kroliczkiem , za sukcesem w drabinie spolecznej by byc wystarczajaco dobrym, inaczej kula w leb, a gdzie wrazliwosc, radosc obecnosci drugiego i wspolny etos pracy , z ktorej kazdy korzysta wg swoich potrzeb... oh to napisz , co mozna przedsiewziasc, czy sa jakies osady ludzi, czy moze masz takie kontakty, adresy, to pisz ,,, chce cos w tym zyciu zrobic, bo z ciezkim sercem patrze na moje dzieci, dla ktorych jeszcze nie mam alternatywy, a czuje, ze one oczekuja na jakies opcje zycia poza tym co widza i musza wykonywac, musza bo nie ma opcji, a moze jednak da sie cos zmienic, zyc w innej opcji, ale jak ja stworzyc skoro wszechobecna konrola, regulacje i przepisy na to jak mamy zyc, zachowywac sie , nie wiele pozostaje przestrzeni dla naszej duszy prawda~?, to pisz Wiesia co w Twoim doswiadczeniu masz na ten temat jaki poruszylam, pozdrawiam, Dorota

ps, jesli masz jakies kontakty do osob, z ktorym bym mogla ten watek rozwinac , to prosze rozwaz

Dobry Samarytanin
2020-03-07 22:16:12

Nadzorca: (napisałeś)

"Cóż... nie zgodzę się że nasza przyszłość jest w wielu aspektach naznaczona."

a później:

"Może w wielu aspektach przyszłość jest nieunikniona (...)"

W moich słowach chodzi o to, że niektóre wydarzenia będą musiały być przez nas doświadczone niezależnie od naszej woli czy chęci. To są takie jakby karmiczne sytuacje czy "losy". Jeżeli wiemy, że coś się zdarzyć musi i nie możemy przed tym uciec, to lepszą opcją jest bycie w miarę spokojnym, bardziej akceptując swój nieunikniony los, niż się mocno denerwować (co oczywiście też może się nam zdarzyć).

Ja nie napisałem, że nasz los jest w pełni zdeterminowany, tylko, że "w wielu aspektach" według mnie taki jest. Dodatkowo wydaje się, jakby niektórzy mieli więcej wolności w podejmowaniu decyzji a inni mniej, to chyba też jest kwestia warta zadumy.

Nadzorca
2020-03-07 21:09:46

"Nasza
przyszłość w wielu aspektach jest już dla nas przygotowana
(odgórnie narzucona), jedynie od nas zależy czy przeżyjemy ją
podnosząc swój głos i się denerwując" z książki DS

Cóż... nie zgodzę się że nasza przyszłość jest w wielu aspektach naznaczona. Z tego wynika że każdy bezdomny miał przeznaczenie być bezdomnym a samobójca samobójcą. Ktoś kto wg AstoWed ma rahu w 6 domu sam może zdecydować czy będzie lekarzem czy naturoterapeutą czy psychoterapeutą. Może w wielu aspektach przyszłość jest nieunikniona ale mamy więcej wolności i swobody niż wybór czy przeżyjemy ją denerwując się lub będąc spokojnymi.

Wiesława
2020-03-07 20:26:56

Ishamanovv,
cieszę się, że mogłam ci jakoś pomoc ... staram się to robić od prawie 20 lat, po to powstała ta strona, chociaż prowadzić ją nie jest łatwo... a jeszcze całą wiedzą jaką na ten temat posiadam nie podzieliłam się ze światem... jest to z mojej strony fizycznie niemożliwe.... zbyt duży natłok informacji w głowie.

Ishamanovv
2020-03-07 12:58:21

Dzień Dobry!
Pani Wiesławo słowa podziękowania i wdzięczności już od dłuższego czasu kołatają mi się po głowie. Tak więc: Przeogromne DZIĘKUJĘ. Dziękuję, że Pani jest, dziękuję za Pani wiedzę i za to że dzieli się nią Pani na tej stronie. Dziękuję również tym wszystkim, którzy wkładają swoją pracę aby to miejsce mogło istnieć. Nawet nie wiecie ile radości i światła zawitało w moje życie dzięki Wam. Obudziłam się a razem ze mną wiele bliskich mi Dobrych Duszyczek z Wrocławia (w końcu przebudzenie jest jak pożar, czyż nie? ).
Pamiętam jak pierwszy raz trafiłam na Pani stronę, około pół roku temu, w trakcie wybudzania się z ciemnej nocy, moją pierwszą myślą było: "zwariowałam do reszty" ale przed myślą pojawił się impuls "To jest TO!". Od tamtej pory idę za tym impulsem, Pani strona jest dla mnie największą Encyklopedią Duchową na jaką tylko mogłam trafić, wracam tu w każdej wolnej chwili (często zarywając nocki przed pracą ) i za każdym razem Wiedza tu zawarta pochłania mnie do reszty. Mogłabym rozwodzić się jeszcze bardzo długo nad tym ile to miejsce dla mnie mnie znaczy ale wszystko sprowadza się do jednego słowa:
"Dziękuję"

Nazwakontaa
2020-03-07 02:03:36

Kupiłem taki płyn lugola

Skład: 1 g płynu zawiera: substancje czynne - jod 10 mg, jodek potasu 20 mg
link:https://www.tanie-leczenie.pl/plyn-lugola-40-g-coel-roztwo...

Jak go brać?

Jade do pracy zagranice duże miasto. Chce się jakoś uodpornić.
Mam Witamine C, Witaminy ADEK, Cynk i selen. No i płyn lugola ale nie wiem jak go brać. Z tego co się orientuje to jest stężenie 1%. Proszę o pomoc.

Wiesława
2020-03-06 23:59:04

Dobrze cię zrozumiałam... lubię tych normalnych...
którzy idą tymi małymi kroczkami, bez większych oczekiwań ...
ale zdobywają wielkie obszary...
bo ci zrozumieją - dokąd idą!

Wiesława
2020-03-06 23:54:14

Kim jesteś człowieku?
Pytam po raz tysięczny...
na tej Ziemi tylko lustrzanym odbiciem
swojej własnej duszy...

czym są moje działania, słowa...
tylko echem moich wymiarów...
przychodzę stamtąd jak wiatr...
powieję ... i odchodzę...

i przyglądam się tobie
jak bierzesz udział w tym wyścigu szczurów...
stworzyłeś granice w swoim umyśle
zamknąłeś oczy i stałeś się ślepy
i cieszysz się
że oglądasz całe to przedstawienie
- tak zwane - życie...
uwięziony w małej mydlanej bańce

... a to życie przynosi ci więcej kłopotów
niż szczęścia i miłości
a twoje myśli fruwają - jak gromady ptaków
niespokojne tuż przed zachodem słońca
... bo nie wiesz, co będzie, jak ono zaśnie
i okryje cię ciemnością...

a ja nie boję się ciemności
bo we mnie świeci słońce
... we mnie jest Królestwo Niebieskie
i pomagam każdej duszy, okryć światłem jej blizny
... a często schodzę nawet do piekła

aby cię stamtąd wyprowadzić...
abyś znowu powstał...
abyś znowu otworzył swoje serce...
bo ty ciągle dręczony jesteś przez głupie lęki
... i cierpisz....
i upatrujesz w tym wielkim świecie
materialnej potęgi.

Wiesz, kim jestem?
Wieczną energią, dzieckiem Boga
... na swojej ziemskiej huśtawce...
na wietrze
i to jest moja odyseja życia
a mój dom jest siedzibą czegoś nowego
... co mnie ciągle zmienia w cudowną gwiazdę,
która oświetla ciemne niebo...

Wojtek2
2020-03-06 23:40:58

Heh no dobrze może i troszkę źle się wyraziłem. Wiesz i tak co miałem na myśli. Poprostu jesteś Bliżej

Wiesława
2020-03-06 23:28:23

Wojtek2,
ja jestem też taka sama... nie wierzysz? Dam ci album do przejrzenia ...
mam tylko inne doświadczenia, inną wiedzę, zupełnie inne cele, nieustannie bombarduje mnie poezja i te światła, które budzą po nocach ...
a reszta ta sama... nie urosły skrzydła, nie ma aureoli na głowie... nie robię cudów... bo i po co ... cuda to nam na tym globie wyprawiają zwykli ludzie... które daleko odbiegają od nich i natury... a później sami gotują się w sosie własnym...

Wojtek2
2020-03-06 22:42:43

Zatrzymałem się na 39 stronie to jeszcze dojdę do tego. I jakoś naprawdę nie szczególnie już dopatruje się w sobie czegoś niezwykłego. Raczej zdecydowanie jestem jak wszyscy inni może tylko inaczej reaguje na niektóre rzeczy, w inny sposób je„ trawie” . Chociaż czasami wydaje mi się że rozumiem kogoś lepiej niż on sam.
Ale gdzie mi jeszcze do twoich Wiesiu nowych „radarów” jeśli dobrze pamiętam

Wiesława
2020-03-06 22:23:34

Tam w Bogini Kundalini masz rozdział "Zespół Kundalini". Zebrałam w miarę wszystkie te objawy, które dotykają ludzi z budzącą się E. Kundalini ... ale i u tych, którzy budzą się na podstawowym poziomie, te objawy są dużo lżejsze... tyle co przekazuje ludziom wibracja Matki Ziemi + ich promienie z kosmosu, jeśli są pod nich podłączeni. To one otwierają kody genetyczne a nie żadna yoga etc... i niestety, trzeba do nich dojrzeć, inaczej nie wnikną do ciała.... i można całe życie trenować Kundalini yoga. B. dużo objawów jeszcze nie opisałam, ponieważ ludzie ich nie doświadczają... zamierzam to zrobić za jakiś czas + opisać objawy jakich doświadczyłam w roku 2019, trwały m-ce i były b. bolesne, dotyczyły głównie przemian w mózgu i w całym ukł. nerwowym i krwionośnym. B. mocno odzywały się hormony. Nawet myślenie sprawiało mi ból ... powoli wchodzę w nowe... mam inne dźwięki w głowie, inne połączenie z Universum, określam to jako stereo, odbieram na kilku kanałach... już w 2002 roku lekarze znaleźli w mojej głowie, jak to sami określili - nowe organy, za uszami jakby kostki 1,5 X 1,5 cm. Nie udało im się ustalić, co to jest? Ja wiem. Od dawna nie dałam się prześwietlić, etc, nie chcę przyciągać do siebie uwagi lekarzy, mnie to niepotrzebne a ich eksperymentów też nie chcę.

Wojtek2
2020-03-06 22:02:45

Bólu między łopatkami raczej nie mam choć dyskomfort w tym miejscu od dziecka mam. I raczej to wina złej postawy. Chociaż sam już nie wiem. Ale naprawdę szczerze wierzę w to co piszesz. Mam swoje doświadczenia bardzo skromne wręcz znikome ale są i nie umiem tego wyjaśnić. To co widzimy fizycznymi oczami to nie jest wszystko. Jest znacznie więcej...

Wiesława
2020-03-06 21:53:01

Wojtek2
przede wszystkim po drodze do 3 oka mamy czakrę serca...
i ten ośrodek należy wprzódy otworzyć... i bez miłosierdzia na tej drodze daleko nie zajedziesz... no chyba ze w egotyzm...
u mnie ten ośrodek, już jawnie otwierał się od 1990 roku, rozrywało mi klatkę piersiową... a ja nie miałam pojęcia, co się tam dzieje.... a jeszcze przed tym zaczyna się bólem w łopatkach... i przede wszystkim to miejsce trzeba otworzyć, a o resztę się nie martwić.... i te ośrodki mają swoje poziomy, nie ma jednego podejścia... jesteśmy jak cebula, jedną warstwę się zdejmie, jest już druga i czym głębiej tym bardzie to wszystko zakleszczone... te wierzchnie warstwy robi się szybciej, a nawet bezboleśnie... ale te głębsze nie są takie szybkie... w dodatku b. bolesne i czeka tam mnóstwo niespodzianek, o których człowiek nawet nie słyszał... o których ciężko już znaleźć jakieś informacje... bo niewielu ludzi dało radę do tej granicy dojść.

Wojtek2
2020-03-06 21:27:08

"tych bogactwach" oczywiście, słownik kurcze mi pozmienia ja nie spojrzę dobrze a potem nikt nie zrozumie moich słów jeszcze.

Czytam „ Bogini Kundalini” i jakoś mnie nie ciągnie już i do tego 3 oka czy tej Energii choć szczerze to ja chyba nie byłem nawet świadomy wielu rzeczy. 3 oko, na jakiś czas pewnie coś doświadczyłem i to wcale nie jest takie trudne skupić się na tych górnych czakrach. Mi to chyba przyszło samo nie wiem skąd i dlaczego. Jednak uziemiłem się na tyle mocno że mi się to dobrze pozamykało. I dobrze, skoro nie tędy droga. I dzięki Bogu że wtedy trafiłem na Wiesie. Bo być może zrobiłbym sobie krzywdę. A przecież co ma być to i tak będzie. Nie czuję żadnego parcia na jakieś moce, które zresztą utwierdziłyby mnie w materialiźmie. Pracuje ciężko jak inni i jest mi dobrze z tym. Ale pomimo tego wszystkiego Ta Tęsknota dalej jest, gdzieś tam tli się w sercu moim skrycie. I ciągnie mnie nieustannie w takie właśnie zagadnienia a nie życie codzienne.

Wojtek2
2020-03-06 21:00:06

Wiesiu ty w moich myślach czytasz chyba od jakiegoś czasu moja ulubiona przyprawa to właśnie czosnek niedźwiedzi a tu artykuł... Teraz wiem chociaż na co to

I tak, Wiesia nie o tym złocie i bogactwie materialnym tej ziemi pisze tylko o tej które mają prawdziwą Wartość.

Wiesława
2020-03-06 20:10:28

ArOpl
A co ja piszę od tylu lat?
Własnie oparte na własnym doświadczeniu...
i napisałam na ten temat kupę informacji, instrukcji...
jak wchodzić w następny rozdział naszego ludzkiego życia...
jak człowiek ma ewoluować do wyższej formy...

Ja daję instrukcje na największy człowieka biznes - wniebowstąpienie...
a ty chcesz mnie z powrotem sprowadzić do produkcji mioteł?
Sorry, nie zaniżysz mnie do tego poziomu... już się nie da...
musisz szukać na tym globie innych kumpli, z którymi poczujesz się swojsko.
I nawet cię rozumiem, że nie rozumiesz, co ja robię, to jeszcze nie twój czas...
poczekaj spokojnie... może i moje książki okażą ci się przydatne...
bo jak wylądujesz w tym "biznesie"... to dopiero wówczas odkryjesz,
jak niezmiernie trudno jest o informacje, które ja przekazuję....
i o ludzi, które je przekazują.

Dobry Samarytanin
2020-03-05 19:15:13

ArOpl: Pomyliłeś strony kolego sympatyczny

ArOpl
2020-03-05 19:06:53

Ja poproszę pisać książki biznesowe przydatne w życiu. Oparte na własnym doświadczeniu w realnej rzeczywistości.

Wiesława
2020-03-04 20:19:13

Ola...
a dlaczego się od razu bać...
w życiu mamy jeszcze rozwagę i zdrowy rozsądek i przede wszystkim tym trzeba się kierować... a w dzisiejszych ludziach dominuje, właśnie strach... albo zarozumialstwo, co to ja nie potrafię... tylko jak coś znienacka spada na głowę... wówczas raban na cały świat... bo tego nie przewidywaliśmy w naszym życiorysie.... i dotyczy to każdego... nie ma człowieka aby przeszedł swój żywot tylko w szczęściu i dobrobycie.... w końcu po to tu przyszliśmy, doświadczyć prawdziwego życia.... a nie jak małe dziecko, trzymać tylko w buzi lizaka.
I dzieci też płaczą, choćby własnie o tego lizaka.... i dla nich to też tragedia.

Ola
2020-03-04 19:39:56

Wiesiu, czy mam się bać?
A ponoć strach najbardziej nam szkodzi.

Strony: < 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, >
Emaile Archiwalne