Dodaj swój wpis



Data wpisu: 2018-12-15
Godzina:
07:37:46

Jesteś 35918 osobą odwiedzającą naszą Księgę.

Wszystkich wpisów: 526

 

Autor wpisu:
Arkadiusz
Data:
2018-11-02 10:04:25
e-mail:
Strona www:
http://tutorialsnet.com
Bardzo ciekawa i potrzebna strona. Pozdrowienia dla autorów :)

Autor wpisu:
Tadeusz Błazik
Data:
2018-10-26 00:15:28
e-mail:
Strona www:
Dzień dobry wszystkim Rymaczom, dziś podczas pogawędki u sąsiadki o moim miejscu urodzenia, znalazłem przypadkiem tą stornę... Urodziłem się 10.06.1945 w Rymacze. Mój ojciec pochodził z Oktawin, podczas ucieczki zatrzymali się właśnie w Rymacze, żeby mnie urodzić. Niedługo po tym opuściliśmy te okolice udając się w lubelskie. Ostatecznie osiedli w Bieganowie koło Nowej Rudy na Dolnym Śląsku
Pozdrawiam serdecznie.
Tadeusz

Autor wpisu:
Krzysztof Kołtun
Data:
2018-10-15 09:23:32
e-mail:
antykwariat_kresowy@o2.pl
Strona www:
http://https://www.facebook.com/search/top/?q=rymacze%2c%20kr%c3%b3lewska%20wie%c5%9b%20na%20wo%c5%8
Dziękuję Pani Krystyno za wpis do Księgi Gości - zadumałem się po raz kolejny, Rymaczami... zamknę II tom - Bestialstwo UPA pod Lubomlem na Wołyniu, i pewnie to będzie cześć z pamiętnika p. Mamy, ale boje się ruszyć stamtąd jednego słowa... ale ten krzyżyk... on mnie wzywa. Pali mnie pamięć o naszych Polkach z Wołynia i każdego dnia, gaszę ją pisaniem.
Apel do Wszystkich, czytających te słowa - pomóżcie odnaleźć ostatnich ,żyjących świadków ludobójstwa na Wołyniu z pow. Luboml ,żebym mógł dokończyć tą książkę z ulgą ,że nie pominąłem dołów z kośćmi o których już nikt nie pamięta. Udostępnijcie zapiski, wspomnienia, fotografie z okolic Rymacz - już po nas, nikt tego nie zrobi... Pozdrawiam - Boże dopomagaj! Wszystkim, którzy pamiętają o zamordowanym i spalonym Wołyniu.. Krzysztof Kołtun

Autor wpisu:
Krystyna Rybicka
Data:
2018-10-11 15:11:39
e-mail:
kryb51@op.pl
Strona www:
"W 1943 roku - pisze Mama w swoich wspomnieniach - na żniwa przeprowadziliśmy się do nowego mieszkania, ale uciechy nie ma, bo słyszymy co robią Ukraińcy z Polakami. (…) Z męża rodziny zostało tylko kilka osób, ponieważ mieszkali na Woli i w Ostrówkach. Siostrze wujecznej poodcinali nogi i ręce piłą.(…)Mojej mamy stryjeczną siostrę przerżnęli piłą. Znów w Kątach naszych kuzynów 9 osób wrzucili do studni. Do naszej wsi wszyscy ludzie się zjechali z okolicznych wiosek.Zaprzęgnęliśmy konia, dzieci na wóz i pojechaliśmy do cioci do wsi. W sadzie było pełno ludzi. Każdy zabrał z sobą krowę, żeby chociaż dzieciom było trochę mleka. Krowy powiązali do płotów, to do wozów. Krowy ryczą, ludzie płaczą. Do szkoły poprzywozili rannych. Stamtąd wozili na stację i odstawiali do Chełma, do szpitala."
Czytałam to już wiele razy, zawsze ze ściśniętym gardłem. Bo jak czytać spokojnie, kiedy Mama pisze np.: "Zbliżała się noc. Mężczyżni obstawili wieś, żeby nie dopuścić Ukraińców. Pościeliłam dzieciom poduszkę pod płotem w pokrzywie. Pożegnałam się z mężem.Mąż odchodzi, a ja płaczę. Pytam: jak będą napadać, a ciebie nie będzie, to co mam robić? Mąż mówi: uciekaj do jeziora, to może w szuwarach się ocalisz. Była godzina 23'00. Sąsiednia wieś Terebejki pali się. Słychać już strzały. Kobiety wszystkie na nogach. Zaczęłam budzić dzieci, ale senne i nie mogę pobudzić (…) Położyłam dzieci na posłanie, a ten sam krzyż co go miałam w wojnę trzymam w ręce. Myślę: jak przyjdą mordować - to żeby zabili tak, żebym się nie męczyła."
Albo:" Wynosimy tłumoki na wóz..."
Zastanawiam się, co można - na Boga - zabrać na wóz zaprzężony w jednego konia?!
---najpierw rodzinę, dzieci.
---dokumenty, ważne papiery.
---pieniądze, może drobne kosztowności, jeśli były.
---pościel! Trzeba będzie gdzieś spać. Jeśli nawet na wozie, to pierzyna ochroni przed chłodem.
---ubrania. Trzeba się będzie przebrać, jeśli przyjdzie nam być dłużej poza domem.
---jedzenie!!! Trzeba przecież jeść! Więc chleb, dwa, może trzy bochenki, taki na naturalnym zakwasie długo trzyma świeżość. Mleko, masło...co jeszcze? Może miód w słoiku, może trochę mąki w woreczku, gdyby udało się gdzieś ugotować nawarkę.
---jeszcze szkoda tych drobnych rzeczy: pamiątek, zdjęć, koralików, chustek... Trzeba zostawić, zakopiemy w sadku, jak wrócimy to...
---i krzyżyk! Koniecznie cudowny, bo ocalił życie w 41 r.- krzyżyk!
Jak zostawić resztę? czy serce nie pęknie?! Nowy dom, niedokończony jeszcze, a chudoba?!

Nie wsiadaj na wóz - mówi Tato do Mamy. Koń nie pociągnie. Idż tak długo, jak dasz radę. I poszli: Mama w ciąży, Tato z chorymi nerkami po pobycie w lagrze. I nie wrócili już nigdy.
---Nie lzia! - powiedział Ruski, kiedy po jakimś czasie Tato próbował wrócić do domu po zapasy żywności.- NIE LZIA!
Po dwóch latach "tymczasowości" osiedli na Kujawach, gdzie "Kujawiaki" jak mówiła Mama- nazywali Ich - Z A B U G O W C Y. Ta zabugowskość bardzo mi w młodości przeszkadzała, wstyd było się przyznać.

Dopiero teraz mogę z dumą powiedzieć:
Moi Rodzice urodzili się za Bugiem.
Na Wołyniu.
W Rymaczach.

Pozdrawiam Potomków Rymaczan a Panom Krzysztofowi i Rafałowi dziękuję za piękną stronę.

Autor wpisu:
Stanisław Krzywda
Data:
2018-10-07 10:19:06
e-mail:
krzywdzic1525@interia.pl
Strona www:
Wielki szacunek i ukłony dla autorów strony! Gdyby każde polskie gniazdo na Kresach miało Takich Opiekunów sytuacja wyglądałaby o wiele lepiej... Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki za dalszy rozwój!

Stanisław, młode pokolenie Polaków pamiętające o Kresach

Autor wpisu:
Stanisława Węgorek [Macegoniuk]
Data:
2018-10-02 16:37:39
e-mail:
lotos257@wp.pl
Strona www:
Panie Krzystofie za Pana trud i pracę jaką Pan wykonuje i dzieli si e z nami Kresowianami w dowód wdzięcznosci ułożyłam ten krótki wierszyk.


Pamiętaj Drogi człowieku
Że zycie nie łatwe jest
By kroczyć prosto przed siebie
Jest wiele zakrętów też.
I aby dojść gdzieś do celu
I aby osiągnąć cos
Nie zważaj na swe przeszkody
I wszystko co dobre Bież .

Nie zapominaj o Bogu
A takrze o blizkich swych
Gdy możesz to ich Wspomagaj
I dobroć im zawsze Nieś
Jak wtedy wszystko jest piękne
I łatwiej przez życie przejść
Miej radość i miłoścć w sobie
I wszystkim Staraj się nieśc.

Wszystko co dawno minęło
Nie Staraj się nimi żyć
Bo najważniejsze w tej chwili
Pogodnym i zdrowym być
Miej zawsze uśmiech na twarzy
Staraj się rozsądnym być
Żyj tak jak Pan Bóg przykazał
I wszystkim nadzieję Nieś.

Autor wpisu:
Krystyna Sawicka (mama z domu Kozaczuk)
Data:
2018-09-22 09:11:37
e-mail:
krystynek-05@o2.pl
Strona www:
Panie Krzysztofie, Szanowni Państwo
dziękuję w imieniu mamy i swoim za miły i przywołujący wspomnienia wieczór. Zarówno modlitwa, odsłonięcie tablicy oraz rozmowy podczas spotkania pozwoliły na powrót do przeszłości, do chwil trudnych i miłych. To bardzo cenne, że mamy okazję do wspólnych wspomnień.
Wyrażam nadzieję, że będę mogła razem z mamą uczestniczyć w kolejnych takich spotkaniach.
Serdecznie pozdrawiam wszystkich uczestników zjazdu.

Autor wpisu:
Ewa Koziara
Data:
2018-09-19 15:33:59
e-mail:
ewakoziara@autograf.pl
Strona www:
Pierwszy raz uczestniczyłam w Zjeździe Kresowian.
Kresy, ta mitologiczna i zarazem tragiczna kraina wróciła do mnie od kiedy zaczęłam wyjeżdżać na Wołyń, Ukrainę czy Białoruś - aby tam porządkować polskie cmentarze. Od trzech lat pracuję w CEiPM OHP w Białej Podlaskiej, jest to jednostka Lubelskiej Wojewódzkiej Komendy OHP, która z kolei od 11 lat jest współorganizatorem ogólnopolskiej akcji porządkowania cmentarzy na Kresach. Każdy może wziąć w tym udział, wystarczy mieć paszport i się zgłosić. Wyjazd jest bezpłatny, organizator wszystko zapewnia, wystarczy mieć chęci do pracy - bo pracy jest dużo. Trzeba dbać o cmentarze już uporządkowane i cały czas odkrywane są nowe - zarośnięte krzewami i drzewami, zapomniane. Na początku młodzież OHP pytała zdziwiona, skąd tyle polskich cmentarzy za granicą? Teraz już takich pytań nie zadają. Ale ich pytanie, świadczy o tym, że inicjatywa ta jest bardzo potrzebna i powinna trwać jak najdłużej.
Wołyń zdecydował, że odnowiłam moją dawną znajomość na niwie literackiej z Krzysztofem Kołtunem. Jego wiersze też inaczej są czytane przeze mnie teraz niż były kiedyś. A książka o morderstwach UPA boleśnie dopełnia całości. Dobrze, że się ukazała.
I stąd moja obecność na VII Zjeździe Kresowian. Jestem pod wrażeniem, że ludzie Stamtąd rozrzuceni po Polsce i świecie przyjechali do Chełma aby zaświadczyć, że pamięć trwa. Dziękuję ludziom starszym, że pomimo coraz mniejszych sił przyjechali. Jestem pod wrażeniem zaangażowania młodszego pokolenia. Ta pamięć będzie trwała i to jest najważniejsze.
Przykre jest to, że podejmuje się różne starania aby tą pamięć zamazać i wymazać ze zbiorowej świadomości. Mam nadzieję, że w nowych programach nauczania historii w odnowionej VIII klasowej szkole podstawowej Wołyń i Polskie Kresy znajdą godne miejsce. Nie możemy zapomnieć ani o Wołyniu, ani o Ponarach, Katyniu i innych miejscach mordowania Polaków, tylko dlatego, że byli Polakami.
Gratuluję Krzysztofowi wytrwałości i cierpliwości. Krzysiu masz wdzięczność wielu, oni mają świadomość, że bez ciebie byłoby trudniej iść do tego domu, który każdy z nich nosi w sercu.
Uważam, że twoja wieloletnia praca i zaangażowanie powinno być zauważone przez władze miasta, powiatu, województwa lubelskiego. Takich ludzi jak ty potrzeba, żeby polskie serca biły nieprzerwanie i żeby ludzie nie wstydzili się swojej polskości.
Dziękuję Tobie, Jackowi i Ani za uroczy i bardzo przyjemny wieczór. Mam nadzieję, że nie zapomniesz o mnie przy kolejnych zjazdach.

Autor wpisu:
Bartosz Krzeszowiec
Data:
2018-09-17 22:08:47
e-mail:
Strona www:
VII Zjazd Kresowian w Chełmie zwołał ostatnich świadków historii i ludobójstwa na Wołyniu i zintegrował młodych. Byłem świadkiem odsłonięcia tablicy - ciemny mrok, złota wołyńska chorągiew, babciunie i młodzi w strojach wołyńskich i kiedy wszyscy za biskupem zaczęli się tłoczyć wokół drzwi dzwonnicy - wydało mi się, ze tłum duchów stał wokół - wszyscy Polacy pomordowani pod Lubomlem i malutkie dzieci, młodzież - wszyscy ( moja rodzina z Ostrówek też) a mówi historia, że było ich pomordowanych ponad 4 tys. spod Lubomla... Takiego zboru duchów jeszcze na Górce nie było.. Kto tego nie przeżył, nie wyczekiwał tej chwili - jest obojętny, chociaż z wołyńskiej rodziny, to jakby nie żył?

Autor wpisu:
Bartosz Krzeszowiec
Data:
2018-09-17 21:59:10
e-mail:
Strona www:
VII zjazd Kresowian

Autor wpisu:
Paweł Kontowski
Data:
2018-09-17 17:53:30
e-mail:
pawelkontos543@gmail.com
Strona www:
Dziękuję Wszystkim najstarszym , którzy się trudzili na Zjazd z podróżą i młodym, którzy chcieli się spotkać i poznać wśród wołyńskich rodzin. Przejechałem ponad 700 km i nie żałuje piękna sprawa podtrzymywania tradycji . Serdecznie dziękuje wszystkim organizatorom i gościom za zaangażowanie i pamięć oraz przybycie na tegoroczny VII ogólnoświatowy zjazd kresowian .

Autor wpisu:
Monika
Data:
2018-09-17 13:02:31
e-mail:
monika.grabowska55@gmail.com
Strona www:
„Kresowian zabito dwa razy, raz siekierami, drugi raz przez przemilczenie...”
Praca Pana Krzysztofa i jego współpracowników jest nieoceniona. Jest głosem naszych pomordowanych przodków, którym głos odebrano.
Przychodzi taki czas w życiu każdego człowieka, gdy zaczyna zastanawiać się nad sensem własnego życia, szukać własnych korzeni. Każdy potrzebuje przynależeć do jakiegoś miejsca, do ludzi. Ja swoje korzenie odkryłam ponad 10 lat temu dzięki Panu Krzysztofowi. Niezapomniane pielgrzymki, ogrom przekazanej wiedzy i łzy wzruszenia - to wszystko zawdzięczam Panu. W imieniu własnym i rodziców serdecznie dziękuję za organizację VII Światowego Zjazdu Kresowian Ziemi Lubomelskiej i Wołynia. Za możliwość uczestnictwa w spotkaniu tylu fantastycznych osób i poczucie Wspólnoty - dziękuję wszystkim z osobna. Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia na pielgrzymkach :)

Autor wpisu:
Ania
Data:
2018-09-16 20:53:33
e-mail:
Strona www:
W imieniu Wnuków, których Przodkowie oddali życie na Wołyniu lub byli świadkami nieludzkich dziejów, pragnę serdecznie podziękować za upamiętnienie Tych Ludzi i ufundowanie tablicy. Mozolna praca P. Krzysztofa i Komitetu Organizacyjnego przyniosła znakomity efekt i dzieło zostało ukończone. Poświęcenie tablicy w tak uroczystym dniu, jak Odpust na Górce, przy rzeszach wiernych, pielgrzymów i gości napawa radością i dumą, bo to szczególne święto. Wierzę, że Nasi Bliscy, którzy są nad nami, cieszą się, że wspominamy i tak uczciliśmy Ich pamięć i życie. Brawa dla Krzysztofa i Współpracowników!!!

Autor wpisu:
Teresa
Data:
2018-09-16 12:30:12
e-mail:
teresa.lysiak@poczta.onet.pl
Strona www:
Serdeczne podziękowania fundatorom tablicy upamiętniającej : 600 lecie istnienia Jagodzina i Rymacz 1417-2017, upamiętniającej tragiczne losy Polaków na całym Wołyniu oraz wszystkim uczestnikom VII Światowego Zjazdu Kresowian Ziemi Lubomelskiej i Wołynia. Dzięki Wam pamięć o naszych Przodkach o ich życiu, kulturze, o Wołyniu nie zaginie. Szczególne podziękowania dla p. Krzysztofa Kołtuna za siły, za serce , które włożył w organizację tego przedsięwzięcia , za wszystko.... Bóg zapłać.

Autor wpisu:
Jadwiga Szewczuk z d/Rekuta
Data:
2018-08-30 11:55:51
e-mail:
ecohome@interia.eu
Strona www:
Bogu niech będą dzięki za takich ludzi jak Pan Krzysztof,dzięki nim historia nie zaginie.
Korzenie to my ,przyszłość to nasze dzieci i wnuki.
Wołyń to pamięć którą należy przekazać by przyszłość nie umarła

Autor wpisu:
Krystyna Turkowska z d.Kupracz
Data:
2018-08-26 21:53:42
e-mail:
Strona www:
Chcę Was przekonać skromnym słowem do dalszego marszu ,że warto pomaszerować w stronę domu ,domu dziadków ,rodziców.Ten dom ich ,ten świat - był ich życiem .Pojawili się i zniknęli- jak w teatrze na scenie ,kurtyna opadła ,zgasły światła.Ta ich nadzieja wiązała się ze strachem czy jeszcze uda im się" zagrać" w życie na tej ich ukochanej , wołyńskiej "scenie"Ich nadzieja wiązała się ze strachem ku przyszłości i żalem za stratą ich rodzinnych stron. .Sama wiedza nie wystarczy- pomaga jej zaangażowanie, tak prosto i od serca.Pamiętajmy o nich tych , których już nie ma i o nas wołyńskich dzieciach i wnukach- wspierajmy się razem.Będziemy wspólnie tęsknić.
Czym byli nasi ? wołyńskie rodziny - widzami na scenie ,tylko sztuka była źle obsadzona,skończyła się tragicznie.Gdy weszło szczęście ( a byli tam szczęśliwi)tam zawiść , zło rozpoczyna oblężenie.Jest to skaliste dno prawdy-dotyczące potrzeby i umiejętności przepraszania.
Będziemy wspólnie świętować 600 lecie Rymacz i Jagodzina -nieobecni i Ci co przybędą .Panu Krzysztofowi podziękujmy za zaangażowanie fizyczne i emocjonalne,i przede wszystkim za rozwój edukacyjny i bezinteresowną pracę.

Autor wpisu:
Elżbieta Miśkiewicz
Data:
2018-08-24 17:44:10
e-mail:
ela1misk@o2.pl
Strona www:
Wzruszyłam się i popłakałam. Mamo, pięknie piszesz.

Autor wpisu:
Agnieszka
Data:
2018-08-24 13:46:25
e-mail:
agnieszka.slusarczyk78@gmail.com
Strona www:
Witam dzrodzy Kresowianie. Dziękuję pani Krystynie za przepiękny wpis. "Oni" tam są szczęśliwi. Żyją w blasku chwały Pana. Nam pozostały ku przestrodze dni potwornej zbrodni, ale także piękne wspomnienia, opowieści i tradycje. Nikt nam tego nie odbierze. Nie odbierze pamięci o przodkach. Pozdrawiam serdecznie, Agnieszka

Autor wpisu:
Krystyna Rybicka
Data:
2018-08-23 17:31:41
e-mail:
kryb51@op.pl
Strona www:
Często śnią mi się Rymacze. Teraz, po majowej pielgrzymce - śnią się inaczej. Nie ma już niezamieszkałych, zarośniętych przestrzeni po których hula wiatr wyciskając łzy. Teraz - to są dawne Rymacze: chodzimy sobie, żywi i umarli po wsi i spotykamy coraz to nowych Bliskich-Kochanych. Oto na spotkanie wychodzi mój Dziadzio, drobny, niepozorny ale z sercem na dłoni DOBRYJ STACH i dołącza do naszej grupy i już rozkłada ręce na powitanie, bo oto - również drobna i niepozorna - wychodzi ze sklepu Buzia BABCIA RAKÓWCZENKA. Buzio stoi na progu i kłania nam się nisko, ale nie wchodzimy. Mamy jeszcze dużo do obejrzenia, zabieramy tylko ze sobą KORNIJCZUKÓW i idziemy dalej. A wszędzie witają nas znajomi mieszkańcy i albo dołączają do nas, albo uśmiechają się z otwartych okien lub machają zza sztachet. Oto sto przed swoim domem MUDRYJ PETRO zwany tak z powodu umiejętności doradzania w sprawach trudnych i wita się z nami radośnie.
I tak zbieramy po drodze coraz to nowych ludzi i nasz pochód robi się coraz liczniejszy.
- to wszyscy z Rymacz, dziadziu?-pytam zdumiona, oglądając się za siebie.
-z Rymacz, z Jagodzina i z sąsiednich wsi ale nie dam rady wymienić ci wszystkich. O, ten, to MATRON-Petruk z Terebejek - mówi Dziadzio - i MATROS-Stachniuk i BIŁYJ i KUROCZKA...A ten z boku to DEMKO i SZKOPKA. a za nimi MOROZ i MILIŃKIJ, i WORONA, i CYLORKA...
Pamiętajcie o nas -mówi Dziadzio pod koniec wędrówki - ale nie martwcie się. To w waszym świecie wszystko jest inaczej. W naszym Rymacze są takie jak były i wszystko jest na swoim miejscu: Bug, Oko, Hapka droga do kościoła... Zawiadowca Bondaruk jak dawniej odprawia pociągi z Dorohuska. na boisku szkolnym bawią się dzieci a z klasy dobiega pieśń śpiewana na głosy... W niedzielę twoja mama - mówi Dziadzio - jak zawsze idzie na sumę i jak zawsze wchodzi na chór a organista KOCZY jak zawsze nerwowo potrząsa skrzypkami słysząc niedoskonałość w głosie któregoś chórzysty. A pod wieczór - mówi Dziadzio - siadamy przed domem, twój tato brzdąka na mandolinie a mama z RÓZIO i FRANKIEM śpiewajo na głosy. I tak będzie do końca świata -kończy Dziadzio, a wszyscy uśmiechają się i machają na pożegnanie.
-Nu, budtie zdorowy.
-Do następnego snu, Dziadziu.

Zapomniałam zapytać Dziadka czy cała ta Jagodzińsko-Rymacko-Okoliczna pielgrzymka będzie obecna 7 września w Chełmie. I myślę sobie, że tak! Stawią się wszyscy w komplecie, przeczytają z wdzięcznością tekst na nowej, poświęconej Ich pamięci tablicy i razem ze swoimi potomkami zaśpiewają. Jakiż to będzie piękny chór!

Panu Krzysztofowi, współorganizatorom i wszystkim którzy pomogli w organizacji Zjazdu życzę, aby ten przysłowiowy ostatni guzik na który zapięta będzie uroczystość - wytrzymał i żeby wszystko pięknie się udało, a uczestnikom Zjazdu - wzruszających spotkań i głębokich przeżyć. Pozdrawiam serdecznie. KR

Autor wpisu:
Michał Tomasz Czerwonka
Data:
2018-08-16 23:32:27
e-mail:
harley@onet.eu
Strona www:
Pomimo ciągłej podróży- pracy po Europie pojawię się na VII Zjeździe Kresowian, chociażby po to, żeby spotkać znajomych z podróży po Kresach, powspominać i zaplanować nowe pielgrzymki. Podziwiam wytrwałość organizatorów i wspieram dobrym słowem. Czy będzie Medowucha i jakieś młode Kresowianki? Do zobaczenia na Zjeździe! M.Czerwonka

Autor wpisu:
Piotr Szelągowski
Data:
2018-07-19 17:35:08
e-mail:
bezprzesady.1@gmail.com
Strona www:
http://www.11lipca.com
Dzień dobry - zapraszam do współpracy. Wielkopolskie Stowarzyszenie Kresowe zajmuje się propagacja informacji o Kresach Wschodnich i o Ludobójstwie na Kresach. Pozdrawiam i zapraszam na nasza stronę, ale też i na mojego bloga, którego prowadzę od 10 lat - temat kresowy jest tam często poruszany: www.bezprzesady.com

Autor wpisu:
Elzbieta Gajer (mama z d.Weremko)
Data:
2018-07-08 23:22:10
e-mail:
elzgajer@gmail.com
Strona www:
Dzieki Krzysztofie za wszystko co robisz , by podtrzymc pamiec o naszych kresowych przodkach. Wielu z nich zostalo w bestialski sposob pomordowanych i trudno nawet znalezc miejsca gdzie zostali pogrzebani. Wiele osob , ktore uratowaly sie z tej rzezi (w tym moja S.P. Babcia Antonina Kapelan-Weremko) nidgy nie zapomnialy tych strasznych czasow.Nie zapomnimy tez o nich i godnie uczcijmy 75 juz Rocznice tych nieludzkich mordow .Modlmy sie za dusze tych niewinnych meczennikow.

Ela Staszkiewicz-Gajer

Autor wpisu:
Bartosz Krzeszowiec
Data:
2018-07-05 22:46:55
e-mail:
Strona www:
Ostatni świadkowie zbrodni ludobójstwa którego dokonali Ukraińcy w straszliwy sposób mordujac wszystkie polskie wsie Ostatni świadkowie to żywa historia Niech oglądając młodzi ludzie trzeba poznać historie Wolynia Dzięki tej stronie poznałem historie mojej rodziny w pobliskich Ostrowkach wymordowano rodzinę mojej babci Dziękuję Matce Polskiej i reżyserowi filmu K Koltunowi

Autor wpisu:
Michał Patryk Sadłowski
Data:
2018-06-15 13:35:33
e-mail:
m.sadlowski@ipw.com.pl
Strona www:
http://https://www.facebook.com/michalsadlowskiowschodzie
Pielęgnowanie pamięci o Kresach, a zwłaszcza o wielowiekowych tradycjach wielonarodowości oraz wielokulturowości, stanowi niezbędny element rozwoju i zachowania polskiej kultury narodowej. Cieszy inicjatywa i działalność p. K. Kołtuna i środowisk z nim współpracujących. Miejmy nadzieję, że młodzi ludzie, w których rękach leży przyszłość tego kraju, nie zapomną o Kresach.

Autor wpisu:
Krzysztof Dąbrowski
Data:
2018-06-15 12:39:34
e-mail:
simplyred2004@tlen.pl
Strona www:
Witam serdecznie.Strona przepięknie stworzona..Wielki szacunek dla Krzysztofa oraz Rafała Kołtun.
Jestem wnukiem Św.p.mojej babci Heleny Iwańczuk z domu Kornijczuk z Jagodzin oraz Św.p. dziadka Franciszka Iwańczuka z Rymacz.
Pozdrawiam serdecznie

Autor wpisu:
Krystian
Data:
2018-06-15 11:56:00
e-mail:
Strona www:
Świetna robota z tą stroną.
Sąsiednia - prawie wołyńska - Dubienka pozdrawia.

Autor wpisu:
Dariusz Butyrowski
Data:
2018-06-15 07:10:39
e-mail:
darek@gmx.de
Strona www:
Kresy, kraina naszych przodków na zawsze z naszych sercach.

Autor wpisu:
Krystyna Rybicka, Bożena Turkowska
Data:
2018-05-16 21:42:33
e-mail:
Strona www:
PANU KRZYSZTOFOWI I WSZYSTKIM WSPANIAŁYM LUDZIOM KTÓRZY OTACZALI NAS OPIEKĄ W CZASIE PIELGRZYMKI DO ZIEMI OJCÓW NASZYCH - DZIĘKUJEMY!

Autor wpisu:
BARTOSZ KRZESZOWIEC
Data:
2018-04-19 02:04:00
e-mail:
Strona www:
PODZIEKOWANIA WSZYSTKIM MLODYM POTOMKOM KTORZY CZERPIA SILE Z OJCOWIZNY PRZODKOW

Autor wpisu:
Jacek Iwko
Data:
2018-04-12 13:33:52
e-mail:
jacek.i@interia.pl
Strona www:
Serdecznie dziękuję Autorom za ich stronę www i wielką pracę, jaką wykonali i wciąż wykonują. Moi dziadkowie pochodzili z Kątów (bądź okolic, nie potrafię dokładnie zlokalizować), więc ta strona jest dla mnie szczególna. Pozdrawiam Autorów i wszystkich Czytelników.

1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, >