Michał
2018-09-09 12:25:42


Dnia 8.09.2018 Zorganizowaliśmy na tym kutrze imprezę integracyjną.
Z plusów imprezy na kutrze "Irena J" można wyliczyć między innymi:
-super obsługa. Szyper jak i pomocnik szypra profesjonalnie tłumaczyli jak łowić dorsza, sami łowiąc dorzucali rybek tym co mieli ich mniej!
-Nauka wędkowania z tymi Panami to przyjemność. Ponad połowa z nas była 1 raz na kutrze i nie zauważyłem jakiejś wielkiej ilości splątań. Jak się zdarzały to szyper moment to rozplątywał i można było łowić dalej.
-Grochówka 1 klasa!
-Szyper szukał ryby i było to widać że zależało mu na tym by każdy połowił.
-Cena. Trzeba dodać że chyba jeden z tańszych kutrów we Władysławowie.
Z minusów kutra:
- ze względu na konstrukcję, kutrem tak dość buja. Nie zmienia to faktu że szło wytrzymać przy fali 3.

Podsumowując:
Śmiało mogę polecić ten kuter, bo można się wiele nauczyć a będąc już kilka razy można na spokojnie połowić. U Szypra widać doświadczenie w fachu bo potrafi napłynąć jak i wytłumaczyć jak łowić.
Ze swojej strony mogę jak najbardziej polecić, no i napewno zawitam na "Irenie J" jeszcze raz!

Piotr
2016-09-27 15:16:49


Drugi raz byłem na połowie dorsza,pierwszy raz na innym kutrze drugi na Irenie J.Następne połowy tylko na Irenie J. Przyjemna atmosfera,pomoc,dobre jedzenie(grochówka pyszna,u Pani Gesler co prawda nie jadłem ale to była bomba),ogólnie zaje...fajnie.Polecam.Pozdrawiam załogę i dziękuję za fajną przygodę.

Robert
2016-09-09 23:39:48


Witam, wszystkich morskich wędkarzy. Panie i Panowie kuter jest mega super. Szyper Pan Paweł to naprawdę fachowiec i wie jak zadowolić nawet wybrednych wędkarzy. Kiedyś wypływałem z Darłówka i myślałem, że złapałem srokę za ogon. Aż trafiłem do Władka na Irenę. Moje oczekiwania przerosły nawet najskrytsze marzenia. Nigdy nie wróciłem z wyprawy z nosem na kwintę. Moja wycieczka to prawie 400km. Załogę cechuje pełna fachowość i kultura, a wybierane łowiska i napłynięcia są bardzo owocne. Obsługa i posiłki są super. Za każdym razem mogłem spać na kutrze, a Pan Paweł nawet specjalnie przyjeżdżał aby otworzyć mesę. Pełen Szacun dla Pana Pawła i Mega uznanie dla Armatora za tak umiejętnie dobraną załogę. Gorąco polecam tę jednostkę. REKORDZISTA

Jarek
2016-07-14 13:42:53


Serdecznie dziękuję - załodze IRENY - w imieniu całej 13-osobowej, zorganizowanej grupy, która wypłynęła w czerwcu br w poszukiwaniu dorsza. Kuter wybrany przeze mnie "w ciemno", ale teraz mogę z czystym sumieniem polecić go każdemu. Szyper to profesjonalista, skutecznie szukał ryby, tak więc każdy z nas wrócił "ze zdobyczą". Drugi z Panów to człowiek bardzo kontaktowy, cierpliwy i uczynny: wytłumaczył technikę łowienia, korygował popełniane błędy ale przede wszystkim KARMIŁ. Kuter zapewnił każdemu sporo przestrzeni, jest szybki i dobrze trzyma się na wodzie /mimo momentami niezłej fali/. Panowie Wy też trzymajcie się i DO ZOBACZENIA.
Pozdrawiam Jarek

Daniel
2015-11-22 16:30:25


NAJLEPSZA JEDNOSTKA NA JAKIEJ PŁYWAŁEM
POLECAM WSZYSTKIM

Piotr
2015-07-29 12:13:18


Jestem pod dużym wrażeniem jakości obsługi i zaangażowania załogi w obsługę wędkujących. Jako turysta przebywający nad morzem postanowiłem wybrać się na rybki. Pierwsze miłe zaskoczenie super kontakt telefoniczny, następne, na kutrze czysto i bez niemiłych zapachów, w messie stoi garnczek smalcu ze skwarkami oraz chleb, kawa i herbata do dyspozycji, szyper szuka i znajduje ryby, obsługa nalewa wody do kast, udziela porad, na koniec patroszy ryby i rozdaje woreczki do ich spakowania. Na kutrze jest zamrażarka do schładzania ryb (było ciepło). Oczywiście była pyszna grochówka z kiełbaską. Naprawdę polecam tą jednostkę wszystkim.

Waldek
2015-04-20 11:28:46


9 i 10 kwietnia 2015 r. to kolejny pobyt warszawskiej grupy wędkarzy
na kutrze Irena J. Tym razem było nas już siedmiu, a zaczynaliśmy
we dwóch. Pierwszy dzień wędkowania morskiego był bardzo udany
i wszyscy byli bardzo zadowoleni. Sprzyjała pogoda, stan morza, ryba brała, a obsługa jak zwykle stanęła na wysokości zadania. Jednak z upływem dnia brania ryb osłabły i drugi dzień był zdecydowanie gorszy pod tym względem od pierwszego. Morze trochę huśtało, wiatr też się wzmagał, a szyper Paweł przepraszał wędkarzy za to, że ryby wzięły sobie urlop, chociaż nikt do Niego nie miał o to pretensji. Tak bywa, wędkarskie życie jest pełne niespodzianek i tak naprawdę tyko ryby wiedzą kiedy będą brały.
Jeszcze raz pozdrawiamy załogę Ireny J i dziękujemy za wspólną przygodę.

Koledzy i Waldek z Warszawy

jan
2015-04-18 19:01:31


połów na Irenie to jest to ...co naj...Ja osobiście jestem z mazur ale warto to przeżyć jeszcze RAZ.

Waldek
2014-10-28 16:29:41


Witam ponownie,
To już moja druga wyprawa do Władka na ten sam kuter. Dwa dni spędzone na pokładzie jednostki zaowocowały samymi sukcesami. Szyper Paweł ma głowę na przysłowiowym karku i nie daje za wygraną nawet w trudnych sytuacjach. Jeśli nie ma brań na płyciznach to ucieka na głębokie wody. 16 i 17 października 2014 r. byliśmy większą grupą z Warszawy. Kolegom, którzy dołączyli po raz pierwszy bardzo się podobało, też złowili rybki i zapowiedzieli powrót na jednostkę wiosną (kwiecień 2015). Pomocnik Szypra też równy Gość, dbał o nas wszystkich bardzo dobrze. Każdy otrzymał "miskę" kiedy chciał, a kawy i herbaty było bez ograniczeń. Panowie trzymać tak dalej, będziemy wracać bo z Wami zawsze są sukcesy, a i zabawa jest przednia. Pozdrawiam i dziękuję za wszystko co dla nas zrobiliście.
Waldek z Warszawy

Mateusz
2014-10-12 19:49:45


Wyprawa organizowana w ostatniej chwili, jednostka wybrana "w ciemno". Po opiniach które ten kuter zbierał w Kołobrzegu byliśmy pełni obaw, ale po zmianie portu , zmieniono także załogę. I chyba wszystkim wyszło to na dobre. Co do samej wyprawy to trzeba napisać że załoga bardzo miła , życzliwa i uczynna. Socjal na łajbie OK. Z rybą nie było za dobrze ale każdy miał coś w kaście(przyczyną brak dryfu) Szyper bardzo aktywnie szukał ryby. Ci co umieli to połowili. Pływałem już na różnych jednostkach i tą mogę polecić z czystym sumieniem.

1, 2, >